... Zdecydowanie pozytywny wieczór!
Supporty pominięte niestety, jak wchodziłem to żegnali się z publika. Szybkie piwko, look na merch, dosyć bogaty swoją drogą. Ciekawe przeliczniki mieli: np. 15€/100pln. Na scenie instaluje się perkusistka. Intro i wychodzą pozostałe dziewczyny i jazda. Miałem przyjemność stać prawie z samego brzegu, przy najpiękniejszej moim zdaniem, wioslowej Helenie. Miło było posłuchać tych Nut, fajny żywioł, szczególnie wokalistka mocno się wczuwala, papety itd. Nie sądziłem, że warszawska publika tak ich wielbi, przyjęcie miały gorące, skandowanie nazwy, darcie ryja w refrenach, pogo pod sceną, może nie jakieś niebezpieczne ale zywiolowe, a nawet stage diving, a raczej niesienie kilku osób na rękach, od tylu w stronę sceny. Na pochwale warsztat gitarzystek, naprawdę potrafią w soloweczki, melodyjne heavy, wpadające w ucho... I tak występ szybko przeleciał. Po występie przybijanie piąteczek i do publiki wyszła wokalistka. Autografy, focie,podziękowania.
Chętnie znow zobaczę dziewczyny jak kiedy będą z powrotem w PL.
