Kłopoty ze zdrowiem
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed
- Triceratops
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 18981
- Rejestracja: 25-05-2006, 20:33
- Lokalizacja: Impossible Debility
Re: Kłopoty ze zdrowiem
Tu nie chodzi o to, chodzi o synonimy jakie sie wdrukowuje w swiadomosc, ze zarlo eko (czyli pryskane noca, x-razy drozsze) jest synonimem zdrowej zywnosci. To sciema dla naiwniakow z warszawki. Wszystkie warzywa oprocz twoich z ogrodu to pryskane scierwo, jedne wchlaniaja mniej pestycydu jak np cebula a inne wiecej jak papryka. To mozna znalezc na forkach wegusow, ktorych zycie robi sie coraz bardziej niebezpieczne.
Maslo, smalec, jaja, sery, mieso, smietana.
Maslo, smalec, jaja, sery, mieso, smietana.
woodpecker from space
- Medard
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 10419
- Rejestracja: 22-04-2017, 19:15
- Lokalizacja: Prag
Re: Kłopoty ze zdrowiem
Fakt, chce się mieć zdrową żywność?
Trzeba mieć samemu kury, krowy, sad i ogród. Jeszcze pasiekę.
Albo znajomych rolników, ale takich, co robią głównie dla siebie.
Reszta to nadruk na opakowaniu, mniejsza ilość różnych pestycydów i innych śmieci.
Każdy, kto uprawiał pomidory albo ogórki dla siebie, wie, że bez oprysków prawie nic nie rośnie. Rodzinka ma folię, więc wiem. Takie odmiany, klimat albo wszystko razem i coś jeszcze to powoduje.
Trzeba mieć samemu kury, krowy, sad i ogród. Jeszcze pasiekę.
Albo znajomych rolników, ale takich, co robią głównie dla siebie.
Reszta to nadruk na opakowaniu, mniejsza ilość różnych pestycydów i innych śmieci.
Każdy, kto uprawiał pomidory albo ogórki dla siebie, wie, że bez oprysków prawie nic nie rośnie. Rodzinka ma folię, więc wiem. Takie odmiany, klimat albo wszystko razem i coś jeszcze to powoduje.
Ostatnio zmieniony 25-04-2018, 19:52 przez Medard, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Karkasonne
Re: Kłopoty ze zdrowiem
Białka dużo, a witaminy, pierwiastki? Witamina C na przykład? Wiem że w jajkach jest sporo, ale w maśle czy smalcu albo śmietanie nie bardzo. Mięso nie jest modyfikowane?Triceratops pisze:Tu nie chodzi o to, chodzi o synonimy jakie sie wdrukowuje w swiadomosc, ze zarlo eko (czyli pryskane noca, x-razy drozsze) jest synonimem zdrowej zywnosci. To sciema dla naiwniakow z warszawki. Wszystkie warzywa oprocz twoich z ogrodu to pryskane scierwo, jedne wchlaniaja mniej pestycydu jak np cebula a inne wiecej jak papryka. To mozna znalezc na forkach wegusow, ktorych zycie robi sie coraz bardziej niebezpieczne.
Maslo, smalec, jaja, sery, mieso, smietana.
- Triceratops
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 18981
- Rejestracja: 25-05-2006, 20:33
- Lokalizacja: Impossible Debility
Re: Kłopoty ze zdrowiem
Zawsze swoja swinia, mieso relatywnie rzadko, cwiartka swini na kwartal. To tylko dodatek, wole podroby.
woodpecker from space
-
Karkasonne
Re: Kłopoty ze zdrowiem
Nie odpowiedziałeś jeszcze na pierwszą część. A jeszcze pytanie odnośnie tamtego kolegi z łuszczycą, to w jaki prosty sposób mógłby się tego pozbyć? Podobny, jaki mi pisałeś?
