Kłopoty ze zdrowiem
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed
- Triceratops
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 18981
- Rejestracja: 25-05-2006, 20:33
- Lokalizacja: Impossible Debility
Re: Kłopoty ze zdrowiem
1. Obchodzi mnie to tyle, ze jest to jedyna rzecz której poswiecilem swoje zycie.... hehe, Po prostu znajduje sie to w kregu moich zainteresowan.
2. Nie jestem zadnym dogmatykiem, wprost przeciwnie, to raczej fanatyczni zwolennicy nauki nimi sa. Ja niczego nie odrzucam a wrecz dorzucam, to co wg nauki nie jest nauka. Niedawno tutaj komentowalem artykul "Nasze babcie mialy racje, naukowcy w koncu to odkryli" z Newsweeka. Wiekszosc mojej literatury przez ostatnie lata to ksiazki naukowe, popularnonaukowe i ....paranaukowe. Kibicuje nauce i podejrzewam, ze rocznie pochlaniam wiecej lektury medyczno-naukowej niz wszyscy lekarze z przychodni razem wzieci.
3. Jak juz tutaj pisalem nieraz, Thomas Kuhn w swoim dziele The Structure of Scientific Revolutions opisal proces zmiany paradygmatu - jest on niechciany i wrecz odrzucany, traktowany jako zlo konieczne przez uczonych, nienawidza oni tego etapu w nauce a wg Kuhna czesto musi temu towarzyszyc wymarcie pokolenia z "zabetonowanymi" pogladami. C ytujac :
"Historia nauki nie potwierdza stopniowego przyrostu wiedzy, a jest wyznaczana przez okresy rewolucji. W trakcie rewolucji teoretyczne załozenia budujace paradygmaty w danej dziedzinie są obalane i zastepowane nowymi". - T. Kuhn
Wracajac do zagadnienia - na przeszkodzie oprocz naukowych karier, ktore by sie okazaly hochsztaplerstwem stanie biznes. Nic sie tak nie oplaca jak samo leczenie, wiec jezeli leczenie raka mialbybyc latwe i tanie to nikt sie na to nie zgodzi. Co do tego "nowego" elementu, to przeciez istnieje od ponad wieku klasyczna i darmowa ksiazka wybitnego biochemika, oponenta oszusta Pasteura - Antoine'a Bechampa "Blood and its Third Anatomical Element". http://www.whale.to/v/bechamp_b1.html" onclick="window.open(this.href);return false;
2. Nie jestem zadnym dogmatykiem, wprost przeciwnie, to raczej fanatyczni zwolennicy nauki nimi sa. Ja niczego nie odrzucam a wrecz dorzucam, to co wg nauki nie jest nauka. Niedawno tutaj komentowalem artykul "Nasze babcie mialy racje, naukowcy w koncu to odkryli" z Newsweeka. Wiekszosc mojej literatury przez ostatnie lata to ksiazki naukowe, popularnonaukowe i ....paranaukowe. Kibicuje nauce i podejrzewam, ze rocznie pochlaniam wiecej lektury medyczno-naukowej niz wszyscy lekarze z przychodni razem wzieci.
3. Jak juz tutaj pisalem nieraz, Thomas Kuhn w swoim dziele The Structure of Scientific Revolutions opisal proces zmiany paradygmatu - jest on niechciany i wrecz odrzucany, traktowany jako zlo konieczne przez uczonych, nienawidza oni tego etapu w nauce a wg Kuhna czesto musi temu towarzyszyc wymarcie pokolenia z "zabetonowanymi" pogladami. C ytujac :
"Historia nauki nie potwierdza stopniowego przyrostu wiedzy, a jest wyznaczana przez okresy rewolucji. W trakcie rewolucji teoretyczne załozenia budujace paradygmaty w danej dziedzinie są obalane i zastepowane nowymi". - T. Kuhn
Wracajac do zagadnienia - na przeszkodzie oprocz naukowych karier, ktore by sie okazaly hochsztaplerstwem stanie biznes. Nic sie tak nie oplaca jak samo leczenie, wiec jezeli leczenie raka mialbybyc latwe i tanie to nikt sie na to nie zgodzi. Co do tego "nowego" elementu, to przeciez istnieje od ponad wieku klasyczna i darmowa ksiazka wybitnego biochemika, oponenta oszusta Pasteura - Antoine'a Bechampa "Blood and its Third Anatomical Element". http://www.whale.to/v/bechamp_b1.html" onclick="window.open(this.href);return false;
woodpecker from space
- nicram
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 12905
- Rejestracja: 13-04-2011, 18:53
- Lokalizacja: Litzmannstadt
Re: Kłopoty ze zdrowiem
Ad.2 Z tego co piszesz to wydajesz się fanatycznym przeciwnikiem nauki. Dorzucanie do niej rzeczy nienaukowych o tym doskonale świadczy. To co komentowałeś odnośnie tego artykułu z Nesweeka. Przecież nikt nie kwestionował, że rzeczy z medycyny ludowej działają. Odkryto teraz związki i mechanizmy, które za to dobre lub złe oddziaływania odpowiadają. Chyba mi nie powiesz, że nie ma potrzeby identyfikacji substancji czynnych w naparach z ziół? Raz dla samej wiedzy, dwa po to, żeby móc je zastosować do innych aplikacji.
