SEN I JEGO JAKOŚĆ
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed
- ŚWIAT BEZ KOŃCA
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 12152
- Rejestracja: 27-08-2018, 10:24
SEN I JEGO JAKOŚĆ
Siemanko,
Z pewnej okazji postanowiłem założyć taki temat.
Spałem w życiu w wielu niewiarygodnie różnych miejscach, zwłaszcza będąc w drodze, w zasadzie to rzadko kiedy można było mówić o dachu nad głową, ale to nie o tym teraz mowa.
Zawsze miałem problemy ze snem, mimo, że wydaje mi się, że same działania nie są złe - kawa tylko do ok. 14.00, żadnej elektroniki na 1-2 h przed snem, zatyczki w uszach (jestem dość wrażliwy na hałasy) itd.
Czasami jednak trafiam w podróży do miejsc, w których śpię niewiarygodnie dobrze i ciężko znaleźć na to wyjaśnienie. Parę miesięcy temu byłem we Wiedniu i AirBNB które wynajęliśmy wyglądało, delikatnie mówiąc, kiepsko - kołdra nie pachniała najlepiej, w łazience grzyb, wiele można by opowiadać. Byłem niezadowolony i źle nastawiony, jednak spałem DOSKONALE - potrafiłem zasnąć w ciągu 5 minut i nie ruszyć się niemalże aż do pobudki.
Wczoraj przybyliśmy do innego miejsca, podobna historia. Co prawda nie jest tu brudno, jest czysto, po prostu wszystko jest bardzo stare. Metalowa rama łóżka, nakrycie na łóżku pamięta czasy, gdy Gmoch trenował Panathinaikos Ateny. Gdy próbowalem wysunąć szufladę, to się rozleciała. Niemniej bardzo prędko nabrałem przekonania, że będę tu spał dobrze, i to sprawdziło się. Ciało wychwyciło coś, czego rozum nie potrafi. Spałem jak kamień.
Zanim ktoś zażartuje, że może po prostu potrzebuję syfu i brudu do spania, to mimo wszystko te miejsca nie trafiłyby do top 5 ruder, w których spałem;) Ani to nie tak, że w ładnych miejscach śpię źle.
A jak tam z wami?
Jak śpicie sami z siebie?
Jak po alkoholu?
Jak dbacie o higienę snu?
Z pewnej okazji postanowiłem założyć taki temat.
Spałem w życiu w wielu niewiarygodnie różnych miejscach, zwłaszcza będąc w drodze, w zasadzie to rzadko kiedy można było mówić o dachu nad głową, ale to nie o tym teraz mowa.
Zawsze miałem problemy ze snem, mimo, że wydaje mi się, że same działania nie są złe - kawa tylko do ok. 14.00, żadnej elektroniki na 1-2 h przed snem, zatyczki w uszach (jestem dość wrażliwy na hałasy) itd.
Czasami jednak trafiam w podróży do miejsc, w których śpię niewiarygodnie dobrze i ciężko znaleźć na to wyjaśnienie. Parę miesięcy temu byłem we Wiedniu i AirBNB które wynajęliśmy wyglądało, delikatnie mówiąc, kiepsko - kołdra nie pachniała najlepiej, w łazience grzyb, wiele można by opowiadać. Byłem niezadowolony i źle nastawiony, jednak spałem DOSKONALE - potrafiłem zasnąć w ciągu 5 minut i nie ruszyć się niemalże aż do pobudki.
Wczoraj przybyliśmy do innego miejsca, podobna historia. Co prawda nie jest tu brudno, jest czysto, po prostu wszystko jest bardzo stare. Metalowa rama łóżka, nakrycie na łóżku pamięta czasy, gdy Gmoch trenował Panathinaikos Ateny. Gdy próbowalem wysunąć szufladę, to się rozleciała. Niemniej bardzo prędko nabrałem przekonania, że będę tu spał dobrze, i to sprawdziło się. Ciało wychwyciło coś, czego rozum nie potrafi. Spałem jak kamień.
Zanim ktoś zażartuje, że może po prostu potrzebuję syfu i brudu do spania, to mimo wszystko te miejsca nie trafiłyby do top 5 ruder, w których spałem;) Ani to nie tak, że w ładnych miejscach śpię źle.
A jak tam z wami?
Jak śpicie sami z siebie?
Jak po alkoholu?
Jak dbacie o higienę snu?
If you do everything right, there will be no struggle.
If you struggle, you're not doing something right.
If you struggle, you're not doing something right.
