STUDIA
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed
Re: STUDIA
Widzę, że reklama dźwignią handlu. Wiesz o tym, że to muszą być identyczne produkty?
-
- zaczyna szaleć
- Posty: 189
- Rejestracja: 26-07-2015, 18:03
Re: STUDIA
No to jest chyba logiczne. Kupując wagonami np. jakąś konkretną farbę, trudno żeby gwarantowali, że nikt w Polsce nie ma taniej żadnej farby w ogóle, o oddawaniu pieniędzy nie wspominając.
Re: STUDIA
No, to teraz idź i sprawdź ile produktów mają identycznych z konkurencją, wiem zaraz się pojawi pogrobowiec i powie że nie mam pojęcia. Z góry przepraszam.
- Nerwowy
- zahartowany metalizator
- Posty: 6602
- Rejestracja: 20-06-2009, 14:07
Re: STUDIA
No, ale właśnie w tym rzecz, że mają z niektórymi dostawcami umowę na wyłączność albo kupują takie ilości, że mogą dany towar wystawić na sprzedaż po cenie, której nikt inny nie dostanie nawet w hurcie. Stąd też mogą sobie pozwolić na takie hasło tudzież akcję marketingową i żaden urząd nie jest im się w stanie dobrać do dupy. Ktoś tu nie ogarnia jak funkcjonuje współczesny bizsnes widzę ;D.
De Mysteriis Dom Niggeriis
Slayer to kał i ogólnie rzecz biorąc beznadziejna kapela.
-
- zaczyna szaleć
- Posty: 189
- Rejestracja: 26-07-2015, 18:03
Re: STUDIA
Nie ma sensu, obawiam się. Te wszystkie sieci, które głośno się chwalą, że tanio-najtaniej, nie są w stanie w swoim modelu płacić wszystkim tych wymarzonych 4 kółek. Nie ma większego znaczenia, czy mówimy o tym, że ktoś ma najtaniej na świecie jeden konkretny model wiertarki, czy klepie sobie private label mleka. Podwyżka płac większości pracowników o 100% zamordowałaby każdą z tych firm. Polecam doczytać/dopytać, na jakich marżach się jeździ w tym sektorze rynku.
I tak, wiem - to znaczy, że jedni się nie znają na biznesie, a drudzy są niewolnikami, którzy mieszkają z opiekunami.
I tak, wiem - to znaczy, że jedni się nie znają na biznesie, a drudzy są niewolnikami, którzy mieszkają z opiekunami.
- nagrobek
- zahartowany metalizator
- Posty: 3675
- Rejestracja: 15-10-2014, 11:08
Re: STUDIA
cześć Stachu, przynajmniej tyle wiemy, że gówno wiesz ale chetnie się zawsze wypowiesz a i tak ogólnie podpuszczasz nas tutaj dla śmiechawy. coś bym może jeszcze i dorzucił ale nie mam za bardzo czasu, muszę iść rzucić ryżu chłopakom których trzymam w piwnicy by tyrali na mnie. pozdrawiam serdecznie.535 pisze:No, to teraz idź i sprawdź ile produktów mają identycznych z konkurencją, wiem zaraz się pojawi pogrobowiec i powie że nie mam pojęcia. Z góry przepraszam.
Re: STUDIA
Chłopcy to jeszcze raz i spokojnie bez nerwów i obelg Castorama zwraca kasę tylko za towar IDENTYCZNY. Ja wiem że dla większości z was farba to farba a cement to cement. Może sprawdźcie regulamin tych zwrotów.
Re: STUDIA
No to przynajmniej wiem o czym nie masz pojęcia.Polecam sprawdzić jakich majątków dorobili się handlujący materiałami budowlanymi, akurat w tej branży mam sporo znajomych. edit i jeszcze jedno tę mityczną czwórkę to ja w cuglach brałem w tej branży ponad dziesięć lat temu, ale skoro wszyscy wszystko wiecie lepiej to pozostaje mi tylko jeszcze raz przeprosić.Nebelwerfer pisze:Nie ma sensu, obawiam się. Te wszystkie sieci, które głośno się chwalą, że tanio-najtaniej, nie są w stanie w swoim modelu płacić wszystkim tych wymarzonych 4 kółek. Nie ma większego znaczenia, czy mówimy o tym, że ktoś ma najtaniej na świecie jeden konkretny model wiertarki, czy klepie sobie private label mleka. Podwyżka płac większości pracowników o 100% zamordowałaby każdą z tych firm. Polecam doczytać/dopytać, na jakich marżach się jeździ w tym sektorze rynku.
