news





the newest reviews

Malignant Altar

Realms of Exquisite Morbidity ___2021
Pochodzący z Houston Malignant Altar to stosunkowo nowa nazwa na tamtejszej scenie. Powstali w 2018 roku i zdążyli od tego czasu nagrać tylko dwa dema. W ich składzie znajdziemy jednak muzyków, którzy z niejednego pieca głośnik zjarali - zainteresowanych wszystkimi detalami odsyłam na Metal Archives, ale może wystarczy Wam fakt, że przewijają się tam takie nazwy jak choćby grindcore...





Anatomia

Corporeal Torment ___2021
Synergia brutalności z pogrzebowymi zwolnieniami to rzecz jasna nic nowego w oldskulowym death/doom, ale Anatomia (mam nadzieję, że nie muszę nikomu przypominać, że mówimy tu o muzykach z zajebistego Transgressor) przez lata doprowadzili to do dosyć oryginalnej formy, gdzie proporcje pomiędzy tymi faktorami rozłożone są już nie w obrębie pojedynczych utworów, ale CAŁEGO albumu. “...





news

  • Ataraxy (sp) - nowy album "The Last Mirror" w połowie czerwca

    2022-05-08

    17 czerwca wspólnym nakładem Dark Descent Records i Me Saco Un Ojo Records ukaże się trzeci album hiszpańskich death metalowców z Ataraxy zatytułowany "The Last Mirror". Poniżej do odsłuchu utwór "Decline":

    ... oraz notka prasowa na zachętę:

    "Hiszpańskie Ataraxy to głeboko skrywany klejnot death metalu. Mając w zanadrzu absolutnie wspaniałe albumy i kilka, równie godnych EP-ek wypracowali sobie niewielką, ale wierną grupę wiernych fanów. Wibrujący w lovecraftowskich otchłaniach death metal z wpływami doom, zagrany z niepowtarzalną atmosferą i wysokim poziomem kompozycyjnym (nie zapominajmy o fenomenalnych grafikach i produkcji) nie da się pomylić z żadnmym innym.

    Ich nowe wydawnictwo rozpoczyna idealnym wprowadzeniem w stan grobowej hipnozy, aby za chwilę ponownie zanurzyć się w głębiny. Po raz kolejny będzie to natychmiastowe wejście w doświadczenie dla wszystkich, którzy odważą się kroczyć pośmiertną ścieżką w odrazę dzięki ekspansywnym, instrumentalnym atakom, które chwytają Cię w swoje rozliczne macki. Od mało przyjaznych wokali i niesamowitych solówek po monstrualne riffy i połamane partie basu wsparte mocną podstawą bębnów - wszystko działa w zgodzie, ale jednak nieco rozsynchronizowane, aby przenieść Cię jeszcze głębiej w koszmar "The Last Mirror".

    Nowe dzieło, podobnie z resztą jak i poprzednie, działa najlepiej, gdy słucha się go uważnie, jako naprawdę wciągającą opowieść pełną leków i mroku - choć każdy z utworów wyróżnia się swoimi własnymi zaletami. Krótko po wstępie zespół dostarcza swój najdłuższy, najbardziej dopracowany utwór, który przypadkowych słuchaczy skutecznie zniechęci upiornymi dźwiękami. Docenione one zostaną tylko przez tych, których słuch wykaże się odpowiednią cierpliwością i bystrością. Ci nieliczni zostaną oczarowani i nagrodzeni albumem bogatym w sferze duchowej, a jednocześnie zadającym gwałtowne, niewątpliwie bardzo cielesne i oszałamiające ciosy.

    Kontynuując własną ścieżkę, zespół, poprzez brzmienie tego albumu w naturalny sposób dokonał postępu swojej twórczości, która od zawsze rozwijała się i rozkwitała we własnym tunelu czasoprzestrzennym głęboko doskonałej muzyki. Być może najbardziej zauważalne jest tutaj, że nie poświęcając death metalowej brutalności, będącej podstawą wszystkiego co robią, udało im się uzyskać o wiele silniejszy filmowy efekt niż u zdecydowanej większości przedstawicieli gatunku. Niczym samospełniająca się przepowiednia zagłady, ich własna, epicka natura zdecydowała o kształcie tej płyty i stała się ona tym samym ścieżką dźwiękową do rozpaczliwej rzezi i intensywności, niemożliwej do zniesienia przez żadnego śmiertelnika." 

     

    www.facebook.com/DarkDescentRecords/
    www.darkdescentrecords.com/
    www.facebook.com/mesacounojo/
    www.mesacounojo.com/

    added by: Olo
    source: Dark Descent Records

    AtaraxyDark Descent RecordsMe Saco Un Ojo Records


Hostia

Na nowej płycie znajdziecie numer "Krasnodar Kitchen", opowiada on o zakochanych ptaszkach – Dmitry i Natalii Baksheevy z Rosji. Para przyznała się do kilkunastu morderstw od 1999. Podczas przeszukania znaleziono zdjęcia przedstawiające świąteczną kolację, gdzie dekoracjami stołu były ludzkie części ciała.

Reinfection

Czy damy radę wpasować się w panujące dzisiaj trendy tego nie wiem. Mam nadzieję, że tak i płyta zdoła troszkę namieszać i odbije się to echem w środowisku. Mam też nadzieję, że będziemy w stanie pokazać, że scena ma się dobrze i zachęcić innych do tego że warto coś robić mimo tego, że się mieszka daleko od siebie.

Nuclear Holocaust

Jest old school, bo nie zagraliśmy ani jednego oryginalnego dźwięku, kawałki są krótkie, jest w nich mnóstwo thrashu i punka, szczypta death metalu – to dla wielu będzie właśnie przepisem na grindcore, zmieniają się tylko proporcje. Nie boli nas ta łata, nie chce nam się też szukać innej.