- Triceratops
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 18561
- Rejestracja: 25-05-2006, 20:33
- Lokalizacja: Impossible Debility
- Żułek
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 15781
- Rejestracja: 10-07-2013, 15:43
- Lokalizacja: from hell
Re: SEN I JEGO JAKOŚĆ
Mocarne knury w butach biegają po lesie z połówkami melona na głowach wykrzykując pod adresem maciory jestem chomikiem z azbestu.
memberlist.php?mode=&sk=d&sd=d#memberlist
memberlist.php?mode=&sk=d&sd=d#memberlist
- Medard
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 10399
- Rejestracja: 22-04-2017, 19:15
- Lokalizacja: Prag
Re: SEN I JEGO JAKOŚĆ
post zniknął niczym sen 

Ostatnio zmieniony 06-01-2025, 00:19 przez Medard, łącznie zmieniany 1 raz.
Die Welt ist meine Vorstellung.
- Triceratops
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 18561
- Rejestracja: 25-05-2006, 20:33
- Lokalizacja: Impossible Debility
- Medard
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 10399
- Rejestracja: 22-04-2017, 19:15
- Lokalizacja: Prag
- Żułek
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 15781
- Rejestracja: 10-07-2013, 15:43
- Lokalizacja: from hell
Re: SEN I JEGO JAKOŚĆ
nocom się to nogi pocom 

Mocarne knury w butach biegają po lesie z połówkami melona na głowach wykrzykując pod adresem maciory jestem chomikiem z azbestu.
memberlist.php?mode=&sk=d&sd=d#memberlist
memberlist.php?mode=&sk=d&sd=d#memberlist
-
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 10140
- Rejestracja: 30-03-2008, 17:30
- Lokalizacja: Trockenwald
Re: SEN I JEGO JAKOŚĆ
Czy to jest temat o polucji?
- Triceratops
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 18561
- Rejestracja: 25-05-2006, 20:33
- Lokalizacja: Impossible Debility
Re: SEN I JEGO JAKOŚĆ
No wlasnie. Pewnie nie zaplacony podatek od tego rozebranego domu. Albo tam byly zwloki jak rozebraliscie ten dom....pytan wiecej niz odpowiedzi
woodpecker from space
- tomekw48
- w mackach Zła
- Posty: 897
- Rejestracja: 30-10-2018, 23:45
- Sgt. Barnes
- zahartowany metalizator
- Posty: 6194
- Rejestracja: 13-07-2012, 07:37
Re: SEN I JEGO JAKOŚĆ
Mi wystarczy kilka stron ulubionej książki tak po 23:00 i spie jak kamień. I codziennie 30 min drzemka po południu. Zregenerowany jestem perfekcyjnie. Polecam. Robert Makłowicz. 
Prawdziwy mężczyzna powinien być...ogolony i ciut, ciut pijany.
Bolesław Wieniawa-Długoszowski.
Bolesław Wieniawa-Długoszowski.
- Triceratops
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 18561
- Rejestracja: 25-05-2006, 20:33
- Lokalizacja: Impossible Debility
- Sgt. Barnes
- zahartowany metalizator
- Posty: 6194
- Rejestracja: 13-07-2012, 07:37
Re: SEN I JEGO JAKOŚĆ
I dieta Panie, dieta jest najważniejsza 
Prawdziwy mężczyzna powinien być...ogolony i ciut, ciut pijany.
Bolesław Wieniawa-Długoszowski.
Bolesław Wieniawa-Długoszowski.
- Olo
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 2310
- Rejestracja: 27-11-2001, 11:41
- Lokalizacja: Lublin
- Kontakt:
Re: SEN I JEGO JAKOŚĆ
Nie wiem co to są problemy z zasypianiem. Serio. To jeden z ostatnich problemów w życiu jaki mogę mieć. Zasypiam zazwyczaj w ciągu kilku minut w każdych warunkach. Jeżeli miałbym wyszukać jakiś problem w tym temacie to dotyczy sytuacji odwrotnej - tzn nie chciałbym tak łatwo zasypiać, gdy chcę np. popracować dłużej wieczorem. To jest tak, że w jednej chwili wydaje mi się, że jestem totalnie rozbudzony, a za 10 minut odcina mi całkowicie prąd i nie ma mowy abym był już wtedy w stanie cokolwiek zrobić. Plus jest taki, że nie mam za to problemu z bardzo wczesnym wstawaniem.
Życie światów jest ryczącą rzeką, ale Ziemia jest sadzawką i stawem.
