Regulamin forum
Tematy związane tylko z jednym zespołem lub jedną płytą. Wszelkie zbiorcze typu "América Latina Metal" lub "Najlepsza polska płyta thrash" itp. proszę zakładać w dziale "Dyskusje o muzyce metalowej"
manieczki pisze:ludzie, jako profesor trollingu stwierdzam, że panicz KRAFT ładnie was tutaj w ciula robi :D
kenediusze pisze:Na to wygląda.
Może tak, może nie. Nie takie przypadki chodzą po internetach.
Swoją drogą widmo trollingu krążące nad internetem jest jednym z wielu gównianych zjawisk, które zabijają możliwość sensownej dyskusji za pomocą tego medium. Wzięte razem powodują, że jedyną moją internet social activity jest nader oszczędne korzystanie z tego forum. Formuła facebooka czy innego tweettera jest dla mnie nie do przyjęcia.
Skaut pisze:Tutaj pozwolę się nie zgodzić z U2. Ostatnia płyta to najlepsza rzecz od czasów "Achtung Baby".
Poczekaj, odniosę się jak zbadam sprzedaż. Tylko nie wiem, czy wliczać kasę od Apple'a? :)
Od braci dla braci
Od dobrych dla dobrych
Kacapskiej kurwie
Zawsze chuj do mordy
Skaut pisze:Tutaj pozwolę się nie zgodzić z U2. Ostatnia płyta to najlepsza rzecz od czasów "Achtung Baby".
Poczekaj, odniosę się jak zbadam sprzedaż. Tylko nie wiem, czy wliczać kasę od Apple'a? :)
Musisz poczekać aż sprzedaż zrówna się z "Achtung Baby", a to pewnie trochę potrwa ;]
A poważniej, nie warto się do nowej płyty uprzedzać. W samej dyskusji doskonale wiem o co Tobie chodzi. Ludzie chwytają teraz po prostu wypracowaną markę, niekoniecznie muzykę. Choć po wpisach kraftrolla widać, że chwyta nawet koniunkturalną "Death Magnetic" czy wydaną w bólach, bez żadnego przebłysku geniuszu "St. Anger". Smutny jest muzyczny upadek tego zespołu. Dobrze, że koncertowo jeszcze dają radę.
Jaki upadek? Poza bardzo dobrym AJFA i znakomitym LULU (ale niech już będzie, że to się nie liczy), ten zespół nigdy nie wystawał ponad 6/10. Tak było 30 lat temu, tak jest i dzisiaj. Nic się nie zmieniło.
Drone pisze:Jaki upadek? Poza bardzo dobrym AJFA i znakomitym LULU (ale niech już będzie, że to się nie liczy), ten zespół nigdy nie wystawał ponad 6/10. Tak było 30 lat temu, tak jest i dzisiaj. Nic się nie zmieniło.
Skaut pisze:A poważniej, nie warto się do nowej płyty uprzedzać.
Nie jestem uprzedzony, przesłuchałem i nie siadło, aczkolwiek nie ukrywam, że przesłuch był niezbyt dokładny, przy okazji, i na chybcika. Dam drugą szansę, ale nie wiem kiedy, bo lista rzeczy do przesłuchania/do przeczytania z braku czasu rośnie u mnie w tempie wykładniczym. Do tego marnuję czas na to durne forum :)
Od braci dla braci
Od dobrych dla dobrych
Kacapskiej kurwie
Zawsze chuj do mordy
wszystko do Load włącznie jest wybitne . 10/10. wiem,że to boli ale naprawdę tak jest.
Amen. Nie wiem, gdzie trzeba mieć uszy, żeby tego nie rozumieć.
A w dodatku "Re-Load" i "Garage Inc." bardzo dobre.
Właściwie cała chujnia zaczęła się od tego symfonicznego łajna.
edit: co oczywiście nie znaczy, że nawet za swoich najlepszych czasów byli jakościowo bezkonkurencyjni.
The imagination is a muscle. It has to be exercised. Luis Bunuel
wszystko do Load włącznie jest wybitne . 10/10. wiem,że to boli ale naprawdę tak jest.
Amen. Nie wiem, gdzie trzeba mieć uszy, żeby tego nie rozumieć.
A w dodatku "Re-Load" i "Garage Inc." bardzo dobre.
Właściwie cała chujnia zaczęła się od tego symfonicznego łajna.
otóż to.
