Kłopoty ze zdrowiem
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed
- Triceratops
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 18981
- Rejestracja: 25-05-2006, 20:33
- Lokalizacja: Impossible Debility
-
tomaszm
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 10514
- Rejestracja: 26-12-2010, 12:33
- Lokalizacja: Doliny
Re: Kłopoty ze zdrowiem
Po 12 latach rzuciłem palenie z dnia na dzień i przez pierwszy miesiąc przeżywałem pierdolony koszmar- rzyganie, nadciśnienie, problemy ze snem, bół głowy, nadpobudliwość i poddenerwowanie, brak apetytu. Ja pierdolę mój organizm tak się uzależnił od nikotyny, że zgotował mi zupełne piekło po odstawieniu Jebane kurestwo, nigdy takiej gehenny nie przeżywałem. Nie dziwię się ,że osoby wracają do nałogu jeśli zespół odstawienny tak u nich wygląda.Jak ktoś rzuca i przeżywa to samo to się nie poddawać. Mi po miesiącu organizm się uregulował i wszystko wróciło do normy.
- maciek z klanu
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 11725
- Rejestracja: 23-12-2008, 22:34
Re: Kłopoty ze zdrowiem
Po co ci to Tomaszu? Dobrze wiemy że za 2 tygodnie będziesz znowu palił :))
Jestem Maciek, szukam klanu.Adrian696 pisze:nie, BURZUM jest emo
- vicek
- zahartowany metalizator
- Posty: 4660
- Rejestracja: 26-10-2011, 19:49
- Lokalizacja: dolinki
Re: Kłopoty ze zdrowiem
Należą się wielkie brawa, ja po 4 latach palenia rzuciłem metodą "po trochu" i męczyłem się przez pół roku po całkowitym odstawieniu , może dlatego że paliłem ponad 2 paczki dziennie niekiedy , przy okazji rzuciłem alko całkowicie co w tym kraju nie jest modnetomaszm pisze:Po 12 latach rzuciłem palenie z dnia na dzień i przez pierwszy miesiąc przeżywałem pierdolony koszmar- rzyganie, nadciśnienie, problemy ze snem, bół głowy, nadpobudliwość i poddenerwowanie, brak apetytu. Ja pierdolę mój organizm tak się uzależnił od nikotyny, że zgotował mi zupełne piekło po odstawieniu Jebane kurestwo, nigdy takiej gehenny nie przeżywałem. Nie dziwię się ,że osoby wracają do nałogu jeśli zespół odstawienny tak u nich wygląda.Jak ktoś rzuca i przeżywa to samo to się nie poddawać. Mi po miesiącu organizm się uregulował i wszystko wróciło do normy.
-
tomaszm
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 10514
- Rejestracja: 26-12-2010, 12:33
- Lokalizacja: Doliny
Re: Kłopoty ze zdrowiem
NI ma szans:) Do fajek nie wracam, swoje w życiu wykurzyłem:) Przeliczmy:maciek z klanu pisze:Po co ci to Tomaszu? Dobrze wiemy że za 2 tygodnie będziesz znowu palił :))
365 dni w roku x 12 zł(średnia cena na przestrzeni lat, dziś wiadomo paka to 17 zeta za Malboro) X 12 lat= 52 560 zł
Tyle przez całe życie pusciłem z dymem. Widomo nie o kasę tu chodzi a o zdrowie a te już wyraźnie dało mi się we znaki,że fajki nie są dla mnie.
-
tomaszm
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 10514
- Rejestracja: 26-12-2010, 12:33
- Lokalizacja: Doliny
Re: Kłopoty ze zdrowiem
Prawdę powiedziawszy myślałem ,że będzie to prostsze . Nie przypuszczałem ,że coś takiego jak zespół odstawienny istnieje do momentu kiedy trafiłem do kardiologa, bo byłem przekonany ,że schodzę z tego świata. Tabletki na nadciśnienie i tak muszę brać jeszcze przez 2 miesiące bo tak mam organizm rozregulowany. W życiu bym nie przypuszczał ,ze taką krzywdę sobie robię paląc. Mogę zapytać jakie miałeś objawy po odstawieniu fajek?vicek pisze:Należą się wielkie brawa, ja po 4 latach palenia rzuciłem metodą "po trochu" i męczyłem się przez pół roku po całkowitym odstawieniu , może dlatego że paliłem ponad 2 paczki dziennie niekiedy , przy okazji rzuciłem alko całkowicie co w tym kraju nie jest modnetomaszm pisze:Po 12 latach rzuciłem palenie z dnia na dzień i przez pierwszy miesiąc przeżywałem pierdolony koszmar- rzyganie, nadciśnienie, problemy ze snem, bół głowy, nadpobudliwość i poddenerwowanie, brak apetytu. Ja pierdolę mój organizm tak się uzależnił od nikotyny, że zgotował mi zupełne piekło po odstawieniu Jebane kurestwo, nigdy takiej gehenny nie przeżywałem. Nie dziwię się ,że osoby wracają do nałogu jeśli zespół odstawienny tak u nich wygląda.Jak ktoś rzuca i przeżywa to samo to się nie poddawać. Mi po miesiącu organizm się uregulował i wszystko wróciło do normy.