Znak zagłady jest wypisany na waszych czołach – jak długo będziecie się opierać ukłuciom szpilek?
Znak zagłady jest wypisany na waszych czołach – jak długo będziecie się opierać ukłuciom szpilek?
- SODOMOUSE
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 11115
- Rejestracja: 21-06-2006, 20:27
- Lokalizacja: POSERSnań
Re: SEN I JEGO JAKOŚĆ
Nigdy sen nie był jakimś moim hobby. Bardzo mało sypiam, zazwyczaj 00:0 i godz.5 już oczy jak 5 zł.
Często na siłę, o tej umownej 00 próbuję zasnąć, może przez 30 minut uda się zasnąć....ale to długi proces.
Musi być kompletna cisza. Nawet tykający zegarek jest wyjebany do drugiego pokoju, bo przeszkadza.
Jedynym pozytywnym aspektem spania, to dla mnie jakieś senne przygody, zdarzenia, przyśnienie się jakiejś abstrakcji,
która przez kilka dni trzyma i daje przemyślenia, wizje....Nie padam ze zmęczenia nigdy przez ten krótki sen, zawsze pełne ADHD i pełen nakurw muzyczny przez ponad 20 h na dobę. XD
Leję z maśloków, którzy w pracy od 14tej ziewają, i zapowiadają, że zaraz po przyjściu do chaty idą w kimę, bo ledwo żyją.
A niekiedy śpią do rana dnia następnego z przebudzeniem na lanie...." A jak przyjdzie weekend, to sobie dopiero odeśpię!"
Widły i piec dla zdechlaków.
Często na siłę, o tej umownej 00 próbuję zasnąć, może przez 30 minut uda się zasnąć....ale to długi proces.
Musi być kompletna cisza. Nawet tykający zegarek jest wyjebany do drugiego pokoju, bo przeszkadza.
Jedynym pozytywnym aspektem spania, to dla mnie jakieś senne przygody, zdarzenia, przyśnienie się jakiejś abstrakcji,
która przez kilka dni trzyma i daje przemyślenia, wizje....Nie padam ze zmęczenia nigdy przez ten krótki sen, zawsze pełne ADHD i pełen nakurw muzyczny przez ponad 20 h na dobę. XD
Leję z maśloków, którzy w pracy od 14tej ziewają, i zapowiadają, że zaraz po przyjściu do chaty idą w kimę, bo ledwo żyją.
A niekiedy śpią do rana dnia następnego z przebudzeniem na lanie...." A jak przyjdzie weekend, to sobie dopiero odeśpię!"
Widły i piec dla zdechlaków.
NYCHTS
https://www.youtube.com/watch?v=0aItxEaNx4o
Zygmunt Konieczny - Jańcio Wodnik (1994)
https://www.youtube.com/watch?v=CEqmNme7TF4
https://www.youtube.com/watch?v=0aItxEaNx4o
Zygmunt Konieczny - Jańcio Wodnik (1994)
https://www.youtube.com/watch?v=CEqmNme7TF4
-
- w mackach Zła
- Posty: 769
- Rejestracja: 02-01-2011, 22:21
Re: SEN I JEGO JAKOŚĆ
Z bezsennoscia miewam okresowe ciezkie problemy, zaczelo sie po studiach i robotce w systemice 24h/48h, rok pozniej mialem chyba najgorszy czss pod tym wzgledem - po robotce wracalem rano ok. 7:00; przespalem godzinke dwie w czasie ktorych junior sie obudzil i bylo po spanku.
Pozniej mi sie te pory snu totalnie rozkalibrowaly - nie moglem zasypiac ani w nocy ani w dzien; lezenie przez cala noc i myslenie kiedy to przyjdzie, frustracja zmeczenie I tak dzien za dniem, rano budzac sie jak zombie. Horror.
W miedzyczasie rozpoczelismy budowe domku, po pracy wielokeotnie przyjezdzalem na dzialeczke cos tam podzialac, podrobic - wieczorem czesto mine energia rozsadzala tak wiec cwiczylem lub biegalem - wydawaloby sie, ze po tak aktywnym dniu czlowiek jebnie sie na prycz I zasnie migiem w szmatach. Dosc szokujace, ze nie - zaczalem testowac wszystkie dostepne suplementy naturalne poprawiajace sen, z wyciagami z waleriany, melisy, chmielu z melatonina itp.
