Czekając w deszczu na okazję, faktycznie możesz dostać szału i zacząć naparzać kamolcami do przejeżdżających pojazdów. Pisałem już, że to nie jest najlepszy pomysł. I to nie dlatego, że ludzie chuje i nie zabiorą. Po prostu większość ma tak załadowane auta, że nie ma możliwości, by wcisnąć młodzieńca z plecakiem. Z drugiej jednak strony zawsze lepiej próbować, niż siedzieć na dupie w domu. Podwoziłem kiedyś dwóch przemokniętych do gaci Polaków autostopowiczów. Opowiadali zabawne historie, jak to uczynni emeryci zostawiali ich "w ładnych miejscach", albo zamiast zabrać do auta, przywozili pizzę i ciepłą herbatę w termosie.Karkasonne pisze:Ale czad. Rozważam Skandynawię autostopem w 2018 i jakbym coś przeskrobał, to bardzo chętnie pomieszkałbym za to w hotelu przez 5 dni. Trzeba rozważyć.
Skandynawskie uroki zycia
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed
Re: Skandynawskie uroki zycia
- Marcin
- postuje jak opętany!
- Posty: 315
- Rejestracja: 17-03-2014, 00:08
- Lokalizacja: Norge
Re: Skandynawskie uroki zycia
@535
Jako codzienny urzytkownik tamtejszych drog musze zaprotestowac.
Jezeli na wiejskiej drodze mozna jechac prosto to w miasteczku juz nie jest tak ciekawie
Z czego to wynika pisałem wczesniej.
W momentach stykowych czy w momentach gdzie trzeba uzyc przyslowiowej głowy i refleksu widze poprostu brak reakcji, zakłopotanie i brak ,, doswiadczenia,,.ale Marcin nie ma sie co czepiac. Zeby tak wszyscy w Pl jezdzili nie umierało by tylu ludzi na drogach. Warto by było przeniesc te nawyki. Mnie to juz,, dopadlo ,, z czego sie ciesze i nasmiewam. Jak przepuszczam w Pl pieszego na przejsciu bez oznakowania swietlengo to z tylu mam trabienie i frustracje innych kierowców. I z tym mnie dobrze...
Jako codzienny urzytkownik tamtejszych drog musze zaprotestowac.
Jezeli na wiejskiej drodze mozna jechac prosto to w miasteczku juz nie jest tak ciekawie
Z czego to wynika pisałem wczesniej.
W momentach stykowych czy w momentach gdzie trzeba uzyc przyslowiowej głowy i refleksu widze poprostu brak reakcji, zakłopotanie i brak ,, doswiadczenia,,.ale Marcin nie ma sie co czepiac. Zeby tak wszyscy w Pl jezdzili nie umierało by tylu ludzi na drogach. Warto by było przeniesc te nawyki. Mnie to juz,, dopadlo ,, z czego sie ciesze i nasmiewam. Jak przepuszczam w Pl pieszego na przejsciu bez oznakowania swietlengo to z tylu mam trabienie i frustracje innych kierowców. I z tym mnie dobrze...
- uglak
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 10056
- Rejestracja: 15-06-2012, 12:03
- Lokalizacja: ארץ ישראל
Re: Skandynawskie uroki zycia
mamy zbyt lagodne prawo, ktore nie wychowuje kierowcow. tutaj nie ma innej rady - trzeba cisnac. przecietny seba po wyjechaniu za zachodnia lub poludniowa granice tez nagle potrafi zachowywac sie na drodze jak cywilizowany czlowiek ;-)Marcin pisze:Jak przepuszczam w Pl pieszego na przejsciu bez oznakowania swietlengo to z tylu mam trabienie i frustracje innych kierowców. I z tym mnie dobrze...
