Kłopoty ze zdrowiem

Tematy niekoniecznie związane z metalem i muzyką...

Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Triceratops
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 18981
Rejestracja: 25-05-2006, 20:33
Lokalizacja: Impossible Debility

Re: Kłopoty ze zdrowiem

25-04-2018, 19:30

Tu nie chodzi o to, chodzi o synonimy jakie sie wdrukowuje w swiadomosc, ze zarlo eko (czyli pryskane noca, x-razy drozsze) jest synonimem zdrowej zywnosci. To sciema dla naiwniakow z warszawki. Wszystkie warzywa oprocz twoich z ogrodu to pryskane scierwo, jedne wchlaniaja mniej pestycydu jak np cebula a inne wiecej jak papryka. To mozna znalezc na forkach wegusow, ktorych zycie robi sie coraz bardziej niebezpieczne.

Maslo, smalec, jaja, sery, mieso, smietana.
woodpecker from space
Awatar użytkownika
Medard
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 10419
Rejestracja: 22-04-2017, 19:15
Lokalizacja: Prag

Re: Kłopoty ze zdrowiem

25-04-2018, 19:40

Fakt, chce się mieć zdrową żywność?
Trzeba mieć samemu kury, krowy, sad i ogród. Jeszcze pasiekę.
Albo znajomych rolników, ale takich, co robią głównie dla siebie.
Reszta to nadruk na opakowaniu, mniejsza ilość różnych pestycydów i innych śmieci.
Każdy, kto uprawiał pomidory albo ogórki dla siebie, wie, że bez oprysków prawie nic nie rośnie. Rodzinka ma folię, więc wiem. Takie odmiany, klimat albo wszystko razem i coś jeszcze to powoduje.
Ostatnio zmieniony 25-04-2018, 19:52 przez Medard, łącznie zmieniany 1 raz.
Karkasonne

Re: Kłopoty ze zdrowiem

25-04-2018, 19:45

Triceratops pisze:Tu nie chodzi o to, chodzi o synonimy jakie sie wdrukowuje w swiadomosc, ze zarlo eko (czyli pryskane noca, x-razy drozsze) jest synonimem zdrowej zywnosci. To sciema dla naiwniakow z warszawki. Wszystkie warzywa oprocz twoich z ogrodu to pryskane scierwo, jedne wchlaniaja mniej pestycydu jak np cebula a inne wiecej jak papryka. To mozna znalezc na forkach wegusow, ktorych zycie robi sie coraz bardziej niebezpieczne.

Maslo, smalec, jaja, sery, mieso, smietana.
Białka dużo, a witaminy, pierwiastki? Witamina C na przykład? Wiem że w jajkach jest sporo, ale w maśle czy smalcu albo śmietanie nie bardzo. Mięso nie jest modyfikowane?
Awatar użytkownika
Triceratops
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 18981
Rejestracja: 25-05-2006, 20:33
Lokalizacja: Impossible Debility

Re: Kłopoty ze zdrowiem

25-04-2018, 19:52

Zawsze swoja swinia, mieso relatywnie rzadko, cwiartka swini na kwartal. To tylko dodatek, wole podroby.
woodpecker from space
Karkasonne

Re: Kłopoty ze zdrowiem

25-04-2018, 20:03

Nie odpowiedziałeś jeszcze na pierwszą część. A jeszcze pytanie odnośnie tamtego kolegi z łuszczycą, to w jaki prosty sposób mógłby się tego pozbyć? Podobny, jaki mi pisałeś?
Awatar użytkownika
Triceratops
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 18981
Rejestracja: 25-05-2006, 20:33
Lokalizacja: Impossible Debility

Re: Kłopoty ze zdrowiem

25-04-2018, 20:08

Pierwsza czesc to nieistotne bzdury dla tresowanych przez reklamy i portale ludzi. Co do drugiej czesci: tak.
woodpecker from space
Awatar użytkownika
Lukass
zahartowany metalizator
Posty: 5083
Rejestracja: 13-08-2015, 23:28
Lokalizacja: Trójmiasto

Re: Kłopoty ze zdrowiem

25-04-2018, 20:15

Medard pisze:Każdy, kto uprawiał pomidory albo ogórki dla siebie, wie, że bez oprysków prawie nic nie rośnie. Rodzinka ma folię, więc wiem. Takie odmiany, klimat albo wszystko razem i coś jeszcze to powoduje.
Kolega raczy żartować chyba. Miałem kiedyś szklarnię, później folię, rosły w niej bez problemu pomidory, papryka, arbuzy, a nawet winogrona. Wszystko to na północy kraju. Bez żadnego pryskania. Znacznie później, już mniejsza z tym, w jakim celu, ale nie kulinarnym, uprawiałem pod folią bakłażany oraz różnorakie pomidory. Również rosły bardzo ładnie. Jako, że bakłażany w sensie owoce były niejako produktem ubocznym, ale występującym w znaczącej liczbie, zajadałem się nimi ja oraz co odważniejsi znajomi. Pycha. Niektórych pomidorów wszakże nikt nie odważył się zjeść, bo były z dzikich odmian/gatunków.
Where did we go wrong?
How did we go wrong?
Awatar użytkownika
Triceratops
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 18981
Rejestracja: 25-05-2006, 20:33
Lokalizacja: Impossible Debility

