GORGOROTH, MORTIIS - Wwa, GD, KRK, Lubl, POZ, listopad 2024

zareklamuj koncert / wrazenia z koncertow...

Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed

Awatar użytkownika
Anzhelmoo
weteran forumowych bitew
Posty: 1356
Rejestracja: 19-03-2017, 08:51

Re: GORGOROTH, MORTIIS - Wwa, GD, KRK, Lubl, POZ, listopad 2024

26-11-2024, 19:51

Olo pisze:
25-11-2024, 09:38
Publika w pewnej części niestety do utylizacji, ale taka prawda, że wciśnięty w ten zestaw był tylko z uwagi na swoją
Nie chcę zabrzmieć jak jakiś dziad, na tym koncercie nie byłem, ale coraz częściej widzę... bardzo dziwnie zachowującą się publikę w PL. W czym ta dziwność się objawia? Ano właśnie gadanie w czasie cichych nastrojowych setów, masowe wychodzenie przed bisami (!), nieustanne kręcenie się. Czasem wejście do sali koncertowej wymaga otworzenia drzwi, a takie otwieranie (i wpuszczanie światła), czy też skrzypienie jest bardzo uciążliwe i wybija z klimatu. Jasne, wiadomo, że zdarzają się wyjątkowe sytuacje, czy też potrzeby fizjologiczne, ale niekiedy skala zjawiska jest tak masowa, że mam wrażenie, że ludzie przychodzą na wszystko, tylko nie na koncert. Oczywiście mi nic do tego, ktoś chce sobie połazić to jego sprawa, ale fajnie byłoby robić takie rzeczy subtelnie, by nie odbierać doświadczenia innym. Wysiedzenie godziny na tyłku (czy też wystanie) to serio nie jest jakiś wyczyn, a na pewno dla artysty to też nie jest miłe jak nagle takie pielgrzymki się zaczynają. I jeszcze jestem w stanie zrozumieć jak publika jest jakaś przypadkowa na dużym festiwalu, jest nieznany support; ale to są często niszowe, kameralne eventy "dla wtajemniczonych".

To nie tak, że mi to bardzo przeszkadza, po prostu zastanawiam się o co chodzi. I co powoduje, że w czasie 40 min seta niektórzy kilkukrotnie muszą wyjść robić przy tym zamieszanie. Mowa oczywiście o tych bardziej wyciszonych koncertach, w death metalu to oczywiście nie ma znaczenia.
Często jest tak...że nie, a potem coraz częściej jest tak...że nie, a potem zwykle jest tak...że nie. I potem zostaje już samo nie.
Awatar użytkownika
uglak
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 10054
Rejestracja: 15-06-2012, 12:03
Lokalizacja: ארץ ישראל

Re: GORGOROTH, MORTIIS - Wwa, GD, KRK, Lubl, POZ, listopad 2024

26-11-2024, 20:06

Anzhelmoo pisze:
26-11-2024, 19:51
W czym ta dziwność się objawia? Ano właśnie gadanie w czasie cichych nastrojowych setów
Mortiis był tak nudny, że wytrzymałem nawet krócej niż na Brutal Assault, ale faktycznie miało się wrażenie, że z pół sali gada. Może to tak jest, że muzyka która bardziej sprawdza się jako muzyka tła niż koncertowa skłania do innych aktywności.
Anzhelmoo pisze:
26-11-2024, 19:51
masowe wychodzenie przed bisami (!),
Nie tylko Żułek chce zdążyć na ostatni tramwaj! Zima jest więc wypadałoby też skoczyć po kurtkę do szatni zanim zrobi się kolejka na dwadzieścia minut stania.
Anzhelmoo pisze:
26-11-2024, 19:51
nieustanne kręcenie się. Czasem wejście do sali koncertowej wymaga otworzenia drzwi, a takie otwieranie (i wpuszczanie światła), czy też skrzypienie jest bardzo uciążliwe i wybija z klimatu. Jasne, wiadomo, że zdarzają się wyjątkowe sytuacje, czy też potrzeby fizjologiczne, ale niekiedy skala zjawiska jest tak masowa, że mam wrażenie, że ludzie przychodzą na wszystko, tylko nie na koncert. Oczywiście mi nic do tego, ktoś chce sobie połazić to jego sprawa, ale fajnie byłoby robić takie rzeczy subtelnie, by nie odbierać doświadczenia innym. Wysiedzenie godziny na tyłku (czy też wystanie) to serio nie jest jakiś wyczyn, a na pewno dla artysty to też nie jest miłe jak nagle takie pielgrzymki się zaczynają. I jeszcze jestem w stanie zrozumieć jak publika jest jakaś przypadkowa na dużym festiwalu, jest nieznany support; ale to są często niszowe, kameralne eventy "dla wtajemniczonych".

