Nie, wtedy spotykałem się z Adwmem. Grzesiek dopiero niedawno wprowadził się do naszej wsi.
Depresja +/-
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed
- Mariusz Wędliniarz
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 2466
- Rejestracja: 21-09-2011, 13:13
Re: Depresja +/-
Raz się zje, raz się nie zje.
-
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 2412
- Rejestracja: 25-08-2006, 22:15
Re: Depresja +/-
Adam? Adam Krowisz?
- dzik
- zahartowany metalizator
- Posty: 3722
- Rejestracja: 21-12-2010, 15:52
- Lokalizacja: Połaniec
- Mariusz Wędliniarz
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 2466
- Rejestracja: 21-09-2011, 13:13
-
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1957
- Rejestracja: 01-04-2011, 11:14
Re: Depresja +/-
O kurwa wy też znacie Adama?
- dzik
- zahartowany metalizator
- Posty: 3722
- Rejestracja: 21-12-2010, 15:52
- Lokalizacja: Połaniec
-
- rozkręca się
- Posty: 76
- Rejestracja: 04-10-2009, 22:42
Re: Depresja +/-
A Janek Prąd żyje?
-
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 10348
- Rejestracja: 26-12-2010, 12:33
- Lokalizacja: Doliny
Re: Depresja +/-
Jadę jutro na grób Mamy. Szczerze- czuje się jak gówno. NIe raz matkę tłamsiłem ,że jest nieudaczna życiowo, że nic nie robi, chłopa nie ma, żeby sobie życie poukładała na nowo po rozwodzie z ojcem. Może za bardzo napierałem. Tęsknie za nia po ludzku w chuj. Baardzo mi Jej brak.
-
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 3264
- Rejestracja: 16-05-2013, 15:29
Re: Depresja +/-
Ja się czuję mega szczęśliwy, że udało mi się pogodzić z rodzicami dopóki są względnie mlodzi(przed 50) I ma nasza relacją ręce i nogi. Współczuję Tomku, ja sobie nie wyobrażam życia beż mamy chodź też nie raz ją pocisnąłem mocno za mocno
X
-
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 10348
- Rejestracja: 26-12-2010, 12:33
- Lokalizacja: Doliny
Re: Depresja +/-
Powiem Ci im jestem starszy tym bardziej sobie cenię relacje między ludzkie. Naprawdę. Bardzo się ciesze na na okres między świąteczny będę miał sposobność zyczyć najbliższym ,których nie widzę cały rok najlepszego. Nawet z Ojcem się umówiłem na delikatne chlanie, bo bardzo Go wewnętrznie kocham mimo tego ,że czasem się napierdalamy i od chuji wyzywamy).to staram się Go zrozumieć. Im jestem starszy tym bardziej sentymentalny. Na grobie od dziadka, mamy i babci będę płakał jak bóbr,
Generalnie święta to wspaniały czas. Uważam ,że najlepszy w roku.Czas na refleksję, i przede wszystkim dla najbliższych.
Generalnie święta to wspaniały czas. Uważam ,że najlepszy w roku.Czas na refleksję, i przede wszystkim dla najbliższych.
-
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 3150
- Rejestracja: 17-02-2018, 21:00
Re: Depresja +/-
A ja na odwrót.Kompletnie odsuwam sie od rodziny.Mama zaprasza na pierwszy dzień świąt, ja sie nie pojawie.A jak sie pojawie to na moment zanim reszta spędu wpadnie.Nie chce mi sie z nikim gadać bo lepiej dogadam sie ze zwierzakami w lesie.
-
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 10348
- Rejestracja: 26-12-2010, 12:33
- Lokalizacja: Doliny
Re: Depresja +/-
Może to zabrzmi banalnie ale ja brak rodziny odczuwam w momencie kiedy już pomarli. Dzisiaj za rozmowę z matką, babcią czy dziadkiem dałbym wszystko. Ostatnio na cmentarzu na grobie mamy siedziałem 2 godziny wpatrując ssie w otaczajacą cmentarną pustkę. Zastygam. Siadam i odrywam się emocjonalnie od wszystkiego. NIe mogę uwierzyć ,że to tak się wszystko szybko potoczyło.
Za możliwość wspólnego zasiedzenia do stołu wigilijnego, pozyczenia sobie, przełamanie opłatka ach kurwa Panie. Tęsknie strasznie.