- Lukass
- zahartowany metalizator
- Posty: 5083
- Rejestracja: 13-08-2015, 23:28
- Lokalizacja: Trójmiasto
Re: Kłopoty ze zdrowiem
Kurwa, ale kolega (witam po przerwie!) straszy. Szykuję się do rzucania, ale jakoś tego nie widzę jako możliwego do zrobienia z dnia na dzień, a próby rzucenia na raty zawsze kończyły się porażką. Nie chcę mieć tego, co Ty, a palę, żeby nie skłamać, od lat siedemnastu. Będzie ciężko. Już dość, że zdrowie zmusiło mnie do prawie całkowitego porzucenia piwa, i teraz sączę czerwone wina, bo te - sprawdzone doświadczalnie - szkodzą mi zdecydowanie najmniej ze wszystkich alkoholi, jeśli pite w rozsądnych ilościach.
Where did we go wrong?
How did we go wrong?
How did we go wrong?
-
tomaszm
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 10514
- Rejestracja: 26-12-2010, 12:33
- Lokalizacja: Doliny
Re: Kłopoty ze zdrowiem
Ciężka sprawa z tym rzucaniem- myślałem, że tylko silna wola wystarczy i determinacja a tu kurwa tyle nieszczęść człowieka spotyka:) Po Betaloc(takie lekarstwo na skoki ciśnienia) czuję się lepiej ale nie wiedziałem co to jest nadciśnienie dopóki nie rzuciłem palenia. Znajomy kolega(lekarz z zawodu) też rzucił i go męczyło 3 miesiące. Organizm tak reaguje na odstawienie nikotyny i po prostu się jej domaga. Jak ktoś jest w takim nałogu jak ja byłem to jestem zdania ,że takie rzucanie palenia lepiej skonfrontować z lekarzem, bo organizm nie da o sobie zapomnieć.
Jak 17 lat palisz to lepiej zrób to z konsultacją lekarską- bez sensu się męczyć i przechodzić katusze. Ja w sumie po tygodniu wymiękłem i tak jak do lekarzy w ogóle nie chodzę to się poddałem i skonsultowałem to z kardiologiem ,który od razu rozkminił moje problemy. I jestem zdania ,że jak rzucać palenie to w okresie spokojnym w życiu najlepiej podczas urlopu. Wtedy problemy się nie nawarstwiają a rzucanie palenia jest mocno stresogenne. Dasz radę:)
Jak 17 lat palisz to lepiej zrób to z konsultacją lekarską- bez sensu się męczyć i przechodzić katusze. Ja w sumie po tygodniu wymiękłem i tak jak do lekarzy w ogóle nie chodzę to się poddałem i skonsultowałem to z kardiologiem ,który od razu rozkminił moje problemy. I jestem zdania ,że jak rzucać palenie to w okresie spokojnym w życiu najlepiej podczas urlopu. Wtedy problemy się nie nawarstwiają a rzucanie palenia jest mocno stresogenne. Dasz radę:)
- Lucek
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1401
- Rejestracja: 15-04-2009, 17:27
Re: Kłopoty ze zdrowiem
ale pierdolenie ze papierosy to niby jakiś nie wiadomo jaki nałóg i że z człowiekiem dzieją sie jakieś cuda jak odstawia, chuja sie dzieje, nic sie nie dzieje a jeżeli już to na plus sie dzieje że lepiej sie człowiek zaczyna czuć, biedna pończoszarka chyba bedzie musiała sie z tego powodu poddać hospitalizacji :) panienka ewidentnie ma globus, konieczne zimne okłady i napar z melisy ha ha, nie martw sie Tomek jesteśmy z tobą w tym strasznym cierpieniu, jutro wyjde na ulice i namaluje coś kolorową kredą, zapale też świeczke :)
-
tomaszm
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 10514
- Rejestracja: 26-12-2010, 12:33
- Lokalizacja: Doliny
Re: Kłopoty ze zdrowiem
Lucjan jak ja bym chciał ,żeby było tak jak to opisujesz. Poza tym, z tą hospitalizacją to nie jest zły pomysł ale z tak miłym i kompetentnym personelem. Przyjmowałbym iniekcje z uśmiechem na ustach


- Harlequin
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 9173
- Rejestracja: 12-03-2010, 13:38
- Lokalizacja: Koko City
Re: Kłopoty ze zdrowiem
Tomek, paliłem 14 lat, w marcu zeszłego roku z dnia na dzien odstawiłem. Akurat skończyła mi się paczka jak jechałem do rodziców. No i przez te kilka dni tam nie kupiłem paczki, bo nie chciało mi się schodzić na podwórko. No i na dobrą sprawę palę teraz jedynie na koncertach. Zakodowałem sobie, ze wszystko jest dla ludzi i nie musi byc tak, że "nie wolno mi"...