To nie tak, że mi to bardzo przeszkadza, po prostu zastanawiam się o co chodzi. I co powoduje, że w czasie 40 min seta niektórzy kilkukrotnie muszą wyjść robić przy tym zamieszanie. Mowa oczywiście o tych bardziej wyciszonych koncertach, w death metalu to oczywiście nie ma znaczenia.
Może po prostu podejdź pod scenę to nie będzie to miało na Ciebie wpływu. Ja wolę na mniej lubianym kawałku podskoczyć do kibla (bo nie ma kolejek), przynieść następną kolejkę piwa (bo nie ma kolejek), a w przerwie na spokojnie pogadać.
Nie wiem, ostatnimi czasy ludzie na koncertach mnie chyba nawet mniej wcześniej wkurzają niż wcześniej. Nawet nagrywających filmiki - których później nikt, łącznie pewnie z nimi, nie ogląda - jakoś mniej niż jeszcze kilka lat temu. Chociaż akurat na Gorgorocie wyglądali wyjątkowo komicznie nagrywając kolorowy dym, bo zespołu i tak nie było widać :D
Guilty of being right
Awatar użytkownika
Żułek
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 15778
Rejestracja: 10-07-2013, 15:43
Lokalizacja: from hell

Re: GORGOROTH, MORTIIS - Wwa, GD, KRK, Lubl, POZ, listopad 2024

26-11-2024, 20:13

uglak pisze:
26-11-2024, 20:06
Nie tylko Żułek chce zdążyć na ostatni tramwaj! Zima jest więc wypadałoby też skoczyć po kurtkę do szatni zanim zrobi się kolejka na dwadzieścia minut stania.Może po prostu podejdź pod scenę to nie będzie to miało na Ciebie wpływu. Ja wolę na mniej lubianym kawałku podskoczyć do kibla (bo nie ma kolejek), przynieść następną kolejkę piwa (bo nie ma kolejek), a w przerwie na spokojnie pogadać.
Nie wiem, ostatnimi czasy ludzie na koncertach mnie chyba nawet mniej wcześniej wkurzają niż wcześniej. Nawet nagrywających filmiki - których później nikt, łącznie pewnie z nimi, nie ogląda - jakoś mniej niż jeszcze kilka lat temu. Chociaż akurat na Gorgorocie wyglądali wyjątkowo komicznie nagrywając kolorowy dym, bo zespołu i tak nie było widać :D
:plusone:
ale akurat problemu z piwem nie mam bo nie pije na koncertach :jezyk:
Mocarne knury w butach biegają po lesie z połówkami melona na głowach wykrzykując pod adresem maciory jestem chomikiem z azbestu.

memberlist.php?mode=&sk=d&sd=d#memberlist
Awatar użytkownika
SODOMOUSE
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 11114
Rejestracja: 21-06-2006, 20:27
Lokalizacja: POSERSnań

Re: GORGOROTH, MORTIIS - Wwa, GD, KRK, Lubl, POZ, listopad 2024

26-11-2024, 20:17

afera jak chuj teatralna widzę zaistniała....Po co była taka norweska akcja, biegunowych kapel jak Gorguś i dildonosovy
Mortiis'Jan? Pamiętej Jasiu młody, nie wrzucej guvna do vódy. XD
Awatar użytkownika
Ascetic
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 16410
Rejestracja: 10-01-2015, 15:54