- Triceratops
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 18981
- Rejestracja: 25-05-2006, 20:33
- Lokalizacja: Impossible Debility
Re: Kłopoty ze zdrowiem
Pierwsza czesc to nieistotne bzdury dla tresowanych przez reklamy i portale ludzi. Co do drugiej czesci: tak.
woodpecker from space
- Lukass
- zahartowany metalizator
- Posty: 5083
- Rejestracja: 13-08-2015, 23:28
- Lokalizacja: Trójmiasto
Re: Kłopoty ze zdrowiem
Kolega raczy żartować chyba. Miałem kiedyś szklarnię, później folię, rosły w niej bez problemu pomidory, papryka, arbuzy, a nawet winogrona. Wszystko to na północy kraju. Bez żadnego pryskania. Znacznie później, już mniejsza z tym, w jakim celu, ale nie kulinarnym, uprawiałem pod folią bakłażany oraz różnorakie pomidory. Również rosły bardzo ładnie. Jako, że bakłażany w sensie owoce były niejako produktem ubocznym, ale występującym w znaczącej liczbie, zajadałem się nimi ja oraz co odważniejsi znajomi. Pycha. Niektórych pomidorów wszakże nikt nie odważył się zjeść, bo były z dzikich odmian/gatunków.Medard pisze:Każdy, kto uprawiał pomidory albo ogórki dla siebie, wie, że bez oprysków prawie nic nie rośnie. Rodzinka ma folię, więc wiem. Takie odmiany, klimat albo wszystko razem i coś jeszcze to powoduje.
Where did we go wrong?
How did we go wrong?
How did we go wrong?
- Triceratops
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 18981
- Rejestracja: 25-05-2006, 20:33
- Lokalizacja: Impossible Debility
Re: Kłopoty ze zdrowiem
Oczywistosc, co roku organizuje ogrod, ktorego nie pryskam. \oprocz pomidorow
woodpecker from space
- Lukass
- zahartowany metalizator
- Posty: 5083
- Rejestracja: 13-08-2015, 23:28
- Lokalizacja: Trójmiasto
Re: Kłopoty ze zdrowiem
Ja żałuję, ale obecnie nie mam żadnego miejsca na uprawy. Może na emeryturze, czyli nie dożyję.
Where did we go wrong?
How did we go wrong?
How did we go wrong?
- Medard
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 10419
- Rejestracja: 22-04-2017, 19:15
- Lokalizacja: Prag
Re: Kłopoty ze zdrowiem
Maliny, czy winogrona nie potrzebują folii i wspomagaczy, wystarczy ziemia, słońce i jakoś to będzie.Lukass pisze:Kolega raczy żartować chyba. Miałem kiedyś szklarnię, później folię, rosły w niej bez problemu pomidory, papryka, arbuzy, a nawet winogrona. Wszystko to na północy kraju. Bez żadnego pryskania. Znacznie później, już mniejsza z tym, w jakim celu, ale nie kulinarnym, uprawiałem pod folią bakłażany oraz różnorakie pomidory. Również rosły bardzo ładnie. Jako, że bakłażany w sensie owoce były niejako produktem ubocznym, ale występującym w znaczącej liczbie, zajadałem się nimi ja oraz co odważniejsi znajomi. Pycha. Niektórych pomidorów wszakże nikt nie odważył się zjeść, bo były z dzikich odmian/gatunków.Medard pisze:Każdy, kto uprawiał pomidory albo ogórki dla siebie, wie, że bez oprysków prawie nic nie rośnie. Rodzinka ma folię, więc wiem. Takie odmiany, klimat albo wszystko razem i coś jeszcze to powoduje.
Najwyżej plony średnie, ale to jest mniej ważne.
Często zbierałem sygnały, że polne warzywa się nie udają (pomidory czy ogórki), jakieś choroby (plamy, pleśnie),
tutaj dużo zależy od pogody w danym roku i być może regionu kraju.
Mam teraz na balkonie pomidorki koktailowe i truskawki bez wspomagaczy i to się okaże, a dobra wiosna przecież jest.
Ale w zeszłym roku bez porównania jeśli chodzi o plony do tzw, sypanych i pod folią.
A gdy mówimy o sprzedaży, to tym bardziej jednak musi być wynik i takiej 100% bio jakoś nie wydaje mi się,
by to się mogło opłacać. Szczególnie, że dzisiaj klient kupuje wzrokowo, po wyglądzie produktu.