Syndrom odstawienny? Nic takiego nie miałem (a paliłem pod paczke dziennie), moze po tygodniu nieco wzmożony pacman przez tydzien. Myśle ze 95% całego problemu leży w głowie, a nie w fizycznych dolegliwościach.
Syndrom odstawienny? Nic takiego nie miałem (a paliłem pod paczke dziennie), moze po tygodniu nieco wzmożony pacman przez tydzien. Myśle ze 95% całego problemu leży w głowie, a nie w fizycznych dolegliwościach.
- Triceratops
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 18981
- Rejestracja: 25-05-2006, 20:33
- Lokalizacja: Impossible Debility
Re: Kłopoty ze zdrowiem
To oczywiste, smieszni sa talibowie, ktorzy potrafia albo 0% albo 100% czlowiek z silna wola pali kiedy chce i nie pali kiedy chce, Czesto alkohol lepiej smakuje z fajka.Harlequin pisze:No i na dobrą sprawę palę teraz jedynie na koncertach. Zakodowałem sobie, ze wszystko jest dla ludzi i nie musi byc tak, że "nie wolno mi"...
woodpecker from space
- Harlequin
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 9173
- Rejestracja: 12-03-2010, 13:38
- Lokalizacja: Koko City
Re: Kłopoty ze zdrowiem
Tyle ze ja ostatnio na gigach to z kawą popierdalam. Za dużo koncertów straciłem przez fazowanie.Triceratops pisze:To oczywiste, smieszni sa talibowie, ktorzy potrafia albo 0% albo 100% czlowiek z silna wola pali kiedy chce i nie pali kiedy chce, Czesto alkohol lepiej smakuje z fajka.Harlequin pisze:No i na dobrą sprawę palę teraz jedynie na koncertach. Zakodowałem sobie, ze wszystko jest dla ludzi i nie musi byc tak, że "nie wolno mi"...
-
Heretyk
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 9055
- Rejestracja: 03-12-2007, 14:06
- Lokalizacja: beskidy
Re: Kłopoty ze zdrowiem
rzucałem to chujstwo nie raz i nie pięć, ale ostatnim razem już na pewno ostatecznie. nie ciągnie mnie w ogóle. a skutki uboczne? jakoś nie odnotowałem. oczywiście przez pierwszy tydzień byłem już kilkanaście razy gotów jechać na stację benzynową po paczkę, bo tak mi czegoś brakowało, natomiast po kilkunastu dniach odzyskałem spokój i równowagę duchową ;)
- Plastek
- zahartowany metalizator
- Posty: 5009
- Rejestracja: 29-08-2011, 10:58
- Lokalizacja: Pot pod pachami
- Kontakt:
Re: Kłopoty ze zdrowiem
Dokładnie tak. Palę mniej więcej tyle lat ile tomuś i nie mam żadnego problemu by na przykład przestać na 3 dni, bo mi się nie chcę iść do sklepu po paczkę.Triceratops pisze: To oczywiste, smieszni sa talibowie, ktorzy potrafia albo 0% albo 100% czlowiek z silna wola pali kiedy chce i nie pali kiedy chce, Czesto alkohol lepiej smakuje z fajka.