Re: GORGOROTH, MORTIIS - Wwa, GD, KRK, Lubl, POZ, listopad 2024

26-11-2024, 21:57

Strach się bać co by się stało jakby ktoś takiego delikatesa popchnął, w tym bez specjalnej intencji, czy zasygnalizowałby, w afekcie, niekoniecznie miłosnym, żeby się odmeldował ruchem skoczka szachowego.
lys på slutten av lys
Awatar użytkownika
Anzhelmoo
weteran forumowych bitew
Posty: 1356
Rejestracja: 19-03-2017, 08:51

Re: GORGOROTH, MORTIIS - Wwa, GD, KRK, Lubl, POZ, listopad 2024

26-11-2024, 22:45

Panowie, wszystko ma swoje miejsce i czas. Koncerty, o których mówiłem to były zazwyczaj kameralne ciche wydarzenia z miejscami siedzącymi, nierzadko zabarwione ambientem. Oczywiste jest to, że zasady, które tam obowiązują są inne, niż na Suffocation, gdzie można robić wszystko i nikogo to za bardzo nie interesuje. Często im bliżej do spektali teatralnych, a punkowej energii tam niewiele

Mam wrażenie, że po pandemii publika w Polsce się zmieniła. Stała się jakby mniej... obeznana? Nie wiem, czy to najlepsze słowo. Taka bardziej zachowawcza, mniej ekspresyjna. Może to kwestia tego, że już teraz wszystko u nas jest i nawet przyjazd jakiegoś rzadszego zespołu nie jest takim wydarzeniem jak kiedyś? Że to po prostu jakiś jeden koncert z wielu, a nie prawdziwe święto. Pamiętam, że swego czasu artyści uwielbiali przyjeżdżać do Polski i byli zaskoczeni jak bardzo żywiołowi jesteśmy w porównaniu do Niemców. Teraz mam wrażenie, że to wszystko spowszedniało. Nie mówię, że to zmiana na gorsze, jest po prostu inaczej. Oczywiście nadal jest masa kapel, która generuje prawdziwy obłęd wśród publiki, nie mówię, że nie; ale po prostu procentowo rzadziej takie spotykam. Na Nicku Cavie w Łodzi ten "odpływ" ludzi był bardzo zauważalny, zacząłem się zastanawiać, czy sam artysta nie oleje bisów widząc to.

Moja anegdota może nie będzie jakaś pasjonująca, ale kilka lat temu byłem na wyciszonym koncercie Jarboe. No i od połowy setu jakaś rodzinka sobie jadła czekoladę, oczywiście szeleszcząc opakowaniem sreberkiem przez wielenaście minut... Trzeba jednak przyznać, że starali się być cicho, więc słodkość rozpakowywali powoli, co tylko wydłużało proces i czyniło go bardziej hałaśliwym). To był naprawdę krótki koncert, więc równie dobrze można było zjeść czekoladę 15 minut później. Już nawet nie chodzi o to, że mi to jakoś bardzo przeszkadzało (choć skutecznie odwracało uwagę od subtelnego i emocjonalnego występu), ale zadziwiają mnie różne dziwne pomysły ludzi. No nie wyobrażam sobie, że na koncercie Coil wyciągam nagle paczkę Laysów, po prostu scena jak z jakiegoś Dnia Świra, czy Świata wg Kiepskich. Zwłaszcza, gdy mowa o zespołach, które nie grają u nas codziennie.
Często jest tak...że nie, a potem coraz częściej jest tak...że nie, a potem zwykle jest tak...że nie. I potem zostaje już samo nie.
Awatar użytkownika
Żułek
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 15778
Rejestracja: 10-07-2013, 15:43
Lokalizacja: from hell

