07-08-2025, 17:56
Obituary- zdecydowanie number one, pół setu było z Cause of Death, a na małej scenie w MCK atmosfera była jak w dusznym nie za dużym klubie. Nie wiem, skąd narzekania, że za głośno, stałem w pobliżu młyna, na środku, potem na boku, trochę też poskakałem, no i wszędzie brzmiało dobrze i masywnie.
Ministry - mam kilka CD, ale fanem nigdy nie byłem, ale koncert bardzo dobry, stare kawałki, ciekawe wizualizacje.
Kylesa - po Obituary najlepszy koncert minifestiwalu, na płytach nie robią takiego wrażenia, CIĘŻKIE riffy
Owls Woods Graves - znam z płyt, na żywo widziałem pierwszy raz i wyszło przeciętnie, nie czułem tej energii, jaka jest na albumach. Swoje dodała też publika, która stała jak kołki.
Between buried and me - zobaczylem dwa kawałki, nie moja bajka
Mastodon - straszna nuuuda, nie wytrzymałem do końca
Poza tym MCK świetne miejsce koncertowe, oby więcej organizowali tam gigów. Dzień wcześniej byłem na Machine Head i Fear Factory, no i tam publika było zdecydowanie bardziej spragniona zabawy, spory młyn na obu kapelach, a we wtorek raczej było z tym kiepsko lub średnio.