I tak, wiem - to znaczy, że jedni się nie znają na biznesie, a drudzy są niewolnikami, którzy mieszkają z opiekunami.
-
- zaczyna szaleć
- Posty: 189
- Rejestracja: 26-07-2015, 18:03
Re: STUDIA
No i właśnie dlatego się dorobili tych majątków, że jak podejrzewam nie peklowali wszystkim równowartości średniej krajowej z lekką górką. Czyli nie znają się na biznesie i powinni przestać ludziom dupę zawracać. Ja wiem, że można żyć z przekonaniem, że wszyscy powinni być zdrowi, piękni, sławni i bogaci, ale ten świat nie jest tak zbudowany.
A z koszeniem czwórki 10 lat temu nie sądzę, żebyś ją dostawał za pracę na kasie, więc chyba nie ma sensu porównywać jabłek z gruszkami.
A z koszeniem czwórki 10 lat temu nie sądzę, żebyś ją dostawał za pracę na kasie, więc chyba nie ma sensu porównywać jabłek z gruszkami.
Re: STUDIA
To zaraz, zaraz, czyli stać ich żeby zapłacić, czy chamsko podgarniają pod siebie? Bo coś mi nie sztymuje.
-
- zaczyna szaleć
- Posty: 189
- Rejestracja: 26-07-2015, 18:03
Re: STUDIA
"Stać ich" - w sensie, czy mają w kasie hajs, żeby nagle wszystkim zarabiającym <4k wypłacać co miesiąc po 4k? Pewnie na kilka miesięcy by starczyło. Później gleba. Koszty by przewyższały dochód, a przerzucenie kosztów na ceny produktów spowodowałoby odpływ klientów do konkurencji.
"Stać ich" - w sensie: czy ich biznes by przetrwał, jakby większości pracowników podwyższyli na stałe pengę, niektórym 2-2,5 raza? Nie.
Taki cytacik w ramach uzupełnienia:
"Na każdej złotówce przychodów w Polsce. Sklepy Castorama i Brico Depot zarabiają średnio 12 gr. Podobne sklepy w Wielkiej Brytanii i Irlandii są o 35 proc. mniej zyskowne, a we Francji o 31 proc. Oznacza to, że albo wyższe są ceny, albo niższe koszty. Zważywszy na różnice w wynagrodzeniach pracowników, drugi element zapewne przeważa."
"Stać ich" - w sensie: czy ich biznes by przetrwał, jakby większości pracowników podwyższyli na stałe pengę, niektórym 2-2,5 raza? Nie.
Taki cytacik w ramach uzupełnienia:
"Na każdej złotówce przychodów w Polsce. Sklepy Castorama i Brico Depot zarabiają średnio 12 gr. Podobne sklepy w Wielkiej Brytanii i Irlandii są o 35 proc. mniej zyskowne, a we Francji o 31 proc. Oznacza to, że albo wyższe są ceny, albo niższe koszty. Zważywszy na różnice w wynagrodzeniach pracowników, drugi element zapewne przeważa."
Re: STUDIA
Wróćmy do początku. Sprawdziłeś tę promocję? Wiesz co znaczy towar identyczny? Wiesz już, że musi mieć ten sam kod kreskowy? To teraz zgadnij ile razy Castorama zwróciła klientowi różnicę w cenie? Ile razy mogło się to zdarzyć? Ja pamiętam, że kilka lat temu, raz się załapałem, ale będąc uczciwym nie starałem się o to specjalnie.
