Ludzie vs Zwierzęta

Tematy niekoniecznie związane z metalem i muzyką...

Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed

Awatar użytkownika
Triceratops
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 18576
Rejestracja: 25-05-2006, 20:33
Lokalizacja: Impossible Debility

Re: Ludzie vs Zwierzęta

04-11-2017, 21:50

Plastek pisze:
Triceratops pisze:
Plastek pisze:Gall i EatMyFuck napisali mniej więcej to co myślę.
Kurwa plastek ty cwelu, zapomnialeś o mnie
Tyś tylko mrocznego Piotra parafrazował, gdzie w tym sens?
Słowa PIotra są uniwersalne i ponadczasowe.
woodpecker from space
Awatar użytkownika
EatMyFuck
postuje jak opętany!
Posty: 452
Rejestracja: 03-08-2017, 13:27

Re: Ludzie vs Zwierzęta

04-11-2017, 21:52

.
Ostatnio zmieniony 04-11-2017, 22:07 przez EatMyFuck, łącznie zmieniany 2 razy.
Z głębokim zapałem będziemy starać się kultywować ducha samo wyrzeczenia się.
tomaszm
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 10360
Rejestracja: 26-12-2010, 12:33
Lokalizacja: Doliny

Re: Ludzie vs Zwierzęta

04-11-2017, 21:52

EatMyFuck pisze:HSVV

na wstępie Panie Kolego:

1. odniosłeś mały sukces. właśnie zrobiłem sobie brejk od pisania (będa tylko popularne :wklejanki:) tutaj a tu temat, do którego, aż się rwę do pisania.

2. po cichu liczę, że te błędy to prowokacja.

ad vocem. u mnie właściwie jest to dość prosty mechanizm. od najbliższych, od których powinienem dostać emocjonalnie, to czego nie dostałem wydawało mi się, że dostaję od zwierząt. oczywiście to zupełnie chore wyobrażenie świata, ale jak się jest dzieciakiem i szuka się wsparcia, a taki kot jest zawsze, bezwarunkowo z Tobą to można sobie takie wyobrażenie zbudować. empatię też trzeba było gdzieś kanalizować. tutaj mówię o dawaniu uczuć. ci którzy nie dawali to i nie dostawali a dostawał kot. ten, czy kolejny. później w okresie dojrzewania, wchodzeniu w dorosły świat kot był dalej. bardziej stary, bardziej upierdliwy, ale dalej kochany. tamci też dostali to co powinni dostać. gdzieś to wewnętrzne skurwysyństwo wobec ludzi się budowało. wobec zwierząt nie byłem w stanie. później to się obudowywało o relacje międzyludzkie, rozumienie mechanizmów rządzących światem. doszło czytanie, obserwowanie tego co wokół dzieje. obudowało się to nazwijmy o wiedzę. tyle spraw osobistych.



mam takie wyobrażenie, że zwierzęta pewnie poprzez brak inteligencji/ ducha nie są w stanie wykreować tak skurwiałej rzeczywistości. nie ma choćby nawet czegoś takiego jak religia. motoru napędowego większości konfliktów współczesnego świata. oczywiście seks, potrzeba zaspokojenia głodu napędzają świat zwierzęcy, ale poprzez niższy poziom rozwoju nie jest to tak wyrafinowane, przesunięte do granic naszego ludzkiego absurdu. nie czuje się ekspertem. tak to po swojemu odbieram.

w tym wszystkim dochodzi jeszcze jeden taki zupełnie mój osobisty aspekt. lubię i rozumiem doskonale naturę kocią. koty lubią mnie. tam gdzie jestem, w Polsce, nie wiem Włoszeh, Chiszpanii, Portugalii lezą do mnie te sierściuchy. mam masę bezsensownych wakacyjnych zdjęć z tymi znajdami. takie sprzężenie zwrotne. z ludźmi zdjęć raczej nie robię. poza moja domową mafią. obcy ludzie z zasady mnie wkurwiają, nie buduję relacji bo mi się nie chce, bo nie muszę. mam wyrobioną i mocno utwardzoną postawę wobec ludzi. i im jestem starszy to się pogłębia.

