Różnica jest zasadnicza: Praise the Beast wcale nie jest najsłabszą płytą Azarath.Lykantrop pisze:Absolutnie nie.manieczki pisze:Shadows in the light to taki casus Praise the beast, azarath. Prawda lykantrop?:)
just trolling.
IMMOLATION
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed
Regulamin forum
Tematy związane tylko z jednym zespołem lub jedną płytą. Wszelkie zbiorcze typu "América Latina Metal" lub "Najlepsza polska płyta thrash" itp. proszę zakładać w dziale "Dyskusje o muzyce metalowej"
Tematy związane tylko z jednym zespołem lub jedną płytą. Wszelkie zbiorcze typu "América Latina Metal" lub "Najlepsza polska płyta thrash" itp. proszę zakładać w dziale "Dyskusje o muzyce metalowej"
- Castor
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1941
- Rejestracja: 08-10-2009, 20:26
- Lokalizacja: z lasu
Re: IMMOLATION
MAYHEM, MAYHEM über alles!!!
-
Nasum
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 16258
- Rejestracja: 21-01-2011, 11:12
Re: IMMOLATION
Agnósdej pisze:Nigdy bym nie pomyślał, że Shadows In The Light można uznać za obniżenie lotów. Pewnie wynika to po części z tego, że od tej płyty zacząłem się bardziej interesować dyskografią zespołu. IMO duża siła leży w tym, że płyta jest monotonna, kawałki przechodzą płynnie z jednego w drugi a brzmienie jest duszne i baaardzo mocno nabasowane. To odmiana po przestrzennej i lekkiej jak na standardy Immolation Harnessing Ruin. Harnessing zresztą również leży mi bardzo, nie jest wyraźnie słabsza od poprzednich płyt a jedynie mniej skondensowana i mniej w niej zaduchu.
Też bardzo lubię te płyty, wracam do nich w miare regularnie, ale kiedy popatrzy się na ich wcześniejsze dokonania, to jednak troszeczkę są słabsze - chodzi mi tylko o porównanie ich do wcześniejszych albumów. Jeśli chodzi o dusznośc brzmienia, to jak wielu przede mną, a ja również się w tej kwestii wypowiadałem, najbardziej gęste, mroczne i obezwładniające brzmienie ma "Failures for gods", żaden inny album nie ma w sobie tyle smoły. No, może oprócz "Close...", która wyniosła ten zespół na wyżyny death metalu.
- Agnósdej
- zaczyna szaleć
- Posty: 261
- Rejestracja: 12-09-2010, 00:15
- Lokalizacja: Lublin
Re: IMMOLATION
No tak tak. Ale brzmienie i gęstość Shadows In The Light w porówaniu do Harnessing Ruin to jak wejść z zimowego spaceru (HR) do mordowni (SITL).Nasum pisze:najbardziej gęste, mroczne i obezwładniające brzmienie ma "Failures for gods", żaden inny album nie ma w sobie tyle smoły
Agnós!!! Dej! Dej! Dej!
-
Nasum
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 16258
- Rejestracja: 21-01-2011, 11:12
Re: IMMOLATION
Pod tym katem nie patrzyłem na te dwie płyty. Ale ciekawe, sprawdzę jutro, zapodam obydwie jedna po drugiej, dziś z głośników wylewa się wyłacznie grind, więc nie wyłapałbym chyba wszystkich niuansów.
- empir
- zahartowany metalizator
- Posty: 5594
- Rejestracja: 31-08-2008, 23:17
- Lokalizacja: silesia
Re: IMMOLATION
to powiadacie że immolation ma słabsze płyty?
- Riven
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 16717
- Rejestracja: 27-05-2004, 11:15
- Lokalizacja: behind the crooked cross
- Kontakt:
Re: IMMOLATION
No przedostatnia wielkim dziełem nie jest. Mnie natomiast wkurwia że harnessing ruin jest tak niedoceniana. Zajebisty album z zajebistym brzmieniem.
this is a land of wolves now
- Lykantrop
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 8014
- Rejestracja: 23-12-2009, 17:51
Re: IMMOLATION
Ma 2 płyty konkurujące do miana geniuszu (subiektywnie pojmowanego), bardzo dobre i 2 dobre. Ale nawet te 2 dobre (Harnessing i Shadows) to strzał w pysk, którego wystosować boi się większośc szarych śmiertelników parających się tą sztuką. W ogóle "Harnessing..." cholernie lubię i nawet przytłumione brzmienie mi specjalnie nie przeszkadza.