Z mojego punktu widzenia to wszystko sa smieci I strata kasy jezeli dopadnie cie powazny problem ze snem, czasem z przyzwyczajenia melise zaparzam aczkolwiek do zasniecia najlepiej robi ksiazka.
Byl okres krytyczny, gdy poszedlem krok dalej i zaczalem stosowac benzodiazepiny po uprzedniej konsultacji ze szpecem, czyli cos ala psychotropy - momentalnie zasypialem, spiac do rana natomiast nie polecam bo podobno uzalezniaja i skutkiem ubocznym jest otepienie przez kilka godz.po pobudce; szybko z tego zrezygnowalem zmniejszajac dawki i eliminujac po kilku tyg.z dziennego "jadlospisu".
Zlotego srodka chyba nie ma, bo to jest kwestia raczej indywidualna - jak jest za duzo nerwow, w glowie sie kotluje i jest balagan to pewnie przenosi sie to na jakosc snu; tak jest w moim przypadku i wielu, z ktorymi mialem okazje pogadac na ten drazniacy temat.
Ale nawyki o ktorych wspominal Karkas pomagaja - rowniez stosuje ban na Telefon/TV/mocne swiatlo przynajmniej 1h prized snem, malo pije i spozywam pod wieczor, na noc ustawiam niska temp.w pokoju i oczywiscie lekturka co noc. Jest o wiele lepiej niz kiedys, mimo ze rzadko przesypiam cala noc, czesto wybudzam sie w srodku. That's all.
Pozniej mi sie te pory snu totalnie rozkalibrowaly - nie moglem zasypiac ani w nocy ani w dzien; lezenie przez cala noc i myslenie kiedy to przyjdzie, frustracja zmeczenie I tak dzien za dniem, rano budzac sie jak zombie. Horror.
W miedzyczasie rozpoczelismy budowe domku, po pracy wielokeotnie przyjezdzalem na dzialeczke cos tam podzialac, podrobic - wieczorem czesto mine energia rozsadzala tak wiec cwiczylem lub biegalem - wydawaloby sie, ze po tak aktywnym dniu czlowiek jebnie sie na prycz I zasnie migiem w szmatach. Dosc szokujace, ze nie - zaczalem testowac wszystkie dostepne suplementy naturalne poprawiajace sen, z wyciagami z waleriany, melisy, chmielu z melatonina itp.
Z mojego punktu widzenia to wszystko sa smieci I strata kasy jezeli dopadnie cie powazny problem ze snem, czasem z przyzwyczajenia melise zaparzam aczkolwiek do zasniecia najlepiej robi ksiazka.
Byl okres krytyczny, gdy poszedlem krok dalej i zaczalem stosowac benzodiazepiny po uprzedniej konsultacji ze szpecem, czyli cos ala psychotropy - momentalnie zasypialem, spiac do rana natomiast nie polecam bo podobno uzalezniaja i skutkiem ubocznym jest otepienie przez kilka godz.po pobudce; szybko z tego zrezygnowalem zmniejszajac dawki i eliminujac po kilku tyg.z dziennego "jadlospisu".
Zlotego srodka chyba nie ma, bo to jest kwestia raczej indywidualna - jak jest za duzo nerwow, w glowie sie kotluje i jest balagan to pewnie przenosi sie to na jakosc snu; tak jest w moim przypadku i wielu, z ktorymi mialem okazje pogadac na ten drazniacy temat.
Ale nawyki o ktorych wspominal Karkas pomagaja - rowniez stosuje ban na Telefon/TV/mocne swiatlo przynajmniej 1h prized snem, malo pije i spozywam pod wieczor, na noc ustawiam niska temp.w pokoju i oczywiscie lekturka co noc. Jest o wiele lepiej niz kiedys, mimo ze rzadko przesypiam cala noc, czesto wybudzam sie w srodku. That's all.
- Żułek
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 15781
- Rejestracja: 10-07-2013, 15:43
- Lokalizacja: from hell
Re: SEN I JEGO JAKOŚĆ
ja tam od zawsze słabo spałem, przywykłem, czasem chodze jak zombi jakiś a czasem nie
śpie krótko ok 5 godzin ale dosyć mocno, kiedyś pamiętam po drugiej strony ulicy palił się stary pustostan w nocy, przyjechały 2 wozy strażackie na sygnale, zaparkowały praktycznie pod moim oknem, obudziły pół osiedla a ja się dowiedziałem dopiero rano kiedy starzy mnie się pytali czy się wyspałem
no akurat wtedy się wyspałem

śpie krótko ok 5 godzin ale dosyć mocno, kiedyś pamiętam po drugiej strony ulicy palił się stary pustostan w nocy, przyjechały 2 wozy strażackie na sygnale, zaparkowały praktycznie pod moim oknem, obudziły pół osiedla a ja się dowiedziałem dopiero rano kiedy starzy mnie się pytali czy się wyspałem


akurat to mnie nie działa, jest zupełnie odwrotnie
Mocarne knury w butach biegają po lesie z połówkami melona na głowach wykrzykując pod adresem maciory jestem chomikiem z azbestu.
