U mnie dzis bedzie start z:

Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed
Tez? :D Wszystkie dziedziny trza rozwijac, nie tylko cialo. Znajomy mi polecil, ze mu w interesach pomogla, dosc ciekawe historie, zawodowy negocjator FBI
Dewej ;)
Rozmyslalem ostatnio Nad tematem zero waste, ale jak tak patrzę to ciężko mi sobie to wyobrazić. Puszki po kociej karmie, dużo bio, papieru w śmietnikach (mamy 4 rozne). Jak wyczytasz jakieś super fajne typy to mów
Sounds good, poszukam.Triceratops pisze: ↑03-08-2024, 20:18Tez?Wszystkie dziedziny trza rozwijac, nie tylko cialo. Znajomy mi polecil, ze mu w interesach pomogla, dosc ciekawe historie, zawodowy negocjator FBI













Czytałem "Niedole cnoty", ale już nie wiem czy to Julietta czy to Justyna czy jeszcze coś innego. Pewnie chwycę kiedyś. Z tego co czytałem wcześniej nie przypominam sobie akcji na miarę "pierdoli psa po czym spuszczając się odcina mu głowę" itd.
Hahaha to chyba o tym samym rozmawiamy, pod koniec jest scena, gdzie Justyna rypana jest w jakiejś krypcie na tyle sposobów, że jak to czytałem, to z każdym zdaniem robiły mi się coraz większe oczy u powiedalem zonie, że musimy to kiedyś przeczytać do poduszki.
Klossowski to chyba największy badacz był. Ze swojej strony dodam, że fajne światło na jego twórczość rzucał Bataille w "Literatura a zło" i Albert Camus w "Człowieku zbuntowanym" jeśli nie mieszam teraz faktów. Tę drugą pozycję mam w kolejce, bo właśnie czytam "Mur" Sartre'a i chcę ponownie do tego Camusa przysiąść. Już kiedyś czytałem, ale niewiele pamiętam.olgims pisze: ↑09-08-2024, 11:16Do czytania Sade'a (a może lepiej przed jego czytaniem ) polecam Łojka "wiek markiza..." (dodatkowo jeszcze pisze o Crebillone i Ratifie ) i oczywiście "Sade mój bliźni" Pierre Klossowskiego. A samo 120dni jest w sumie najsłabszym dzielem Sade'a ze względu na to, że właściwie to nawet nie niedokończona powieść, co raptem jej szkic.
