VOIVOD
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed
Regulamin forum
Tematy związane tylko z jednym zespołem lub jedną płytą. Wszelkie zbiorcze typu "América Latina Metal" lub "Najlepsza polska płyta thrash" itp. proszę zakładać w dziale "Dyskusje o muzyce metalowej"
Tematy związane tylko z jednym zespołem lub jedną płytą. Wszelkie zbiorcze typu "América Latina Metal" lub "Najlepsza polska płyta thrash" itp. proszę zakładać w dziale "Dyskusje o muzyce metalowej"
- Riven
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 16717
- Rejestracja: 27-05-2004, 11:15
- Lokalizacja: behind the crooked cross
- Kontakt:
- Riven
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 16717
- Rejestracja: 27-05-2004, 11:15
- Lokalizacja: behind the crooked cross
- Kontakt:
- empir
- zahartowany metalizator
- Posty: 5570
- Rejestracja: 31-08-2008, 23:17
- Lokalizacja: silesia
Re: VOIVOD
A po chuj Ci beton? Zaruchałeś tą hiszpankę na śmierć i chcesz zwłoki ukryć? Sam rypałeś czy w grupie? Poczułeś się niczym członek Behemotha?Riven pisze:Ty mi lepiej powiedz skąd ja mam beton wziąć bo najbliższy sklep jaki kojarzę jest na plaza de espanya (jebany katalonski) a to daleko
- Riven
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 16717
- Rejestracja: 27-05-2004, 11:15
- Lokalizacja: behind the crooked cross
- Kontakt:
Re: VOIVOD
chodziło mi o alkohol. jako ze bylem już srogo
e huj nie chce mi się pisać, słucham voivod i chuj
e huj nie chce mi się pisać, słucham voivod i chuj
this is a land of wolves now
- Riven
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 16717
- Rejestracja: 27-05-2004, 11:15
- Lokalizacja: behind the crooked cross
- Kontakt:
Re: VOIVOD
Dobra do rzeczy. Nie wiem od czego zacząć, wiec może chronologicznie. koncert absolutnie doskonały, lepszy niż w Warszawie. dlaczego? ano dlatego ze ludzie umieli się bawić. młyn nie był jakiś gigantyczny, ale kilka osób szalalo (w tym jedna bardzo drobna i bardzo urocza hiszpanka, że ona się tam nie zabiła...) a ogólna reakcja też była jakaś taka zywsza. i to wszystko jednocześnie podczas gdy było widać, że niestety nie voivod jest headlinerem. większość osób była tam więc przypadkiem. ale niewazne.
dźwięk zajebisty, gitara brzmiała megapoteznie. właściwie nie wiem co mam pisać, wszystko na swoim miejscu. setlista podobna jak w Warszawie ale niestety krótsza o jakieś 2 utwory. ramy czasowe ich zmusiły, a więc nie było forlorn ani tym bardziej jack luminous. Nowe numery spisuja się doskonale. chłopaki w zajebistej formie i z kumplem staraliśmy się też nie zawieść napierdalajac ile się dało.
po koncercie poszliśmy na piwo i po jakimś czasie wyszedł Daniel, a więc znów miałem okazję pogadać o tym jak się gra voivod na gitarze. Ogólnie strasznie fajny gośc, down to earth jak to się mówi. ale to samo mogę powiedzieć o Snakeu, Blackym i Awayu (choć akurat on był trochę away ;p). wyluzowani ludzie którzy grają muzykę i dobrze się przy tym bawią - o, tak bym ich opisał. co warto podkreślić, nie było tak, że staliśmy tylko po to żeby stać przy voivod i mieć fotkę, bo gadało się z nimi super, od tematu gitary na Phobos, przez separacje quebecu, a na jazdach wokalisty Doom kończąc. Ponieważ trochę to wszystko trwało, to też upilismy się dość mocno, no i ukoronowaniem wieczory była herbata jaka dostałem of snakea i blackyego (wcześniej był plan żeby dla nich przynieść, ale nie mieliśmy :-D). także tak, to było bardzo dobre i lepiej już pewnie nie będzie. miny snakea jak pompujemy na max z jakiejś bzdury nigdy nie zapomnę. "im the drunkest, he's the stonest" :D
osobny akapit warto poświęcić na wielkiego nieobecnego, który niby nie istnieje, a jednak jest na każdym koncercie tego zespołu. bdb koledzy z masterfula, którzy mieli okazję widzieć voivod na żywo wiedzą o czym mowa. piggy żyje w tej muzyce. ale teraz mogłem o tym porozmawiać z samym voivodem i nie ma już wątpliwości. ta nowa płyta to dla nich niewątpliwie ważna i duża rzecz, jako próba po utracie piggyego, a i widać że on dla nich nadal bardzo wiele znaczy.
