Utwory na wyciszenie i ukojenie duszy
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed
- 10,5
- postuje jak opętany!
- Posty: 338
- Rejestracja: 09-12-2014, 08:28
-
HCDamage
- w mackach Zła
- Posty: 731
- Rejestracja: 16-06-2023, 12:58
- Lukass
- zahartowany metalizator
- Posty: 5319
- Rejestracja: 13-08-2015, 23:28
- Lokalizacja: Trójmiasto
Re: Utwory na wyciszenie i ukojenie duszy
Widziałem, widziałem. Daleko, ale zobaczymy.
Where did we go wrong?
How did we go wrong?
How did we go wrong?
-
Żwirek i Muchomorek
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1084
- Rejestracja: 30-05-2025, 23:31
Re: Utwory na wyciszenie i ukojenie duszy
Na forum jest ostatnio dośc toksycznie, więc pomyślałem, że wrzucę coś na UKOJENIE. W ogóle przydałby się jakiś temat o minmalizmie, współczesnej muzyce poważnej itp., ale obstawiam, że nikt się tym nie zainteresuje, więc... więc może założę, ale przy innej okazji.
"Canto Ostinato" Simeona Ten Holta - wielki przebój europejskiego minimalizmu i rzecz, która sprawia, że serca pękają, a z wulkanów zaczynają płynąć potoki łez. Rzecz niestandardowa, także kompozycyjnie, bo zapis nutowy - bardzo oszczędny - można interpretować dość swobodnie, więc wykonania trwają od kilkudziesięciu minut do ponad czterech godzin. Można grać na dwa fortepiany albo na cztery. Są tez transkrypcje na inne instrumenty. Trans, trans, trans - najbliższe skojarzenia to STEVE REICH, TERRY RILEY i PHILIP GLASS, ale przefiltrowane przez wrażliwość a'l KEITH JARRETT (think Koln Concert). W Noise Magazine nigdy o tym nie słyszeli, a nawet jeśli, to nie skumali, więc można słuchać śmiało.
Wykonań jest mnóstwo - rzecz jest bestsellerowa - ale głównym apostołem tego utworu jest małżeństwo Jeroena i Sandry Van Veenów - i to ich wykonanie wrzucam niżej.
Zdziwię się, jeśli ktokolwiek na to zareaguje, ale who knows. Perły przed wieprze i tak dalej, a na forume coraz mniej jest muzyki, w dodatku dobrej - w ogóle mam wrażenie, że coraz więcej tu jakiegoś trzecioligowego nowoczesnego death metalu, a za mało tego, co stanowiło zawsze o potędze forume i jego przewadze nad innymi forami metalowymi (mowa o absurdalnie rozległej panoramie muzyki niemetalowej).
"Canto Ostinato" Simeona Ten Holta - wielki przebój europejskiego minimalizmu i rzecz, która sprawia, że serca pękają, a z wulkanów zaczynają płynąć potoki łez. Rzecz niestandardowa, także kompozycyjnie, bo zapis nutowy - bardzo oszczędny - można interpretować dość swobodnie, więc wykonania trwają od kilkudziesięciu minut do ponad czterech godzin. Można grać na dwa fortepiany albo na cztery. Są tez transkrypcje na inne instrumenty. Trans, trans, trans - najbliższe skojarzenia to STEVE REICH, TERRY RILEY i PHILIP GLASS, ale przefiltrowane przez wrażliwość a'l KEITH JARRETT (think Koln Concert). W Noise Magazine nigdy o tym nie słyszeli, a nawet jeśli, to nie skumali, więc można słuchać śmiało.
Wykonań jest mnóstwo - rzecz jest bestsellerowa - ale głównym apostołem tego utworu jest małżeństwo Jeroena i Sandry Van Veenów - i to ich wykonanie wrzucam niżej.
Zdziwię się, jeśli ktokolwiek na to zareaguje, ale who knows. Perły przed wieprze i tak dalej, a na forume coraz mniej jest muzyki, w dodatku dobrej - w ogóle mam wrażenie, że coraz więcej tu jakiegoś trzecioligowego nowoczesnego death metalu, a za mało tego, co stanowiło zawsze o potędze forume i jego przewadze nad innymi forami metalowymi (mowa o absurdalnie rozległej panoramie muzyki niemetalowej).
Why can't we all just walk away?
***
Baton w krainie kangurów
***
Baton w krainie kangurów
- TheDude
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 7830
- Rejestracja: 23-03-2011, 00:43
Re: Utwory na wyciszenie i ukojenie duszy
^ Ja mogę polecić formację o pięknej nazwie How To Disappear Completely (PL). Płynie to po prostu niesamowicie.
Jeśli komuś się spodoba to polecam sprawdzić ich inne wydawnictwa na tym profilu:
Jeśli komuś się spodoba to polecam sprawdzić ich inne wydawnictwa na tym profilu:
Bassza meg mind.