a i jeszcze temat dość słaby aktualnie dla mnie bo Pan Kot ma 16 lat. widzę jego oznaki starzenia co mnie bardzo martwi. przez ostatni rok mocno się sypnął. niestety postanowiliśmy, że do czasu kiedy młoda nie wyfrunie z domu kolejnego nie bierzemy. różne aspekty za tym przemawiają. jak zabraknie R. to będzie mocno hujowo.

tak to pobieżnie widzę. zresztą temat dość trudny do ugryzienia. bo to jakiś defekt psychologiczny/ psychiczny jest. mimo wszystko.

ps. tak wygląda dzień powszedni z moim przyjacielem. nie daje robić. nie mam serca, aby go pogonić. a niech mi jakiś hujek tylko zadzwoni z pierdołą to się nasłucha.

Obrazek
Mi się z kolei pchają pod koła samochodu. W tym roku nabite mam na stanie 9/10(?) sztuk sierściuchów. Nie czerpię z tego przyjemności, jest mi totalnie obojętny ich żywot- stwierdzam jeno fakty.
Jak się sytuacja rzeczywiście przedstawia.

https://www.youtube.com/watch?v=GAUey4v-ljU&t=1655s
tomaszm
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 10360
Rejestracja: 26-12-2010, 12:33
Lokalizacja: Doliny

Re: Ludzie vs Zwierzęta

04-11-2017, 21:56

Plastek pisze:Gall i EatMyFuck napisali mniej więcej to co myślę. Poza tym - zwierzęta mają olbrzymią przewagę w jednym - brakuje im pychy. Są tylko biologicznymi automatami; bezwolnymi niewolnikami instynktów i reakcji chemicznych. Człowiek zaś - będąc de facto takim samym biologicznym automatem - dorabia do tego ideologię, tworzy jakieś kuriozalne teorie o duszach, bogach, wyjątkowym miejscu we wszechświecie. Gatunek ludzki jest pyszny, sam się oszukuje i sam siebie nobilituje, podczas gdy, tak jak w przypadku zwierząt, celem ludzkiego życia jest tylko jedzenie, sranie i jebanie. Gardzę takimi złudzeniami i dlatego gardzę ludźmi. Poza tym nie oszukujmy się, 99% ludzkości nadaje się tylko na opał i bardziej inspirujące jest dla mnie towarzystwo choćby jebanego legwana skaczącego po liściach niż rozmowa z większością ludzi. Legwan jest po prostu inteligentniejszy, nie pije po pracy "czystej" i nie ogląda piłki nożnej.
A co jest celem zwierząt poza w/w ,że tak różnią się od nas?. Jestem przekonany ,że jak każdy z nas zamknąłby się z swoim najlepszym zwierzęciem w jednej klatce i zwierzak konałby z głodu to stalibyśmy się jego pokarmem lub przynajmniej celem kulinarnym, W chuju by miał sentymenty czy razem jedliśmy z jednej miski i spaliśmy razem w łóżku. Jebać zwierzęta, jebać ludzi. Te same instynkty tylko rózne etapy intelektualnego rozwoju.
Jak się sytuacja rzeczywiście przedstawia.

https://www.youtube.com/watch?v=GAUey4v-ljU&t=1655s
Awatar użytkownika
wolff
rasowy masterfulowicz
Posty: 2146
Rejestracja: 03-07-2017, 19:16

