Na Black wave w Jarocinie było podobnie.
Takie coś znalazłem w kontekście polandrock
Inaczej jest w pobliżu scen - tam wyraźnie zaznaczona jest strefa imprezy masowej - zwykle płotami, bramkami albo szpalerem Patrolowców. Za tę linię nie wpuszczą z ŻADNYM alkoholem, a i w obrębie tej strefy będą patrolować i wypraszać osoby pijące. I, wierz mi, jesteśmy na tyle bystrzy żeby wiedzieć kiedy pijesz colę z prądem.
Swoje doświadczenia bazuję na latach spędzonych na festiwalu w Kostrzynie. Nie wiem czy są znaczące zmiany w nowej lokalizacji ale raczej nie.
EDIT: Aha, na ten teren w pobliżu sceny nie wejdziesz również z piwem typu 0%
Wszystko spoko, ale powiedz to płaczącym Polaczkom próbującym wbić na krzywy ryj, zmieniającymi się opaskami. To zazwyczaj ci, którzy kiedyś, jeśli byli to i tak cały czas chlali a koncerty widzieli w porywach 1-2 dziennie.