ULCERATE /New Zealand/

Zasada tworzenia tematu - NAZWA ZESPOŁU + ewentualnie tytuł płyty lub inna treść jeżeli coś chcemy dodać.

Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed

Regulamin forum
Tematy związane tylko z jednym zespołem lub jedną płytą. Wszelkie zbiorcze typu "América Latina Metal" lub "Najlepsza polska płyta thrash" itp. proszę zakładać w dziale "Dyskusje o muzyce metalowej"
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Harlequin
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 9223
Rejestracja: 12-03-2010, 13:38
Lokalizacja: Koko City

Re: ULCERATE /New Zealand/

28-08-2013, 21:39

Naście odsłuchów za mna i mam wrażenie, że Vermis zaczyna powoli odkrywać przede mna swoje oblicze. Im wiecej słucham tym bardziej intryguje i bardziej pomiata. Absolutnie nie słysze tutaj nudy, słysze za to misternie uknute kompozycje zniewalajace martwym wręcz klimatem. Mysle, że jeszcze wiele wiele odsłuchów przede mna zanim ten album rozłoży sie na czynniki pierwsze.
Pacjent
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 16546
Rejestracja: 12-12-2006, 09:30

Re: ULCERATE /New Zealand/

28-08-2013, 21:53

Po kilku odsłuchach płyta wyraźnie przybiera na wartości i już mogę powiedzieć, że bardziej mnie porywa od poprzedniczki. Nudy nie stwierdziłem. Nie da się uniknąć porównań z nowym albumem Gorguts. W mojej opinii mamy bardzo widowiskowy remis. Gorguts nagrał płytę trudniejszą, a w Ulcerate jest więcej matematyki, ale są to raczej nieskomplikowane działania. Oba zespoły wspięły się na wyżyny takiego grania i nie bardzo widzę rywala, który mógłby im w ich lidze podskoczyć.
Jeśli prawdę można wypowiedzieć tylko szeptem, oznacza to, że kraj został opanowany przez wrogów.
Awatar użytkownika
nicram
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 12992
Rejestracja: 13-04-2011, 18:53
Lokalizacja: Litzmannstadt

Re: ULCERATE /New Zealand/

20-09-2013, 18:30

Pierwszy odsłuch Vermis i byłem w szoku! Nie podobało mi się. Gdzie są te melodie tak dobrze znane z dwóch poprzednich płyt? :-) Nie poddałem się jednak i po paru razach zaskoczyło. Chyba bardziej skomasowana jest ta muzyka w swoich brutalnych elementach. Więcej przestrzeni za to tam, gdzie zwalniają ze swoimi apokaliptyczno-psychodelicznymi wibracjami, przez to te brutalne rzeczy jawią się jeszcze bardziej brutalnymi. :-) Obecnie jestem bardzo zadowolony z zakupu. Poza tym, że ta digisraka jest tak biedna, że aż żal...
Ostatnio zmieniony 20-09-2013, 19:42 przez nicram, łącznie zmieniany 1 raz.
all the monsters will break your heart
Awatar użytkownika
Rattlehead
zahartowany metalizator
Posty: 4227
Rejestracja: 16-02-2006, 19:38

Re: ULCERATE /New Zealand/

20-09-2013, 19:40

Jeśli miałbym to jakoś nakreślić wizualnie to wyglądałoby to tak

Przed wciśnięciem PLAY
Obrazek

Po niespełna 55 minutach
Obrazek
support music, not rumors
Awatar użytkownika
nicram
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 12992
Rejestracja: 13-04-2011, 18:53
Lokalizacja: Litzmannstadt

Re: ULCERATE /New Zealand/

20-09-2013, 19:42

Tak, bardzo dobrze ująłeś temat...:-)
all the monsters will break your heart
Tarpaulin
w mackach Zła
Posty: 694
Rejestracja: 15-04-2009, 16:00

Re: ULCERATE /New Zealand/

20-09-2013, 20:20

Hehe te zdjęcia dobrze podsumowuja Vermis. Ta płyta to skomasowane monumentalne apokaliptyczne łojenie. Są mocne naleciałoći blacku, doom/sludge, nawet drone, ale ciągle fundamentem jest brutalny techniczny death metal. Zajebista przebogata płyta, na setki przesłuchań
Awatar użytkownika
Harlequin
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 9223
Rejestracja: 12-03-2010, 13:38
Lokalizacja: Koko City

