

Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed
Trzymaj się Brachu! Trzymam kciuki.mocny2_3 pisze: ↑08-07-2025, 13:11Wracając do mojej historii, spotkałem sie z nią, spotykamy sie ciągle, tak często jak sie da.Nie można powiedzieć że do końca mi wybaczyła i nabrała zaufania bo po takim czymś sie nie da.Natomiast jest do tej pory w szoku jak taka osoba jak ja mogła ukrywać się za czyjąś twarzą, okłamywac i tak kombinowac.Jutro jedziemy z jej synem na Morawe na wiszący most, przy okazji zrobimy góry sowie.Układa sie to zajebiście, ja chodze na terapie(nie mówie o alkoholowej). Od naszego spotkania nie ruszyłem grama alko, można powiedzieć że jestem szcześliwy.Hejterom i ludziom będącym za dziekuje, czegoś mnie to nauczyło.Dała mi szanse, przeprosiłem, odbyliśmy godziny rozmów o tym wszystkim i teraz ja daje z siebie maksa by to naprawić.Pozdro
Pamietaj stary, zaufanie buduje się latami, niszczy w sekunde i odzyskuje cała wiecznosc.mocny2_3 pisze: ↑08-07-2025, 13:11Wracając do mojej historii, spotkałem sie z nią, spotykamy sie ciągle, tak często jak sie da.Nie można powiedzieć że do końca mi wybaczyła i nabrała zaufania bo po takim czymś sie nie da.Natomiast jest do tej pory w szoku jak taka osoba jak ja mogła ukrywać się za czyjąś twarzą, okłamywac i tak kombinowac.Jutro jedziemy z jej synem na Morawe na wiszący most, przy okazji zrobimy góry sowie.Układa sie to zajebiście, ja chodze na terapie(nie mówie o alkoholowej). Od naszego spotkania nie ruszyłem grama alko, można powiedzieć że jestem szcześliwy.Hejterom i ludziom będącym za dziekuje, czegoś mnie to nauczyło.Dała mi szanse, przeprosiłem, odbyliśmy godziny rozmów o tym wszystkim i teraz ja daje z siebie maksa by to naprawić.Pozdro
Chyba nie ma czegoś takiego zdefiniowanego.
To przerażające.backslifer pisze: ↑22-07-2025, 13:00Tak jak kolega wyzej pisze, roznie bywa. Natomiast jeszcze warto dodac, ze jak ktos juz wszedl na etap picia ciagami, to praktycznie w kazdym przypadku ciagi z czasem sie wydluzaja, a przerwy miedzy nimi skracaja.
Jest bardzo, bardzo mało prawdopodobne, by móc puc z umiarem będąc alkoholikiem. Po przerwie nigdy nie zaczyna się od zera, tylko od ostatnich dawek.Yohn_Edward_Yancey pisze: ↑27-07-2025, 19:16Myślałem, że po przerwie będę mógł wypić maksymalnie pięć piw w plenerze przy kilku koncertach, ale jednak nie mam kontroli nad tym i znowu sam siebie oszukałem.
Przez ostatnie pięć tygodni tylko do filmu czasem wypijałem jedno piwo z dziewczyną, nie mając ochoty na więcej.
Od jutra kolejny tydzień pracy nad trzeźwością
Dokladnie: przerażające. Jest dłużej i więcej. Ja miałem po kilka grubych miesięcy. Nierzadko litr dziennie, i to nawet nie cały dzień, lecz popołudnie.Ascetic pisze: ↑22-07-2025, 13:01To przerażające.backslifer pisze: ↑22-07-2025, 13:00Tak jak kolega wyzej pisze, roznie bywa. Natomiast jeszcze warto dodac, ze jak ktos juz wszedl na etap picia ciagami, to praktycznie w kazdym przypadku ciagi z czasem sie wydluzaja, a przerwy miedzy nimi skracaja.
To troche nie do konca tak. Slyszalem wiele historii nawrotow, ktore wygladaly tak, ze za pierwszym razem czlowiek wypil jedno piwo, potem nawet zrobil sobie 2-3 tygodnie przerwy, potem coraz wiecej i coraz wiecej i wrocil do punktu wyjscia ale nie od razu. Oczywiscie w koncu, szybciej niz pozniej, wrocil do punktu wyjscia i stracil kolejne pare lat.
To co napisałem to skrót myślowy, jest tak jak piszesz.backslifer pisze: ↑06-08-2025, 08:41Wiec takie sprecyzowanie - nie trzeba zaczac od takich dawek z jakimi sie wczesniej skonczylo, ale w niedlugim czasie sie do nich wroci.