Nie bede sie sprzeczal, widocznie jestes genetycznym freakiem z dosc niebezpiecznym syndromem metabolicznym w postaci mocno przyspieszonego metabolizmu, w tym wypadku glodowki sa dla ciebie smiertelnym niebezpieczenstwem i ja bym je odpuscil gdybym mial metabolizm myszy laboratoryjnej.ŚWIAT BEZ KOŃCA pisze: ↑24-02-2025, 17:54To wszystko bardzo mądre jest i tak jak mówiłem, wiem że tak w książkach jest napisane, ale:Triceratops pisze: ↑23-02-2025, 17:01Robiles analize tkanki tluszczowej, miesniowej i wody przed i po? Czy tylko tak ci się wydaje?
Wiesz, ze w watrobie i tkankach jest tzw pula metaboliczna aminokwasow? Nie wspomne juz ze z ewolucyjnego punktu widzenia to by oznaczalo zaglade gatunku, bo w okresach dlugiego glodu utrata miesni juz po 3 dniach i postepujaca by oznaczala niemoznosc polowan itp
Nawet ta ostatnio popularna autofagia (czyli ssmozjadanie w skrocie)
wg badan odpala dopiero po ok 4 dobach
1. Tym razem po prostu zmierzyłem sobie bicepsa i klatkę przed i po - nie mam na nich żadnego tłuszczu bo szczupły jestem dość - niestety ubytek był widoczny. Dwa-trzy dni po zakończeniu spróbowałem się na drążku i nie byłem w stanie wykonać serii, którą zrobiłem przed rozpoczęciem.
2. Przy poprzedniej głodówce lata temu byłem akurat na badaniach u lekarza (nie wiedział że robię głodówkę), powiedział jasno: ten wskaźnik mówi, że jest pan w ketozie, a ten mówi, że jako paliwo używane są mięśnie.
Od razu mówię, że tak, rozumiem, z ewolucyjnego punktu widzenia analizy tkanki tłuszczowo-wodno-mięśniowo-autofagiczno-zagładogatunkowej to niemożliwe i nie ma prawa się zdarzyć, no tylko że się zdarzyło, a bardziej jednak polegam na tym co widzę przed lustrem, co jestem w stanie ćwiczyć i na własnych badaniach, niż na autorze książki.
Mierzenie obwodow jak juz pisalem, jeden gram glikogenu lapie 4 gramy wody, jak zobaczysz (w ksiazkach albo internecie), ze miesnie to ok 75% wody to moze wszystko sie ulozy w logiczna calosc i jednak nie tracisz tych cennych miesni. Ale to tak tylko z kronikarskiego obowiazku wspomnialem.