Re: Ludzie vs Zwierzęta

04-11-2017, 21:58

Wystarczy miska strawy i zyskujesz przyjaciela na całe życie.
Od zawsze plątał się w moim domu jakiś zwirz. Wcześniej, przez kilkanaście lat, miałem psa ze schroniska obecnie kotka również z adopcji.
Cóż lubię przebywać w towarzystwie zwierząt, obserwować i gadać z nimi. Może to być koń polny, bocian, osioł, kot, zwierzeta są bardzo ciekawe, ich zachowanie, budowa, pewne przyzwyczajenia.
Uspokajają mnie totalnie i czuję się wśród nich bezpiecznie. Zwierzęta są wrażliwe i inteligentne "każde na swój sposób" nie wyobrażam sobie tedy by je w jakikolwiek sposób krzywdzić. Wkurwiają mnie więc mocno sadyści którzy znęcając się nad nimi chcą wyładować swoje kompleksy i frustracje, gardzę takimi kurwami życząc śmierci pod walcem drogowym.
Jeśli zaś o ludzi chodzi to tutaj temat jest banalny.
Przyjaciele, znajomi czyli ci których lubię, szanuję (przeważnie bardzo długo znam) z którymi czasem spędzam czas.
Ludzie zupełnie mi obojętni czyli zapewne 99.999999....% stanu tej planety. Nie znam, nie wiem co robią jak często srają i z kim się kurwią.
Trzecia grupa czyli patologie, kurwy i inne skrajne spierdoliny społeczne dla których jedynym słusznym miejscem jest piec.
Ostatnio zmieniony 04-11-2017, 21:59 przez wolff, łącznie zmieniany 1 raz.
Jebać żuli.
Awatar użytkownika
Plastek
zahartowany metalizator
Posty: 5009
Rejestracja: 29-08-2011, 10:58
Lokalizacja: Pot pod pachami
Kontakt:

Re: Ludzie vs Zwierzęta

04-11-2017, 21:59

tomaszm pisze:
Plastek pisze:Gall i EatMyFuck napisali mniej więcej to co myślę. Poza tym - zwierzęta mają olbrzymią przewagę w jednym - brakuje im pychy. Są tylko biologicznymi automatami; bezwolnymi niewolnikami instynktów i reakcji chemicznych. Człowiek zaś - będąc de facto takim samym biologicznym automatem - dorabia do tego ideologię, tworzy jakieś kuriozalne teorie o duszach, bogach, wyjątkowym miejscu we wszechświecie. Gatunek ludzki jest pyszny, sam się oszukuje i sam siebie nobilituje, podczas gdy, tak jak w przypadku zwierząt, celem ludzkiego życia jest tylko jedzenie, sranie i jebanie. Gardzę takimi złudzeniami i dlatego gardzę ludźmi. Poza tym nie oszukujmy się, 99% ludzkości nadaje się tylko na opał i bardziej inspirujące jest dla mnie towarzystwo choćby jebanego legwana skaczącego po liściach niż rozmowa z większością ludzi. Legwan jest po prostu inteligentniejszy, nie pije po pracy "czystej" i nie ogląda piłki nożnej.
A co jest celem zwierząt poza w/w ,że tak różnią się od nas?. Jestem przekonany ,że jak każdy z nas zamknąłby się z swoim najlepszym zwierzęciem w jednej klatce i zwierzak konałby z głodu to stalibyśmy się jego pokarmem lub przynajmniej celem kulinarnym, W chuju by miał sentymenty czy razem jedliśmy z jednej miski i spaliśmy razem w łóżku. Jebać zwierzęta, jebać ludzi. Te same instynkty tylko rózne etapy intelektualnego rozwoju.