Re: ULCERATE /New Zealand/

20-09-2013, 20:45

Kapela jest niesamowita i każdy miłosnik trudnej muzyki mysle, że powinien piać z zachwytu. Co do "Vermis" to chyba najlepsze deathmetalowe działo w tym roku. Co prawda nadal twierdze, że poprzedni krązek podobał mi sie bardziej, bo miał w sobie wiecej przestrzeni i furiatycznego chłodu, ale myśle, ze to jedynie kwestia indywidualnej preferencji. Nowy krązek to duszna, odhumanizowana, paralizująca pustka osaczająca zewsząd.

Mówicie, że ten dygipak taki chujowy?
Awatar użytkownika
black_lava
rasowy masterfulowicz
Posty: 2031
Rejestracja: 25-08-2005, 09:24
Lokalizacja: O.

Re: ULCERATE /New Zealand/

20-09-2013, 21:41

zozpiżdżyło mnie "Vermis", spodziewałem się, że pójdą w komercję i złagodzą brzmienie, a tu taki dół! rewelacyjna płyta.
"And the scars I will see
Like the face of the moon
Cast no blessings at me
Necro as fuck! "
Awatar użytkownika
ramonoth
rasowy masterfulowicz
Posty: 3091
Rejestracja: 11-07-2011, 10:02
Lokalizacja: Lublin

Re: ULCERATE /New Zealand/

20-09-2013, 21:46

A ja nie przyswajam teraz. Autopsy i Cathedral na zmianę.
Tarpaulin
w mackach Zła
Posty: 694
Rejestracja: 15-04-2009, 16:00

Re: ULCERATE /New Zealand/

20-09-2013, 21:52

Harlequin pisze:Mówicie, że ten dygipak taki chujowy?
Nędzny totalnie, szkoda gadać. Relapse dali ciala niestety
Pelson
rasowy masterfulowicz
Posty: 2287
Rejestracja: 08-09-2007, 00:55
Lokalizacja: Jeteborie

Re: ULCERATE /New Zealand/

20-09-2013, 22:18

Poszli w jeszcze większą rozpiętość ekstremy. Jak przyspieszenie to jeszcze gęściejsze aranżacyjnie niż na poprzedniczkach i duszniejsze. Jak zwolnienie to również ma się wrażenie, że brakuje powietrza, a ściany mają zaraz się zawalić. Wszystko przez Saint-Merata (stopy!), który wypełnia szczelnie całą dostępną przestrzeń zostawioną przez gitary i wokal. O ile poprzednia płyta była zimna i odhumanizowana, tak Robak pod tym względem ma nieco więcej życia.
Kompozycyjnie to nadal Ulcerate z całym dobrodziejstwem inwentarza znanym z poprzednich płyt. Jest nieco mniej chwytliwie niż na DoA, może nieco bardziej zawile technicznie, ale riffowanie, ogólnie praca gitar, nie pozwala mieć wątpliwości z kim mamy do czynienia. Innymi słowy- słychać, że nie chodziło tu o żadną rewolucję, ale o ewolucję muzyki. Ciekaw jestem bardzo kolejnego albumu ekipy, bo w tej stylistyce dotarli już chyba do ściany jeśli chodzi o komplikowanie podkładów bez wyraźnej utraty czytelności przekazu. Dla mnie na pewno sprostali wyzwaniom i nagrali album przynajmniej na takim samym poziomie jak poprzednik. Kolejne kilkadziesiąt odsłuchów pokaże czy tę poprzeczkę przeskoczyli.
Rejwan pisze:
29-05-2025, 22:19
polecam poczytać Rothbarda
Awatar użytkownika
Nerwowy
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 6689
Rejestracja: 20-06-2009, 14:07

Re: ULCERATE /New Zealand/

20-09-2013, 22:22

Zawsze jeszcze mogą się odwinąć w drugą stronę jak to zrobił Portal na nowej płycie ;).
De Mysteriis Dom Niggeriis
Slayer to kał i ogólnie rzecz biorąc beznadziejna kapela.
Pelson
rasowy masterfulowicz
Posty: 2287
Rejestracja: 08-09-2007, 00:55
Lokalizacja: Jeteborie