Ad3. I bardzo dobrze, że paradygmatu nie zmienia się od tak. Liczba dowodów na istnienie lub nieistnienie danego zjawiska musi osiągnąć masę krytyczną, po której przekroczeniu nie ma odwrotu. Co się dzieje jak bezkrytycznie przyjmuje się coś co nie jest dobrze potwierdzone, niech będzie przykład Nobla dla Prusinera za priony. Dzisiaj już mało kto wierzy, że są dowody na to, że są to czynniki zakaźne.
Twoja wiara, że jak leczenie raka byłoby łatwe i tanie, to nikt na to nie pozwoli to przykład, że jesteś dogmatykiem i nie masz pojęcia o czym piszesz. Czy w ogóle zdajesz sobie sprawę co kryje się za pojęciem rak? Zdajesz sobie ile rodzajów raka jest? Każdy o różnym podłożu molekularnym. Nawet w obrębie jednego nowotworu można wyróżnić kilka lub kilkadziesiąt, które różnią się od siebie stopniem zjadliwości, agresywności, bo do ich pojawienia doprowadziły inne czynniki. I czy zdajesz sobie w ogóle sprawę, że każdy z nich będzie inaczej reagował na dany lek? I że nie da się znaleźć jednego remedium na raka? Weźmy przykład takiego czerniaka. Część (część to znaczy, że nie wszyscy) chorych ma mutację w kinazie BRAF (V600E), która prowadzi do konstytutywnej aktywności tego białka. I co? I wielka farma znalazła lek, który specyficznie działa na zmutowaną wersję tego białka i pomaga chorym.
To co piszesz o Bechampie i Pasteurze nie będę nawet komentował. Kolejny dogmat przyjęty ad hoc, być może wynikający z braku zrozumienia tematyki, albo przeczytania kolejnej gównianej pozycji z kręgu teorii spiskowych. Obstawiam, że jesteś takim buntownikiem, który żeby istnieć musi stać w opozycji do wszystkiego, np. choćby do statystyki. Tylko taka postawa nie odróżnia Cię zbytnio od tych zabetonowanych naukowców, o których piszesz. Ty też jesteś zabetonowany, tylko po drugiej stronie.
Ad3. I bardzo dobrze, że paradygmatu nie zmienia się od tak. Liczba dowodów na istnienie lub nieistnienie danego zjawiska musi osiągnąć masę krytyczną, po której przekroczeniu nie ma odwrotu. Co się dzieje jak bezkrytycznie przyjmuje się coś co nie jest dobrze potwierdzone, niech będzie przykład Nobla dla Prusinera za priony. Dzisiaj już mało kto wierzy, że są dowody na to, że są to czynniki zakaźne.
Twoja wiara, że jak leczenie raka byłoby łatwe i tanie, to nikt na to nie pozwoli to przykład, że jesteś dogmatykiem i nie masz pojęcia o czym piszesz. Czy w ogóle zdajesz sobie sprawę co kryje się za pojęciem rak? Zdajesz sobie ile rodzajów raka jest? Każdy o różnym podłożu molekularnym. Nawet w obrębie jednego nowotworu można wyróżnić kilka lub kilkadziesiąt, które różnią się od siebie stopniem zjadliwości, agresywności, bo do ich pojawienia doprowadziły inne czynniki. I czy zdajesz sobie w ogóle sprawę, że każdy z nich będzie inaczej reagował na dany lek? I że nie da się znaleźć jednego remedium na raka? Weźmy przykład takiego czerniaka. Część (część to znaczy, że nie wszyscy) chorych ma mutację w kinazie BRAF (V600E), która prowadzi do konstytutywnej aktywności tego białka. I co? I wielka farma znalazła lek, który specyficznie działa na zmutowaną wersję tego białka i pomaga chorym.