Re: Kłopoty ze zdrowiem

25-04-2018, 20:27

Oczywistosc, co roku organizuje ogrod, ktorego nie pryskam. \oprocz pomidorow
woodpecker from space
Awatar użytkownika
Lukass
zahartowany metalizator
Posty: 5083
Rejestracja: 13-08-2015, 23:28
Lokalizacja: Trójmiasto

Re: Kłopoty ze zdrowiem

25-04-2018, 22:55

Ja żałuję, ale obecnie nie mam żadnego miejsca na uprawy. Może na emeryturze, czyli nie dożyję.
Where did we go wrong?
How did we go wrong?
Awatar użytkownika
Medard
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 10419
Rejestracja: 22-04-2017, 19:15
Lokalizacja: Prag

Re: Kłopoty ze zdrowiem

26-04-2018, 00:02

Lukass pisze:
Medard pisze:Każdy, kto uprawiał pomidory albo ogórki dla siebie, wie, że bez oprysków prawie nic nie rośnie. Rodzinka ma folię, więc wiem. Takie odmiany, klimat albo wszystko razem i coś jeszcze to powoduje.
Kolega raczy żartować chyba. Miałem kiedyś szklarnię, później folię, rosły w niej bez problemu pomidory, papryka, arbuzy, a nawet winogrona. Wszystko to na północy kraju. Bez żadnego pryskania. Znacznie później, już mniejsza z tym, w jakim celu, ale nie kulinarnym, uprawiałem pod folią bakłażany oraz różnorakie pomidory. Również rosły bardzo ładnie. Jako, że bakłażany w sensie owoce były niejako produktem ubocznym, ale występującym w znaczącej liczbie, zajadałem się nimi ja oraz co odważniejsi znajomi. Pycha. Niektórych pomidorów wszakże nikt nie odważył się zjeść, bo były z dzikich odmian/gatunków.
Maliny, czy winogrona nie potrzebują folii i wspomagaczy, wystarczy ziemia, słońce i jakoś to będzie.
Najwyżej plony średnie, ale to jest mniej ważne.


Często zbierałem sygnały, że polne warzywa się nie udają (pomidory czy ogórki), jakieś choroby (plamy, pleśnie),
tutaj dużo zależy od pogody w danym roku i być może regionu kraju.

Mam teraz na balkonie pomidorki koktailowe i truskawki bez wspomagaczy i to się okaże, a dobra wiosna przecież jest.
Ale w zeszłym roku bez porównania jeśli chodzi o plony do tzw, sypanych i pod folią.

A gdy mówimy o sprzedaży, to tym bardziej jednak musi być wynik i takiej 100% bio jakoś nie wydaje mi się,
by to się mogło opłacać. Szczególnie, że dzisiaj klient kupuje wzrokowo, po wyglądzie produktu.
Ten miejski, to nawet często nigdy nie widział przydomowego ogródka.
Awatar użytkownika
Medard
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 10419
Rejestracja: 22-04-2017, 19:15
Lokalizacja: Prag

Re: Kłopoty ze zdrowiem

26-04-2018, 00:03

Triceratops pisze:Oczywistosc, co roku organizuje ogrod, ktorego nie pryskam. \oprocz pomidorow
no własnie, oprócz pomidorów.
Awatar użytkownika
SATYROS
w mackach Zła
Posty: 806
Rejestracja: 19-12-2014, 22:59

Re: Kłopoty ze zdrowiem

26-04-2018, 00:23

Co do hodowli pomidorów....
Teściowie mają kilka hektarów pod szkłem. Od kilku lat stosują ochronę biologiczną (zwalczanie szkodników organizmami żywymi).
Zero oprysków chemią. Dzięki odpowiedniej wiedzy i praktyce oraz pewnym tajnikom, pomidory są całkiem wolne od świństw.
Moje dzieci jedzą prosto z krzaka bez mycia.
Ktoś powie, że uprawa na wełnie mineralnej to także chemia. Stosuje się różne mieszanki (co ma też wpływ na smak), Jednak można wszystko tak dobrać, że pomidor otrzymuje te same minerały, które czerpałby z gleby.
A przy dzisiejszym zanieczyszczeniu naszych gleb, tysiąc razy wolę zjeść takiego pomidora, niż jakiegoś bio eko niewiadomego pochodzenia.
Oczywiście nic nie zastąpi smaku babcinego pomidora prosto z wiejskiego ogródka, jednak te nasze są bardzo zbliżone.
Na kartonach jest napis w stylu "smak, który pamiętasz sprzed lat".
Wiadomo, taka uprawa jest droższa, niż zwykła, chemiczna. Jednak warto dopłacić kilka zł i zjeść zdrowego pomidora.
535

Re: Kłopoty ze zdrowiem

26-04-2018, 06:31

Panowie jak zwykle potraficie zaskoczyć. Okazuje się, że co drugi tutaj spija z kwiatów rosę o poranku. Przez słomkę.
Awatar użytkownika
Medard
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 10419
Rejestracja: 22-04-2017, 19:15
Lokalizacja: Prag

