news





the newest reviews

Malignant Altar

Realms of Exquisite Morbidity ___2021
Pochodzący z Houston Malignant Altar to stosunkowo nowa nazwa na tamtejszej scenie. Powstali w 2018 roku i zdążyli od tego czasu nagrać tylko dwa dema. W ich składzie znajdziemy jednak muzyków, którzy z niejednego pieca głośnik zjarali - zainteresowanych wszystkimi detalami odsyłam na Metal Archives, ale może wystarczy Wam fakt, że przewijają się tam takie nazwy jak choćby grindcore...





Anatomia

Corporeal Torment ___2021
Synergia brutalności z pogrzebowymi zwolnieniami to rzecz jasna nic nowego w oldskulowym death/doom, ale Anatomia (mam nadzieję, że nie muszę nikomu przypominać, że mówimy tu o muzykach z zajebistego Transgressor) przez lata doprowadzili to do dosyć oryginalnej formy, gdzie proporcje pomiędzy tymi faktorami rozłożone są już nie w obrębie pojedynczych utworów, ale CAŁEGO albumu. “...





news

  • Analepsy (pt) - nowy album na winylu w Agonia

    2022-01-08

    Portugalczycy z Analepsy, grający slamming/brutal death metal, podpisali umowę z Agonia Records na dystrybucję ich nowego albumu oraz jego wydanie na płycie winylowej. Album, będący następcą debiutanckiej płyty "Atrocities from Beyond", której wydanie w 2017 odbiło się niemałym echem, ukaże się w 2022.

    Analepsy określa swoją muzykę jak zderzenie brutalnego death metalu starej szkoły, z elementami melodycznymi charakterystycznymi dla nowoczesnego death metalu. Nazwa zespołu oznacza odzyskanie sił po chorobie, a jej prawidłowa wymowa to: "uh-nuh-leh-psy" [ʌnʌlepsy].

    Zespół powstał w 2013 i zaczął zyskiwać popularność dzięki wydanemu rok później singlowi "Genetic Mutations". Ich dyskografia obejmuje epkę "Dehumanization by Supremacy" (2015), debiut "Atrocities from Beyond" (2017) oraz split "The Kraanialepsy Split" (2017), do udziału w którym zespół został zaproszony przez Kraanium.

    Debiut "Atrocities from Beyond" spotkał się z dużym zainteresowaniem i pozytywnym odzewem, który przełożył się na wygraną Analepsy podczas W:O:A Metal Battle, a następnie występ na Wacken Open Air 2017. Ich pierwszy koncert poza Starym Kontynentem odbył się w Japonii w 2019.

    Nagrania nowego albumu rozpoczęły się w sierpniu 2021. Wzięli w nich udział współzałożyciel i gitarzysta Marco Martins, wokalista i gitarzysta Calin Paraschiv (ex-Pestilence), basista João Jacinto oraz ex-perkusista Tiago Correia. Za wydanie i dystrybucje albumu odpowiadać będą trzy firmy: Miasma Records, Vomit Your Shirt oraz Agonia Records. Nakładem tej ostatniej ukaże się płyta winylowa.

    Komentarz Analepsy: "Nie możemy się doczekać, żeby zaprezentować nasz najnowszy album. Droga do niego wymagała precyzji i przejścia przez wiele zmian, ale ostatecznie wszystko świetnie się zgrało, a esencja naszej muzyki pozostała nienaruszona!"

    Więcej informacji niebawem.

     

    Skład:
    Marco Martins - gitara
    João Jacinto - bass
    Calin Paraschiv - wokal/gitara

    Analepsy on-line:
    Website: www.analepsy.pt/
    Facebook: www.facebook.com/analepsyofficial/
    Instagram: www.instagram.com/analepsy/
    Twitter: twitter.com/analepsy
    YouTube: www.youtube.com/c/analepsyofficial
    Bandcamp: analepsy.bandcamp.com/
    SoundCloud: soundcloud.com/analepsy

    Agonia Records:
    Website: agoniarecords.com
    Webshop: agoniarecords.com/store
    Facebook: facebook.com/agoniarecords
    Twitter: twitter.com/agoniarecords
    SoundCloud: soundcloud.com/agoniarecords
    Bandcamp: agoniarecords.bandcamp.com
    Instagram: instagram.com/agoniarecordsofficial
    YouTube: youtube.com/AgoniaRec

    added by: Olo
    source: Agonia Records

    AnalepsyAgonia RecordsMiasma RecordsVomit Your Shirt


Hostia

Na nowej płycie znajdziecie numer "Krasnodar Kitchen", opowiada on o zakochanych ptaszkach – Dmitry i Natalii Baksheevy z Rosji. Para przyznała się do kilkunastu morderstw od 1999. Podczas przeszukania znaleziono zdjęcia przedstawiające świąteczną kolację, gdzie dekoracjami stołu były ludzkie części ciała.

Reinfection

Czy damy radę wpasować się w panujące dzisiaj trendy tego nie wiem. Mam nadzieję, że tak i płyta zdoła troszkę namieszać i odbije się to echem w środowisku. Mam też nadzieję, że będziemy w stanie pokazać, że scena ma się dobrze i zachęcić innych do tego że warto coś robić mimo tego, że się mieszka daleko od siebie.

Nuclear Holocaust

Jest old school, bo nie zagraliśmy ani jednego oryginalnego dźwięku, kawałki są krótkie, jest w nich mnóstwo thrashu i punka, szczypta death metalu – to dla wielu będzie właśnie przepisem na grindcore, zmieniają się tylko proporcje. Nie boli nas ta łata, nie chce nam się też szukać innej.