Gry online. Czasoupłynniacze, inne marnotrawniki v.2

Tematy niekoniecznie związane z metalem i muzyką...

Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
zekke
rasowy masterfulowicz
Posty: 2445
Rejestracja: 03-08-2006, 16:01

Re: Gry online. Czasoupłynniacze, inne marnotrawniki v.2

30-04-2026, 19:09

tomaszm pisze:
30-04-2026, 18:58
No właśnie. Jak z Śledziem toczylem boje to miał tak raila opanowanego że nie zdążyłem się dobrze zrespanowac i znowu poległem. Na tej mapie co był ten bot ostatni w quake arena na poziomie ultra. Podobny kaliber celności.

Zupełnie inna bajka na zamkniętych poziomach. Tam już była walka bardzo wyrównana.
na tej z kolumnami w kosmosie? to zdeczka zjebana mapa do dueli, przynajmniej na tyle na ile pamietam, chociazby przez te sciaganie przez cala szerokosc mapy. wizualnie z q3 kojarze wszystkie ale nie pamietam juz numerkow, u mnie na multi q2 > q3, jakos najwiekszy sentyment do q2dm1, tyle ile godzin tam bylo przepierdolone to glowa mala. engine jedynie byl lepszy, ale tak pod kątem movementu, broni czy map to jakos q3 mi srednio siadal, pamietam zawsze modowalem raila aby wygladal mozliwie podobnie do tego z q2.
tomaszm
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 11105
Rejestracja: 26-12-2010, 12:33
Lokalizacja: Doliny

Re: Gry online. Czasoupłynniacze, inne marnotrawniki v.2

30-04-2026, 19:14

U nas quake arena przyjął się bardzo mocno. Bardzo też mocno była skupiona społeczność wokół gry. W kafejkach internetowych gdzie okupowalismy zarwane noce tylko tluklismy w quake arena. Sprawdzanie rankingów, kto gdzie z kim, startowanie w zawodach. A jak na tamte czasy za jedne zawody nowy komputer czy karta graficzna to było coś.
Czas zintensyfikowanej pracy do 8.05. Poza zasięgiem. Only hard work is real.
tomaszm
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 11105
Rejestracja: 26-12-2010, 12:33
Lokalizacja: Doliny

Re: Gry online. Czasoupłynniacze, inne marnotrawniki v.2

30-04-2026, 19:32

hcpig pisze:
30-04-2026, 17:24
zekke pisze:
29-04-2026, 06:28
proponuje zrzutke zrobic, teraz w modzie streamy charytatywne, moze maria ogarnie, on siedzi w necie to sie zna, moze jacys sponsorzy sie podczepia, bedzie mial chlopak w koncu na gaming rig, jeszcze masterfull wyplynie w mediach, bedzie debata w sejmie, gamingowe pc`ty dla kazdego, ludzie zaczna sluchac (ns)bm/dm, za kilka pokolen zostaniemy dumnym aryjskim narodem :nerd:
Ale ja mam współczesne sprzęty - no ale chyba nie będą grał w coś, co wymagałoby 20-letniego sprzętu na moim Ryzenie 5? To nawet nie jest strzelanie z armaty do wróbli, to jest zrzucania na nie bomby atomowej. Gry należy odpalać na sprzęcie adekwatnym do technologii w nich zastosowanych - inaczej cały fun jest niszczony przez to wrażenie wielkiego dysonansu które roboczo nazwiemy syndromem nuke'owania wróbli.
Bzdury Pan piszesz. Ja w zmodowane wersje Dungeon Keepera,Cywilizacje do dziś tłucze na współczesnym sprzęcie. Nic to nie ujmuje geniuszu tych gier. Pewne rzeczy się nie starzeją. Baldurs Gate I w wersji enhaced też przeszedłem i czułem ten sam dreszczyk emocji jak byłem nastolatkiem i walczyłem z młodzieńczy trądzikiem. Te same wypieki miałem na twarzy. W kolejce czeka Icewind Dale które KOCHAM.
Ostatnio zmieniony 30-04-2026, 19:36 przez tomaszm, łącznie zmieniany 2 razy.
Czas zintensyfikowanej pracy do 8.05. Poza zasięgiem. Only hard work is real.
Awatar użytkownika
Major Zagłoba
postuje jak opętany!
Posty: 516
Rejestracja: 08-11-2024, 16:30
Lokalizacja: Zaolzie
Kontakt:

Re: Gry online. Czasoupłynniacze, inne marnotrawniki v.2

30-04-2026, 19:35

hcpig pisze:
30-04-2026, 18:38
zekke pisze:
30-04-2026, 18:11
bunnyhopping to znany termin, sposob poruszania sie w fpp na starych silnikach w fpp. bunny hopping, starfe jumping, circle jumping etc. napierdalalo sie kiedys na jump mapach, q2/q3 glownie. na tych silnikach robiac skoki + ruszajac strejfami na boki + robiac odpowiednie ruchy myszka zyskiwales predkosc movementu z kazdym takim skokiem, kluczowa mechanika na multi, czy w mapkach zrobionych specjalnie pod to. szybszy movement = wiekszy dystans = zapierdalasz po mapie jak meserszmit i kontrolujesz respawn itemow.
Widać, że Cię nie było wiele lat na forum - przez bunnyhopping w kontekście muzycznym rozumiemy kicania po muzyce byle więcej, po łebkach, całymi dyskografiami niechlunym hurtem lub odwrotnie, po kawałkach - czyli takie empechujkarskie ADHD. Określenie wypłynęlo gdzie w rozmowach o nowożytnej kulturze słuchanie muzyki a w zasadzie o jej braku i supremacji kaset jako podstawowego i taniego nośnika sprzyjającego koncentracji.
A natknąłem się na to gdzieś czytając stare tematy, ale to w sumie jedyne miejsce gdzie spotkałem się z takim określeniem.

Co do quake 3, to grało się w kafejkach, przynajmniej do momentu aż towarzystwo nie odkryli csa którego nigdy nie lubiłem. Wolalem defmecz niż pitupitu zdechłem i czekam do końca rundy.
tomaszm
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 11105
Rejestracja: 26-12-2010, 12:33
Lokalizacja: Doliny

Re: Gry online. Czasoupłynniacze, inne marnotrawniki v.2

30-04-2026, 19:45

Tez tego klimatu CSa nie załapałem. To już Enemy terrority z Wolfenstaina wzbudzal odpowiednie emocje. Szkoda ze tak mało ludzi tu u nas złapało bakcyla.
Czas zintensyfikowanej pracy do 8.05. Poza zasięgiem. Only hard work is real.
tomaszm
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 11105
Rejestracja: 26-12-2010, 12:33
Lokalizacja: Doliny

Re: Gry online. Czasoupłynniacze, inne marnotrawniki v.2

30-04-2026, 19:48

zekke pisze:
30-04-2026, 19:09
tomaszm pisze:
30-04-2026, 18:58
No właśnie. Jak z Śledziem toczylem boje to miał tak raila opanowanego że nie zdążyłem się dobrze zrespanowac i znowu poległem. Na tej mapie co był ten bot ostatni w quake arena na poziomie ultra. Podobny kaliber celności.

Zupełnie inna bajka na zamkniętych poziomach. Tam już była walka bardzo wyrównana.
na tej z kolumnami w kosmosie? to zdeczka zjebana mapa do dueli, przynajmniej na tyle na ile pamietam, chociazby przez te sciaganie przez cala szerokosc mapy. wizualnie z q3 kojarze wszystkie ale nie pamietam juz numerkow, u mnie na multi q2 > q3, jakos najwiekszy sentyment do q2dm1, tyle ile godzin tam bylo przepierdolone to glowa mala. engine jedynie byl lepszy, ale tak pod kątem movementu, broni czy map to jakos q3 mi srednio siadal, pamietam zawsze modowalem raila aby wygladal mozliwie podobnie do tego z q2.
Yep ta mapa z dwoma platformami która kończyła singla w quake arena. Niestety bardzo często finały rywalizacji były tam rozgrywane. Wiedziałem że jeśli finał będzie na tej mapie to leżę i kwiczę.
Czas zintensyfikowanej pracy do 8.05. Poza zasięgiem. Only hard work is real.
tomaszm
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 11105
Rejestracja: 26-12-2010, 12:33
Lokalizacja: Doliny

Re: Gry online. Czasoupłynniacze, inne marnotrawniki v.2

30-04-2026, 20:00

Tak odnośnie CSa nie wiem czy kojarzycie taka serię Rainbow Six. Tam też było pograne. Dla mnie Cs nie istniał w porównaniu z tą seria.
Czas zintensyfikowanej pracy do 8.05. Poza zasięgiem. Only hard work is real.
Awatar użytkownika
zekke
rasowy masterfulowicz
Posty: 2445
Rejestracja: 03-08-2006, 16:01