Re: GORGOROTH, MORTIIS - Wwa, GD, KRK, Lubl, POZ, listopad 2024

26-11-2024, 22:52

Anzhelmoo pisze:
26-11-2024, 22:45
Moja anegdota może nie będzie jakaś pasjonująca, ale kilka lat temu byłem na wyciszonym koncercie Jarboe. No i od połowy setu jakaś rodzinka sobie jadła czekolade, oczywiście szeleszcząc opakowaniem sreberkiem przez wiele (wielenaście minut - trzeba jednak przyznać, że starali się byc cicho, więc czekoladę rozpakowywali baaaardzo powoli, co tylko wydłużało proces i czyniło go bardziej hałaśliwym). To był naprawdę krótki koncert, więc równie dobrze można było zjeść czekoladę 15 minut później. Już nawet nie chodzi o to, że mi to jakoś bardzo przeszkadzało (choć skutecznie odwracało uwagę od subtelnego setu), ale zadziwiają mnie różne dziwne pomysły ludzi. No nie wyobrażam sobie, że na koncercie Coil wyciągam nagle paczkę Laysów, po prostu scena jak z jakiegoś Dnia Świra, czy Świata wg Kiepskich.
a to ja na Jazz Jambore miałem takiego delikwenta co gwizdał między utworami (na nich czasem też), ale normalnie gwizdał na całą sale aż sam mało go nie gwizdnąłem Obrazek
Mocarne knury w butach biegają po lesie z połówkami melona na głowach wykrzykując pod adresem maciory jestem chomikiem z azbestu.

memberlist.php?mode=&sk=d&sd=d#memberlist
Awatar użytkownika
ŚWIAT BEZ KOŃCA
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 12152
Rejestracja: 27-08-2018, 10:24

Re: GORGOROTH, MORTIIS - Wwa, GD, KRK, Lubl, POZ, listopad 2024

27-11-2024, 08:11

To wszystko kieruje mnie tylko w strone mysli, ze to polaczenie dungeon synthu z black metalem jest miekkim penisem jednak podparte, bo wiekszosc ludzi sluchajacych black metalu ma go gdzies i nie rozumie. Jest troche ludzi walczacych o ten sztandar black metalu w DS, ale jak widac, gdy juz przyjdzie co do czego, i DS wyjdzie do szerszej publiki stricte blackmetalowej, to dzieja sie wlasnie takie kwiatki. Na koncertach "czysto" DS nie ma mowy, by cos takiego sie dzialo.
If you do everything right, there will be no struggle.
If you struggle, you're not doing something right.
Awatar użytkownika
Mass-Turbo
w mackach Zła
Posty: 738
Rejestracja: 19-04-2017, 12:16
Lokalizacja: west mazovia

Re: GORGOROTH, MORTIIS - Wwa, GD, KRK, Lubl, POZ, listopad 2024

27-11-2024, 08:28

Anzhelmoo pisze:
26-11-2024, 22:45
Moja anegdota może nie będzie jakaś pasjonująca, ale kilka lat temu byłem na wyciszonym koncercie Jarboe. No i od połowy setu jakaś rodzinka sobie jadła czekoladę, oczywiście szeleszcząc opakowaniem sreberkiem przez wielenaście minut... Trzeba jednak przyznać, że starali się być cicho, więc słodkość rozpakowywali powoli, co tylko wydłużało proces i czyniło go bardziej hałaśliwym). To był naprawdę krótki koncert, więc równie dobrze można było zjeść czekoladę 15 minut później. Już nawet nie chodzi o to, że mi to jakoś bardzo przeszkadzało (choć skutecznie odwracało uwagę od subtelnego i emocjonalnego występu), ale zadziwiają mnie różne dziwne pomysły ludzi. No nie wyobrażam sobie, że na koncercie Coil wyciągam nagle paczkę Laysów, po prostu scena jak z jakiegoś Dnia Świra, czy Świata wg Kiepskich. Zwłaszcza, gdy mowa o zespołach, które nie grają u nas codziennie.
Najgorzej wg mnie i tak jest w kinach. Ma się wrażenie, że co niektórzy przychodzą tam tylko żeby pogadać i się nawpierdalać. Tona (czasem odpowiednio cuchnącego) gównożarcia i wiadro picia.
Awatar użytkownika
TheDude
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 7099
Rejestracja: 23-03-2011, 00:43