Tymczasem chrupię paluszki, chcesz Tomku jednego?
Ufoludku ufoludku zerżnij mnie. Ufoludku ufoludku zerżnij mnie. Zerżnij, zerżnij u-f-o-l-u-d-k-u mnie.
Jesteśmy Fisted Sister i lubimy się jebać!!!! Wyjebiemy nawet owcę!!!!
Wszyscy ręce w górę! Wszyscy ręce w górę!
Wolę kakaową dziurę!!
Awatar użytkownika
Triceratops
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 18576
Rejestracja: 25-05-2006, 20:33
Lokalizacja: Impossible Debility

Re: Ludzie vs Zwierzęta

04-11-2017, 22:01

tomaszm pisze:
Plastek pisze:Gall i EatMyFuck napisali mniej więcej to co myślę. Poza tym - zwierzęta mają olbrzymią przewagę w jednym - brakuje im pychy. Są tylko biologicznymi automatami; bezwolnymi niewolnikami instynktów i reakcji chemicznych. Człowiek zaś - będąc de facto takim samym biologicznym automatem - dorabia do tego ideologię, tworzy jakieś kuriozalne teorie o duszach, bogach, wyjątkowym miejscu we wszechświecie. Gatunek ludzki jest pyszny, sam się oszukuje i sam siebie nobilituje, podczas gdy, tak jak w przypadku zwierząt, celem ludzkiego życia jest tylko jedzenie, sranie i jebanie. Gardzę takimi złudzeniami i dlatego gardzę ludźmi. Poza tym nie oszukujmy się, 99% ludzkości nadaje się tylko na opał i bardziej inspirujące jest dla mnie towarzystwo choćby jebanego legwana skaczącego po liściach niż rozmowa z większością ludzi. Legwan jest po prostu inteligentniejszy, nie pije po pracy "czystej" i nie ogląda piłki nożnej.
A co jest celem zwierząt poza w/w ,że tak różnią się od nas?. Jestem przekonany ,że jak każdy z nas zamknąłby się z swoim najlepszym zwierzęciem w jednej klatce i zwierzak konałby z głodu to stalibyśmy się jego pokarmem lub przynajmniej celem kulinarnym, W chuju by miał sentymenty czy razem jedliśmy z jednej miski i spaliśmy razem w łóżku. Jebać zwierzęta, jebać ludzi. Te same instynkty tylko rózne etapy intelektualnego rozwoju.
Oczywiście, że by Cię wpierdoliły bez skrupułów, bo zwierzęta nie potrafią kochać a tylko kalkulują zyski i straty, taka ich natura. Milion przypadków świadczy o tym, że pupil wpierdala pana jak ten zdechnie. Niestety najbardziej skurwiały człowiek nie zeżre Cię jak zdechniesz z nim w celi. No może 1%, jak trafisz na aspołecznego kanibala.
woodpecker from space
tomaszm
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 10360
Rejestracja: 26-12-2010, 12:33
Lokalizacja: Doliny

Re: Ludzie vs Zwierzęta

04-11-2017, 22:03

Kolega miał rottweilera. Od szczeniaka cackał się z nim jak z babciną porcelaną. Zwierzak był niereformowalny. Pajał agresją, w końcu kolega nie wytrzymał wysłał skurwiela na szkolenia pod okiem psiego tresera. Pies wrócił, wydawał się spokojny, nie okazywał żadnej agresji przez miesiące po czym córce od kolegi pół twarzy odgryzł a mała jest całkowicie oszpecona,bo chciałą go poczęstować jedzonkiem . I nie pierdolcie ,ze złe wychowanie i inne tego typu pierdolety ,bo rób co mógł. Skurwysyn był nie do wychowania. Dostał zastrzyk i poszedł spać na dobre.
Jak się sytuacja rzeczywiście przedstawia.

https://www.youtube.com/watch?v=GAUey4v-ljU&t=1655s
tomaszm
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 10360
Rejestracja: 26-12-2010, 12:33
Lokalizacja: Doliny

