news





the newest reviews

David Vincent

Uwolnić furię. I am Morbid ___2021
David Vincent, chyba każdy z czytających ten tekst wie o kogo chodzi. Dużo można by pisać o tym człowieku, mocno wyróżniającemu się na tle sceny death metalowej i nie tylko. Tymczasem David Vincent postanowił oszczędzić nam tego trudu i napisał sam o sobie. Napisał w bardzo dobrym stylu, gdyż autobiografię czyta się szybko, łatwo i przyjemnie. Wszyscy, którzy oczekiwali po tej...





War Ripper

Strength in Numbers ___2020
War Ripper to taki niedzielny projekt Joela Grinda pod którego szyldem nagrał w 2007 jedną epkę i teraz dostajemy dopiero drugi materiał z tym logo - na razie tylko w formacie cyfrowym. I znów od pierwszych dźwięków zostajemy przytłoczeni zajebistymi, oldskulowymi pogłosami i atmosferą będącą skrzyżowaniem surowej bezwzględności Hellhammer i punk-metalowej, d-beatowej energii Dis...





news

  • Sadist (it) w Agonia Records

    2021-10-07

    Włoscy wterani progresywnego death metalu - Sadist podpisali umowę wydawniczą z naszą krajową Agonia Records. Dziewiąty album zespołu zatytułowany "Firescorched", nad którym pracę rozpoczęto w zeszłym roku, ma się ukazać w 2022.

    Kompozytor, gitarzysta i klawiszowiec Tommy Talamanca, który założył zespół w 1991, tak skomentował podpisanie umowy: "Partnerstwo z Wydawnictwem Agonia to początek nowego rozdziału dla Sadist i mamy nadzieję na świetną współpracę. "Firescorched" to prawdopodobnie najbardziej ekstremalny z naszych albumów. Jest szybki i eksperymentalny. Niezwykle cieszy nas fakt posiadania silnego zespołu po naszej stronie".

     

    Wydawca przypomina w notce prasowej historię zespołu - Sadist powstał na początku lat dziewięćdziesiątych w Genui, w północno-zachodnich Włoszech. Zespół wyprzedził swoją epokę, będąc jednym z pierwszych, który wprowadził elementy progresywne do death metalu. Wypracował przy tym własny styl, obecny na takich albumach jak "Above The Light" (debiut z 1993), "Tribe" (1995) czy "Crust" (1997). Album "Lego" (2000) pociągnął Sadist w stronę awangardy i muzyki core. Zabieg ten okazał się jednak nietrwały. Po pięcioletniej przerwie (2000 - 2005), formacja powróciła do swoich korzeni. Od reaktywacji wydała łącznie cztery albumy, na których progresywny death metal przeplata się z elementami jazzu i środkowowschodnimi naleciałościami.

    Ostatnia trasa koncertowa Sadist odbyła się w 2019, u boku I Am Morbid, Vital Remains i Atrocity. Skład zespołu tworzy wspomniany na wstępie Tommy Talamanca (od 1991), wokalista Trevor Sadist (od 1996) oraz nowi członkowie; perkusista Romain Goulon (ex-Necrophagist, ex-Benighted) i basista Jeroen Paul Thesseling (Obscura, ex-Pestilence).

    Album "Firescorched" (następca "Spellbound" z 2018) jest w przygotowaniu od 2020. Według zapowiedzi zespołu, produkcja ma charakteryzować się masywnym brzmieniem, charakterystycznym dla wczesnych albumów Sadist. Więcej informacji niebawem.

    Skład:
    Trevor Sadist - wokal
    Tommy Talamanca - gitara, klawisze
    Jeroen Paul Thesseling - bass
    Romain Goulon - perkusja

    Sadist on-line:
    Website: www.sadist.it
    Facebook: www.facebook.com/sadstofficial/
    Instagram: www.instagram.com/sadist_official/
    YouTube: www.youtube.com/user/Sadistribe
    Spotify: open.spotify.com/artist/3dmVTaRcdhzAJR0FOvKCDt

    Agonia Records:
    Website: agoniarecords.com
    Webshop: agoniarecords.com/store
    Facebook: facebook.com/agoniarecords
    Twitter: twitter.com/agoniarecords
    SoundCloud: soundcloud.com/agoniarecords
    Bandcamp: agoniarecords.bandcamp.com
    Instagram: instagram.com/agoniarecordsofficial
    YouTube: youtube.com/AgoniaRec

    added by: Olo
    source: Agonia Records

    SadistAgonia Records


Hostia

Na nowej płycie znajdziecie numer "Krasnodar Kitchen", opowiada on o zakochanych ptaszkach – Dmitry i Natalii Baksheevy z Rosji. Para przyznała się do kilkunastu morderstw od 1999. Podczas przeszukania znaleziono zdjęcia przedstawiające świąteczną kolację, gdzie dekoracjami stołu były ludzkie części ciała.

Reinfection

Czy damy radę wpasować się w panujące dzisiaj trendy tego nie wiem. Mam nadzieję, że tak i płyta zdoła troszkę namieszać i odbije się to echem w środowisku. Mam też nadzieję, że będziemy w stanie pokazać, że scena ma się dobrze i zachęcić innych do tego że warto coś robić mimo tego, że się mieszka daleko od siebie.

Nuclear Holocaust

Jest old school, bo nie zagraliśmy ani jednego oryginalnego dźwięku, kawałki są krótkie, jest w nich mnóstwo thrashu i punka, szczypta death metalu – to dla wielu będzie właśnie przepisem na grindcore, zmieniają się tylko proporcje. Nie boli nas ta łata, nie chce nam się też szukać innej.