Guilty of being right
Re: Skandynawskie uroki zycia
Jakiego doświadczenia w ruchu miejskim, spodziewasz się po ludziach mieszkających w kraju w którym tak naprawdę nie ma wielkich miast? Może to jednak charakterystyka "leniwego" południowego wybrzeża i faktycznie coś jest na rzeczy? Co do tego ostatniego zdania, to nic dodać, nic ująć. Zawsze przez około tydzień po powrocie, stosuję skandynawskie przepisy, jeżdżąc krajowymi drogami. Okazuje się, że przepuszczanie na pasach jest drobiazgiem w zestawieniu z dostosowaniem prędkości do tego co zalecają znaki. Fizycznie czuję, że człowiek w samochodzie za mną, jeżeli nie może od razu wyprzedzić, chętnie by mnie zajebał lub staranował. I nie ma znaczenia, czy jest to kierowca Mpk, emeryt, czy matka odwożąca swe pociechy do przedszkola. Trąbienie, machanie rękami, frustracja. Po kilku dniach już mi się nudzi i dostosowuję swe zachowania do normy. Pędzę z nurtem i też mnie wkurwia, gdy ktoś zamiast jechać, grzebie w d.... Taka kultura.Marcin pisze:@535
Jako codzienny urzytkownik tamtejszych drog musze zaprotestowac.
Jezeli na wiejskiej drodze mozna jechac prosto to w miasteczku juz nie jest tak ciekawie
Z czego to wynika pisałem wczesniej.
W momentach stykowych czy w momentach gdzie trzeba uzyc przyslowiowej głowy i refleksu widze poprostu brak reakcji, zakłopotanie i brak ,, doswiadczenia,,.ale Marcin nie ma sie co czepiac. Zeby tak wszyscy w Pl jezdzili nie umierało by tylu ludzi na drogach. Warto by było przeniesc te nawyki. Mnie to juz,, dopadlo ,, z czego sie ciesze i nasmiewam. Jak przepuszczam w Pl pieszego na przejsciu bez oznakowania swietlengo to z tylu mam trabienie i frustracje innych kierowców. I z tym mnie dobrze...
Re: Skandynawskie uroki zycia
Po pierwsze to dziękuję za wsparcie autostopowiczów;)535 pisze: Czekając w deszczu na okazję, faktycznie możesz dostać szału i zacząć naparzać kamolcami do przejeżdżających pojazdów. Pisałem już, że to nie jest najlepszy pomysł. I to nie dlatego, że ludzie chuje i nie zabiorą. Po prostu większość ma tak załadowane auta, że nie ma możliwości, by wcisnąć młodzieńca z plecakiem. Z drugiej jednak strony zawsze lepiej próbować, niż siedzieć na dupie w domu. Podwoziłem kiedyś dwóch przemokniętych do gaci Polaków autostopowiczów. Opowiadali zabawne historie, jak to uczynni emeryci zostawiali ich "w ładnych miejscach", albo zamiast zabrać do auta, przywozili pizzę i ciepłą herbatę w termosie.
Po drugie to faktycznie mniej więcej po 30 minutach zaczyna się kryzys, kiedy człowiek wyzywa w myślach każdego przejeżdżającego kierowcę, u którego było miejsce.
Po trzecie to z tą większością bym nie przesadzał. Widać dobrze łapiąc stopa, że to nie jest więcej niż połowa. Ale w drugiej połowie są np. samotne kobiety, starsi ludzie itd., a to nie jest najlepszy materiał do zabierania stopowiczów.
- Marcin
- postuje jak opętany!
- Posty: 315
- Rejestracja: 17-03-2014, 00:08
- Lokalizacja: Norge
-
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 2229
- Rejestracja: 08-09-2007, 00:55
- Lokalizacja: Jeteborie
Re: Skandynawskie uroki zycia
no country for hitchhiking men, ale to tylko moje zdanie i byc może trafisz na jakies pomocne dusze.Karkasonne pisze:Ale czad. Rozważam Skandynawię autostopem w 2018
Mieszkam na północy już troche, popróbowałem sie też trochę z tutejszym autostopem i mentalnością tubylców.
Nie wiem czemu, ale przeciętny Szwed instynktownie nie ufa komuś, kto jest w jego kraju i mając do wyboru auto albo machanie łapą na poboczu wybiera to drugie. To wykracza daleko poza ich przeciętny horyzont percepcji.
Znam historie, opowiadaną przez znajomego mieszkającego tu Brytyjczyka, który przez 5 dni, codziennie rano przed pracą, odwoził dwojke przygodnie poznanych misiów z kontynentu na miejsce zrzutu w okolicy autostrady. I przez 5 dni ich z tego samego punktu sumiennie odbierał, przemoczonych do gaci, bo przecież panowało skandynawskie lato.
