LOLIhasan pisze:a Ty tyle postów napisałeś i chuja z nich wynika :)Riven pisze:taki jestes maniak drugiej plyty a caly czas zle piszesz jej tytul :>
SATYRICON
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed
Regulamin forum
Tematy związane tylko z jednym zespołem lub jedną płytą. Wszelkie zbiorcze typu "América Latina Metal" lub "Najlepsza polska płyta thrash" itp. proszę zakładać w dziale "Dyskusje o muzyce metalowej"
Tematy związane tylko z jednym zespołem lub jedną płytą. Wszelkie zbiorcze typu "América Latina Metal" lub "Najlepsza polska płyta thrash" itp. proszę zakładać w dziale "Dyskusje o muzyce metalowej"
- Adrian696
- zahartowany metalizator
- Posty: 3562
- Rejestracja: 22-06-2007, 20:44
Re: SATYRICON
Drone pisze:Dla mnie (dla mnie!) pozostajesz zjebem i oficjalnie wciągam cię na listę wrogów.
- Scaarph
- zahartowany metalizator
- Posty: 6143
- Rejestracja: 16-01-2008, 16:28
- Lokalizacja: Scarlet Woman's Womb
- Paysage d'Hiver
- w mackach Zła
- Posty: 814
- Rejestracja: 21-09-2010, 18:18
Re: SATYRICON
nie inaczej
- Lykantrop
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 8014
- Rejestracja: 23-12-2009, 17:51
Re: SATYRICON
W tym temacie Maria wygłosił najprawdziwszą prawdę. Z chwilą i zaraz po premierze nad tym albumem spuszczały się całe zastępy wiary, a i fakt niezaprzeczalny jest też taki, że ten album to ogromne źródło inspiracji dla wyrosłych jak grzyby po deszczu "satyricon wannabies". Oczywiście mówię tylko w odniesieniu do drugiej połowy lat 90.
Inna sprawa, że istnieje nieodparte wrażenie, że ten materiał nie przetrwał próby czasu. Nie wiem czy częściej sięgam po "ND" niż raz na 5 lat, a i to czynię wtedy, gdy w towarzystwie zbiera się na sentymentalny smęty.
Inna sprawa, że istnieje nieodparte wrażenie, że ten materiał nie przetrwał próby czasu. Nie wiem czy częściej sięgam po "ND" niż raz na 5 lat, a i to czynię wtedy, gdy w towarzystwie zbiera się na sentymentalny smęty.
Only pierwsze bicia are real!
manieczki pisze:Proszę tutaj pana lykantropa nie denerwować dzisiaj już, bo wypił 5(pięć) piwek, d.o.k.u.r.w.i.l wor metalem i cisnienie jego wynosi tera 150/95
- Riven
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 16717
- Rejestracja: 27-05-2004, 11:15
- Lokalizacja: behind the crooked cross
- Kontakt:
Re: SATYRICON
no jak sie nie opanowalo sztuki czytania to fakt ;)Ihasan pisze:a Ty tyle postów napisałeś i chuja z nich wynika :)Riven pisze:taki jestes maniak drugiej plyty a caly czas zle piszesz jej tytul :>
this is a land of wolves now
- Ihasan
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 2440
- Rejestracja: 15-03-2006, 23:53
- Lokalizacja: East Prussia
- Kontakt:
Re: SATYRICON
Coś długo myślałeś jaką ripostę walnąć. :)
Ale takie bicie piany jakie Ty serwujesz nam to mało który może Ci dorównać. :)
Ale takie bicie piany jakie Ty serwujesz nam to mało który może Ci dorównać. :)
Ostatnio zmieniony 03-03-2011, 17:37 przez Ihasan, łącznie zmieniany 1 raz.
- So_It_Is_Done
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 3025
- Rejestracja: 28-06-2006, 08:25
- Lokalizacja: Warszawa
Re: SATYRICON
Sentymenty sentymentami, ten album mimo, że lekko wiejski to wciąż brzmi dobrze. Moim zdaniem lepiej wypada teraz niż klasyki Emperor, a co dopiero rzeczy typu Dark Funeral.Lykantrop pisze:W tym temacie Maria wygłosił najprawdziwszą prawdę. Z chwilą i zaraz po premierze nad tym albumem spuszczały się całe zastępy wiary, a i fakt niezaprzeczalny jest też taki, że ten album to ogromne źródło inspiracji dla wyrosłych jak grzyby po deszczu "satyricon wannabies". Oczywiście mówię tylko w odniesieniu do drugiej połowy lat 90.
