Ze względu na wybuch złych emocji na forum, niniejszym otwieram temat poświęcony muzyce, która łagodzi obyczaje, uspokaja i nastraja optymistycznie do świata i bliźnich. Proszę o propozycje. Jedna w jednym poście, bo kurwa będę kasował, wy patafiany niekumate. Aaaa, nie będę, bo nie mogę! Ale i tak proszę zachowywać się przyzwoicie.
Propozycja nr 1:
[youtube][/youtube]
Muzyka relaksacyjna
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed
- Lukass
- zahartowany metalizator
- Posty: 4798
- Rejestracja: 13-08-2015, 23:28
- Lokalizacja: Trójmiasto
Muzyka relaksacyjna
Where did we go wrong?
How did we go wrong?
How did we go wrong?
- HSVV
- w mackach Zła
- Posty: 987
- Rejestracja: 27-12-2014, 04:52
Re: Muzyka relaksacyjna
to też się zalicza do muzyki relaksacyjnej?
[youtube][/youtube]
[youtube][/youtube]
Maschinengewehr
Aus jeder Galaxie
Heilen wir
Allgemeine Agonie
Aus jeder Galaxie
Heilen wir
Allgemeine Agonie
- Lukass
- zahartowany metalizator
- Posty: 4798
- Rejestracja: 13-08-2015, 23:28
- Lokalizacja: Trójmiasto
- Jimmy Boyle
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 2524
- Rejestracja: 21-12-2010, 21:06
Re: Muzyka relaksacyjna
Ja najbardziej relaksuje się przy takich dźwiękach. Wcale sobie, w tym przypadku żadnych podśmiewichujek nie robię.[youtube][/youtube]
- HSVV
- w mackach Zła
- Posty: 987
- Rejestracja: 27-12-2014, 04:52
Re: Muzyka relaksacyjna
w temacie relaksacji, na kogoś działa ASMR?
Maschinengewehr
Aus jeder Galaxie
Heilen wir
Allgemeine Agonie
Aus jeder Galaxie
Heilen wir
Allgemeine Agonie
- Lukass
- zahartowany metalizator
- Posty: 4798
- Rejestracja: 13-08-2015, 23:28
- Lokalizacja: Trójmiasto
Re: Muzyka relaksacyjna
Myślisz o tym dziwnym mrowieniu? U mnie działa tylko i wyłącznie, gdy mówią nieliczne osoby, spotkałem takich w swoim życiu może pięć czy sześć. Przy czym nieważne, o czym mówią, chodzi chyba o barwę głosu i intonację. Jestem w stanie sobie wyobrazić, że mogłyby mówić o zagładzie ludzkości albo chociaż o Holokauście, a i tak by działało. I tylko na żywo, przez media nie da rady.
Where did we go wrong?
How did we go wrong?
How did we go wrong?
- HSVV
- w mackach Zła
- Posty: 987
- Rejestracja: 27-12-2014, 04:52
Re: Muzyka relaksacyjna
no, dokładnie o tym mówię, chociaż masz racje, unintentional asmr - któremu nota bene jest poświęcony cały topic na reddicie - lepiej działa ( " onclick="window.open(this.href);return false; ) niż ten specjalnie kreaowany w TONACH przez mniej lub bardziej dziwnych youtuberów.
Maschinengewehr
Aus jeder Galaxie
Heilen wir
Allgemeine Agonie
Aus jeder Galaxie
Heilen wir
Allgemeine Agonie
- Lukass
- zahartowany metalizator
- Posty: 4798
- Rejestracja: 13-08-2015, 23:28
- Lokalizacja: Trójmiasto
Re: Muzyka relaksacyjna
Nie miałem zielonego pojęcia, że są ludzie, którzy próbują taki efekt wywołać dźwiękami... Kiedyś sprawdzę, czy działa. Ale to dziwne uczucie - człowiek do ciebie gada, a ty zamiast skupić się na treści, zachowujesz się jak pies drapany za uchem. Zawsze czuję się nieswojo i jednocześnie zastanawiam się, czy to ja jestem jakiś skrzywiony, czy inni reagują podobnie. Pojebane, ale zajebiście przyjemne. Uprzedzę ewentualne złośliwości - nie, to nie jest doznanie o charakterze seksualnym :D Ale jedno z najbardziej niesamowitych, jakie mi się przydarzyły.
ALE KURWA NIE O TYM JEST TEN TEMAT :D
[youtube][/youtube]
ALE KURWA NIE O TYM JEST TEN TEMAT :D
[youtube][/youtube]
Where did we go wrong?
How did we go wrong?
How did we go wrong?
- ultravox
- zahartowany metalizator
- Posty: 5081
- Rejestracja: 31-08-2006, 23:09
Re: Muzyka relaksacyjna
CONQUEROR bardzo mnie relaksuje.
- WaszJudasz
- zahartowany metalizator
- Posty: 3548
- Rejestracja: 16-11-2010, 13:18
Re: Muzyka relaksacyjna
Tu chyba pionier: " onclick="window.open(this.href);return false;HSVV pisze:w temacie relaksacji, na kogoś działa ASMR?
Mózg powiększa się w czaszce, kiedy wody w rzece wzbierają. Wtenczas błony czerepu się wznoszą, przybliżając do czaszki.
-
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 15953
- Rejestracja: 21-01-2011, 11:12
Re: Muzyka relaksacyjna
Mnie zajebiście relaksuje i uspokaja taki dajmy na to pierwszy z brzegu Death Toll 80K, zwłaszcza jak jestem podkurwiony z jakiegoś tam powodu. Konkretne jebnięcie z głośników i po dwóch odsłuchach czuję się jakbym był po seansie jogi. Nie rozumiem ludzi, których uspokaja muzyka relaksacyjna, czyli w moim odczuciu jakieś plumkanie, brzdąkanie, pitu pitu przy akompaniamencie swiergotu ptasząt, bo kiedyś takie gówno usłyszałem u kumpeli. Powiedziałem, żeby lepiej to wyjebała w kosmos, bo słuchanie tego czegoś powoduje u mnie wzrost agresji, czyli skutek odwrotny od zamierzonego.