Piszesz o niskich marżach. Pewnie te z czasów szaleństwa kredytowo-ulgowo-vatowskiego już nie wrócą, ale... Jak myślisz, gdzie producenci i jednocześnie sprzedawcy, bo z nimi się przecież w różnych formach dzielą, upchnęli dużą część swego zysku? Otóż miły panie, w jakości towarów. Teraz zadam pytanie. Ile lat prowadzisz, lub prowadziłeś działalność związaną z handlem materiałami budowlanymi, bądź sprzedażą usług budowlanych lub wykończeniowych? Jakie jest twoje doświadczenie w porównywaniu jakości materiałów w perspektywie czasowej? Rok? Dwa? Pięć? Piętnaście? Dwadzieścia? Czy zajmowałeś się kiedykolwiek kalkulacjami i rozliczeniami prac budowlanych, poczynając od przysłowiowej łazienki pani Stasi, na poważnych inwestycjach kończąc? Tajemnicą poliszynela jest, że najbardziej zjebanym rynkiem jeżeli chodzi o oszustwa na jakości materiałów jest budowlanka. Dotyczy to wszystkiego od prostego betonu, pustaka, cegły, przez wełnę, styropian, folie, wszelkiego rodzaju profile, farby, kleje,..., po zasrane ostrza do nożyków. Piszesz, że Castorama ma 12 groszy. No stary, prawie mi się ich żal zrobiło. 12 groszy na tych oszukanych profilach do płyt gipsowo-kartonowych? Mogę zapytać, " dla kogo był ten wywiad"?
Dam taki przykład. Miałem kiedyś takiego szefa, bardzo sympatyczny człowiek, który bez względu na wysokość wystawionej przeze mnie faktury, zawsze mówił z wielką troską widzisz ile to jest vatu do zapłacenia? Nie gniewaj się, ale bujać to my, a nie nas.
Piszesz o niskich marżach. Pewnie te z czasów szaleństwa kredytowo-ulgowo-vatowskiego już nie wrócą, ale... Jak myślisz, gdzie producenci i jednocześnie sprzedawcy, bo z nimi się przecież w różnych formach dzielą, upchnęli dużą część swego zysku? Otóż miły panie, w jakości towarów. Teraz zadam pytanie. Ile lat prowadzisz, lub prowadziłeś działalność związaną z handlem materiałami budowlanymi, bądź sprzedażą usług budowlanych lub wykończeniowych? Jakie jest twoje doświadczenie w porównywaniu jakości materiałów w perspektywie czasowej? Rok? Dwa? Pięć? Piętnaście? Dwadzieścia? Czy zajmowałeś się kiedykolwiek kalkulacjami i rozliczeniami prac budowlanych, poczynając od przysłowiowej łazienki pani Stasi, na poważnych inwestycjach kończąc? Tajemnicą poliszynela jest, że najbardziej zjebanym rynkiem jeżeli chodzi o oszustwa na jakości materiałów jest budowlanka. Dotyczy to wszystkiego od prostego betonu, pustaka, cegły, przez wełnę, styropian, folie, wszelkiego rodzaju profile, farby, kleje,..., po zasrane ostrza do nożyków. Piszesz, że Castorama ma 12 groszy. No stary, prawie mi się ich żal zrobiło. 12 groszy na tych oszukanych profilach do płyt gipsowo-kartonowych? Mogę zapytać, " dla kogo był ten wywiad"?
Dam taki przykład. Miałem kiedyś takiego szefa, bardzo sympatyczny człowiek, który bez względu na wysokość wystawionej przeze mnie faktury, zawsze mówił z wielką troską widzisz ile to jest vatu do zapłacenia? Nie gniewaj się, ale bujać to my, a nie nas.
Re: STUDIA
Ty Nerwowy. Mówisz, że w tej Castoramie jest faktycznie wszystko tak tanio?Nerwowy pisze:No, ale właśnie w tym rzecz, że mają z niektórymi dostawcami umowę na wyłączność albo kupują takie ilości, że mogą dany towar wystawić na sprzedaż po cenie, której nikt inny nie dostanie nawet w hurcie. Stąd też mogą sobie pozwolić na takie hasło tudzież akcję marketingową i żaden urząd nie jest im się w stanie dobrać do dupy. Ktoś tu nie ogarnia jak funkcjonuje współczesny bizsnes widzę ;D.