W końcu po 5 dniach wkurwił się i kupil im po bilecie kolejowym i odwiózł, zamiast na wylot autostrady, to na dworzec kolejowy. Goście do ziemi składali sie w podziękowaniach.
NIc tylko sie pod tym podpisać.Marcin pisze:@535
W momentach stykowych czy w momentach gdzie trzeba uzyc przyslowiowej głowy i refleksu widze poprostu brak reakcji, zakłopotanie i brak ,, doswiadczenia,,.ale Marcin nie ma sie co czepiac. Zeby tak wszyscy w Pl jezdzili nie umierało by tylu ludzi na drogach. Warto by było przeniesc te nawyki. Mnie to juz,, dopadlo ,, z czego sie ciesze i nasmiewam. Jak przepuszczam w Pl pieszego na przejsciu bez oznakowania swietlengo to z tylu mam trabienie i frustracje innych kierowców. I z tym mnie dobrze...
Nawet w takim Goteborgu, który do małych miasteczek nie należy, sygnalizacja zmiany pasa ruchu odbywa sie w głowie kierowcy. A pierwszeństwo na skrzyżowaniu dokonuje się poprzez zachęcające ruchy ręki.
Ale kultura, wręcz nawet swoista leniwość za kółkiem robi swoje. Nigdzie się nikomu nie spieszy, zawsze mamy czas, zdążymy... lagom po prostu.
Gdy w Pl jechałem na trening rowerowy poza miasto to brałem udział w nieustających zawodach śmierci- który kierowca był w stanie przejechac jak najbliżej mnie przy jak największej prędkości. W Skandynawii niemal zapomniałem, że można się tym stresować.
Re: Skandynawskie uroki zycia
Nie na północy Skandynawii. Tam każdy coś targa w aucie, albo na aucie, ale pojedziesz, to się sam przekonasz.Karkasonne pisze:
Po trzecie to z tą większością bym nie przesadzał. Widać dobrze łapiąc stopa, że to nie jest więcej niż połowa.
Re: Skandynawskie uroki zycia
Ciekawe uwagi, dzięki. Nie do końca rozumiem tę historię - przez 5 dni próbowali się wydostać i przez 5 dni wracali w to samo miejsce spać?Pelson pisze:
no country for hitchhiking men, ale to tylko moje zdanie i byc może trafisz na jakies pomocne dusze.
Mieszkam na północy już troche, popróbowałem sie też trochę z tutejszym autostopem i mentalnością tubylców.
Nie wiem czemu, ale przeciętny Szwed instynktownie nie ufa komuś, kto jest w jego kraju i mając do wyboru auto albo machanie łapą na poboczu wybiera to drugie. To wykracza daleko poza ich przeciętny horyzont percepcji.
Znam historie, opowiadaną przez znajomego mieszkającego tu Brytyjczyka, który przez 5 dni, codziennie rano przed pracą, odwoził dwojke przygodnie poznanych misiów z kontynentu na miejsce zrzutu w okolicy autostrady. I przez 5 dni ich z tego samego punktu sumiennie odbierał, przemoczonych do gaci, bo przecież panowało skandynawskie lato.
W końcu po 5 dniach wkurwił się i kupil im po bilecie kolejowym i odwiózł, zamiast na wylot autostrady, to na dworzec kolejowy. Goście do ziemi składali sie w podziękowaniach.
Znam trochę osób, które nie dość że tam jeździły, to nawet dotarły na Nordkapp. Ale łatwo nie było. Z drugiej strony, kurwa, dojechałem na Saharę a w Norwegii bym nie dał rady? (zawsze myślę w ten sposób i bardzo mnie to pociesza;)
Re: Skandynawskie uroki zycia
Przecież nikt nie mówi, że nie dasz rady. Masz tutaj, wariant wschodni w relacji kolegi "po fachu".Karkasonne pisze:
Znam trochę osób, które nie dość że tam jeździły, to nawet dotarły na Nordkapp. Ale łatwo nie było. Z drugiej strony, kurwa, dojechałem na Saharę a w Norwegii bym nie dał rady? (zawsze myślę w ten sposób i bardzo mnie to pociesza;)
http://www.k-skrzypek.pl/autostopem-na- ... p-dzien-1/" onclick="window.open(this.href);return false;
- Jimmy Boyle
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 2524
- Rejestracja: 21-12-2010, 21:06
Re: Skandynawskie uroki zycia
Skandynawskie uroki życia mówicie...