To co piszesz o Bechampie i Pasteurze nie będę nawet komentował. Kolejny dogmat przyjęty ad hoc, być może wynikający z braku zrozumienia tematyki, albo przeczytania kolejnej gównianej pozycji z kręgu teorii spiskowych. Obstawiam, że jesteś takim buntownikiem, który żeby istnieć musi stać w opozycji do wszystkiego, np. choćby do statystyki. Tylko taka postawa nie odróżnia Cię zbytnio od tych zabetonowanych naukowców, o których piszesz. Ty też jesteś zabetonowany, tylko po drugiej stronie.
all the monsters will break your heart
- Triceratops
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 18981
- Rejestracja: 25-05-2006, 20:33
- Lokalizacja: Impossible Debility
Re: Kłopoty ze zdrowiem
Mhm, znaczy sie nic z tego co napisalem nie zrozumiales, wiec nie ma sensu klepac po proznicy. Ale slusznie napisales "wydajesz sie", to ostroznosc, ktora dopuszcza mozliwosc pomylki. Zatem wydaje ci sie po prostu, a jezeli bledne przeslanki to i wnioski beda do dupy chocbys zastosowal nienaganna logike, bo dogmaty uwazam, za najwieksza patologie umyslowa, i nigdy ich nie uznaje.nicram pisze:Ad.2 Z tego co piszesz to wydajesz się fanatycznym przeciwnikiem nauki. .
Nie mam za bardzo czasu, bo ide robic salatke wielowarzywna ale i tak "wydaje sie" ze nie ma tu miejsca na konstruktywna wymiane chocby pogladow ("nie masz pojecia o czym piszesz", "gowniane ksiazki", "jestes dogmatykiem") i wszystko zostaje po staremu, wiec zgodnie z prawami rzadzacymi calym wszechswiatem i kosmosem nie bede tracil energii na cos, sie okaze tylko zbednym wydatkiem energii.
woodpecker from space
- Triceratops
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 18981
- Rejestracja: 25-05-2006, 20:33
- Lokalizacja: Impossible Debility
Re: Kłopoty ze zdrowiem
Dobre wiadomosci z frontu zwanego eufemistycznie "sluzba zdrowia". Wywiad z Prof. dr hab. n. med. Artur Mamcarzem - specjalista chorób wewnętrznych i kardiologii, ordynator Oddziału Chorób Wewnętrznych z Pododdziałem Kardiologii warszawskiego Szpitala Solec.
czyli ta "elita " intelektualna ksztaltujaca nasza swiadomosc... DOZYWOTNIO.
Reszta wywiadu jeszcze gorszy rak.
Tak wyglada "wiedza" i "Swiadomosc" , wiara w normy, kalorie i tym podobne bzdury. To wlasnie ta strona, ktora zarzuca jednym dogmatycznosc, a sama wierzy w dogmaty stworzone przez takich oszustow jak Pasteur ;)
Jestes tylko numerem statystycznym.
czyli ta "elita " intelektualna ksztaltujaca nasza swiadomosc... DOZYWOTNIO.
https://dorzeczy.pl/zdrowie/60653/Serce ... zczac.html" onclick="window.open(this.href);return false;pan PROFESUR pisze:Taka osoba ma też mniejsze ryzyko nadciśnienia, cukrzycy, hipercholesterolemii. Kiedy jednak te choroby już się pojawią, konieczne jest leczenie: bezterminowe, do końca życia. Przy nadciśnieniu (a ma je 10 mln Polaków) rośnie ryzyko miażdżycy, zawału i udaru. Podobnie przy wysokim poziomie cholesterolu (ma go 16 mln Polaków) i cukrzycy. Gdy ktoś ma blaszkę miażdżycową, musi brać kwas acetylosalicylowy, statyny, a jeśli jest po zawale, to dodatkowo przez rok drugi lek przeciwpłytkowy, a często także inne leki.