- Zenek
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1568
- Rejestracja: 15-04-2004, 20:23
Re: STUDIA
535 - oczywiście masz rację,
a Ci co się nie zgadzają chyba walą konia pod Korwina zasuwając w call center wciskając ludziom pokazy garnków i wełnianych kocy :)
a Ci co się nie zgadzają chyba walą konia pod Korwina zasuwając w call center wciskając ludziom pokazy garnków i wełnianych kocy :)

- Nerwowy
- zahartowany metalizator
- Posty: 6602
- Rejestracja: 20-06-2009, 14:07
Re: STUDIA
Nie wiem, nie znam się na cenach materiałów budowlanych, w chuju to mam. Wiem natomiast jak funkcjonują tego typu sieci handlowe. Zapomniałeś pogrubić drugiej części wypowiedzi, czyżby celowo? I oczywistym jest, że w wielu wypadkach jest możliwość znalezienia tańszego odpowiednika danego produktu, ale z technicznego punktu widzenia to już nie będzie ten sam towar, bo u innych będzie dostępny np. pod inną marką.535 pisze:Ty Nerwowy. Mówisz, że w tej Castoramie jest faktycznie wszystko tak tanio?Nerwowy pisze:No, ale właśnie w tym rzecz, że mają z niektórymi dostawcami umowę na wyłączność albo kupują takie ilości, że mogą dany towar wystawić na sprzedaż po cenie, której nikt inny nie dostanie nawet w hurcie. Stąd też mogą sobie pozwolić na takie hasło tudzież akcję marketingową i żaden urząd nie jest im się w stanie dobrać do dupy. Ktoś tu nie ogarnia jak funkcjonuje współczesny bizsnes widzę ;D.
Czego znowu nie rozumiesz?Stąd też mogą sobie pozwolić na takie hasło tudzież akcję marketingową i żaden urząd nie jest im się w stanie dobrać do dupy.
De Mysteriis Dom Niggeriis
Slayer to kał i ogólnie rzecz biorąc beznadziejna kapela.
Re: STUDIA
Nie chodzi o rację, tylko o dramatyczny rozdźwięk między realnymi kosztami życia, a bandyckimi stawkami serwowanymi przez tak zwanych biznesmenów. Rozdźwięk, którego nie da się wytłumaczyć suchymi danymi, mechanizmami rządzącymi rynkiem i paroma innymi określeniami-usypiaczami. I tutaj niespodzianka. Okazuje się, że zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie na wszelkie sposoby udowadniał, że wyzysk nie istnieje, a mamy jedynie do czynienia z niedopasowaniem uczestników rynku pracy. W tym przypadku dotyczy to około 70 - 80 procent pracujących obywateli. Zaskakujące, tym bardziej, że nikt chyba nie wymaga złotych klamek i zegarków po pięćdziesiąt koła każdy?
Tymczasem niepokój wzbudza i kompletnie rozbraja, szczere, jak mniemam wyznanie w stylu
Ja wiem, że można żyć z przekonaniem, że wszyscy powinni być zdrowi, piękni, sławni i bogaci, ale ten świat nie jest tak zbudowany.
w rozmowie o zarobkach w okolicach kosmicznych trzech - czterech tysięcy.
Nie ma sensu się oszukiwać, skala "płacowego kurewstwa" i oderwania od prawdziwych kosztów życia, osiągnęła taki poziom, że przekaz na dziś powinien brzmieć następująco. Albo zacznijcie płacić normalnie, albo wypierdalajcie z rynku. Oczywiście dotyczy to także całej zarządzającej tym burdelem arystokracji, bez względu na kolor krawatu.
edit
Może załóżmy temat bogactwo, a rzeczywistość, w którym określimy realne minimalne potrzeby samodzielnie gospodarującego melomana? Stawiam, że będzie to minimum 3000 miesięcznie, no chyba, że
[youtube][/youtube]
Tymczasem niepokój wzbudza i kompletnie rozbraja, szczere, jak mniemam wyznanie w stylu
Ja wiem, że można żyć z przekonaniem, że wszyscy powinni być zdrowi, piękni, sławni i bogaci, ale ten świat nie jest tak zbudowany.
w rozmowie o zarobkach w okolicach kosmicznych trzech - czterech tysięcy.