Re: GORGOROTH, MORTIIS - Wwa, GD, KRK, Lubl, POZ, listopad 2024

27-11-2024, 08:52

Ludzie głupieją i nie mają szacunku dla artysty, a co dopiero dla innych słuchaczy. Nie chce mi się rozpisywać na ten temat, bo gardzę takimi zachowaniami i generalnie ludźmi głupimi. Do pieca i nara.
Soundterror
postuje jak opętany!
Posty: 485
Rejestracja: 29-06-2021, 15:15

Re: GORGOROTH, MORTIIS - Wwa, GD, KRK, Lubl, POZ, listopad 2024

27-11-2024, 09:43

ŚWIAT BEZ KOŃCA pisze:
27-11-2024, 08:11
To wszystko kieruje mnie tylko w strone mysli, ze to polaczenie dungeon synthu z black metalem jest miekkim penisem jednak podparte, bo wiekszosc ludzi sluchajacych black metalu ma go gdzies i nie rozumie. Jest troche ludzi walczacych o ten sztandar black metalu w DS, ale jak widac, gdy juz przyjdzie co do czego, i DS wyjdzie do szerszej publiki stricte blackmetalowej, to dzieja sie wlasnie takie kwiatki. Na koncertach "czysto" DS nie ma mowy, by cos takiego sie dzialo.
Natomiast z drugiej strony, gdy byłem na koncercie Einara z Wardruny, to między utworami opowiadał o tym co teraz zagra, jaka jest historia związana z danym utworem, instrumentem itd. Same utwory też był minimalne - albo śpiewał solo, albo akompaniował sobie spokojną muzykę. I to co było dla mnie zaskoczeniem - cała sala była nabita ludźmi i było jak makiem zasiał.
Awatar użytkownika
ŚWIAT BEZ KOŃCA
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 12152
Rejestracja: 27-08-2018, 10:24

Re: GORGOROTH, MORTIIS - Wwa, GD, KRK, Lubl, POZ, listopad 2024

27-11-2024, 09:50

Soundterror pisze:
27-11-2024, 09:43

Natomiast z drugiej strony, gdy byłem na koncercie Einara z Wardruny, to między utworami opowiadał o tym co teraz zagra, jaka jest historia związana z danym utworem, instrumentem itd. Same utwory też był minimalne - albo śpiewał solo, albo akompaniował sobie spokojną muzykę. I to co było dla mnie zaskoczeniem - cała sala była nabita ludźmi i było jak makiem zasiał.
Wielu muzykow tak robi, tez np. Loreena McKennitt, tylko ze Loreena i Wardruna maja taki vibe "sztuki wyzszej", graja tez w kulturalnych miejscach z krzeselkami, a nie w zwyklych klubach, a Mortiis gral po prostu na koncercie blackmetalowym gdzie ludzie tloczyli sie po piwo. Gdyby mial opowiadac pomiedzy tymi calymi dwoma utworami, ze nagral to majac 14 lat, gdy go koledzy wywalili z Emperor, to wydaje mi sie, ze by to jednak troche smieszne bylo.
If you do everything right, there will be no struggle.
If you struggle, you're not doing something right.
Soundterror
postuje jak opętany!
Posty: 485
Rejestracja: 29-06-2021, 15:15