- Jimmy Boyle
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 2524
- Rejestracja: 21-12-2010, 21:06
Re: Skandynawskie uroki zycia
To nie ja spierdoliłem widoczki. Mimo to przepraszam.
- uglak
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 10056
- Rejestracja: 15-06-2012, 12:03
- Lokalizacja: ארץ ישראל
- trup
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 16980
- Rejestracja: 26-11-2009, 14:38
Re: Skandynawskie uroki zycia
Kurwa a taki piękny temat był. No dajcie opowiadać jak tam się żyje na codzień a nie w telewizji.
hO Aster Tor Pente - "Give Light and The People Will Follow."
„Kto poznał świat, znalazł trupa, a kto znalazł trupa, świat nie jest go wart” (logion 57)
„Kto poznał świat, znalazł trupa, a kto znalazł trupa, świat nie jest go wart” (logion 57)
- Only_True_Believers
- zahartowany metalizator
- Posty: 3337
- Rejestracja: 31-05-2006, 08:55
- Lokalizacja: planeta małp
Re: Skandynawskie uroki zycia
juz nawet nie ma gdzie spierdalać z tego naszego kurwidołka ;)
Black metal is the last bastion of white people culture. Everything else has been degenerated.
- trup
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 16980
- Rejestracja: 26-11-2009, 14:38
Re: Skandynawskie uroki zycia
No właśnie ten temat temu przeczy.
hO Aster Tor Pente - "Give Light and The People Will Follow."
„Kto poznał świat, znalazł trupa, a kto znalazł trupa, świat nie jest go wart” (logion 57)
„Kto poznał świat, znalazł trupa, a kto znalazł trupa, świat nie jest go wart” (logion 57)
- Marcin
- postuje jak opętany!
- Posty: 315
- Rejestracja: 17-03-2014, 00:08
- Lokalizacja: Norge
Re: Skandynawskie uroki zycia
Temat chciałem pociagnac. Fajnie ze @535 sie zainteresowal. Swietne opisy ! Kilklu kolegów z forume takze. Dostałem kilka pw na skrzynke. Były widoczki. Fajne dyskusje. Duzo informacji o funkconowaniu panstwa i obyczajch. To Kurwa jeden z drugim wpierdolił szczurze mordy siedzac w Pl przed kompem i sie nudzac chciał zabłysnac....Wstyd jeden z drugim....,, małpa,, Jimmy Boyle i ,, małpa ,, uglak ,,.
Zanim zaczniecie wklejac zdjecia z neta to sie ogarnijcie w Pl - zapraszam do mnie na rekonesans do norwegii !!!
Zanim zaczniecie wklejac zdjecia z neta to sie ogarnijcie w Pl - zapraszam do mnie na rekonesans do norwegii !!!
- uglak
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 10056
- Rejestracja: 15-06-2012, 12:03
- Lokalizacja: ארץ ישראל
Re: Skandynawskie uroki zycia
Temat to "skandynawskie uroki zycia" a nie "wylacznie pozytywnie o Skandynawii";-) a w Norwegii bylem i pewnie jeszcze nie raz sie wybiore. W Szwecji i Danii rowniez. Chociaz w Szwecji prawie 10 lat temu (w tym w Malmo z mojego obrazka), ale juz wtedy wygladalo to patologicznie.
Guilty of being right
- Only_True_Believers
- zahartowany metalizator
- Posty: 3337
- Rejestracja: 31-05-2006, 08:55
- Lokalizacja: planeta małp
Re: Skandynawskie uroki zycia
Jak byłem pół roku temu w oslo i bergen to wcale nie było tak dużo murzynków i alibabów. Zdecydowanie lepiej to wyglada niz w Szwecji.
Black metal is the last bastion of white people culture. Everything else has been degenerated.