Re: Ludzie vs Zwierzęta

04-11-2017, 22:04

Triceratops pisze:
tomaszm pisze:
Plastek pisze:Gall i EatMyFuck napisali mniej więcej to co myślę. Poza tym - zwierzęta mają olbrzymią przewagę w jednym - brakuje im pychy. Są tylko biologicznymi automatami; bezwolnymi niewolnikami instynktów i reakcji chemicznych. Człowiek zaś - będąc de facto takim samym biologicznym automatem - dorabia do tego ideologię, tworzy jakieś kuriozalne teorie o duszach, bogach, wyjątkowym miejscu we wszechświecie. Gatunek ludzki jest pyszny, sam się oszukuje i sam siebie nobilituje, podczas gdy, tak jak w przypadku zwierząt, celem ludzkiego życia jest tylko jedzenie, sranie i jebanie. Gardzę takimi złudzeniami i dlatego gardzę ludźmi. Poza tym nie oszukujmy się, 99% ludzkości nadaje się tylko na opał i bardziej inspirujące jest dla mnie towarzystwo choćby jebanego legwana skaczącego po liściach niż rozmowa z większością ludzi. Legwan jest po prostu inteligentniejszy, nie pije po pracy "czystej" i nie ogląda piłki nożnej.
A co jest celem zwierząt poza w/w ,że tak różnią się od nas?. Jestem przekonany ,że jak każdy z nas zamknąłby się z swoim najlepszym zwierzęciem w jednej klatce i zwierzak konałby z głodu to stalibyśmy się jego pokarmem lub przynajmniej celem kulinarnym, W chuju by miał sentymenty czy razem jedliśmy z jednej miski i spaliśmy razem w łóżku. Jebać zwierzęta, jebać ludzi. Te same instynkty tylko rózne etapy intelektualnego rozwoju.
Oczywiście, że by Cię wpierdoliły bez skrupułów, bo zwierzęta nie potrafią kochać a tylko kalkulują zyski i straty, taka ich natura. Milion przypadków świadczy o tym, że pupil wpierdala pana jak ten zdechnie. Niestety najbardziej skurwiały człowiek nie zeżre Cię jak zdechniesz z nim w celi. No może 1%, jak trafisz na aspołecznego kanibala.
No kurwa taka retoryka do mnie trafia. Podzielam.
Jak się sytuacja rzeczywiście przedstawia.

https://www.youtube.com/watch?v=GAUey4v-ljU&t=1655s
Awatar użytkownika
ultravox
zahartowany metalizator
Posty: 5081
Rejestracja: 31-08-2006, 23:09

Re: Ludzie vs Zwierzęta

04-11-2017, 22:07

Triceratops pisze: Oczywiście, że by Cię wpierdoliły bez skrupułów, bo zwierzęta nie potrafią kochać a tylko kalkulują zyski i straty, taka ich natura. Milion przypadków świadczy o tym, że pupil wpierdala pana jak ten zdechnie. Niestety najbardziej skurwiały człowiek nie zeżre Cię jak zdechniesz z nim w celi. No może 1%, jak trafisz na aspołecznego kanibala.

A co jest takiego strasznego w tym, że zjesz kogoś po jego śmierci (pomijając to, że może być nieświeży). Zabić kogoś, żeby go zjeść, to można pod skurwysyństwo podciągnąć, ale po śmierci? Dajże spokój :)
tomaszm
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 10360
Rejestracja: 26-12-2010, 12:33
Lokalizacja: Doliny