Re: GORGOROTH, MORTIIS - Wwa, GD, KRK, Lubl, POZ, listopad 2024

27-11-2024, 09:51

ŚWIAT BEZ KOŃCA pisze:
27-11-2024, 09:50
Soundterror pisze:
27-11-2024, 09:43

Natomiast z drugiej strony, gdy byłem na koncercie Einara z Wardruny, to między utworami opowiadał o tym co teraz zagra, jaka jest historia związana z danym utworem, instrumentem itd. Same utwory też był minimalne - albo śpiewał solo, albo akompaniował sobie spokojną muzykę. I to co było dla mnie zaskoczeniem - cała sala była nabita ludźmi i było jak makiem zasiał.
Wielu muzykow tak robi, tez np. Loreena McKennitt, tylko ze Loreena i Wardruna maja taki vibe "sztuki wyzszej", graja tez w kulturalnych miejscach z krzeselkami, a nie w zwyklych klubach, a Mortiis gral po prostu na koncercie blackmetalowym gdzie ludzie tloczyli sie po piwo. Gdyby mial opowiadac pomiedzy tymi calymi dwoma utworami, ze nagral to majac 14 lat, gdy go koledzy wywalili z Emperor, to wydaje mi sie, ze by to jednak troche smieszne bylo.
Miałem na myśli to, że wtedy też była publika w jakiejś części składająca sie z black metalowców. Koncert był minimalny, a ludzie umieli się zachować i nie gadać.
Awatar użytkownika
ŚWIAT BEZ KOŃCA
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 12152
Rejestracja: 27-08-2018, 10:24

Re: GORGOROTH, MORTIIS - Wwa, GD, KRK, Lubl, POZ, listopad 2024

27-11-2024, 10:00

Soundterror pisze:
27-11-2024, 09:51
Miałem na myśli to, że wtedy też była publika w jakiejś części składająca sie z black metalowców. Koncert był minimalny, a ludzie umieli się zachować i nie gadać.
Ja to rozumiem, ale wezmy tez pod uwage, ze Wardruna byla pewnie glowna gwiazda na ktora wszyscy przyszli, a Mortiis byl tylko dodatkiem do Gorgoroth.
If you do everything right, there will be no struggle.
If you struggle, you're not doing something right.
Soundterror
postuje jak opętany!
Posty: 485
Rejestracja: 29-06-2021, 15:15

Re: GORGOROTH, MORTIIS - Wwa, GD, KRK, Lubl, POZ, listopad 2024

27-11-2024, 10:34

ŚWIAT BEZ KOŃCA pisze:
27-11-2024, 10:00
Soundterror pisze:
27-11-2024, 09:51
Miałem na myśli to, że wtedy też była publika w jakiejś części składająca sie z black metalowców. Koncert był minimalny, a ludzie umieli się zachować i nie gadać.
Ja to rozumiem, ale wezmy tez pod uwage, ze Wardruna byla pewnie glowna gwiazda na ktora wszyscy przyszli, a Mortiis byl tylko dodatkiem do Gorgoroth.
Racja. Nie zmienia to nadal faktu, że to było bardzo słabe ciągle napierdalać ze sobą, zamiast wyjść do drugiego pomieszczenia i nie przeszkadzać zainteresowanym koncertem.
Awatar użytkownika
ŚWIAT BEZ KOŃCA
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 12152
Rejestracja: 27-08-2018, 10:24

Re: GORGOROTH, MORTIIS - Wwa, GD, KRK, Lubl, POZ, listopad 2024

27-11-2024, 10:47

Soundterror pisze:
27-11-2024, 10:34

Racja. Nie zmienia to nadal faktu, że to było bardzo słabe ciągle napierdalać ze sobą, zamiast wyjść do drugiego pomieszczenia i nie przeszkadzać zainteresowanym koncertem.
No nie ma tu raczej z czym dyskutowac. To troche tez problem Mortiisa, ktory chcialby bujac sie z gwiazdami (ciezko mu sie dziwic), ale z drugiej wiekszosc metalowcow zwyczajnie nie chce go sluchac. Jak gral sam w Krakowie to problemu z gadaniem nie bylo.
If you do everything right, there will be no struggle.
If you struggle, you're not doing something right.
Nasum
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 15953
Rejestracja: 21-01-2011, 11:12

