mj. pisze:
Łapię się tylko za głowę widząc tak kategoryczne osądy z obu stron (bazując na omawianym przykładzie: 1. "szczepionka jest super i uratuje nas przed zagładą" vs 2. "szczepiona jest be, odpowiada za nowotwory i lada moment doprowadzi nas do zagłady").
Tak jest i będzie pewnie zawsze. Dobrze,że mówisz o obu stronach; niedobrze, że w chwilę potem już o jednej:
mj. pisze:
W przypadku rzeczonych "laików" mam tylko jedną wątpliwość - obawiam się, że niejednokrotnie tak bardzo skupiają się na własnych racjach, że totalnie negują istnienie jakiejś innej, częstokroć pośredniej, prawdy.
Bo i specjaliści (aleśmy ukuli podział!) dokładnie tak samo się zachowują. Gdy Schliemann mówił: "Tu i tu jest Troja" to mu establishment archeologiczny reagował śmiechem. To Schliemann pojechał i Troję wykopał.
Ufoludku ufoludku zerżnij mnie. Ufoludku ufoludku zerżnij mnie. Zerżnij, zerżnij u-f-o-l-u-d-k-u mnie.
Jesteśmy Fisted Sister i lubimy się jebać!!!! Wyjebiemy nawet owcę!!!!
Wszyscy ręce w górę! Wszyscy ręce w górę!
Wolę kakaową dziurę!!
Zwróć proszę uwagę na jedną kwestię (dalej obracając się w omawianej tematyce):
- tzw. "laicy" kategorycznie wypowiadają się o związku szczepionek z uaktywnieniem nowotworów;
- medycyna powstrzymuje się od tak kategorycznych osądów w drugą stronę (tj. że na pewno nie uaktywniają. Albo coś ukrywają (tego nie wiemy) albo są ostrożniejsi w swoich osądach (tego też nie wiem, ale chciałbym wierzyć że tak właśnie jest). Bo istnieje cała masa czynników zmiennych, o których cytując moją pierwszą wypowiedź w tym temacie, wspominał Lukass.
Kończąc tylko, jestem ogromnym przeciwnikiem prania się po gębach w sytuacjach, w których nie ma namacalnych dowodów.
Dr Benjamin Rush, lekarz i osoba, która podpisała Deklarację Niepodległości, w 1776 roku powiedział: „Jeśli umieścimy w Konstytucji swobodę medyczną, przyjdzie czas kiedy medycyna będzie organizować się w tajnej dyktaturze, która ograniczy leczenie dla jednej klasy ludzi, a odmówi tego przywileju innym, aby stać się bastylią nauk medycznych.”
Widzę tutaj jakieś ślady teorii spiskowych - medycyna leczy, aby nie wyleczyć, coś może ukrywać itepe itede. Tymczasem na rynku panuje ostra konkurencja między koncernami farmaceutycznymi a badania skuteczności leków, różnego rodzaju terapii prowadzą tysiące niezależnych zespołów na całym świecie. Jak wierzycie, że istnieje tu jakaś zmowa, to chyba macie poważny problem. Kolejna sprawa - wiele chorób zwyczajnie ma charakter przewlekły i po prostu nie da się ich trwale wyleczyć. A porównanie z archeologią, które ma tu dać jakieś punkty laikom nie ma sensu, bo medycyna to zupełnie inny rodzaj nauki, mocno oparty m.in na statystyce.
RippingHeadache pisze:Widzę tutaj jakieś ślady teorii spiskowych - medycyna leczy, aby nie wyleczyć, coś może ukrywać itepe itede. Tymczasem na rynku panuje ostra konkurencja między koncernami farmaceutycznymi a badania skuteczności leków, różnego rodzaju terapii prowadzą tysiące niezależnych zespołów na całym świecie. Jak wierzycie, że istnieje tu jakaś zmowa, to chyba macie poważny problem. Kolejna sprawa - wiele chorób zwyczajnie ma charakter przewlekły i po prostu nie da się ich trwale wyleczyć. A porównanie z archeologią, które ma tu dać jakieś punkty laikom nie ma sensu, bo medycyna to zupełnie inny rodzaj nauki, mocno oparty m.in na statystyce.
