Pokój AA

Tematy niekoniecznie związane z metalem i muzyką...

Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Dragazes
w mackach Zła
Posty: 953
Rejestracja: 27-02-2012, 00:24

Re: Pokój AA

23-01-2026, 13:50

Żwirek i Muchomorek pisze:
23-01-2026, 12:14
Chyba coś na ten temat wiem, więc się wymądrzę, bo czemu nie.

Leków z amfetaminą (Adderal, Vyvanse) w Polsce nie ma. Są za to takie z czymś, co dla uproszczenia można nazwać pochodną amfetaminy, nie wiem czy poprawnie, bo nie jestem farmaceutą, a żona w robocie. Chodzi o Ritalin, czyli metylofenidat. Standardowy lek na ADHD. Brałem to kiedyś - nie dla celów leczniczych, po prostu ktoś mi odpalił listek za grosze, jak jeszcze miałem ćpunśtwo we krwi :pepe: - i tym nie bardzo da się naćpać. Faza po tym jest jak po kawie mniej więcej, z tym, że człowiekowi się taka koncentracja wkręca, że mógłby przez pół dnia siedzieć i robić jedną i tylko jedną rzecz, skupiony jak buddyjski mnich. I to nie jest placebo; to jest tak intensywne, że momentami trudno się odkleić od tego co się akurat robi. I dlatego właśnie to zapisuje się ludziom z ADHD - żeby przestali się miotać na wszystkie strony naraz i mogli robić jedną rzecz naraz, bez myślenia i robienia miliona innych, bo oni po tym się (tak podejrzewam) czują własnie jak normalni ludzie. Da się w to pewnie wpierdolić, jak we wszystkie tego typu zabawki, ale pod kontrolą lekarza to podobno świetny lek. Jak czytam to, co tomasz pisze na forume - tzn bardziej przeglądam, bo to są takie ściany rozproszonego tekstu, że się przemówienia Trumpa przypominają - to wygląda na to, że takie coś ma szanse mu pomóc.

Inna kwestia, że nie wiem czy powinno się przepisywać takie wynalazki osobie z historią nadużywania środków psychoaktywnych, ale na tym to już się nie znam za cholerę.
Ah, ritalin :hehehe:

Should the compact Disc become soiled by fingerprints, dust or dirt, it can be wiped with a clean and lint free soft, dry cloth. If you follow these suggestions, the Compact Disc will provide a lifetime of pure listening enjoyment.
Awatar użytkownika
Żwirek i Muchomorek
postuje jak opętany!
Posty: 593
Rejestracja: 30-05-2025, 23:31

Re: Pokój AA

23-01-2026, 13:52

tomaszm pisze:
23-01-2026, 13:35
Nic nie sprawdzam bo się relaksuje przy alko i sprawdzam jak działają z antydepresantami i czy w ogóle działają. I czy mnie zetną bo bym odespał wczorajszą noc:)
Obrazek
Przygody Batona na czarnym lądzie
Awatar użytkownika
wonsz
zahartowany metalizator
Posty: 3583
Rejestracja: 18-02-2018, 14:59

Re: Pokój AA

23-01-2026, 13:54

no alko z antydepresantami to zajebisty pomysł.
rzułf
tomaszm
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 10676
Rejestracja: 26-12-2010, 12:33
Lokalizacja: Doliny

Re: Pokój AA

23-01-2026, 14:04

Na mnie działa ta kombinacja relaksująco. I uspokajająco. 2 tabletki Mozarinu popijam 4czropakiem piwa.

Obrazek

I się nie trzęse. Leki antydepresyjne wprowadzają delikatny flow wraz z alkoholem ,że przestaje się telepać. i puszcza wkurw. Jestem pozytywnie nastawiony. Mogę popracować przy komputerze na spokojnie. Poodpisywać na miale firmowe, porobić notatki. Sam alkohol nie da tego efektu bez połączenia z antydepresantami.

No i też nie da się tego alkoholu wypić za dużo bo jednak tabsy robią robotę. Zawsze jak np wchodzę na pokład samolotu to biorę 2 xanaxy i przepijam ćwiartką. Mogę lecieć i do Australii jestem tak zobojętniony. Mam wszystko w dupie. Cały układ nerwowy odcięty. Serce wolniej bije, nie ma natłoku myśli.

Ty powiesz jesteś na rauszu antydepresantów z alkoholem a ja Ci powiem w końcu normalnie się czuje i mogę zebrać myśli.