Przyjaciel, który miał nadciśnienie, zadzwonił do mnie, mówiąc, że nie będzie brał leków obniżających ciśnienie. Powiedziałem: „Super! Po co ci leki? Przecież to sama chemia. Nie bierz! Jedź do banku, załóż żonie konto udarowe. Bo jak będziesz miał udar, to może będzie miała szczęście i umrzesz. Wtedy będzie miała za co cię pochować i za co żyć. A jak nie umrzesz, to będzie potrzebowała pieniędzy na pampersy dla ciebie, bo możesz mieć porażenie czterokończynowe, a także na materac antyodleżynowy czy długotrwałą, nie zawsze w pełni skuteczną rehabilitację”.
Przekonał go pan? Bierze leki?
Bierze.
Reszta wywiadu jeszcze gorszy rak.
Tak wyglada "wiedza" i "Swiadomosc" , wiara w normy, kalorie i tym podobne bzdury. To wlasnie ta strona, ktora zarzuca jednym dogmatycznosc, a sama wierzy w dogmaty stworzone przez takich oszustow jak Pasteur ;)
Jestes tylko numerem statystycznym.
woodpecker from space
- Yohn_Edward_Yancey
- rozkręca się
- Posty: 64
- Rejestracja: 18-10-2016, 17:23
Re: Kłopoty ze zdrowiem
Usunięto komuś woreczek żółciowy?
Pytam bo nie wiem na co się przygotować.
Pytam bo nie wiem na co się przygotować.
- Triceratops
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 18981
- Rejestracja: 25-05-2006, 20:33
- Lokalizacja: Impossible Debility
- Triceratops
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 18981
- Rejestracja: 25-05-2006, 20:33
- Lokalizacja: Impossible Debility
Re: Kłopoty ze zdrowiem
O prosze, hehe, pamietacie te heheszki jak czytalem "Drugi mozg" i tym podobne, ze durne ksiazki hehe,
No hehe, okazuje sie hehe, ze to co tu wiele razy pisalem, to jednak prawda.
Hehe
No hehe, okazuje sie hehe, ze to co tu wiele razy pisalem, to jednak prawda.
Hehe
https://www.wprost.pl/nauka/10116739/pr ... udzka.html" onclick="window.open(this.href);return false;Nowe odkrycie naukowców zostało opisane przez BBC. Według badaczy, ponad połowa naszego ciała nie jest „ludzka”.
Co w praktyce oznacza odkrycie, które w artykule omówiło BBC? Według naukowców, w organizmie człowieka znajduje się jedynie 43 proc. ludzkich komórek. Reszta to „koloniści” mikroskopijnych rozmiarów. Badacze twierdzą, że odkrycie może pomóc zrozumieć mechanizm powstawania alergii czy takich schorzeń jak choroba Parkinsona.
Według prof. Sarkisa Mazmaniana, człowiek nie posiada tylko jednego genomu, ale również genom naszego mikrobiomu. – To, co czyni nas ludźmi, jest według mnie połączeniem naszego DNA z DNA mikrobów znajdujących się w jelitach – podkreśla naukowiec.
Prof. Ley twierdzi, że przez ostatnie 50 lat wprawdzie wyeliminowano część chorób zakaźnych, ale w tym czasie nastąpił także znaczny wzrost chorób autoimmunologicznych i alergii. – Zmiany w mikrobiomie, dzięki którym udało nam się zwalczyć patogeny, przyczyniły się do powstania zupełnie nowych chorób, z którymi mamy obecnie do czynienia – twierdzi naukowiec.
woodpecker from space
-
Ketler
- zaczyna szaleć
- Posty: 232
- Rejestracja: 22-01-2013, 20:38
Re: Kłopoty ze zdrowiem
Pany doświadczeni dziećmi.
Może ktoś z was przechodził przez coś podobnego. Roczny chłopak, któremu od 3 miesiąca życia furczy w nosie, ma non-stop katar, pojawia sie zapalenie ucha, itd. Lekarze chuja wiedzą, mówią że to normalne furczenie, że katar norma, itd. Może i norma, ale nie non kurwa stop. Inhalacje z Berodualu, Mucosolvanu, jakies krople do nosa, itd.
Może jest coś co pomogło waszym pociechom?