Ten miejski, to nawet często nigdy nie widział przydomowego ogródka.
- Medard
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 10419
- Rejestracja: 22-04-2017, 19:15
- Lokalizacja: Prag
Re: Kłopoty ze zdrowiem
no własnie, oprócz pomidorów.Triceratops pisze:Oczywistosc, co roku organizuje ogrod, ktorego nie pryskam. \oprocz pomidorow
- SATYROS
- w mackach Zła
- Posty: 806
- Rejestracja: 19-12-2014, 22:59
Re: Kłopoty ze zdrowiem
Co do hodowli pomidorów....
Teściowie mają kilka hektarów pod szkłem. Od kilku lat stosują ochronę biologiczną (zwalczanie szkodników organizmami żywymi).
Zero oprysków chemią. Dzięki odpowiedniej wiedzy i praktyce oraz pewnym tajnikom, pomidory są całkiem wolne od świństw.
Moje dzieci jedzą prosto z krzaka bez mycia.
Ktoś powie, że uprawa na wełnie mineralnej to także chemia. Stosuje się różne mieszanki (co ma też wpływ na smak), Jednak można wszystko tak dobrać, że pomidor otrzymuje te same minerały, które czerpałby z gleby.
A przy dzisiejszym zanieczyszczeniu naszych gleb, tysiąc razy wolę zjeść takiego pomidora, niż jakiegoś bio eko niewiadomego pochodzenia.
Oczywiście nic nie zastąpi smaku babcinego pomidora prosto z wiejskiego ogródka, jednak te nasze są bardzo zbliżone.
Na kartonach jest napis w stylu "smak, który pamiętasz sprzed lat".
Wiadomo, taka uprawa jest droższa, niż zwykła, chemiczna. Jednak warto dopłacić kilka zł i zjeść zdrowego pomidora.
Teściowie mają kilka hektarów pod szkłem. Od kilku lat stosują ochronę biologiczną (zwalczanie szkodników organizmami żywymi).
Zero oprysków chemią. Dzięki odpowiedniej wiedzy i praktyce oraz pewnym tajnikom, pomidory są całkiem wolne od świństw.
Moje dzieci jedzą prosto z krzaka bez mycia.
Ktoś powie, że uprawa na wełnie mineralnej to także chemia. Stosuje się różne mieszanki (co ma też wpływ na smak), Jednak można wszystko tak dobrać, że pomidor otrzymuje te same minerały, które czerpałby z gleby.
A przy dzisiejszym zanieczyszczeniu naszych gleb, tysiąc razy wolę zjeść takiego pomidora, niż jakiegoś bio eko niewiadomego pochodzenia.
Oczywiście nic nie zastąpi smaku babcinego pomidora prosto z wiejskiego ogródka, jednak te nasze są bardzo zbliżone.
Na kartonach jest napis w stylu "smak, który pamiętasz sprzed lat".
Wiadomo, taka uprawa jest droższa, niż zwykła, chemiczna. Jednak warto dopłacić kilka zł i zjeść zdrowego pomidora.
-
535
Re: Kłopoty ze zdrowiem
Panowie jak zwykle potraficie zaskoczyć. Okazuje się, że co drugi tutaj spija z kwiatów rosę o poranku. Przez słomkę.
- Medard
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 10419
- Rejestracja: 22-04-2017, 19:15
- Lokalizacja: Prag
Re: Kłopoty ze zdrowiem
Jak zwykle musiałeś coś napisać, cokolwiek.535 pisze:Panowie jak zwykle potraficie zaskoczyć. Okazuje się, że co drugi tutaj spija z kwiatów rosę o poranku. Przez słomkę.
-
Karkasonne
Re: Kłopoty ze zdrowiem
No musiał, ale to akurat sprawiło ze się głośno zaśmiałem, wiec munodpuszczam.Medard pisze:Jak zwykle musiałeś coś napisać, cokolwiek.535 pisze:Panowie jak zwykle potraficie zaskoczyć. Okazuje się, że co drugi tutaj spija z kwiatów rosę o poranku. Przez słomkę.