Re: Gry online. Czasoupłynniacze, inne marnotrawniki v.2

30-04-2026, 20:05

tomaszm pisze:
30-04-2026, 19:14
U nas quake arena przyjął się bardzo mocno. Bardzo też mocno była skupiona społeczność wokół gry. W kafejkach internetowych gdzie okupowalismy zarwane noce tylko tluklismy w quake arena. Sprawdzanie rankingów, kto gdzie z kim, startowanie w zawodach. A jak na tamte czasy za jedne zawody nowy komputer czy karta graficzna to było coś.
szczyt mego napierdlania to bylo q2 - customowe configi, boty, modowanie, w/w trick jumpy, duele, ogladanie demek, nagrywanie demek, frag movie, treningi, napierdalalo sie w chuj. maniakalnie kiedys tez starcraft1, dwojka juz mniej. w jedynce to byly grube rozkminy, klany, analizy, scena, ogladanie replay`ow koreancow (jak ktos nie wie to w koreii sc1 mial taka popularnosc ze azjaci mieli wlasne fankluby, pro gracze dostawali uchylenie od sluzby wojskowej, laski tam piszczaly, w gre wchodzily grube miliony i sponsoringi a finaly zapelnaly areny na dziesiatki tysiecy ludzi, to byl sport narodowy koreii) i inne farmazony. ale tez pamietam jak pierwszy raz q3test demo (czy to raczej jakas beta byla) na dm17 w cafe widzialem, dobre czasy.
tomaszm pisze:
30-04-2026, 19:32
Bzdury Pan piszesz. Ja w zmodowane wersje Dungeon Keepera,Cywilizacje do dziś tłucze na współczesnym sprzęcie. Nic to nie ujmuje geniuszu tych gier. Pewne rzeczy się nie starzeją. Baldurs Gate I w wersji enhaced też przeszedłem i czułem ten sam dreszczyk emocji jak byłem nastolatkiem i walczyłem z młodzieńczy trądzikiem. Te same wypieki miałem na twarzy. W kolejce czeka Icewind Dale które KOCHAM.
rpgi na infinity engine druga milosc, bg1 mialem tak rozpracowane ze jak kiedys polezlismy w inna czesc miasta szukac innych kafejek a tam okazalo sie ze klepali ostro bg1 (w kafejkach, lol) to pytali mnie co gdzie jak bo mialem je w malym palcu, pozniej dodatki, mody, przechodzenie gry 1 charem etc. w ogole to byla idealna trojka rpgow - wyposrodkowany bg1/2, nastawione na walke icwd1/2, nastawiony bardziej na fabule torment. jakos pillarsy mi nie podeszly, dawalem szanse ale olalem pare razy.
tomaszm pisze:
30-04-2026, 19:48
Yep ta mapa z dwoma platformami która kończyła singla w quake arena. Niestety bardzo często finały rywalizacji były tam rozgrywane. Wiedziałem że jeśli finał będzie na tej mapie to leżę i kwiczę.
a to dzwine bo ona chyba jakas za czesta na normalnych duelach na multi sie nie pojawiala, q3dm6 pamietam czesto bylo katowane.

no i ofc jebac cs`a, nigdy do mnie nie trafial, to juz byla inna era multi i shooterow.
tomaszm
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 11105
Rejestracja: 26-12-2010, 12:33
Lokalizacja: Doliny

Re: Gry online. Czasoupłynniacze, inne marnotrawniki v.2

30-04-2026, 20:13

Ja te crpgi na silniku Inifinity uwielbiam. Uwielbiam aktywna pauzę. Systemy turowe lubię ale dla mnie zawsze aktywna pauza to była możliwość wprowadzania takich kombinacji zaklęć przez magów czy kapłanów że czasami efekty przewyższaly oczekiwania. Nie ze narzekam jak stara baba ale chyba żaden turowy crpg nie dał mi tyle radości w systemie prowadzenia walki co właśnie aktywna pauza.
Czas zintensyfikowanej pracy do 8.05. Poza zasięgiem. Only hard work is real.
Awatar użytkownika
zekke
rasowy masterfulowicz
Posty: 2445
Rejestracja: 03-08-2006, 16:01

Re: Gry online. Czasoupłynniacze, inne marnotrawniki v.2

30-04-2026, 20:19

no kurwa aktywna pauza = najlepszy system. gdy trzeba masz rozkmin i strategii tyle co w turowce, gdy nie trzeba to lecisz plynnie bez klepania x tur na najmniejszego moba. min dlatego tez bg3 mi nie podszedl, do tego infantylny klimat, bzdurne wątki, zmiana stylistyki, nowsze dnd tez siada mi mniej niz te stare. odstawilem po kilkunastu h jakos po premierze, ale jak juz go zalatali 50 patchami to kiedys go dociagne do konca, chociazby dla samego faktu aby miec go odchaczonego. branzowe peany nad nim sa dla mnie niezrozumiale.
ODPOWIEDZ