Może ktoś z was przechodził przez coś podobnego. Roczny chłopak, któremu od 3 miesiąca życia furczy w nosie, ma non-stop katar, pojawia sie zapalenie ucha, itd. Lekarze chuja wiedzą, mówią że to normalne furczenie, że katar norma, itd. Może i norma, ale nie non kurwa stop. Inhalacje z Berodualu, Mucosolvanu, jakies krople do nosa, itd.
Może jest coś co pomogło waszym pociechom?
- Medard
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 10419
- Rejestracja: 22-04-2017, 19:15
- Lokalizacja: Prag
Re: Kłopoty ze zdrowiem
Migdałki sprawdzałeś u laryngologa?Ketler pisze:Pany doświadczeni dziećmi.
Może ktoś z was przechodził przez coś podobnego. Roczny chłopak, któremu od 3 miesiąca życia furczy w nosie, ma non-stop katar, pojawia sie zapalenie ucha, itd. Lekarze chuja wiedzą, mówią że to normalne furczenie, że katar norma, itd. Może i norma, ale nie non kurwa stop. Inhalacje z Berodualu, Mucosolvanu, jakies krople do nosa, itd.
Może jest coś co pomogło waszym pociechom?
Druga opcja, to u znajomych okazało się, zupełnie przypadkowo, że dzieciak miał bakterie, przy leczeniu gardła antybiotykiem poprawło się w nosie
przy okazji. Pewnie złapał coś w szpitalu po porodzie albo od matki przeszło,
ale nie potrafili tego wykryć, w sumie nikt
nie badał pod tym kątem.
- COFFIN
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 7969
- Rejestracja: 23-11-2005, 21:28
Re: Kłopoty ze zdrowiem
This. Chyba najbardziej prawdopodobne. Ewentualnie badania pod kątem alergii.Medard pisze: dzieciak miał bakterie
Ostatnio zmieniony 11-04-2018, 10:08 przez COFFIN, łącznie zmieniany 1 raz.
'Come the Blessed Madness'
-
Ketler
- zaczyna szaleć
- Posty: 232
- Rejestracja: 22-01-2013, 20:38
Re: Kłopoty ze zdrowiem
Byliśmy u laryngologa (skierowanie od pediatry). Badał tylko uszy: diagnoza: lekko zaczerwienione. Koniec badaniaMedard pisze:Migdałki sprawdzałeś u laryngologa?Ketler pisze:Pany doświadczeni dziećmi.
Może ktoś z was przechodził przez coś podobnego. Roczny chłopak, któremu od 3 miesiąca życia furczy w nosie, ma non-stop katar, pojawia sie zapalenie ucha, itd. Lekarze chuja wiedzą, mówią że to normalne furczenie, że katar norma, itd. Może i norma, ale nie non kurwa stop. Inhalacje z Berodualu, Mucosolvanu, jakies krople do nosa, itd.
Może jest coś co pomogło waszym pociechom?
Druga opcja, to u znajomych okazało się, zupełnie przypadkowo, że dzieciak miał bakterie, przy leczeniu gardła antybiotykiem poprawło się w nosie
przy okazji. Pewnie złapał coś w szpitalu po porodzie albo od matki przeszło,
ale nie potrafili tego wykryć, w sumie nikt
nie badał pod tym kątem.
- Triceratops
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 18981
- Rejestracja: 25-05-2006, 20:33
- Lokalizacja: Impossible Debility
Re: Kłopoty ze zdrowiem
Moze byc Nebbud ale to steryd. Inhalacje robisz nebulizatorem?
woodpecker from space
-
Ketler
- zaczyna szaleć
- Posty: 232
- Rejestracja: 22-01-2013, 20:38
Re: Kłopoty ze zdrowiem
Dokładnie tak, używamy nebulizatora. Mucosolvan czy ten drugi lek, mieszamy 50/50 z solą fizjologiczną.Triceratops pisze:Moze byc Nebbud ale to steryd. Inhalacje robisz nebulizatorem?
- Medard
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 10419
- Rejestracja: 22-04-2017, 19:15
- Lokalizacja: Prag
Re: Kłopoty ze zdrowiem
Migdałki można endoskopem sprawdzić przez nos, dzieciaki tego nie lubią, trudna sprawa.