Inna sprawa, że istnieje nieodparte wrażenie, że ten materiał nie przetrwał próby czasu. Nie wiem czy częściej sięgam po "ND" niż raz na 5 lat, a i to czynię wtedy, gdy w towarzystwie zbiera się na sentymentalny smęty.
Dziękuję Boże, że istnieje black metal.
-
DCI Hunt
Re: SATYRICON
Jest zbyt user friendly. W sumie można powiedzieć, że to taka płyta-szkodnik, która sama w sobie zła nie jest, ale pomogła w powstaniu masy gówna zanieczyszczającego scenę BM. Pomimo wszystko jest tam dużo naprawdę kapitalnych riffów/melodii - nawet w 'Mother North', którą chujowy teledysk i nastoletni koniochlaści uważające ten numer za jakiś durnowaty hymn obrzydzili mi na dłuuuugi czas. W sumie to nie słuchałem tej płyty z 10 lat...Ihasan pisze:jak dla mnie przeciętna, choć ja jakoś nigdy nie skumałem fenomenu tej płytyConflagrator pisze:Na pewno sporo w tym sentymentu, ale nawet o "Nemesis Divina" nie napisałbym, że to płyta słaba (choć momentami się do wód terytorialnych "Enthrone Darkness Triumphant" niebezpiecznie zbliżyli).
- Ihasan
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 2440
- Rejestracja: 15-03-2006, 23:53
- Lokalizacja: East Prussia
- Kontakt:
Re: SATYRICON
ja również!Conflagrator pisze: Jest zbyt user friendly. W sumie można powiedzieć, że to taka płyta-szkodnik, która sama w sobie zła nie jest, ale pomogła w powstaniu masy gówna zanieczyszczającego scenę BM. Pomimo wszystko jest tam dużo naprawdę kapitalnych riffów/melodii - nawet w 'Mother North', którą chujowy teledysk i nastoletni koniochlaści uważające ten numer za jakiś durnowaty hymn obrzydzili mi na dłuuuugi czas. W sumie to nie słuchałem tej płyty z 10 lat...
ale dziś z racji norweskiego dnia z dźwiękami SATYRICON sobie ją odświeżę i zobaczę jak na nią spojrzę po latach rozbratu.
Na razie jestem w połowie dwójki i nic a nic mi się nie przejadła :)
z tych kapitalnych melodii na "Nemesis ... " jedyna która mi się wryła mocno w głowe to był ten numer instrumentalny a raczej końcówka tytułowego numeru :)
- Alsvartr
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 2900
- Rejestracja: 06-05-2005, 13:17
- Lokalizacja: Sosnowiec
Re: SATYRICON
Zawsze to powtarzam i będę powtarzał: The Dawn of the New Age! ;)Conflagrator pisze:Pomimo wszystko jest tam dużo naprawdę kapitalnych riffów/melodii
Aż sobie tez zapuszczę.
“I cannot begin to describe how much I don’t care." - Dylan Moran
-
Maria Konopnicka
Re: SATYRICON
Moim zdaniem Nemesis Divina jest bardzo daleko od Enthrone Darkness Triumphant. Może te same środki wyrazu, ale różnica jest taka jak pomiędzy Morbid Angel a Amon Amarth - jak pomiędzy Fryderykiem Chopinem a Piotrem Rubikiem, Bobem Dylanem a Krzysztofem Krawczykiem.
- longinus696
- zahartowany metalizator
- Posty: 3644
- Rejestracja: 20-02-2005, 01:19
- Lokalizacja: Łódź
Re: SATYRICON
Oczywiście, że tak. Z tym, że podlega też reaktualizacji. A niektóre materiały w ogóle się nie starzeją. Wszystko zależy od konkretnych cech muzyki.[V] pisze: oczywiscie,ze muzyka podlega dezaktualizacji,niezaleznie czy to sie komus podoba czy nie.
Jacyś ludzie się zasłuchiwali - w to nie wątpię, ale czy rzeczywiście oznacza to, że była to dobra muzyka? W tamtym czasie ostre granie podlane klawiszowym patosem cieszyło się dużą popularnością, bo było czymś egzotycznym i rzekomo awangardowym - tak próbowały to sprzedać wytwórnie. Ludzie słuchali też Limbonic Art, Old Man's Child i Dimmu Borgir. Problem w tym, że jarały się tym osoby stosunkowo młode (również jeśli chodzi o staż słuchania muzyki), często nie obyte z różnej maści dźwiękami - dla wielu z nich metal był pierwszym gatunkiem, w który zaangażowały się emocjonalnie.Scaarph pisze:ja mówię tylko, że takie granie miało swój czas i miejsce i tyle. tobie się nie podoba, ale uwierz, wtedy ludzie się w tym zasłuchiwali i było to zajebiste.