W całej tej pojebanej sytuacji ten psychiatra to autentycznie droga do normalności ,bo będąc wiecznie tak pobudzonym ciężko jest życie przeżywać normalnie. Bo to nie jest kurwa normalne żeby łykać antydepresanty ,popijając to piwskiem żeby poczuć ubytek napięcia.
Awatar użytkownika
Hatefire
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 11488
Rejestracja: 21-12-2010, 12:19
Lokalizacja: Katowice - miasto wielkich wydarzeń ;)

Re: Pokój AA

23-01-2026, 14:42

Ja: Możemy mieć Wilka z Wall Street na Forume?

Admin Forume: Mamy Wilka z Wall Street na Forume.

Wilk z Wall Street na Forume:
tomaszm pisze:
23-01-2026, 14:04
Na mnie działa ta kombinacja relaksująco. I uspokajająco. 2 tabletki Mozarinu popijam 4czropakiem piwa.

Obrazek

I się nie trzęse. Leki antydepresyjne wprowadzają delikatny flow wraz z alkoholem ,że przestaje się telepać. i puszcza wkurw. Jestem pozytywnie nastawiony. Mogę popracować przy komputerze na spokojnie. Poodpisywać na miale firmowe, porobić notatki. Sam alkohol nie da tego efektu bez połączenia z antydepresantami.

No i też nie da się tego alkoholu wypić za dużo bo jednak tabsy robią robotę. Zawsze jak np wchodzę na pokład samolotu to biorę 2 xanaxy i przepijam ćwiartką. Mogę lecieć i do Australii jestem tak zobojętniony. Mam wszystko w dupie. Cały układ nerwowy odcięty. Serce wolniej bije, nie ma natłoku myśli.

Ty powiesz jesteś na rauszu antydepresantów z alkoholem a ja Ci powiem w końcu normalnie się czuje i mogę zebrać myśli.

W całej tej pojebanej sytuacji ten psychiatra to autentycznie droga do normalności ,bo będąc wiecznie tak pobudzonym ciężko jest życie przeżywać normalnie. Bo to nie jest kurwa normalne żeby łykać antydepresanty ,popijając to piwskiem żeby poczuć ubytek napięcia.
Od braci dla braci
Od dobrych dla dobrych
Kacapskiej kurwie
Zawsze chuj do mordy
tomaszm
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 10676
Rejestracja: 26-12-2010, 12:33
Lokalizacja: Doliny

Re: Pokój AA

23-01-2026, 14:45

Wcześniej pomagało mi to w pracy zawodowej, obecnie bardzo przeszkadza w życiu prywatnym. Prowadziło do intensyfikacji zawodowej, ale obecnie bardzo przeszkadza. Przeszedłem na tzw emeryturę zawodową bo tylko pilnuje by ktoś czegoś nie spierdolił ale ten stan nazwijmy to manii robienia czegoś został.

Wcześniej całość choroby poświęcałem na pracę zawodową. Milion idei w głowie i daleko posunięty eskapizm wcielania tego w życie. Dziś nie wiem na co energię spożytkować bo mnie tak nosi.
Ostatnio zmieniony 23-01-2026, 14:51 przez tomaszm, łącznie zmieniany 1 raz.
backslifer
postuje jak opętany!
Posty: 554
Rejestracja: 08-10-2018, 15:08

Re: Pokój AA

23-01-2026, 14:48

tomaszm pisze:
23-01-2026, 14:04
I się nie trzęse. Leki antydepresyjne wprowadzają delikatny flow wraz z alkoholem ,że przestaje się telepać. i puszcza wkurw. Jestem pozytywnie nastawiony. Mogę popracować przy komputerze na spokojnie. Poodpisywać na miale firmowe, porobić notatki. Sam alkohol nie da tego efektu bez połączenia z antydepresantami.
Kurwa, gosciu, jakbys jeszcze do tego benzo zajebal (nie rob tego oczywiscie, zeby nie bylo) to juz w ogole czilera luz. XD
Ty sie nie leczysz teraz tylko zamieniasz jedna substancje na druga. To nie ma nic wspolnego z terapia i trzezwieniem, po prostu wachlarz chemiczny widze sie rozszerza.
tomaszm
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 10676
Rejestracja: 26-12-2010, 12:33
Lokalizacja: Doliny

Re: Pokój AA

23-01-2026, 14:52

Na ten moment zamieniam jedną substancję na drugą tak szczerze. Szukam świętego graala który mnie zrelaksuje. I tak np relaksują mnie antydepresanty z alko. Osiągam ten mityczny stan relaksacji ,że się zwyczajnie uspokajam. A że środków wszelakich mam bez liku-bo tyle mi tego przez lata poprzepisywano to badam jak jeden środek wpływa z drugim etc itp

A ,że lubię eksperymenty wszelakie to zawsze łacze, kombinuje, wiem np jakie psychotropy nie łaczyć z alkoholem, jak się będę czuć. Nie ma rzeczy których bym już nie zmiksował.