Stary, no nie wyszło ci.
Nic nie zrozumiałeś, przykro mi.
Ufoludku ufoludku zerżnij mnie. Ufoludku ufoludku zerżnij mnie. Zerżnij, zerżnij u-f-o-l-u-d-k-u mnie.
Jesteśmy Fisted Sister i lubimy się jebać!!!! Wyjebiemy nawet owcę!!!!
Wszyscy ręce w górę! Wszyscy ręce w górę!
Wolę kakaową dziurę!!
Chciales blysnac a wyszles na debila. Jezeli twierdzisz, ze medycyna jest oparta na statystyce to znaczy, ze statystycznie liczba skurwialych idiotow bez mozgu wlasnie wzrosla o jednego, o ciebie. Sprawdz statystyki.
Conclusion Long term dietary intake of gluten was not associated with risk of coronary heart disease. However, the avoidance of gluten may result in reduced consumption of beneficial whole grains, which may affect cardiovascular risk. The promotion of gluten-free diets among people without celiac disease should not be encouraged.
Triceratops pisze:Chciales blysnac a wyszles na debila. Jezeli twierdzisz, ze medycyna jest oparta na statystyce to znaczy, ze statystycznie liczba skurwialych idiotow bez mozgu wlasnie wzrosla o jednego, o ciebie. Sprawdz statystyki.
Powolutku dochodzę do porzadku z atopia. Odstawienie glutenu bardzo pomogło, ale to działa powolutku. Natomiast raz postanowiłem ze zaszaleje i zamówiłem sobie kfc. Myślałem sobie, a tam, najwyżej troszkę się pogorszy na chwile, ale za to upewnię się, ze to to mi szkodzi, w sensie buła i panierka. Nic strasznego się nie stanie. Słodki Jeżu - pierdolnelo mnie jak szpadlem w tył głowy, az musiałem niektóre zajęcia poodwolywac i zostać w łóżku. Niewiarygodne, kiedyś wpierdzielalem to codziennie. A teraz przez 2 tygodnie odstawiłem i mało mnie kanapka nie zajebala. Niewiarygodne. 2 doby wracałem do jakiegoś polprzuzwoitego stanu. No ale teraz juz tak 5/10, mogę ćwiczyć, sprzątać, i jakos w miarę funkcjonować, i cieszy mnie to bardzo.
powiem tak - KFC to jedno z najgorszych gówien jakie można zjeść. oczywiście smakuje to nawet dobrze, skuszę się raz na rok, ale skutki dla organizmu są po prostu katastrofalne
już lepiej napić się spirytusu i zakąsić, nie wiem, salcesonem, albo czymś równie zajebistym
Jak nie masz alergii na żaden ze składników to pewnie nie. Powiem więcej, kiedyś standardem dla mnie było, że potrafiłem jeść w fastfoodach po 3x dziennie, właściwie większość moich kalorii pochodziła stamtąd, i czułem się spoko. No ale najwyraźniej uczuliłem się i co zrobisz Helenko, nic nie zrobisz, takie jest życie.
Heretyk pisze:jak już to można opierdolić jakiś dobry kebab, na przykład, ale jakies macdonaldy i inne podobne gówna odpadają
macdonaldy i inne podobne gowna w porownaniu do kebabowni maja przynajmniej jakies standardy jakosci (przestrzegane czy nie to juz inna sprawa, kiedys koledzy ze studiow robili jakies projekty z zarzadzania jakoscia w takich miejsach i wszystko bylo tip top), ale kebab od brudasa to najgorszy syf jaki mozna zjesc. nawet co chwila slychac, ze jakis kebab zostal zamkniety przez sanepid.
To make a mistake is human but to really fuck things up you need a computer.
coś w tym jest na pewno. sam mam pewną ulubioną budkę, prowadzoną przez polaka, mojego znajomego, gdzie można zamawiać w ciemno i wiadomo, że to będzie żarcie najwyższej jakości. natomiast jakieś przybytki w ustrzykach dolnych albo suwałkach na pewno są obarczone pewnym ryzykiem. wiadomo