Tematy niekoniecznie związane z metalem i muzyką...
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed
-
Pukajacy Bob
- zaczyna szaleć
- Posty: 258
- Rejestracja: 11-07-2004, 12:42
19-10-2023, 10:51
Jimmy Boyle pisze: ↑19-10-2023, 09:41
^
pasta z makreli jak najbardziej, w kazdym wydaniu, tylko te ości...
cza se wczesniej podłubać i wyjmnąć
a vege fuj fuj!
Black Metal Black Metal Black Metal Black Metal Black Metal Black Metal Black Metal Black Metal Black Metal Black Metal
Black Metal Black Metal Black Metal Black Metal Black Metal Black Metal Black Metal Black Metal Black Metal Black Metal
-
Believer
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1525
- Rejestracja: 08-06-2013, 11:27
- Lokalizacja: cipsko twojego starego
19-10-2023, 16:53
Zanabyłem wiejskiej swojskiej cebuli i boczku i odjebałem kozak zupę crbulową.
-
tomaszm
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 11232
- Rejestracja: 26-12-2010, 12:33
- Lokalizacja: Doliny
19-10-2023, 19:54
Kurwa pierwszy raz od 10 dni miałem czas żeby coś samemu zrobić.

Czas zintensyfikowanej pracy do 8.05. Poza zasięgiem. Only hard work is real.
-
tomaszm
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 11232
- Rejestracja: 26-12-2010, 12:33
- Lokalizacja: Doliny
19-10-2023, 22:01
Jimmy Boyle pisze: ↑19-10-2023, 09:41
^
pasta z makreli jak najbardziej, w kazdym wydaniu, tylko te ości...
Łee Makrela nie ma tyle osci. Ja robiłem jakiś czas temu pastę z Zębacza. Kurwa te małe skurwysńskie łosci so nie do wygrzebania- ostre i twarde jak sam skurwysyn. Ryba rozpierdala smakowo ale ile trzeba się napocić żeby komuś łosc w gardle nie staneła. Makrela to przy tym mały pikuś.
Czas zintensyfikowanej pracy do 8.05. Poza zasięgiem. Only hard work is real.
-
tomaszm
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 11232
- Rejestracja: 26-12-2010, 12:33
- Lokalizacja: Doliny
19-10-2023, 22:15
Sgt. Barnes pisze: ↑18-10-2023, 23:00

Gulasz węgierski, ja pierdolę, to jest to co lubię raz na miesiąc opierdolić.
Gulasz angielski też lubię, tylko czy Anglicy wiedzą, że coś takiego istnieje
Ja gulasz robię po swojemu. Najsampierw nie smazę a duszę mięso- tak nie raz i z 2 godziny zejdzie - najbardziej optuje za wołowiną z łopatki albo z karczku. Dusze. Dopiero na sam koniec podsmażam. Zupełnie na odwrót jak podają przepisy wszelakie. Na osobnej patelni podsmażam pieczarki z cebula i papryką czerwoną zwykła i trochę cayenne ostrej. I zawsze robię na bulionie wołowym. On sie tak gotuje z 3 godziny.
Ostatnio wysłałem lubę do mięsnego:
-Kurwa Anka coś przywiozła- pręgę wołową zylasta, to sie będzie dusic 4 godziny żeby było miękkie - mówiłem kurwa łopatkę albo karczek
Ja pierdole samo to mięso kroiłem z 20 minut .
Wyślij babę po zakupy do mięsnego.
Czas zintensyfikowanej pracy do 8.05. Poza zasięgiem. Only hard work is real.
-
Sgt. Barnes
- zahartowany metalizator
- Posty: 6615
- Rejestracja: 13-07-2012, 07:37
04-11-2023, 22:30

Bigosik własnej roboty, dwukrotnie odgrzewany, chuj, że na noc

Prawdziwy mężczyzna powinien być...ogolony i ciut, ciut pijany.
Bolesław Wieniawa-Długoszowski.
-
Najprzewielebniejszy
- zahartowany metalizator
- Posty: 4506
- Rejestracja: 31-12-2001, 18:22
16-11-2023, 15:16
o panie
pociekła ślina.
uwielbiam flaki, ale rzadko mam czas je gotowac.
z jakich podrobow i miecha korzystales?
ja dodaje sporo imbiryu w pewnym moemncie i przyostrzam, robia sie wtedy troche bardziej orientalne, ale zaajebiste
-
fugazi
- w mackach Zła
- Posty: 841
- Rejestracja: 17-02-2018, 23:11
16-11-2023, 15:35
Najprzewielebniejszy pisze: ↑16-11-2023, 15:16
o panie
pociekła ślina.
uwielbiam flaki, ale rzadko mam czas je gotowac.
z jakich podrobow i miecha korzystales?
ja dodaje sporo imbiryu w pewnym moemncie i przyostrzam, robia sie wtedy troche bardziej orientalne, ale zaajebiste
Wszystko zaczynam od gotowanego kilka godzin rosołu, w którym jest porcja z kurczaka, golonka z indyka, kacze udko i pręga wołowa (duuużo pręgi). Flaki kupuję już krojone, po pierwsze takich w płatach to ciężko dostać, a po drugie i chyba najważniejsze, z wygody. Flaki gotuję wstępnie trzy razy wymieniając wodę. Potem do dużego gara idzie większa część rosołu, marchewki i pietruszki, flaki i pokrojona Praga. Smażona na maśle cebula z papryką słodką mieloną. Fchuj majeranku no i imbiru ma się rozumieć. Od jakiegoś czasu nie robię już zasmażki z masła i mąki. Zrezygnowałem z tego. To się wszystko jeszcze gotuje tak do dwóch godzin. Jak wytrzymam to jem dopiero na drugi dzień jak się wszystko przegryzie. Rzekłem.
-
Najprzewielebniejszy
- zahartowany metalizator
- Posty: 4506
- Rejestracja: 31-12-2001, 18:22
16-11-2023, 16:20
i namówił
trza wziac dzien wolnego, albo nawet dwa bo przy okazji nastawie goloneczke peklowana
i bede rooooibl!
dziekuje