Re: GORGOROTH, MORTIIS - Wwa, GD, KRK, Lubl, POZ, listopad 2024

27-11-2024, 20:33

Mass-Turbo pisze:
27-11-2024, 08:28

Najgorzej wg mnie i tak jest w kinach. Ma się wrażenie, że co niektórzy przychodzą tam tylko żeby pogadać i się nawpierdalać. Tona (czasem odpowiednio cuchnącego) gównożarcia i wiadro picia.
W kinie wkurwia mnie niesamowicie mlaskanie, siorbanie i chrupanie tego całego gówna które sprzedają. Ale jestem jeszcze w stanie to ździerżyć, ale kiedy w grę wchodzi głośne komentowanie, takie jakie było na ostatnim Obcym, że " ooo kuuurwaaa, ale to zjebali, co za syyyyyyfff, tego sie nie da oglądać - albo co gorsza parskanie śmiechem, to trudno być spokojnym. Na koncercie na którym w miarę wyciszenie jest wskazane, wkurwiałoby mnie to jeszcze bardziej.
W sumie to na takich cichych koncertach to rzadko bywam, ale raz byłem na koncercie Wardruny w Manchesterze, i tam publika była skupiona na tym co dzieje sie na scenie i żadnych przeszkadzajek nie było.
Soundterror
postuje jak opętany!
Posty: 485
Rejestracja: 29-06-2021, 15:15

Re: GORGOROTH, MORTIIS - Wwa, GD, KRK, Lubl, POZ, listopad 2024

27-11-2024, 20:53

Nasum pisze:
27-11-2024, 20:33
Mass-Turbo pisze:
27-11-2024, 08:28

Najgorzej wg mnie i tak jest w kinach. Ma się wrażenie, że co niektórzy przychodzą tam tylko żeby pogadać i się nawpierdalać. Tona (czasem odpowiednio cuchnącego) gównożarcia i wiadro picia.
W kinie wkurwia mnie niesamowicie mlaskanie, siorbanie i chrupanie tego całego gówna które sprzedają. Ale jestem jeszcze w stanie to ździerżyć, ale kiedy w grę wchodzi głośne komentowanie, takie jakie było na ostatnim Obcym, że " ooo kuuurwaaa, ale to zjebali, co za syyyyyyfff, tego sie nie da oglądać - albo co gorsza parskanie śmiechem, to trudno być spokojnym. Na koncercie na którym w miarę wyciszenie jest wskazane, wkurwiałoby mnie to jeszcze bardziej.
W sumie to na takich cichych koncertach to rzadko bywam, ale raz byłem na koncercie Wardruny w Manchesterze, i tam publika była skupiona na tym co dzieje sie na scenie i żadnych przeszkadzajek nie było.
Jeśli jeszcze są nocne maratony kinowe, to pójdź na takowy i ciekawe ile dasz radę obejrzeć bez nerwów :D
Nasum
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 15953
Rejestracja: 21-01-2011, 11:12

Re: GORGOROTH, MORTIIS - Wwa, GD, KRK, Lubl, POZ, listopad 2024

27-11-2024, 20:59

Dlatego omijam takie imprezy, po co sie wkurwiać, tylko ciśnienie podskoczy.... Nie warto.
Soundterror
postuje jak opętany!
Posty: 485
Rejestracja: 29-06-2021, 15:15

Re: GORGOROTH, MORTIIS - Wwa, GD, KRK, Lubl, POZ, listopad 2024

27-11-2024, 21:04

Nasum pisze:
27-11-2024, 20:59
Dlatego omijam takie imprezy, po co sie wkurwiać, tylko ciśnienie podskoczy.... Nie warto.
Raz byłem i stanąłem twarzą w twarz z pijaną dzieciarnią haha

A tak wracając do tematu, to miałem okazję porozmawiać z MORTIISEM przed warszawskim koncertem. Wklejałem w temat o MORTIISIE, ale chyba szybko temat spadł w otchłanie forum, więc pozwolę sobie wkleić ponownie link do wywiadu.

ODPOWIEDZ