Only pierwsze bicia are real!
manieczki pisze:Proszę tutaj pana lykantropa nie denerwować dzisiaj już, bo wypił 5(pięć) piwek, d.o.k.u.r.w.i.l wor metalem i cisnienie jego wynosi tera 150/95
- Riven
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 16717
- Rejestracja: 27-05-2004, 11:15
- Lokalizacja: behind the crooked cross
- Kontakt:
Re: IMMOLATION
No. Wreszcie ktoś.Lykantrop pisze:, W ogóle "Harnessing..." cholernie lubię i nawet przytłumione brzmienie mi specjalnie nie przeszkadza.
this is a land of wolves now
-
Nasum
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 16258
- Rejestracja: 21-01-2011, 11:12
Re: IMMOLATION
Lykantrop pisze:Ma 2 płyty konkurujące do miana geniuszu (subiektywnie pojmowanego), bardzo dobre i 2 dobre. Ale nawet te 2 dobre (Harnessing i Shadows) to strzał w pysk, którego wystosować boi się większośc szarych śmiertelników parających się tą sztuką. W ogóle "Harnessing..." cholernie lubię i nawet przytłumione brzmienie mi specjalnie nie przeszkadza.
Właśnie o to mi chodziło. W ich przypadku album zaledwie dobry, to w porównaniu z innymi kop w ryj tak mocny, że przez całą długość albumu człowiek szuka swoich zębów.
-
Heretyk
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 9055
- Rejestracja: 03-12-2007, 14:06
- Lokalizacja: beskidy
Re: IMMOLATION
Ano. w ogóle mało kto trzyma w DM cały czas tak wysoki poziom jak Immo. może jeszcze z 2-3 kapele.
też bardzo lubię, znakomity album.Riven pisze:No. Wreszcie ktoś.Lykantrop pisze:, W ogóle "Harnessing..." cholernie lubię i nawet przytłumione brzmienie mi specjalnie nie przeszkadza.
-
Nasum
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 16258
- Rejestracja: 21-01-2011, 11:12
Re: IMMOLATION
Właśnie - cały czas. Wiele kapel wróciło do bardzo wysokiej formy, jednak w ich dorobku są albumy które można nazwać rysami w dyskografii. Są dobre, ale to już nie to co kiedyś. Natomiast Immo nie spuszcza z tonu, cały czas trzymają się raz obranego kierunku, nie silą się na jakieś eksperymenty, raz obrana formuła zdecydowanie im wystarcza. Tak z ciekawości, jakie kapele obok Immo postawiłbys obok, jeśli chodzi o trzymanie non stop wysokiej jakości swoich wydawnictw?
-
ImP
- w mackach Zła
- Posty: 672
- Rejestracja: 01-10-2011, 22:22
Re: IMMOLATION
E? Na tej płycie są takie strzały jak Passion Kill, World Agony, The Weight Of Devotion czy Lying With Demons zdecydowanie jest dziełem.Riven pisze:No przedostatnia wielkim dziełem nie jest.
Ha, sam kiedyś trochę kręciłem nosem, pewnie przez wygórowane oczekiwania po Unholy Cult. Nie zmienia to faktu, że Harnessing to świetny materiał.Riven pisze:Mnie natomiast wkurwia że harnessing ruin jest tak niedoceniana. Zajebisty album z zajebistym brzmieniem.
Otóż to.Nasum pisze:Właśnie o to mi chodziło. W ich przypadku album zaledwie dobry, to w porównaniu z innymi kop w ryj tak mocny, że przez całą długość albumu człowiek szuka swoich zębów.Lykantrop pisze:Ma 2 płyty konkurujące do miana geniuszu (subiektywnie pojmowanego), bardzo dobre i 2 dobre. Ale nawet te 2 dobre (Harnessing i Shadows) to strzał w pysk, którego wystosować boi się większośc szarych śmiertelników parających się tą sztuką. W ogóle "Harnessing..." cholernie lubię i nawet przytłumione brzmienie mi specjalnie nie przeszkadza.