-
Tokarz
- zaczyna szaleć
- Posty: 141
- Rejestracja: 13-05-2005, 12:10
- Lokalizacja: Puławy
16-11-2023, 18:04
swojego czasu trochę eksperymentowałem z flakami. Do ugotowanych w rosole flaczków i klasycznie przyprawionych dorzucam puchę krojonych pomidorów i puchę białej fasoli. Całość gotuję ok 20 minut. Najlepiej żeby potem przegryzły się do dnia następnego ale nie mam tak silnej woli

podaję mocno podgrzane z łychą startego parmezanu lub grana padano. Polecam

***** ***
-
Sgt. Barnes
- zahartowany metalizator
- Posty: 6615
- Rejestracja: 13-07-2012, 07:37
17-11-2023, 22:29

Jajka w sosie tatarskim - mistrzostwo świata. Małe, a cieszy. I do wódki i na niedzielne śniadanie. Ja wolę.
Prawdziwy mężczyzna powinien być...ogolony i ciut, ciut pijany.
Bolesław Wieniawa-Długoszowski.
-
Najprzewielebniejszy
- zahartowany metalizator
- Posty: 4506
- Rejestracja: 31-12-2001, 18:22
18-11-2023, 08:47
Tokarz pisze: ↑16-11-2023, 18:04
swojego czasu trochę eksperymentowałem z flakami. Do ugotowanych w rosole flaczków i klasycznie przyprawionych dorzucam puchę krojonych pomidorów i puchę białej fasoli. Całość gotuję ok 20 minut. Najlepiej żeby potem przegryzły się do dnia następnego ale nie mam tak silnej woli

podaję mocno podgrzane z łychą startego parmezanu lub grana padano. Polecam
Tokarz, a skąd bierzesz flaki?
Te skojarzysz? Producent AWA, flaki puławskie krojone extra:
https://m.facebook.com/profile.php/?id=100067103450676

-
Sgt. Barnes
- zahartowany metalizator
- Posty: 6615
- Rejestracja: 13-07-2012, 07:37
03-12-2023, 13:42
Kapusta zasmażana z boczkiem. Uwielbiam od dziecka. Możecie mi życzyć pomyślnych wiatrów

Prawdziwy mężczyzna powinien być...ogolony i ciut, ciut pijany.
Bolesław Wieniawa-Długoszowski.
-
Jimmy Boyle
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 2664
- Rejestracja: 21-12-2010, 21:06
03-12-2023, 19:33
^
rozumiem, ze to taki lekki trening przed świątecznym bigosem
Więc bździj Pan. Na Zdrowie!
-
Sgt. Barnes
- zahartowany metalizator
- Posty: 6615
- Rejestracja: 13-07-2012, 07:37
03-12-2023, 20:43
Jimmy Boyle pisze: ↑03-12-2023, 19:33
^
rozumiem, ze to taki lekki trening przed świątecznym bigosem
Więc bździj Pan. Na Zdrowie!
Podziękował

Prawdziwy mężczyzna powinien być...ogolony i ciut, ciut pijany.
Bolesław Wieniawa-Długoszowski.
-
Believer
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1525
- Rejestracja: 08-06-2013, 11:27
- Lokalizacja: cipsko twojego starego
05-12-2023, 13:02
Naszło mnie wczoraj na klasyczne śledzie z cebulą w oleju. Tego mi było trzeba, zrobiłem i zjadłem od razu pół słoika. Dziś będę się bawił w śledzie z cebulą, pomidorami, orzechami i rodzynem. Jadłem raz i były wybitne, a przepis jest prosty.
https://www.mniammniam.com/sledzie-pomi ... xhCo_ad4lE
-
piotraz
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 2510
- Rejestracja: 01-04-2011, 11:14
05-12-2023, 15:23
Śledzie to je to. Ja 3 x do roku odbieram od znajomego olej rzepakowy przez niego tłoczony i powiem ci, że śledź w tym oleju z cebulką i pieprzem nie ma sobie równych. Tydzień leży w tym a potem do jedzenia zapraszam.
-
Najprzewielebniejszy
- zahartowany metalizator
- Posty: 4506
- Rejestracja: 31-12-2001, 18:22
05-12-2023, 16:40
wlasnie pochlonałem rowneiz sledzia w cebulce, naczytalem sie tu i zaszedlem do garmazerki przy pracy.
no i tak siedzialem w miejscu pracy i żarłem te sledzie