Znam natomiast negatywne opinie na temat "Nemesis Divina". Jak trafnie napisał Jarek Szubrycht, ta płyta to: "tani patos i jarmarczna symfonika". Więc nie mówcie, że wszyscy, jak jeden mąż kochali Satyricon i takie granie. Generalnie old-schoolowcy jebali klawiszowy black na wszystkie strony, tylko nie zawsze docierało to do uszu miłośników takiej muzyki.
A w ogóle głównym piewcą tego "gatunku" był oczywiście Mystic Art, który potrafił zrobić z lukrowanego mroku "czarną sztukę dla wtajemniczonych" - no i wszyscy łyknęli ten haczyk, dopóki nie pojawił się Wolfpack i kolesie pokroju Jaszaka, którzy wyśmiali całą tę manierę oraz ujawnili kilka mechanizmów marketingowych Wardzały, do tego stopnia, że słuchanie klawiszowego blacku stało się uncool - miejmy nadzieję, że po wsze czasy.
The imagination is a muscle. It has to be exercised. Luis Bunuel
http://musicamok.pl/" onclick="window.open(this.href);return false;
http://musicamok.pl/" onclick="window.open(this.href);return false;
- Melepeta
- w mackach Zła
- Posty: 709
- Rejestracja: 07-02-2007, 12:51
- ultravox
- zahartowany metalizator
- Posty: 5081
- Rejestracja: 31-08-2006, 23:09
Re: SATYRICON
Nie chodzi o to jak ktoś próbował to sprzedać. Na tamte czasy to było świeże, nowatorskie granie i głównie na tym polegał jego urok.longinus696 pisze:Jacyś ludzie się zasłuchiwali - w to nie wątpię, ale czy rzeczywiście oznacza to, że była to dobra muzyka? W tamtym czasie ostre granie podlane klawiszowym patosem cieszyło się dużą popularnością, bo było czymś egzotycznym i rzekomo awangardowym - tak próbowały to sprzedać wytwórnie.
A gdzie i kiedy to napisał? W tamtych czasach był chyba wielkim fanem Cradle of Filth, o ile mnie pamięć nie zawodzi.longinus696 pisze:Znam natomiast negatywne opinie na temat "Nemesis Divina". Jak trafnie napisał Jarek Szubrycht, ta płyta to: "tani patos i jarmarczna symfonika".
Sek w tym, że wtedy nie było żadnych old-schoolowców, nikt tak o nikim nie mówił w latach 90-tych. Byli oczywiście starsi kolesie, których niespecjalnie interesował black metal, ale chyba nie ich masz na myśli? Oczywiście wśród fanów black metalu byli i tacy, którym ta płyta się nie podobała, ale to była zdecydowana mniejszość, albo bardzo dobrze się ukrywali ;)longinus696 pisze:Generalnie old-schoolowcy jebali klawiszowy black na wszystkie strony, tylko nie zawsze docierało to do uszu miłośników takiej muzyki.
Strasznie generalizujesz, poza tym osoby bezkrytycznie łykające teksty z Wolfpack niczym się dla mnie nie różnią od bezmyślnych czytelników Mystic Art.longinus696 pisze:A w ogóle głównym piewcą tego "gatunku" był oczywiście Mystic Art, który potrafił zrobić z lukrowanego mroku "czarną sztukę dla wtajemniczonych" - no i wszyscy łyknęli ten haczyk, dopóki nie pojawił się Wolfpack i kolesie pokroju Jaszaka, którzy wyśmiali całą tę manierę oraz ujawnili kilka mechanizmów marketingowych Wardzały, do tego stopnia, że słuchanie klawiszowego blacku stało się uncool - miejmy nadzieję, że po wsze czasy.
-
Maria Konopnicka
Re: SATYRICON
Słuszna uwagaultravox pisze: Strasznie generalizujesz, poza tym osoby bezkrytycznie łykające teksty z Wolfpack niczym się dla mnie nie różnią od bezmyślnych czytelników Mystic Art.
