
Sprawdziłem i nie ma tematu. Do założenia skłoniły mnie komentarze użytkowników w temacie "NP" (m.in. Morbid i ostatnio Sybir), które mi uświadomiły, że ten zespół nie jest obcy użytkownikom masterfula. W skrócie: dla mnie UFO to hardrock w najlepszym wydaniu, przede wszystkim wspaniała gra Michaela Schenkera, który po debiucie "Scorpions" tutaj bardzo się rozwinął i w pełni pokazał swój kunszt. Nieodłączny element tej kapeli od powstania do teraz, to wokal Philla Mogga o niezbyt dużej skali, ale mocny i charakterystyczny, podszyty bluesem, czasem gdzieś na granicy linii melodycznej.
Pierwsze dwie płyty to space rock jeszcze bez Schenkera, gdzie bardziej robotę robi klimat i kreatywność muzyków, niż umiejętności gitarzysty. Najlepsza z tego okresu jest dwójka "Flying" to prawdziwy odlot, trans i narkotyki. Kolejne płyty to już konkretne hard rockowe strzały, gdzie poza energicznymi kompozycjami i falą motorycznych riffów jest też miejsce na zwolnienie i ballady, które niczym nie ustępuje największym pościelówom Scorpions, a na pewno przewyższają je walorami artystycznymi. Płyty z lat 74-78 mają też to do siebie, że są dosyć niespójne, słychać w których kompozycjach maczał palce Schenker, a gdzie duet Mogg/Way(nieżyjący już basista), kto posłucha jakiegoś albumu wyłapie o co chodzi.

Pod temat o UFO podpinam właśnie Schenkera, który po odejściu z UFO wrócił do macierzy i nagrał ze Scorpions lubianą tutaj "Lovedrive", a potem kontynuował karierę z własnymi kapelami Michael Schenker Group/McAuley Schenker Group, wydał kilka albumów i angażował się w wiele projektów. Czasem gra w Polsce, warto się wybrać, bo wykonuje swoje kompozycje z każdego okresu kariery. Zespół dalej działa więc w razie czego, będzie też miejsce na wrzutki o nowościach.
Gdybym miał ich umieścić gdzieś w panteonie sław, to byliby pewnie gdzieś pomiędzy Black Sabbath i Led Zeppelin a Budgie.
Znają, lubią?
i coś z Michałka