Oczywiście w granicach rozsądku. Jak było parę razy że coś za bardzo zmiksowałem to brałem płukanie krwi do domu.

Zawsze jestem szalenie ciekawy jaki efekt wywoła połaczeni czegoś z czymś. Ostatnio po jednym takim miksie zrobiłem 28 kilometrów szybkim chodem po lesie :D TO był turbo miks.

Jak np powiedziałem psychoterapeutce ,że nie ma lepszej minetki jak nasmarować wargi sromowe kokainą i ,że wtedy szczytowanie u kobiety jest poza zasięgiem pojmowania to była zniesmaczona a ja podtrzymywałem swoje stanowisko ,że musiała tego nie zaznać, że polemizuje,

Asbtrahując ,że pierdoliła kocopały ,że stymulanty jak kokaina nie wpływają w ogóle na jakosć dzikiego seksu. Otóz wpływają i każdy kto się dupczył w ućpaniu kokainowym wie ,że nie ma nic lepszego na świecie.
Awatar użytkownika
Hatefire
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 11488
Rejestracja: 21-12-2010, 12:19
Lokalizacja: Katowice - miasto wielkich wydarzeń ;)

Re: Pokój AA

23-01-2026, 15:18

Po co ty się właściwie udzielasz w tym wątku? Jak sama nazwa wskazuje jest to temat dla ludzi, którzy zerwali lub chcą zerwać z uzależnieniem. Ty najwyraźniej nie chcesz i zaśmiecasz dyskusję swoimi strumieniami świadomości i opisami w jaki sposób się nakurwiłeś/w jaki sposób masz zamiar się nakurwić. Weź załóż sobie temat "Pokój ćpuństwa i alkoholizmu" zamiast robić syf tutaj, gdzie co nieczęste na Forume, można sensownie i kulturalnie porozmawiać. Wkurwiajace to strasznie.
Od braci dla braci
Od dobrych dla dobrych
Kacapskiej kurwie
Zawsze chuj do mordy
Awatar użytkownika
Żwirek i Muchomorek
postuje jak opętany!
Posty: 593
Rejestracja: 30-05-2025, 23:31

Re: Pokój AA

23-01-2026, 15:20

tomaszm pisze:
23-01-2026, 14:52
Jak np powiedziałem psychoterapeutce ,że nie ma lepszej minetki jak nasmarować wargi sromowe kokainą i ,że wtedy szczytowanie u kobiety jest poza zasięgiem pojmowania to była zniesmaczona a ja podtrzymywałem swoje stanowisko ,że musiała tego nie zaznać, że polemizuje,

Asbtrahując ,że pierdoliła kocopały ,że stymulanty jak kokaina nie wpływają w ogóle na jakosć dzikiego seksu. Otóz wpływają i każdy kto się dupczył w ućpaniu kokainowym wie ,że nie ma nic lepszego na świecie.
Jakbym był psychoterapeuta, to też bym ci kazał spierdalać. Ludzie chcą się leczyć albo jakoś sobie pomóc, a ty im zajmujesz miejsce u specjalistów i zawracasz gitarę nie wiadomo w sumie po chuj.
Przygody Batona na czarnym lądzie
tomaszm
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 10676
Rejestracja: 26-12-2010, 12:33
Lokalizacja: Doliny

Re: Pokój AA

23-01-2026, 15:27

Sznowny Kolego Hatefire bo przerabiając pare tych zawodowych uzdrawiaczy ,tzn psychoteraputów a paru ich przerobiłem to najczęściej farsa jeśli nie podlegasz pod model ,który jest prosty do ich poprowadzenia. Każda moja rozmowa z tymi ludżmi na drugim spotkaniu kończyła się tym ,że oni mają swoją jaśnie objawioną prawdęi inny punkt widzenia kończy się srogim krytycyzmem.

Jeśli np ja powiem ,że alkohol i spotkania towarzyskie w tym gronie nie przynoszą żadnych aspektów ekonomicznych to jedyne co mi zostaje to jebnąc w twarz swoimi pitami - otóż ja przez alkohol załatwiałem wszystko.

Zyjemy w kotekście kulturowym takim a nie innym.

Na spotkaniach aa proszę bardzo -zaproś mnie do swojej grupy- ropzpierzę Wam to w 10 minut dezawuując to o czym tak usilnie mówicie ,przerabiając to w inny kontekst.

Grupy mimoz gdzie jak słyszę wszyscy jesteśmy tacy sami, chwyćmy się za ręce i razem popłaczmy. Otóz kurwa nie jesteśmy tacy sami.

Wszystko to sie sprowadza do relatywnie prostych uproszczeń.
ODPOWIEDZ