- twoja_stara_trotzky
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 9857
- Rejestracja: 14-03-2006, 20:37
- Lokalizacja: 3city
Re: SATYRICON
typowe wyparcie ;)Adrian696 pisze:heheheh kolejny co 79 był dopiero w planie :DScaarph pisze:piętnaście to ja miałem, jak ten album wychodził. myślę, że poznałem go gdzieś w okolicach siedemnastki.Riven pisze:a swoja droga, ile mieliscie lat jak wyszla ND?l
Riven - Twoj argument jest kompletnie z dupy - bo wiekszosc forumowiczów miała juz wtedy po 20 latek i wiecej, bo roczników 75 jak ja i 76 jak pewien smyk to tu sporo siedzi, a są i starsi - a nie Trocak miał mniej - no ale z jego zdaniem i tak sie nikt nie liczy ;)
- twoja_stara_trotzky
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 9857
- Rejestracja: 14-03-2006, 20:37
- Lokalizacja: 3city
Re: SATYRICON
IRONMIL pisze:Moim zdaniem Nemesis Divina jest bardzo daleko od Enthrone Darkness Triumphant. Może te same środki wyrazu, ale różnica jest taka jak pomiędzy Morbid Angel a Amon Amarth - jak pomiędzy Fryderykiem Chopinem a Piotrem Rubikiem, Bobem Dylanem a Krzysztofem Krawczykiem.
jak między trotzkim a marianem? ;)
-
Maria Konopnicka
Re: SATYRICON
krótko podsumowując - Nemesis Divina jarali się nieobyci w muzyce gówniarze, którzy dali się nabrać na slogany reklamowe w Mystic Art. Dziś dokładnie Ci sami bronią tej płytylonginus696 pisze: Jacyś ludzie się zasłuchiwali - w to nie wątpię, ale czy rzeczywiście oznacza to, że była to dobra muzyka? W tamtym czasie ostre granie podlane klawiszowym patosem cieszyło się dużą popularnością, bo było czymś egzotycznym i rzekomo awangardowym - tak próbowały to sprzedać wytwórnie. Ludzie słuchali też Limbonic Art, Old Man's Child i Dimmu Borgir. Problem w tym, że jarały się tym osoby stosunkowo młode (również jeśli chodzi o staż słuchania muzyki), często nie obyte z różnej maści dźwiękami - dla wielu z nich metal był pierwszym gatunkiem, w który zaangażowały się emocjonalnie.
Znam natomiast negatywne opinie na temat "Nemesis Divina". Jak trafnie napisał Jarek Szubrycht, ta płyta to: "tani patos i jarmarczna symfonika". Więc nie mówcie, że wszyscy, jak jeden mąż kochali Satyricon i takie granie. Generalnie old-schoolowcy jebali klawiszowy black na wszystkie strony, tylko nie zawsze docierało to do uszu miłośników takiej muzyki.
A w ogóle głównym piewcą tego "gatunku" był oczywiście Mystic Art, który potrafił zrobić z lukrowanego mroku "czarną sztukę dla wtajemniczonych" - no i wszyscy łyknęli ten haczyk, dopóki nie pojawił się Wolfpack i kolesie pokroju Jaszaka, którzy wyśmiali całą tę manierę oraz ujawnili kilka mechanizmów marketingowych Wardzały, do tego stopnia, że słuchanie klawiszowego blacku stało się uncool - miejmy nadzieję, że po wsze czasy.
- Adrian696
- zahartowany metalizator
- Posty: 3562
- Rejestracja: 22-06-2007, 20:44
Re: SATYRICON
kilka perełek tu przeczytałem :D
Longinusie - Szubrycht nie mógł napisac tych słów w 96 roku, bo co wtedy musiałby napisac o swoich nagraniach w tamtym okresie :D
jak ktoś słusznie zauważył - jacy oldscholowcy?? wtedy oldscholowcy to byli starzy thrashersi, którzy krzywo patrzyli juz na Death Metal, a na "pomalowanych błaznów" nie mogli patrzec wcale :D dla nich Black Metal to był Vernom a nie jakies norweskie dzieci z zapałkami :D
to co pisze Dronik nawet nie chce mi sie komentować ;)
Longinusie - Szubrycht nie mógł napisac tych słów w 96 roku, bo co wtedy musiałby napisac o swoich nagraniach w tamtym okresie :D
jak ktoś słusznie zauważył - jacy oldscholowcy?? wtedy oldscholowcy to byli starzy thrashersi, którzy krzywo patrzyli juz na Death Metal, a na "pomalowanych błaznów" nie mogli patrzec wcale :D dla nich Black Metal to był Vernom a nie jakies norweskie dzieci z zapałkami :D
to co pisze Dronik nawet nie chce mi sie komentować ;)
Drone pisze:Dla mnie (dla mnie!) pozostajesz zjebem i oficjalnie wciągam cię na listę wrogów.
- ultravox
- zahartowany metalizator
- Posty: 5081
- Rejestracja: 31-08-2006, 23:09
Re: SATYRICON
A kto tak grał wcześniej?Drone pisze:Nie było ani świeże, ani nowatorskie i na tym polegała słabość tego materiału.