Re: Ludzie vs Zwierzęta

04-11-2017, 22:08

Plastek pisze:
tomaszm pisze:
Plastek pisze:Gall i EatMyFuck napisali mniej więcej to co myślę. Poza tym - zwierzęta mają olbrzymią przewagę w jednym - brakuje im pychy. Są tylko biologicznymi automatami; bezwolnymi niewolnikami instynktów i reakcji chemicznych. Człowiek zaś - będąc de facto takim samym biologicznym automatem - dorabia do tego ideologię, tworzy jakieś kuriozalne teorie o duszach, bogach, wyjątkowym miejscu we wszechświecie. Gatunek ludzki jest pyszny, sam się oszukuje i sam siebie nobilituje, podczas gdy, tak jak w przypadku zwierząt, celem ludzkiego życia jest tylko jedzenie, sranie i jebanie. Gardzę takimi złudzeniami i dlatego gardzę ludźmi. Poza tym nie oszukujmy się, 99% ludzkości nadaje się tylko na opał i bardziej inspirujące jest dla mnie towarzystwo choćby jebanego legwana skaczącego po liściach niż rozmowa z większością ludzi. Legwan jest po prostu inteligentniejszy, nie pije po pracy "czystej" i nie ogląda piłki nożnej.
A co jest celem zwierząt poza w/w ,że tak różnią się od nas?. Jestem przekonany ,że jak każdy z nas zamknąłby się z swoim najlepszym zwierzęciem w jednej klatce i zwierzak konałby z głodu to stalibyśmy się jego pokarmem lub przynajmniej celem kulinarnym, W chuju by miał sentymenty czy razem jedliśmy z jednej miski i spaliśmy razem w łóżku. Jebać zwierzęta, jebać ludzi. Te same instynkty tylko rózne etapy intelektualnego rozwoju.

Tymczasem chrupię paluszki, chcesz Tomku jednego?
Nope, mam wiśnie w czekoladzie. uwielbiam wiśnie w czekoladzie, nie potrafię się powstrzymać jak jakaś jest w zasięgu wzroku. Muszę pożreć:) Mój pies kieruje się równie nikczemnymi instynktami, muszę wiśnie w czekoladzie kryć przed nim ,bo rubasznie wpierdala po czy w popłochu się z domu ewakuuje i myśli ,że mnie wychujał ale nie wie ,że drugie opakowanie skitrałem w szafce. Na tym polega właśnie wyższość naszego gatunku:)
Jak się sytuacja rzeczywiście przedstawia.

https://www.youtube.com/watch?v=GAUey4v-ljU&t=1655s
Awatar użytkownika
Plastek
zahartowany metalizator
Posty: 5009
Rejestracja: 29-08-2011, 10:58
Lokalizacja: Pot pod pachami
Kontakt:

Re: Ludzie vs Zwierzęta

04-11-2017, 22:10

tomaszm pisze: Nope, mam wiśnie w czekoladzie. uwielbiam wiśnie w czekoladzie, nie potrafię się powstrzymać jak jakaś jest w zasięgu wzroku. Muszę pożreć:) Mój pies kieruje się równie nikczemnymi instynktami, muszę wiśnie w czekoladzie kryć przed nim ,bo rubasznie wpierdala po czy w popłochu się z domu ewakuuje i myśłi ,że mnie wychujał ale nie wie ,że drugie opakowanie skitrałem w szafce. Na tym polega właśnie wyższość naszego gatunku:)
Ja też. chociaż coś mamy wspólnego. A jak się pies nazywa? Stek?
Ufoludku ufoludku zerżnij mnie. Ufoludku ufoludku zerżnij mnie. Zerżnij, zerżnij u-f-o-l-u-d-k-u mnie.
Jesteśmy Fisted Sister i lubimy się jebać!!!! Wyjebiemy nawet owcę!!!!
Wszyscy ręce w górę! Wszyscy ręce w górę!
Wolę kakaową dziurę!!
tomaszm
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 10360
Rejestracja: 26-12-2010, 12:33
Lokalizacja: Doliny

Re: Ludzie vs Zwierzęta

04-11-2017, 22:13

Reaguje na "choć tu mendo" ale ja się do niego słodko zwracam "ty psi chuju" po czym razem wpierdalamy czereśnie w czekoladzie.
Jak się sytuacja rzeczywiście przedstawia.

https://www.youtube.com/watch?v=GAUey4v-ljU&t=1655s
Awatar użytkownika
Triceratops
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 18576
Rejestracja: 25-05-2006, 20:33
Lokalizacja: Impossible Debility

Re: Ludzie vs Zwierzęta

04-11-2017, 22:13

ultravox pisze:
Triceratops pisze: Oczywiście, że by Cię wpierdoliły bez skrupułów, bo zwierzęta nie potrafią kochać a tylko kalkulują zyski i straty, taka ich natura. Milion przypadków świadczy o tym, że pupil wpierdala pana jak ten zdechnie. Niestety najbardziej skurwiały człowiek nie zeżre Cię jak zdechniesz z nim w celi. No może 1%, jak trafisz na aspołecznego kanibala.