powiedziałem że trochę się martwiłem czy nie będzie to coś na zasadzie odcinania kuponów od dimension hatross, ale mówią że nie ma takiej opcji i ze chcieli żeby to był samodzielny, oryginalny material. ja im wierze, a 3 kawałki które wypuścili (zwłaszcza GENIALNY kluski z okoniem - - notabene dowiedziałem się od snakea o co chodzi z tym tytułem :-D) zwiastuja taki właśnie material.
no, to tyle. najlepszy dzień mojego smutnego życia. to the death!
P. S. obiecałem że mam prezent dla trockiego, a więc : ponieważ kolekcjonujesz foty moich znajomych, masz tutaj fotkę na której jestem ja i 2 ziomali (ja to ten zjeb w koszulce Mgła (POL)
a tu jeszcze :
no i Away!

dźwięk zajebisty, gitara brzmiała megapoteznie. właściwie nie wiem co mam pisać, wszystko na swoim miejscu. setlista podobna jak w Warszawie ale niestety krótsza o jakieś 2 utwory. ramy czasowe ich zmusiły, a więc nie było forlorn ani tym bardziej jack luminous. Nowe numery spisuja się doskonale. chłopaki w zajebistej formie i z kumplem staraliśmy się też nie zawieść napierdalajac ile się dało.
po koncercie poszliśmy na piwo i po jakimś czasie wyszedł Daniel, a więc znów miałem okazję pogadać o tym jak się gra voivod na gitarze. Ogólnie strasznie fajny gośc, down to earth jak to się mówi. ale to samo mogę powiedzieć o Snakeu, Blackym i Awayu (choć akurat on był trochę away ;p). wyluzowani ludzie którzy grają muzykę i dobrze się przy tym bawią - o, tak bym ich opisał. co warto podkreślić, nie było tak, że staliśmy tylko po to żeby stać przy voivod i mieć fotkę, bo gadało się z nimi super, od tematu gitary na Phobos, przez separacje quebecu, a na jazdach wokalisty Doom kończąc. Ponieważ trochę to wszystko trwało, to też upilismy się dość mocno, no i ukoronowaniem wieczory była herbata jaka dostałem of snakea i blackyego (wcześniej był plan żeby dla nich przynieść, ale nie mieliśmy :-D). także tak, to było bardzo dobre i lepiej już pewnie nie będzie. miny snakea jak pompujemy na max z jakiejś bzdury nigdy nie zapomnę. "im the drunkest, he's the stonest" :D
osobny akapit warto poświęcić na wielkiego nieobecnego, który niby nie istnieje, a jednak jest na każdym koncercie tego zespołu. bdb koledzy z masterfula, którzy mieli okazję widzieć voivod na żywo wiedzą o czym mowa. piggy żyje w tej muzyce. ale teraz mogłem o tym porozmawiać z samym voivodem i nie ma już wątpliwości. ta nowa płyta to dla nich niewątpliwie ważna i duża rzecz, jako próba po utracie piggyego, a i widać że on dla nich nadal bardzo wiele znaczy.
powiedziałem że trochę się martwiłem czy nie będzie to coś na zasadzie odcinania kuponów od dimension hatross, ale mówią że nie ma takiej opcji i ze chcieli żeby to był samodzielny, oryginalny material. ja im wierze, a 3 kawałki które wypuścili (zwłaszcza GENIALNY kluski z okoniem - - notabene dowiedziałem się od snakea o co chodzi z tym tytułem :-D) zwiastuja taki właśnie material.
no, to tyle. najlepszy dzień mojego smutnego życia. to the death!
P. S. obiecałem że mam prezent dla trockiego, a więc : ponieważ kolekcjonujesz foty moich znajomych, masz tutaj fotkę na której jestem ja i 2 ziomali (ja to ten zjeb w koszulce Mgła (POL)

a tu jeszcze :

no i Away!