-
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 10348
- Rejestracja: 26-12-2010, 12:33
- Lokalizacja: Doliny
Re: Depresja +/-
Moja mama by żyła gdybym trochę więcej zainteresowania wykazywał a nie był w wiecznej pogoni za zyciem. Mogłem Ją przypilnować. Zrobić cokolwiek. NIc nie zrobiłem.Bonecrusher pisze: ↑18-12-2022, 16:33Ja się czuję mega szczęśliwy, że udało mi się pogodzić z rodzicami dopóki są względnie mlodzi(przed 50) I ma nasza relacją ręce i nogi. Współczuję Tomku, ja sobie nie wyobrażam życia beż mamy chodź też nie raz ją pocisnąłem mocno za mocno
Szanuj sobie rodziców. Wiesz mi na słowo w momencie kiedy ich brakuje człowieka otacza pustka z którą ciężko sobie poradzić. Człowiek się zmienia. Zmienia tez się jego postrzegania świata jak brakuje ci najbliższej osoby. Ja się cieszę ,ze z Ojcem mam teraz dobre relacje ,bo wcześnije ekhmm bywało rożnie. Jest jeszcze bardziej ekscentryczny ode mnie:)Dzisiaj zbijamy piątki i mogę o wszystkim pogadać.
Ostatnio zmieniony 20-12-2022, 20:56 przez tomaszm, łącznie zmieniany 2 razy.
-
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 3264
- Rejestracja: 16-05-2013, 15:29
Re: Depresja +/-
Pewnych rzeczy się już po prostu nie cofnie. Słów, reakcji , sytuacji niektórzy są farciarzami na Tyle, że mają mozliwość odkupić swoje winy, a inni niestety nie. Smutne to, ale tak to jest skonatruowane.
X
-
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 10348
- Rejestracja: 26-12-2010, 12:33
- Lokalizacja: Doliny
Re: Depresja +/-
Tak jest niestety. Szkoda ,że te lekcja zycia przychodzą zbyt późno kiedy człowiek sobie uzmysławia pewne rzeczy. Jak z synem jak już podrośnie pójde na grób mamy i pierwszą rzeczą ,którą mu życiowo przekaże jak już będzie starszy to pewne prawdy życiowe- może banalne ale o miłości do najbliższych osób. Coś co wielu nam ucieka i nie doceniamy pewnych rzeczy. Szarpiemy się z życiem, każdy walczy o pozycje. A to co najważniejsze umyka przez palce.
- Ascetic
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 16410
- Rejestracja: 10-01-2015, 15:54
Re: Depresja +/-
Jebaniutki sobie wyśpiewał*.
I woke the same
As any other day except a voice was in my head
It said, "Seize the day
Pull the trigger, drop the blade and watch the rolling heads"
The day I tried to live
I stole a thousand beggar's change
And gave it to the rich, yeah
The day I tried to win
I dangled from the power lines
And let the martyrs stretch, yeah
Singing one more time around (I might do it)
One more time around (I might make it)
One more time around (I might do it)
One more time around (I might make it)
The day I tried to live, yeah
Words you say
Never seem to live up to the ones inside your head
The lives we make
Never seem to ever get us anywhere but dead
The day I tried to live
I wallowed in the blood and mud
With all the other pigs, hey
Singing one more time around (might do it)
One more time around (might make it)
One more time around (I might do it)
One more time around (I might make it)
The day I tried to live, yeah
I tried
I woke the same as any other day you know
I should have stayed in bed
Eh-hey
The day I tried to win
I wallowed in the blood and mud
With all the other pigs
And I learned that I was a liar
I learned that I was a liar
I learned that I was a liar
I learned that I was a liar
Singing one more time around (might do it)
One more time around (I might make it)
One more time around (might do it)
One more time around (I might make it)
The day I tried to live, live
Just like you
Just like you
One more time around (one more time around)
One more time around (one more time around)
* Szkoda typa. Tyle co nagrał wyśmienitej muzyki, ekh.
------------------------------------------------------
Metafora z taplaniem się ze świniami, zupełnie udana.
