bardzo udany dzionek to był, założe się że dużo lepszy niż koncert Rotting Christ (czy mecz Legii albo disco polo na narodowym), no chyba że ktoś smęty lubi

a przy okazji wspomogłem kotki

wiec dobry uczynek, pewnie za jakiś czas kopnie mnie w dupe
The Other Place - na nich miałem się spoźnić bo na yt słabo to wyglądało, w sumie tak zrobiłem ale bardziej przez fiku miku autobusu który postanowił sobie w weekendy jeżdzić inaczej i musiałem jechać metrem na około 2 razy dłużej

no ale się załapałem na ostatnie 2-3 kawałki, troche smętne ale gdyby nie po polsku byłoby ok
Necrosodomistical Slaughter - no tutaj też większość było pl ale że to grind na dwa wokale to w sumie było to bez różnicy po jakiemu tam morde drą

Napalmy czy Antigama to nie jest ale wpierdziel był, aż się spociłem troche
Coramine - kumpel na basie wiec w sumie po to przylazłem

nie do końca moja bajka, progresywna cuś z dużo ilością basu i całkiem fajnymi solówkami ale wokalista troche nie domaga i chyba w życiu Maidenów nie słyszałem bo pierdolił jakieś kocopoły ze sceny
From Today - aaaaaaaaaaa to było też nasze ale już inglisz, hardkory ale wpierdol zajebisty był, normalnie szok, morda się sama cieszyła i aż się zmęczyłem normalnie
szkoda tylko ze wszystko tak krótko bo każdy grał po jakieś 30-40 minut więc lekki niedosyt jest
ale cholera 4 kapele za 20zł to nie ma co marudzić