Nie ma sensu się oszukiwać, skala "płacowego kurewstwa" i oderwania od prawdziwych kosztów życia, osiągnęła taki poziom, że przekaz na dziś powinien brzmieć następująco. Albo zacznijcie płacić normalnie, albo wypierdalajcie z rynku. Oczywiście dotyczy to także całej zarządzającej tym burdelem arystokracji, bez względu na kolor krawatu.
edit
Może załóżmy temat bogactwo, a rzeczywistość, w którym określimy realne minimalne potrzeby samodzielnie gospodarującego melomana? Stawiam, że będzie to minimum 3000 miesięcznie, no chyba, że
[youtube][/youtube]
Re: STUDIA
No tak. Masz to w chuju. Szczerość zawsze w cenie. Tak czy owak wydaje się, że doszliśmy do porozumienia i jesteśmy, mniej więcej zgodni, że ta cała akcja promocyjna, to wielka lipa, wcale nie oznaczająca, że towar oddawany jest klientom niemal za darmo, a pracownicy Castoramy biegają po parkingach rozdając z koszyków banknoty. Co sugerowałem, a właściwie napisałem, już na samym początku. Świetnie.Nerwowy pisze:Nie wiem, nie znam się na cenach materiałów budowlanych, w chuju to mam. Wiem natomiast jak funkcjonują tego typu sieci handlowe. Zapomniałeś pogrubić drugiej części wypowiedzi, czyżby celowo? I oczywistym jest, że w wielu wypadkach jest możliwość znalezienia tańszego odpowiednika danego produktu, ale z technicznego punktu widzenia to już nie będzie ten sam towar, bo u innych będzie dostępny np. pod inną marką.535 pisze:Ty Nerwowy. Mówisz, że w tej Castoramie jest faktycznie wszystko tak tanio?Nerwowy pisze:No, ale właśnie w tym rzecz, że mają z niektórymi dostawcami umowę na wyłączność albo kupują takie ilości, że mogą dany towar wystawić na sprzedaż po cenie, której nikt inny nie dostanie nawet w hurcie. Stąd też mogą sobie pozwolić na takie hasło tudzież akcję marketingową i żaden urząd nie jest im się w stanie dobrać do dupy. Ktoś tu nie ogarnia jak funkcjonuje współczesny bizsnes widzę ;D.
Czego znowu nie rozumiesz?Stąd też mogą sobie pozwolić na takie hasło tudzież akcję marketingową i żaden urząd nie jest im się w stanie dobrać do dupy.
- Nerwowy
- zahartowany metalizator
- Posty: 6602
- Rejestracja: 20-06-2009, 14:07
Re: STUDIA
Tak :D
De Mysteriis Dom Niggeriis
Slayer to kał i ogólnie rzecz biorąc beznadziejna kapela.
-
- zaczyna szaleć
- Posty: 189
- Rejestracja: 26-07-2015, 18:03
Re: STUDIA
No właśnie, wróćmy do początku. Rozmawiamy o (nie)możności płacenia wszystkim możliwym pracownikom po 4 koła na rękę. Jest to praktycznie niewykonalne w realiach biznesu opartego na niskich marżach, czego przykładem jest Castorama. Ile razy oddali komuś złotówkę nadwyżki za jakiś akryl - chyba jest w tym wypadku bez znaczenia, zwłaszcza że ani Ty, ani ja, takiej wiedzy nie posiadamy.535 pisze:Wróćmy do początku. Sprawdziłeś tę promocję? Wiesz co znaczy towar identyczny? Wiesz już, że musi mieć ten sam kod kreskowy? To teraz zgadnij ile razy Castorama zwróciła klientowi różnicę w cenie? Ile razy mogło się to zdarzyć?
Jak myślisz, gdzie producenci i jednocześnie sprzedawcy, bo z nimi się przecież w różnych formach dzielą, upchnęli dużą część swego zysku? Otóż miły panie, w jakości towarów.