I woke the same
As any other day except a voice was in my head
It said, "Seize the day
Pull the trigger, drop the blade and watch the rolling heads"
The day I tried to live
I stole a thousand beggar's change
And gave it to the rich, yeah
The day I tried to win
I dangled from the power lines
And let the martyrs stretch, yeah
Singing one more time around (I might do it)
One more time around (I might make it)
One more time around (I might do it)
One more time around (I might make it)
The day I tried to live, yeah
Words you say
Never seem to live up to the ones inside your head
The lives we make
Never seem to ever get us anywhere but dead
The day I tried to live
I wallowed in the blood and mud
With all the other pigs, hey
Singing one more time around (might do it)
One more time around (might make it)
One more time around (I might do it)
One more time around (I might make it)
The day I tried to live, yeah
I tried
I woke the same as any other day you know
I should have stayed in bed
Eh-hey
The day I tried to win
I wallowed in the blood and mud
With all the other pigs
And I learned that I was a liar
I learned that I was a liar
I learned that I was a liar
I learned that I was a liar
Singing one more time around (might do it)
One more time around (I might make it)
One more time around (might do it)
One more time around (I might make it)
The day I tried to live, live
Just like you
Just like you
One more time around (one more time around)
One more time around (one more time around)
* Szkoda typa. Tyle co nagrał wyśmienitej muzyki, ekh.
------------------------------------------------------
Metafora z taplaniem się ze świniami, zupełnie udana.
lys på slutten av lys
- Ascetic
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 16410
- Rejestracja: 10-01-2015, 15:54
Re: Depresja +/-
Dobrze się zbiło z ogarnianymi aktualne koncepcjami logoterapii Victora E. Frankla. (Bez-) Sens, istnienia, znajduje się … i tu se można doczytać.
lys på slutten av lys
- Ascetic
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 16410
- Rejestracja: 10-01-2015, 15:54
Re: Depresja +/-
Ten aspekty wydaje mi się, że jest najgorszy w tej chorobie.
https://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/i ... ie/50xh2pr
Skala "rozszerzonych", jest zatrważająca. Żadne nowe zjawisko, ale zaczyna to wyglądać na jakąś "modę" wśród ludzi, którym się wydaje, żę "nie mają wyjścia". Oczywiście, nic tutaj nie tłumaczy, czy piss z ceną gazu, czy putlerflacja. Nic.
Tak na marginesie, jak ktoś widział ten odcinek z tym gościem (zakładam, że już zdjęty z playera), to jakby nie dziwny rozwój wydarzeń. Zawodnik nie stwarzał wrażenia stabilnego. Doświadczony terapeuta od razu by to wyłapał. Tyle, że tacy, wiedzą zapewne lepiej, co i jak. Finał, niestety jak w artykule. Dla dziecka niestety.
https://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/i ... ie/50xh2pr
Skala "rozszerzonych", jest zatrważająca. Żadne nowe zjawisko, ale zaczyna to wyglądać na jakąś "modę" wśród ludzi, którym się wydaje, żę "nie mają wyjścia". Oczywiście, nic tutaj nie tłumaczy, czy piss z ceną gazu, czy putlerflacja. Nic.
Tak na marginesie, jak ktoś widział ten odcinek z tym gościem (zakładam, że już zdjęty z playera), to jakby nie dziwny rozwój wydarzeń. Zawodnik nie stwarzał wrażenia stabilnego. Doświadczony terapeuta od razu by to wyłapał. Tyle, że tacy, wiedzą zapewne lepiej, co i jak. Finał, niestety jak w artykule. Dla dziecka niestety.
Ostatnio zmieniony 22-01-2023, 13:44 przez Ascetic, łącznie zmieniany 1 raz.
lys på slutten av lys
-
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 10348
- Rejestracja: 26-12-2010, 12:33
- Lokalizacja: Doliny
Re: Depresja +/-
Tomasz coś nie tak z linkiem.
- Ascetic
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 16410
- Rejestracja: 10-01-2015, 15:54
Re: Depresja +/-

Inowrocław, gość prowadził "bistro z gęsią po drodze". Kilka dni temu zamordował córkę i się odpalił. Są głosy, że biznes niespecjalnie hulał (co przy obecnej sytuacji nie jest specjalnym zaskoczeniem), a w kontekście tego, że był w kuchennych Gesslerowej, fakty same się składają w całość. ps. W jednym z odcinków z przedostatniego sezonu KR, gość się zaprezentował, z powiedzmy nienajlepszej strony. Jak dla mnie subiektywnie, wyglądał, na typa z konkretnym problemem. To tak delikatnie ujmując, bo sprawa właściwie mocno przykra.
Kolejny link:
https://wiadomosci.radiozet.pl/Polska/i ... -rewolucje
lys på slutten av lys