Re: Kłopoty ze zdrowiem

26-04-2018, 07:14

535 pisze:Panowie jak zwykle potraficie zaskoczyć. Okazuje się, że co drugi tutaj spija z kwiatów rosę o poranku. Przez słomkę.
Jak zwykle musiałeś coś napisać, cokolwiek.
Karkasonne

Re: Kłopoty ze zdrowiem

26-04-2018, 07:17

Medard pisze:
535 pisze:Panowie jak zwykle potraficie zaskoczyć. Okazuje się, że co drugi tutaj spija z kwiatów rosę o poranku. Przez słomkę.
Jak zwykle musiałeś coś napisać, cokolwiek.
No musiał, ale to akurat sprawiło ze się głośno zaśmiałem, wiec munodpuszczam.
Awatar użytkownika
wolff
rasowy masterfulowicz
Posty: 2146
Rejestracja: 03-07-2017, 19:16

Re: Kłopoty ze zdrowiem

26-04-2018, 07:22

Nie każdy bowiem chce być spasionym knurem pocącym sie podczas najdrobniejszego wysiłku. Życie to coś więcej niż żarcie, chlanie i pierdolenie sam ze sobą.
Oczywiście można kolekcjonować tłuszcz jednocześnie żaląc się na swój wygląd i formę tylko na chuj robić z siebie błazna?
Jebać żuli.
Awatar użytkownika
Medard
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 10419
Rejestracja: 22-04-2017, 19:15
Lokalizacja: Prag

Re: Kłopoty ze zdrowiem

26-04-2018, 07:31

Karkasonne pisze:
Medard pisze:
535 pisze:Panowie jak zwykle potraficie zaskoczyć. Okazuje się, że co drugi tutaj spija z kwiatów rosę o poranku. Przez słomkę.
Jak zwykle musiałeś coś napisać, cokolwiek.
No musiał, ale to akurat sprawiło ze się głośno zaśmiałem, wiec munodpuszczam.
Też się zaśmiałem.
Ale 535 chyba mieszka na wsi, mógłby sobie 'wybetonować' teren pod szklarnię
i rzucić postem typu: całą noc kisiłem ogóry z własnego ogródka. Będzie zagrycha na metalmanię 2019.
Awatar użytkownika
Triceratops
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 18981
Rejestracja: 25-05-2006, 20:33
Lokalizacja: Impossible Debility

Re: Kłopoty ze zdrowiem

26-04-2018, 08:39

Medard pisze:
Triceratops pisze:Oczywistosc, co roku organizuje ogrod, ktorego nie pryskam. \oprocz pomidorow
no własnie, oprócz pomidorów.
Pomidory kupuje na targu.
woodpecker from space
535

Re: Kłopoty ze zdrowiem

26-04-2018, 09:22

wolff pisze:Nie każdy bowiem chce być spasionym knurem pocącym sie podczas najdrobniejszego wysiłku. Życie to coś więcej niż żarcie, chlanie i pierdolenie sam ze sobą.
Oczywiście można kolekcjonować tłuszcz jednocześnie żaląc się na swój wygląd i formę tylko na chuj robić z siebie błazna?
Opowiedz ojcze czym jest zatem źycie, bom okrutnie ciekaw.
Awatar użytkownika
Triceratops
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 18981
Rejestracja: 25-05-2006, 20:33
Lokalizacja: Impossible Debility

Re: Kłopoty ze zdrowiem

26-04-2018, 09:31

SATYROS pisze:Co do hodowli pomidorów....
Teściowie mają kilka hektarów pod szkłem. Od kilku lat stosują ochronę biologiczną (zwalczanie szkodników organizmami żywymi).
Zero oprysków chemią. Dzięki odpowiedniej wiedzy i praktyce oraz pewnym tajnikom, pomidory są całkiem wolne od świństw.
Moje dzieci jedzą prosto z krzaka bez mycia.
Ktoś powie, że uprawa na wełnie mineralnej to także chemia. Stosuje się różne mieszanki (co ma też wpływ na smak), Jednak można wszystko tak dobrać, że pomidor otrzymuje te same minerały, które czerpałby z gleby.
A przy dzisiejszym zanieczyszczeniu naszych gleb, tysiąc razy wolę zjeść takiego pomidora, niż jakiegoś bio eko niewiadomego pochodzenia.
Oczywiście nic nie zastąpi smaku babcinego pomidora prosto z wiejskiego ogródka, jednak te nasze są bardzo zbliżone.
Na kartonach jest napis w stylu "smak, który pamiętasz sprzed lat".
Wiadomo, taka uprawa jest droższa, niż zwykła, chemiczna. Jednak warto dopłacić kilka zł i zjeść zdrowego pomidora.
Wiadomo, ze takie lepsze niz jakies chemiczne gowno, z drugiej strony nie ma co przesadzac, pomidor to glownie woda i nic wiecej, to nie pozywienie a raczej dodatek do potrawy. Znacznie zdrowiej jest jesc keczup niz pomidory.
woodpecker from space
ODPOWIEDZ