"Upchali zysk w jakości" brzmi jakby budowali specjalne laboratoria i tunele aerodynamiczne, żeby dostarczyć ludowi pracującemu jeszcze bardziej wygodne kombinerki. Jak rozumiem, miałeś na myśli proces odwrotny - że niby zarabiają na jakimś szrocie. Patrz wyżej, to nie ma znaczenia, nie wiemy ile komu płacą za wytworzenie produktu, wiemy natomiast z oficjalnego raportu, że średnia ich marża w Polsce to 12%.
Uzbierało by się ze 2,5 roku pracy po deweloperach, hurtowniach takich materiałów i obsługi grubszych marek z tego rynku. No ale co to wnosi?Teraz zadam pytanie. Ile lat prowadzisz, lub prowadziłeś działalność związaną z handlem materiałami budowlanymi, bądź sprzedażą usług budowlanych lub wykończeniowych?
Czy zajmowałeś się kiedykolwiek kalkulacjami i rozliczeniami prac budowlanych, poczynając od przysłowiowej łazienki pani Stasi, na poważnych inwestycjach kończąc?
Nie. A ma to jakiś wpływ na ocenę wysokości zarobków w Castoramie lub innym sklepie wielkopowierzchniowym? Jak Tesco ma chujowy jogurt brzoskwiniowy to jest to jakiś argument w dyskusji o zarobkach kasjerów?
Tajemnicą poliszynela jest, że najbardziej zjebanym rynkiem jeżeli chodzi o oszustwa na jakości materiałów jest budowlanka.
OK. I co z tego? Deweloper X płaci wykonawcom za jakiś etap i materiały, oni w tej Castoramie kupią chiński nonejm, za który klient zapłaci jak za markowy szwedzki czy tam francuski towar. Jak to się ma do tego, ile Castorama płaci ludziom na kasie?
Ale rozróżniasz procenty od liczb całkowitych i rozumiesz pojęcie "średnia wysokość marży" czy niespecjalnie?Piszesz, że Castorama ma 12 groszy. No stary, prawie mi się ich żal zrobiło. 12 groszy na tych oszukanych profilach do płyt gipsowo-kartonowych?
Temat gawędy jest sam w sobie ciekawy, ale z wjazdami typu "majo słabe nożyki, to niech ludziom po 4 koła płaco" nie da się tego czytać.
To reasumując: co chcesz powiedzieć? Że w sklepach wielkopowierzchniowych są takie marże, że choćby ludziom od wykładania towaru na półki płacili aktualną średnią krajową, to ich stać? Że oficjalne dane wyniki finansowe są fałszowane?Nie gniewaj się, ale bujać to my, a nie nas.
Re: STUDIA
Przecież odpowiedziałem, chyba bardzo jasno. Powtórzę więc jeszcze raz.Nebelwerfer pisze:To reasumując: co chcesz powiedzieć? Że w sklepach wielkopowierzchniowych są takie marże, że choćby ludziom od wykładania towaru na półki płacili aktualną średnią krajową, to ich stać? Że oficjalne dane wyniki finansowe są fałszowane?Nie gniewaj się, ale bujać to my, a nie nas.
Nie ma sensu się oszukiwać, skala "płacowego kurewstwa" i oderwania od prawdziwych kosztów życia, osiągnęła taki poziom, że przekaz na dziś powinien brzmieć następująco. Albo zacznijcie płacić normalnie, albo wypierdalajcie z rynku. Oczywiście dotyczy to także całej zarządzającej tym burdelem arystokracji, bez względu na kolor krawatu.
edit
Poza tym jak wytłumaczysz fenomen, że byle Władek prowadzący skład budowlany, potrafił płacić swoim pracownikom drugie tyle z kamizeli, a handlowcom często dużo więcej, niż te twoje mityczne i nieosiągalne cztery koła, a wielka Castorama przez bodaj ćwierć wieku żyłowania polskiego rynku, stoi z zarobkami w miejscu jak zaczarowana? Sugerujesz, że Władek drukował ten szmalec? Proszę o krótki wykład i pouczenie, bo chciałbym się wreszcie dowiedzieć.