Re: ULCERATE /New Zealand/

20-09-2013, 22:40

Nerwowy pisze:Zawsze jeszcze mogą się odwinąć w drugą stronę jak to zrobił Portal na nowej płycie ;).
Ale to już było, znikło gdzieś za nami
Jakiś maksymalny odlot w kosmos by się przydał. Taki jaki zafundowało sobie Ehnahre w Old Earth :)
Rejwan pisze:
29-05-2025, 22:19
polecam poczytać Rothbarda
Awatar użytkownika
Kurt
rasowy masterfulowicz
Posty: 3179
Rejestracja: 24-12-2010, 15:54
Lokalizacja: Łódź

Re: ULCERATE /New Zealand/

25-09-2013, 00:50

Zajebisty ten krążek. W sumie nie wiedziałem czego się po nich tym razem spodziewać, tym łatwiej udało im się mnie zaskoczyć. Nie ma tutaj tyle przestrzeni co na poprzedniej, wręcz odwrotnie, tutaj wszystko jest strasznie skondensowane do tego stopnia, że nie ma nawet miejsca na spokojny oddech w trakcie odsłuchu. Jest bardziej agresywnie i chyba też bardziej bezkompromisowo. Inaczej niż na poprzedniej i nie wiem czy nie odrobinę lepiej. Coraz bardziej mi leży ten zespół.
The madness and the damage done.
Tarpaulin
w mackach Zła
Posty: 694
Rejestracja: 15-04-2009, 16:00

Re: ULCERATE /New Zealand/

25-09-2013, 20:36

Własnie tak, poprzednia płyta była bardzo przestrzenna ( Everything is fire w sumie też), a ta jest niesamowicie duszna, wręcz przytłaczajaca. Co tu duzo mówic Vermis jest rewelacyjna, choć podejrzewam, ze raczej niewiele osób ją doceni.
Awatar użytkownika
Harlequin
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 9223
Rejestracja: 12-03-2010, 13:38
Lokalizacja: Koko City

Re: ULCERATE /New Zealand/

25-09-2013, 20:51

No właśnie EIF nadal odbieram jako najbardziej intensywną, choc rzeczywiscie - nie taka duszną jak Vermis. Jeśli EIF mozna było nazwać apokalipsą, to Vermis jest doskonałą scieżką dźwiękową do tego co zostało po.
Awatar użytkownika
nicram
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 12992
Rejestracja: 13-04-2011, 18:53
Lokalizacja: Litzmannstadt

Re: ULCERATE /New Zealand/

25-09-2013, 20:54

Kurt pisze:Zajebisty ten krążek. W sumie nie wiedziałem czego się po nich tym razem spodziewać, tym łatwiej udało im się mnie zaskoczyć. Nie ma tutaj tyle przestrzeni co na poprzedniej, wręcz odwrotnie, tutaj wszystko jest strasznie skondensowane do tego stopnia, że nie ma nawet miejsca na spokojny oddech w trakcie odsłuchu. Jest bardziej agresywnie i chyba też bardziej bezkompromisowo. Inaczej niż na poprzedniej i nie wiem czy nie odrobinę lepiej. Coraz bardziej mi leży ten zespół.
+1 nareszcie się z Tobą zgodzę! :-)
all the monsters will break your heart
Awatar użytkownika
Kurt
rasowy masterfulowicz
Posty: 3179
Rejestracja: 24-12-2010, 15:54
Lokalizacja: Łódź

Re: ULCERATE /New Zealand/

25-09-2013, 21:39

Trudno, jakoś muszę z tym żyć...
The madness and the damage done.
Awatar użytkownika
megawat
weteran forumowych bitew
Posty: 1354
Rejestracja: 24-08-2010, 12:12
Lokalizacja: mathplanet

Re: ULCERATE /New Zealand/

03-10-2013, 12:03

Rattlehead pisze:Obrazek
O, wszystko rozjebane! :)
"Funkcjonariusze po wstępnych oględzinach poćwiartowanych i nagich zwłok stwierdzili, że morderca musiał być szczególnym zboczeńcem".
ODPOWIEDZ