If any man should attempt to criticize Braun's actions, he should be thoroughly patronized for his obviously Jewish behavior
Load jest zajebisty, częściej słuchałem tylko Justice, a z późniejszej Metalliki to najczęściej słuchałem Endgame Megadethu;)
na Reload rozjebali system Fixxxerem ( zresztą Dżems powinien już dawno ewkauować odbyt i grać hardrocka na własną rękę bo ma dobrą rękę do riffów granych na dźwiękach gdzieś tak na środku gryfu;)
booshee pisze:na Reload rozjebali system Fixxxerem ( zresztą Dżems powinien już dawno ewkauować odbyt i grać hardrocka na własną rękę bo ma dobrą rękę do riffów granych na dźwiękach gdzieś tak na środku gryfu;)
jest to mądrość.
If any man should attempt to criticize Braun's actions, he should be thoroughly patronized for his obviously Jewish behavior
booshee pisze:
na Reload rozjebali system Fixxxerem ( zresztą Dżems powinien już dawno ewkauować odbyt i grać hardrocka na własną rękę bo ma dobrą rękę do riffów granych na dźwiękach gdzieś tak na środku gryfu;)
tak jest, to jest kurwa jeden z najlepszych numerów Jamesa w ogóle. Bardzo emocjonalny, autobiograficzny, jedyny słuchalny z Reload i aż żal dupę ściska, że nie upchnęli tego na LOAD.
flow pisze:Oceniać muzykę na podstawie ilości sprzedanych płyt? No cóż.
Najbardziej obiektywne kryterium. Ale z innej strony pociągnę, coby trochę cyferka podkurwić bo jakoś cicho siedzi. Ostatnio kompletowałem dysko Voivod, które wg forumowych czcicieli niemal wynalazło metal. Powiedz mi, kto niby się tym zespołem, przynajmniej w Polsce, inspiruje, skoro ich najlepszych płyt nie da się tu kupić? Tyle warte subiektywne wzwody fanbojów...
Wkurwić? Mnie? Raczej chyba rozbawić. Chciałeś kupić ambitną muzykę na stacji benzynowej, czy w kiosku jako dodatek do gazety? Wykwintne potrawy zamawiasz w przydworcowej budzie z kebabem? Do tego określenie fanboj. Wygrywasz w cuglach ten konkurs. Nie znam większego fanboja. Przy okazji. Wiesz, że dowodem zakupu jest paragon lub faktura? Nie próbuj chwalić się zdjęciami płyt pożyczonych od bardziej rozwiniętych muzycznie kolegów. Chociaż muzykę traktujmy poważnie.
Fuel tez jest zajebisty. W tym utworze jest wszystko co najlepsze w rockowej mecie - dobry wokal, zajebiste riffy, chwytliwe refreny . No i fantastyczna solówka - prosta pentatonika ale z sercem i pomysłem, nie to co te mizerne wyprawki z obsługi waha na death magnetic. W ogóle przyznam że po latach reload zaczyna do mnie przemawiac coraz bardziej, mimo, że load jest obiektywnie lepsza płyta.
booshee pisze:
na Reload rozjebali system Fixxxerem ( zresztą Dżems powinien już dawno ewkauować odbyt i grać hardrocka na własną rękę bo ma dobrą rękę do riffów granych na dźwiękach gdzieś tak na środku gryfu;)
tak jest, to jest kurwa jeden z najlepszych numerów Jamesa w ogóle. Bardzo emocjonalny, autobiograficzny, jedyny słuchalny z Reload i aż żal dupę ściska, że nie upchnęli tego na LOAD.
E tam, jedyny. Tam są prawie wszystkie sympatyczne / dobre / bardzo dobre. Taki trochę słabszy "Load", ale należy podkreślić, w aucie ta płyta znacznie zyskuje.
Riven pisze:Fuel tez jest zajebisty. W tym utworze jest wszystko co najlepsze w rockowej mecie - dobry wokal, zajebiste riffy, chwytliwe refreny . No i fantastyczna solówka - prosta pentatonika ale z sercem i pomysłem, nie to co te mizerne wyprawki z obsługi waha na death magnetic. W ogóle przyznam że po latach reload zaczyna do mnie przemawiac coraz bardziej, mimo, że load jest obiektywnie lepsza płyta.
+ pińćset :)
The imagination is a muscle. It has to be exercised. Luis Bunuel
Fuel, Memory Remains (minus ten idiotyczny udział M. Faithfull), Devil's Dance, Slither, Carpe Diem Baby, Where The Wild Things Are, Low Man's Lyric, Fixxxer są zajebiste czyli w zasadzie co drugi kawałek, reszta bdb z wyłączeniem tego nieszczęsnego Unforgivena.
I am Cell Dorado and I respect NO ONE but Gohan Blanco