- Riven
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 16717
- Rejestracja: 27-05-2004, 11:15
- Lokalizacja: behind the crooked cross
- Kontakt:
Re: IMMOLATION
Jakby robić składankę najlepszych numerów death metalowych xxi wieku, to swarm of terror musiałby się tam znaleźć. Aż sobie puszcze, kurewski utwórHeretyk pisze:Ano. w ogóle mało kto trzyma w DM cały czas tak wysoki poziom jak Immo. może jeszcze z 2-3 kapele.
też bardzo lubię, znakomity album.Riven pisze:No. Wreszcie ktoś.Lykantrop pisze:, W ogóle "Harnessing..." cholernie lubię i nawet przytłumione brzmienie mi specjalnie nie przeszkadza.
this is a land of wolves now
-
Nasum
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 16258
- Rejestracja: 21-01-2011, 11:12
Re: IMMOLATION
Obok Swarm of terror na bank musiałby się na tej składance pojawić Dead to me. Chyba najlepszy numer z tej płyty, przynajmniej dla mnie.
- Riven
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 16717
- Rejestracja: 27-05-2004, 11:15
- Lokalizacja: behind the crooked cross
- Kontakt:
-
Heretyk
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 9055
- Rejestracja: 03-12-2007, 14:06
- Lokalizacja: beskidy
Re: IMMOLATION
na pewno Autopsy, którzy to nigdy nie nagrali nic poniżej bardzo, bardzo wysokiego poziomu. myślę, że także Suffocation (ale to tak trochę na siłę), mimo, że to na pewno nie jest moja ulubiona kapela. chyba również Cannibal Corpse, mielą cały czas to samo, ale robią to ciągle po mistrzowsku. może jeszcze Incantation, z tym, że to już jest mocno dyskusyjna kandydatura.Nasum pisze: Tak z ciekawości, jakie kapele obok Immo postawiłbys obok, jeśli chodzi o trzymanie non stop wysokiej jakości swoich wydawnictw?
nie da się natomiast umieścić tu takich potęg jak Morbid Angel czy Deicide, bo oni mieli (mają), w moim mniemaniu, dość znaczne spadki formy. niestety
- Lykantrop
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 8014
- Rejestracja: 23-12-2009, 17:51
Re: IMMOLATION
A Incantation? Nunslaughter? Entombed też by się kwalifikował, gdyby nie "Same Difference" :-)
Only pierwsze bicia are real!
manieczki pisze:Proszę tutaj pana lykantropa nie denerwować dzisiaj już, bo wypił 5(pięć) piwek, d.o.k.u.r.w.i.l wor metalem i cisnienie jego wynosi tera 150/95
- Riven
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 16717
- Rejestracja: 27-05-2004, 11:15
- Lokalizacja: behind the crooked cross
- Kontakt:
Re: IMMOLATION
Ale przecież to jest fajna płyta ;). Nie zajebista, mogło by jej nie być, ale ostatni morbid angel to to nie jest
this is a land of wolves now
-
Heretyk
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 9055
- Rejestracja: 03-12-2007, 14:06
- Lokalizacja: beskidy
Re: IMMOLATION
Inkantacja ma 2 słabsze albumy, Nunslaughter dobra kapela, ale nie do końca moja bajka, Entombed nie nagrał nigdy nic co by się zbliżyło do 3 pierwszych.
-
Nasum
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 16258
- Rejestracja: 21-01-2011, 11:12
Re: IMMOLATION
Suffocation wymieniłbym bez wahania - nie zauważyłem w ich dorobku słabej albo przecietnej płyty. Jedynym zgrzytem jest brzmienie dwójki, ale to wina masteringu a nie samych kompozycji. Autopsy i CC jak najbardziej pasują, sądzę że także Incantation, też łoją swoje niemal cały czas, może nie wszystkie płyty ocierają się o kult, ale nie mają czegoś takiego jak "Insineratehymn". Nieco wyzuty z siarczystego klimatu "The infernal storm" ich nie przekreśla.