this is a land of wolves now
-
est
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 10500
- Rejestracja: 30-03-2008, 17:30
- Lokalizacja: Trockenwald
Re: VOIVOD
A drobna Hiszpanka gdzie?:)
- Morph
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 8973
- Rejestracja: 27-12-2002, 12:50
- Lokalizacja: hyperborea
- Kontakt:
- maciek z klanu
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 11725
- Rejestracja: 23-12-2008, 22:34
Re: VOIVOD
riven jaki herubinek :D
Jestem Maciek, szukam klanu.Adrian696 pisze:nie, BURZUM jest emo
-
Death in another way
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1678
- Rejestracja: 07-11-2008, 13:01
Re: VOIVOD
Świetny kawałek-zagrali go w czerwcu br. na koncercie w Kanadzie!!!:-)))Riven pisze:Technoractic manipulators :-D
kurwa.
-
535
Re: VOIVOD
...i w Holandii. Szkoda, że to taki "ekskluzywny" festiwal, gdzie karnety rozszarpywane są na pniu. Nie wspominając o tym, że ich cenę lepiej przemilczeć.
Ostatnio zmieniony 29-10-2012, 15:20 przez 535, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Death in another way
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1678
- Rejestracja: 07-11-2008, 13:01
Re: VOIVOD
Fajna relacja i piękne i jakże prawdziwe stwierdzenie od serca jeśli chodzi o Piggy'ego i Jego Muzykę, która rzeczywiście cały czas żyje podczas koncertów VOIVOD, a On wtedy żyje razem z Nią!!!
- Riven
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 16717
- Rejestracja: 27-05-2004, 11:15
- Lokalizacja: behind the crooked cross
- Kontakt:
Re: VOIVOD
Może zainteresuje was fakt, że zarówno snake jak i away są fanami Darkthrone. ale nie wiedzieli o atomic coming ;p
this is a land of wolves now
- morbid
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 2215
- Rejestracja: 21-08-2009, 00:07
- Lokalizacja: R-G-Z
Re: VOIVOD
Riven co za fotki :):)...myslałem ze jesteś starszy...
-
Maria Konopnicka
Re: VOIVOD
Bródkę sobie przykleił dzięki czemu go do klubu wpuścili :)))
PS. Tak docinam bo zazdroszczę - chciałbym być w wieku Rivena i wyrywać młode Hiszpanki. W moim wieku pozostało mi tylko liczenie płyt, czytanie komiksów i pisanie złośliwości na masterfulu :(
PS. Tak docinam bo zazdroszczę - chciałbym być w wieku Rivena i wyrywać młode Hiszpanki. W moim wieku pozostało mi tylko liczenie płyt, czytanie komiksów i pisanie złośliwości na masterfulu :(
- Riven
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 16717
- Rejestracja: 27-05-2004, 11:15
- Lokalizacja: behind the crooked cross
- Kontakt:
Re: VOIVOD
No niestety mam tylko 11 lat, ale Snake mi kupil 1 piwo więc się napilismy.
BTW ale tu pizdzi...
BTW ale tu pizdzi...
Ostatnio zmieniony 29-10-2012, 17:35 przez Riven, łącznie zmieniany 1 raz.
this is a land of wolves now
- morbid
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 2215
- Rejestracja: 21-08-2009, 00:07
- Lokalizacja: R-G-Z
Re: VOIVOD
nie posikałeś sie po tym jednym??? :):)
- Riven
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 16717
- Rejestracja: 27-05-2004, 11:15
- Lokalizacja: behind the crooked cross
- Kontakt:
- morbid
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 2215
- Rejestracja: 21-08-2009, 00:07
- Lokalizacja: R-G-Z
Re: VOIVOD
a tak na poważnie....gdzies Cię już spotkałem,ale pamięć nie ta i jakos skojarzyć nie potrafie....
-
insectoid
- zaczyna szaleć
- Posty: 217
- Rejestracja: 18-05-2010, 19:42
Re: VOIVOD
Widzialem ich na zywo w bardzo malym klubie w Venlo (Holandia). Bylo z 50 osob. Promowali plyte "Phobos". Chyba jakos w '97. Swietny koncert. Forrest na wokalu byl naprawde niezly.
-
Maria Konopnicka
Re: VOIVOD
Był na okładce listopadowego wydania magazynu "DZIECKO" dlatego masz takie wrażenie :)morbid pisze:a tak na poważnie....gdzies Cię już spotkałem,ale pamięć nie ta i jakos skojarzyć nie potrafie....