memberlist.php?mode=&sk=d&sd=d#memberlist
memberlist.php?mode=&sk=d&sd=d#memberlist
- SODOMOUSE
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 11115
- Rejestracja: 21-06-2006, 20:27
- Lokalizacja: POSERSnań
Re: SEN I JEGO JAKOŚĆ
to chyba kwestie indywidualne. Ja też już wszystko kiedyś przerabiałem, by coś naprawić. I nic.
Doszedłem do wniosku, że gdyby było trzeba, to organizm sam się upomni i do snu skłoni. Kilkanaście lat już działam w takim trybie skąpego snu, funkcjonuję bez problemu, nie padam na ze zmęczenia, śpię symbolicznie. A podobno senioralnie to już lepiej nie będzie w tej materii. Sporo się ruszam, odpowiednia dieta, używki 2-3 razy w miesiącu, głodówki, suplementy. Może to też powód, że na speedzie życie płynie....
Doszedłem do wniosku, że gdyby było trzeba, to organizm sam się upomni i do snu skłoni. Kilkanaście lat już działam w takim trybie skąpego snu, funkcjonuję bez problemu, nie padam na ze zmęczenia, śpię symbolicznie. A podobno senioralnie to już lepiej nie będzie w tej materii. Sporo się ruszam, odpowiednia dieta, używki 2-3 razy w miesiącu, głodówki, suplementy. Może to też powód, że na speedzie życie płynie....
NYCHTS
https://www.youtube.com/watch?v=0aItxEaNx4o
Zygmunt Konieczny - Jańcio Wodnik (1994)
https://www.youtube.com/watch?v=CEqmNme7TF4
https://www.youtube.com/watch?v=0aItxEaNx4o
Zygmunt Konieczny - Jańcio Wodnik (1994)
https://www.youtube.com/watch?v=CEqmNme7TF4
- ŚWIAT BEZ KOŃCA
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 12152
- Rejestracja: 27-08-2018, 10:24
Re: SEN I JEGO JAKOŚĆ
Inny problem - mam, zdaje się, rodzinnie, słaby pęcherz. Nawet jak kończę picie o 21, a kładę się o 23-24, to i tak 1-2 na noc wstaję siku, jak jest dobrze to raz, jak jest niedobrze to trzy, ale bardzo rzadko zdarza mi się nie wstać wcale. Powiedziałem o tym kumplowi i był zdziwiony, bo on nie wstaje prawie nigdy. Zazdroszczę. Zwłaszcza, że z wiekiem to się zwykle pogarsza.
If you do everything right, there will be no struggle.
If you struggle, you're not doing something right.
If you struggle, you're not doing something right.
- Żułek
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 15781
- Rejestracja: 10-07-2013, 15:43
- Lokalizacja: from hell
Re: SEN I JEGO JAKOŚĆ
ja tam w sumie próbowałem raczej nie wiele a jakiś specjalnie zdrowy tryb zycia raczej nie prowadze 
chociaz używki od lat to nie moja bajka więc przynajmniej tyle dobrego
leków też raczej unikam, najwyżej jakieś skrajne przypadki, kiedyś mogłem nie spać po 2-3 dni za dzieciaka, teraz bym chyba zdechł albo zwariował, moja babka i ciotka ćpają na spanie dzień w dzień od xxx lat i słabo to wygląda

chociaz używki od lat to nie moja bajka więc przynajmniej tyle dobrego

leków też raczej unikam, najwyżej jakieś skrajne przypadki, kiedyś mogłem nie spać po 2-3 dni za dzieciaka, teraz bym chyba zdechł albo zwariował, moja babka i ciotka ćpają na spanie dzień w dzień od xxx lat i słabo to wygląda
Mocarne knury w butach biegają po lesie z połówkami melona na głowach wykrzykując pod adresem maciory jestem chomikiem z azbestu.
memberlist.php?mode=&sk=d&sd=d#memberlist
memberlist.php?mode=&sk=d&sd=d#memberlist