- wolff
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 2146
- Rejestracja: 03-07-2017, 19:16
Re: Kłopoty ze zdrowiem
Nie każdy bowiem chce być spasionym knurem pocącym sie podczas najdrobniejszego wysiłku. Życie to coś więcej niż żarcie, chlanie i pierdolenie sam ze sobą.
Oczywiście można kolekcjonować tłuszcz jednocześnie żaląc się na swój wygląd i formę tylko na chuj robić z siebie błazna?
Oczywiście można kolekcjonować tłuszcz jednocześnie żaląc się na swój wygląd i formę tylko na chuj robić z siebie błazna?
Jebać żuli.
- Medard
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 10419
- Rejestracja: 22-04-2017, 19:15
- Lokalizacja: Prag
Re: Kłopoty ze zdrowiem
Też się zaśmiałem.Karkasonne pisze:No musiał, ale to akurat sprawiło ze się głośno zaśmiałem, wiec munodpuszczam.Medard pisze:Jak zwykle musiałeś coś napisać, cokolwiek.535 pisze:Panowie jak zwykle potraficie zaskoczyć. Okazuje się, że co drugi tutaj spija z kwiatów rosę o poranku. Przez słomkę.
Ale 535 chyba mieszka na wsi, mógłby sobie 'wybetonować' teren pod szklarnię
i rzucić postem typu: całą noc kisiłem ogóry z własnego ogródka. Będzie zagrycha na metalmanię 2019.
- Triceratops
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 18981
- Rejestracja: 25-05-2006, 20:33
- Lokalizacja: Impossible Debility
Re: Kłopoty ze zdrowiem
Pomidory kupuje na targu.Medard pisze:no własnie, oprócz pomidorów.Triceratops pisze:Oczywistosc, co roku organizuje ogrod, ktorego nie pryskam. \oprocz pomidorow
woodpecker from space
-
535
Re: Kłopoty ze zdrowiem
Opowiedz ojcze czym jest zatem źycie, bom okrutnie ciekaw.wolff pisze:Nie każdy bowiem chce być spasionym knurem pocącym sie podczas najdrobniejszego wysiłku. Życie to coś więcej niż żarcie, chlanie i pierdolenie sam ze sobą.
Oczywiście można kolekcjonować tłuszcz jednocześnie żaląc się na swój wygląd i formę tylko na chuj robić z siebie błazna?
- Triceratops
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 18981
- Rejestracja: 25-05-2006, 20:33
- Lokalizacja: Impossible Debility
Re: Kłopoty ze zdrowiem
Wiadomo, ze takie lepsze niz jakies chemiczne gowno, z drugiej strony nie ma co przesadzac, pomidor to glownie woda i nic wiecej, to nie pozywienie a raczej dodatek do potrawy. Znacznie zdrowiej jest jesc keczup niz pomidory.SATYROS pisze:Co do hodowli pomidorów....
Teściowie mają kilka hektarów pod szkłem. Od kilku lat stosują ochronę biologiczną (zwalczanie szkodników organizmami żywymi).
Zero oprysków chemią. Dzięki odpowiedniej wiedzy i praktyce oraz pewnym tajnikom, pomidory są całkiem wolne od świństw.
Moje dzieci jedzą prosto z krzaka bez mycia.
Ktoś powie, że uprawa na wełnie mineralnej to także chemia. Stosuje się różne mieszanki (co ma też wpływ na smak), Jednak można wszystko tak dobrać, że pomidor otrzymuje te same minerały, które czerpałby z gleby.
A przy dzisiejszym zanieczyszczeniu naszych gleb, tysiąc razy wolę zjeść takiego pomidora, niż jakiegoś bio eko niewiadomego pochodzenia.
Oczywiście nic nie zastąpi smaku babcinego pomidora prosto z wiejskiego ogródka, jednak te nasze są bardzo zbliżone.
Na kartonach jest napis w stylu "smak, który pamiętasz sprzed lat".
Wiadomo, taka uprawa jest droższa, niż zwykła, chemiczna. Jednak warto dopłacić kilka zł i zjeść zdrowego pomidora.
woodpecker from space