A co jest takiego strasznego w tym, że zjesz kogoś po jego śmierci (pomijając to, że może być nieświeży). Zabić kogoś, żeby go zjeść, to można pod skurwysyństwo podciągnąć, ale po śmierci? Dajże spokój :)
Nic strasznego ale to przeczy posiadaniu uczuć wyższych, które się przypisuje zwierzętom.
http://nt.interia.pl/raporty/raport-med ... Id,1069665" onclick="window.open(this.href);return false;
woodpecker from space
Awatar użytkownika
Plastek
zahartowany metalizator
Posty: 5009
Rejestracja: 29-08-2011, 10:58
Lokalizacja: Pot pod pachami
Kontakt:

Re: Ludzie vs Zwierzęta

04-11-2017, 22:17

tomaszm pisze:Reaguje na "choć tu mendo" ale ja się do niego słodko zwracam "ty psi chuju" po czym razem wpierdalamy czereśnie w czekoladzie.
Słyszałem, że ty jesteś niezły pies na baby, podejrzewam, że czworonóg to też niezły pistolet. A gale MMA z tobą ogląda czy tylko upodobania kulinarne podziela?
Ufoludku ufoludku zerżnij mnie. Ufoludku ufoludku zerżnij mnie. Zerżnij, zerżnij u-f-o-l-u-d-k-u mnie.
Jesteśmy Fisted Sister i lubimy się jebać!!!! Wyjebiemy nawet owcę!!!!
Wszyscy ręce w górę! Wszyscy ręce w górę!
Wolę kakaową dziurę!!
tomaszm
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 10360
Rejestracja: 26-12-2010, 12:33
Lokalizacja: Doliny

Re: Ludzie vs Zwierzęta

04-11-2017, 22:19

Na gale go nie wpuszczają ,bo mały siakiś i każdy o dowód pyta. Ostatnio poszedłem z nim na randkę i jedna dupa zapytała" ale on śliczny i jaki podobny do pana, syn"?Od tego momentu zamknąłem się w sobie:/
Jak się sytuacja rzeczywiście przedstawia.

https://www.youtube.com/watch?v=GAUey4v-ljU&t=1655s
Awatar użytkownika
Plastek
zahartowany metalizator
Posty: 5009
Rejestracja: 29-08-2011, 10:58
Lokalizacja: Pot pod pachami
Kontakt:

Re: Ludzie vs Zwierzęta

04-11-2017, 22:22

tomaszm pisze:Na gale go nie wpuszczają ,bo mały siakiś i każdy o dowód pyta. Ostatnio poszedłem z nim na randkę i jedna dupa zapytała" ale on śliczny i jaki podobny do pana, syn"?Od tego momentu zamknąłem się w sobie:/
Postaraj się zatem na powrót otworzyć; wiesz jak jest - najważniejsza pewność siebie.
Bardzo lubię takie opowieści o naszych braciach mniejszych. Mały wycinek dobra na tym przepełnionym złem świecie.
Ufoludku ufoludku zerżnij mnie. Ufoludku ufoludku zerżnij mnie. Zerżnij, zerżnij u-f-o-l-u-d-k-u mnie.
Jesteśmy Fisted Sister i lubimy się jebać!!!! Wyjebiemy nawet owcę!!!!
Wszyscy ręce w górę! Wszyscy ręce w górę!
Wolę kakaową dziurę!!
Pacjent
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 16546
Rejestracja: 12-12-2006, 09:30

