Wybitnie mnie wkurwia v. 2

Tematy niekoniecznie związane z metalem i muzyką...

Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed

ODPOWIEDZ
tomaszm
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 11216
Rejestracja: 26-12-2010, 12:33
Lokalizacja: Doliny

Re: Wybitnie mnie wkurwia v. 2

02-05-2026, 21:21

Że koniec weekendu majowego się zbliża. Od poniedziałku znów te brednie prawnicze od których można się porzygać. Meh
Czas zintensyfikowanej pracy do 8.05. Poza zasięgiem. Only hard work is real.
Awatar użytkownika
Sybir
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 11866
Rejestracja: 16-11-2011, 22:15
Lokalizacja: Voivodowice

Re: Wybitnie mnie wkurwia v. 2

02-05-2026, 21:46

A ja se wziąłem wolne w poniedziałek. :D
nicram pisze:Antichrist niszczy UaFM w pięć sekund.
Triceratops pisze:szczepic sie mozna na rzadko mutujace i w miare stale genetycznie wirusy, jak gruzlica, krztusiec, blonica czy np koklusz
tomaszm
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 11216
Rejestracja: 26-12-2010, 12:33
Lokalizacja: Doliny

Re: Wybitnie mnie wkurwia v. 2

02-05-2026, 21:50

Zazdraszczam:) Ja o ósmej call online w poniedziałek w tematach o których nie chce mi się słuchać bo frustrują ale nie ma wyjścia.


Do końca maja mam sajogn w pracy, z początkiem czerwca planuje urlop ale czy będzie miał miejsce nie wiem. Nie jest to zależne ode mnie tylko pewnych terminów a sprawy są palące.

Wiem ,że to zabrzmi śmiesznie ale wolałbym czasem zarobić 1/5 tego i móc zaplanować normalny urlop z rodzina a nie być tak związany od pewnych rzeczy.

Tak mnie to czasem wkurwia że nie masz pojęcia. Ze nic nie może się zadziać bez mojej osoby. Beznadziejne to jest.

Mam nadzieję ,że kiedyś będę mógł sobie pozwolić na komfort planowania urlopu z wyprzedzeniem.

Nie dziwie się też mojej Lubie ,że wkurwia Ją to moje przywiązanie do pracy i kompletne poświęcenie.

Zresztą każda nasza kłótnia wygląda tak samo- zawsze jest coś ważnego w twojej pracy ,że nie masz czasu.- Jej słowa. Ja zawsze mówię,że to moje życie. Że nic innego poza prowadzeniem kancelarii nie potrafię. że żyję tymi sprawami tych 2,2 tys klientów którym dziś prowadzimy sprawę. Że jestem tym nie raz tak pochłonięty ,że tracę rachubę z wszystkim. Że prowadzanie tak dużej firmy jest czymś więcej jak pójściem na osiem godzin do pracy. Ale no jest jak jest.

Nie że skomle jak pies bo z pełną premedytacja robie to co robię ale czasem chciałbym mieć chwilę na spożytkowanie choćby tych pieniędzy co zarabiam nie będąc uzależniony od wszystkiego w pracy zawodowej.

Na moment obecny nie ma takiej opcji żebym mógł się od czegoś uwolnić. Ale żyję myślą że kiedys będe mógł sobie pozwolić na planowany urlop gdziekolwiek i nie uzależniać tego od pracy- albo to marzenia ściętej głowy:D

Co nie zmienia postaci rzeczy że prowadzenie kancelarii na tym możliwie najwyśzym poziomie w kraju jest dla mnie bardzo ważne. Czasami na tyle ,ze wkurwia to bliskich, ale ludzie w firmie powiedzą Ci ,że chłopak jest totalnie przesiąknięty pracą zawodową i fajnie że dla niego pracujemy.
Czas zintensyfikowanej pracy do 8.05. Poza zasięgiem. Only hard work is real.
Awatar użytkownika
uglak
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 10283
Rejestracja: 15-06-2012, 12:03
Lokalizacja: ארץ ישראל

Re: Wybitnie mnie wkurwia v. 2

02-05-2026, 23:11

Całą zimę nie byłem chory mimo, że robiłem wycieczki rowerowe w zasadzie co tydzień. Teraz zaczęło być trochę cieplej i coś mnie, kurwa, łapie... Gdzie sens? Gdzie logika? Dziś już zrobiłem połowę wczorajszego dystansu, a jestem dwa razy bardziej zmęczony i zamiast wziąć Keprnika z lodówki piję gorącą herbatę z sokiem.
Guilty of being right
tomaszm
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 11216
Rejestracja: 26-12-2010, 12:33
Lokalizacja: Doliny

Re: Wybitnie mnie wkurwia v. 2

02-05-2026, 23:20

A tak jest Uglak bardzo często. Pewnie parę dni temu nad ranem mieliście temperaturę - parę stopni.
Czas zintensyfikowanej pracy do 8.05. Poza zasięgiem. Only hard work is real.
Awatar użytkownika
uglak
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 10283
Rejestracja: 15-06-2012, 12:03
Lokalizacja: ארץ ישראל

Re: Wybitnie mnie wkurwia v. 2

03-05-2026, 00:00

Nie no wiadomo, że jestem sam sobie winien, bo przy zbyt niskich temperaturach jeżdżę full summer mode, w krótkich spodenkach i podkoszulku, mijam ludzi ubranych jeszcze w prawie zimowe ubrania, ale i tak wkurza.
Guilty of being right
ODPOWIEDZ