Oczywiście jak wielokrotnie powtarzałem - palę i będę palić póki nie zdechnę. Lubię to, palenie jest zajebiste.
Ostatnio zmieniony 23-01-2018, 18:06 przez Plastek, łącznie zmieniany 1 raz.
Ufoludku ufoludku zerżnij mnie. Ufoludku ufoludku zerżnij mnie. Zerżnij, zerżnij u-f-o-l-u-d-k-u mnie.
Jesteśmy Fisted Sister i lubimy się jebać!!!! Wyjebiemy nawet owcę!!!!
Wszyscy ręce w górę! Wszyscy ręce w górę!
Wolę kakaową dziurę!!
Jesteśmy Fisted Sister i lubimy się jebać!!!! Wyjebiemy nawet owcę!!!!
Wszyscy ręce w górę! Wszyscy ręce w górę!
Wolę kakaową dziurę!!
-
Karkasonne
Re: Kłopoty ze zdrowiem
Ja też palę tak raz lub dwa w tygodniu gdy uczniowie częstują na przerwie, ale muszę się pilnować by nie wpaść znowu w otchłań.
-
mothra
- postuje jak opętany!
- Posty: 345
- Rejestracja: 29-08-2015, 00:18
Re: Kłopoty ze zdrowiem
U mnie już trzy miesiące bez papierosków. Nie wpłynęło to na mnie jakoś specjalnie, jeżeli mam być szczera. Nie podjadam, nie zmieniłam rozmiaru z "xs" na "s" (pozdro Sybir). Miałam obawy, że przy pierwszym lepszym nerwowym okresie wrócę do palenia, ale na szczęście dalej budzi ono we mnie wstręt. Przynajmniej portfel jest grubszy : )
-
535
Re: Kłopoty ze zdrowiem
Niedawno minęło czternaście lat od momentu, gdy przestałem palić. Powód był kuriozalny. Po prostu podczas palenia nie smakowało mi piwo, nie mówiąc już o stanach, które powodował miks. Z perspektywy czasu nie widzę niczego szczególnego w samym procesie wyjścia z nałogu. Obudziłem się po konkretnej libacji z gigantycznym bólem głowy i jednym papierosem w paczce. Ból przeszedł, wypaliłem ostatniego i stwierdziłem: pierdolę. Nigdy więcej nie zdarzyło mi się zapalić. Być może dlatego, że nie rwałem przy okazji koszuli. Nie składałem żadnych publicznych deklaracji. Samo tak wyszło. Wolałem się napić bez popielniczki w ryju. Papierosy lubiłem. Smak Marlboro Lights jaranych na ostrym mrozie, najlepiej w górach, do dzisiaj wspominam z rozrzewnieniem.
- Triceratops
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 18981
- Rejestracja: 25-05-2006, 20:33
- Lokalizacja: Impossible Debility
Re: Kłopoty ze zdrowiem
Plastek uwazaj, wykreciles niezly wynik, masz pewnie ze 100%
http://www.independent.co.uk/life-style ... 77176.html" onclick="window.open(this.href);return false;
http://www.independent.co.uk/life-style ... 77176.html" onclick="window.open(this.href);return false;
woodpecker from space
- Plastek
- zahartowany metalizator
- Posty: 5009
- Rejestracja: 29-08-2011, 10:58
- Lokalizacja: Pot pod pachami
- Kontakt:
Re: Kłopoty ze zdrowiem
Ja tam kulturalny człowiek jestem i palę tak gdzieś z 5 dziennie. Więcej schodzi jak jestem w gościach, ale to sporadycznie. A, że to mi szkodzi? Mam to w piździe:)Triceratops pisze:Plastek uwazaj, wykreciles niezly wynik, masz pewnie ze 100%
http://www.independent.co.uk/life-style ... 77176.html" onclick="window.open(this.href);return false;
Ufoludku ufoludku zerżnij mnie. Ufoludku ufoludku zerżnij mnie. Zerżnij, zerżnij u-f-o-l-u-d-k-u mnie.
Jesteśmy Fisted Sister i lubimy się jebać!!!! Wyjebiemy nawet owcę!!!!
Wszyscy ręce w górę! Wszyscy ręce w górę!
Wolę kakaową dziurę!!
Jesteśmy Fisted Sister i lubimy się jebać!!!! Wyjebiemy nawet owcę!!!!
Wszyscy ręce w górę! Wszyscy ręce w górę!
Wolę kakaową dziurę!!