Re: Ludzie vs Zwierzęta

04-11-2017, 22:25

Zwierzę to zwierzę. Niektóre są fajne, inne nie, ale muszę przyznać, że duża część ich właścicieli (zwłaszcza psów) to aspołeczne, antyludzkie matoły. W okolicy, którą zamieszkuję psie gówna można znaleźć niemal wszędzie, nawet na murku, który jest raczej ciężki do obsrania. Do tego uschnięte iglaki po kąpieli w psim moczu i obszczane samochody. 100% przyłapanych przeze mnie na gorącym uczynku reaguje obroną dziecka... Tak, bronią psa jak swego potomstwa, które "przecież chce tutaj to mu pozwalam" i nie ważne, że robi to na placu zabaw. Od zawsze trzymam się z daleka od psiar, które przecież lubią jak im pies wyliże policzki, bo - jak mi powiedział jeden weterynarz - każdy pies uwielbia jeść ludzkie gówno.
Oczywiście wielki szacunek dla tych co pilnują swoich pupili, sprzątają po nich i nie zostawiają swoich wyjców w chałupie na cały dzień.
Ostatnio zmieniony 04-11-2017, 22:30 przez Pacjent, łącznie zmieniany 1 raz.
Jeśli prawdę można wypowiedzieć tylko szeptem, oznacza to, że kraj został opanowany przez wrogów.
Awatar użytkownika
Plastek
zahartowany metalizator
Posty: 5009
Rejestracja: 29-08-2011, 10:58
Lokalizacja: Pot pod pachami
Kontakt:

Re: Ludzie vs Zwierzęta

04-11-2017, 22:28

Nie należy jednak zapominać, że są także zwierzęta przepełnione złem i negatywnymi emocjami:

Obrazek
Ufoludku ufoludku zerżnij mnie. Ufoludku ufoludku zerżnij mnie. Zerżnij, zerżnij u-f-o-l-u-d-k-u mnie.
Jesteśmy Fisted Sister i lubimy się jebać!!!! Wyjebiemy nawet owcę!!!!
Wszyscy ręce w górę! Wszyscy ręce w górę!
Wolę kakaową dziurę!!
byrgh
zahartowany metalizator
Posty: 6044
Rejestracja: 09-09-2010, 00:01

Re: Ludzie vs Zwierzęta

04-11-2017, 22:34

Pacjent pisze:Zwierzę to zwierzę. Niektóre są fajne, inne nie, ale muszę przyznać, że duża część ich właścicieli (zwłaszcza psów) to aspołeczne, antyludzkie matoły. W okolicy, którą zamieszkuję psie gówna można znaleźć niemal wszędzie, nawet na murku, który jest raczej ciężki do obsrania. Do tego uschnięte iglaki po kąpieli w psim moczu i obszczane samochody. 100% przyłapanych przeze mnie na gorącym uczynku reaguje obroną dziecka... Tak, bronią psa jak swego potomstwa, które "przecież chce tutaj to mu pozwalam" i nie ważne, że robi to na placu zabaw. Od zawsze trzymam się z daleka od psiar, które przecież lubią jak im pies wyliże policzki, bo - jak mi powiedział jeden weterynarz - każdy pies uwielbia jeść ludzkie gówno.
Oczywiście wielki szacunek dla tych co pilnują swoich pupili, sprzątają po nich i nie zostawiają swoich wyjców w chałupie na cały dzień.
+szejset, a najgorsze są chyba kociary, te tzw. kocie mamy. tępe, śmierdzące i stare zdziry. teraz także na każdym kroku na fejsbuku.
Plastek pisze:Nie należy jednak zapominać, że są także zwierzęta przepełnione złem i negatywnymi emocjami:

Obrazek
nosiłem się z kupnem takowego; był to wybór między pugiem a papugą. psa wyprowadzasz, nawet takiego, papuga w bloku to za duże ryzyko jednak i ostatecznie wypadło na szczura :D
ODPOWIEDZ