- Medard
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 10419
- Rejestracja: 22-04-2017, 19:15
- Lokalizacja: Prag
Re: Kłopoty ze zdrowiem
Tak alergie mogą się pojawiać, a potem zanikac. Trzeba obserwować.COFFIN pisze:This. Chyba najbardziej prawdopodobne. Ewentualnie badania pod kątem alergii.Medard pisze: dzieciak miał bakterie
- Sybir
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 11454
- Rejestracja: 16-11-2011, 22:15
- Lokalizacja: Voivodowice
Re: Kłopoty ze zdrowiem
Nie lubię pisać w tym temacie prawie tak bardzo, jak zgadzać się z Tricepsem ;) - jednak wziewny steryd to może być dobra opcja i można ją wypróbowac, przy zachowaniu zasad higieny jamy ustnej (w zakresie osiągalnym u tak małego dziecka). Więcej nie napiszę, bo nie widzę pacjenta, i - poza jednym osobnikiem - zazwyczaj nie mam z taką młodzieżą do czynienia.Triceratops pisze:Moze byc Nebbud ale to steryd. Inhalacje robisz nebulizatorem?
nicram pisze:Antichrist niszczy UaFM w pięć sekund.
Triceratops pisze:szczepic sie mozna na rzadko mutujace i w miare stale genetycznie wirusy, jak gruzlica, krztusiec, blonica czy np koklusz
- Triceratops
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 18981
- Rejestracja: 25-05-2006, 20:33
- Lokalizacja: Impossible Debility
Re: Kłopoty ze zdrowiem
;)
W pr3 rozmowa o szczepieniach, zainteresowani niech posluchaja.
W pr3 rozmowa o szczepieniach, zainteresowani niech posluchaja.
woodpecker from space
-
Karkasonne
Re: Kłopoty ze zdrowiem
Ketler, John Yancey, Vicek - jak tam zdrowie/samopoczucie?
-
mj.
- postuje jak opętany!
- Posty: 450
- Rejestracja: 27-01-2017, 08:18
Re: Kłopoty ze zdrowiem
Moja młodsza pociecha miała podobne objawy, początkowo leczone w analogiczny sposób (inhalacje z soli fizjologicznej na przemian z Berodualem). Po pewnym czasie stwierdzono, że to miało podłoże alergologiczne - produkty mleczne. Eliminacja takich pokarmów, mleko na receptę. Charczenie ustąpiło, a na dzień dzisiejszy wpieprza żółty ser i mije mleko szklankami - aż miło popatrzeć.Ketler pisze:Pany doświadczeni dziećmi.
Może ktoś z was przechodził przez coś podobnego. Roczny chłopak, któremu od 3 miesiąca życia furczy w nosie, ma non-stop katar, pojawia sie zapalenie ucha, itd. Lekarze chuja wiedzą, mówią że to normalne furczenie, że katar norma, itd. Może i norma, ale nie non kurwa stop. Inhalacje z Berodualu, Mucosolvanu, jakies krople do nosa, itd.
Może jest coś co pomogło waszym pociechom?
- Triceratops
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 18981
- Rejestracja: 25-05-2006, 20:33
- Lokalizacja: Impossible Debility
Re: Kłopoty ze zdrowiem
Ser zolty dobrej jakosci to swietna sprawa na zaszczepienie dobrych szczepow bakteryjnych w jelitach. Wtedy nawet mleko i ta straszliwa laktoza niestraszna. O roli mikrobiomu wielokrotnie tutaj wspominalem.
Wiec tak na swiezo przy okazji dla heheszkowcow, milosnikow zdrowia i genetyki oraz Tych, Ktorzy Wszystko Wiedza Lepiej
Czytaj więcej na http://nt.interia.pl/raporty/raport-med ... gn=firefox" onclick="window.open(this.href);return false;
Wiec tak na swiezo przy okazji dla heheszkowcow, milosnikow zdrowia i genetyki oraz Tych, Ktorzy Wszystko Wiedza Lepiej
Ludzki genom składa się z 20 000 genów. Dodając do tego geny naszego mikrobiomu, w naszych ciałach znajduje się aż 20 mln genów.
- Nie mamy tylko jednego genomu. Genomy naszego mikrobiomu stanowią zasadniczo drugi genom, który zwiększa nasza aktywność. Tym, co czyni nas ludźmi, jest połączenie naszego własnego DNA z materiałem genetycznym naszych bakterii jelitowych - powiedział prof. Sarkis Mazmanian, mikrobiolog z Caltech
Czytaj więcej na http://nt.interia.pl/raporty/raport-med ... gn=firefox" onclick="window.open(this.href);return false;
woodpecker from space





