Pionierzy crossover thrash metalu D.R.I. zawitają na 2 koncerty do Polski! Ekipa z Teksasu zagra 22 lipca w warszawskiej Hydrozagadce i 23 lipca w CK Wiatrak w Zabrzu.
Historia D.R.I. (Dirty Rotten Imbeciles) rozpoczęła się w 1982 roku, kiedy to amerykańska formacja uważana za pionierów crossover’u, połączyła elementy hardcore punku i heavy metalu. Twórczość grupy cechuje się szybkim tempem, agresywnymi riffami, intensywną perkusją oraz gniewnymi, czasem humorystycznymi tekstami.
Aktualnie brzmienie i energia D.R.I są znane na całym świecie, a tym samym inspirują kolejne pokolenia muzyków rozwijający ten gatunek. W ich dyskografii znajdziemy 7 albumów i kilka mniejszych wydawnictw, a ostatnim z nich jest wydana w 2016 EP “But Wait, There’s More!”. 22.07.2025 Warszawa, Hydrozagadka 23.07.2025 Zabrze, CK Wiatrak
🎟BILETY: Przedsprzedaż biletów rozpocznie się w czwartek, 21 listopada o godzinie 12:00 na https://bit.ly/DRI_WWA Punkty sprzedaży: www.winiarybookings.pl, Going, Empik Bilety, Ebilet, Eventim, Ticketmaster Szanowni Państwo. Prosimy o kupowanie biletów wyłącznie w autoryzowanych punktach sprzedaży. Poprzez kupno wejściówek od osób trzecich możecie zostać Państwo oszukani. Wstęp na koncert 13+ za pisemną zgodą rodzica. Poniżej 13 lat, wymagana obecność pełnoprawnego opiekuna.
Wzór zgody: https://bit.ly/pisemna_zgoda_rodzica Regulamin wydarzenia: https://winiarybookings.pl/regulamin/ W trosce o środowisko zachęcamy Was do pokazywania biletów na telefonie zamiast ich drukowania.
➡D.R.I. (USA)- thrash metal / crossover https://www.facebook.com/d.r.i.band www.instagram.com/dri_band ”Trashard”: ”Acid Rain”: ”Beneath the Wheel”:
widziałem 2 razy i starczy
Mocarne knury w butach biegają po lesie z połówkami melona na głowach wykrzykując pod adresem maciory jestem chomikiem z azbestu.
Chyba się wybiorę. Bo zawsze cos a tym razem wszystko wskazuje na to że się uda.
hO Aster Tor Pente - "Give Light and The People Will Follow."
„Kto poznał świat, znalazł trupa, a kto znalazł trupa, świat nie jest go wart” (logion 57)
No i żeśmy się wybrali na zabrzański koncert legendarnego DRI. Miejscówka blisko domu więc śmiało mogliśmy jechać tramwajem, ale wybraliśmy szybszy środek transportu w postaci samochodu. Weszliśmy akurat w momencie kiedy na scenie rozgrzewał do zabawy Faul Techniczny - krótka piłka, zespół kompletnie mi nieznany więc przystanęliśmy z kumplem popatrzeć na nich kilka kawałków.... Muzyka być może dobra, ale niestety, mnie nie znokautowała i po kilku numerach udaliśmy się w kierunku baru.
Zaczerpnęliśmy trochę świeżego powietrza przed gwiazdą wieczoru, która wyszła na scenę punktualnie o 21. Nie będę mówił, że DRI to moja ukochana kapela i na ich koncert czekałem z niecierpliwością - przewinęli się gdzieś we wczesnych latach mojej muzycznej edukacji a potem znikli na dość długo.... Z wiekiem człowiek robi się jednak coraz bardziej sentymentalny, więc skoro nadarzyła się okazja, to z chęcią się wybrałem. Średnia wieku wśród fanów dość wysoka, widać gołym okiem że zjechała się właściwie sama stara gwardia, młodzieży niewiele choć uczciwie trzeba przyznać, że chlubne wyjątki się zdarzały. Muzycy to panowie też już niemłodzi, więc nie wiedziałem czego się spodziewać. Ale jak tylko zaczęli, już wiedziałem, że będzie dobrze. Chłopaki nie dawali zbyt wiele chwil do wytchnienia, kawałek za kawałkiem, bez zbędnego gwiazdorzenia, luzacko, ale z werwą i polotem. Publiczność zresztą odwdzięczyła się tym samym i pod sceną rozkręcił się całkiem sympatyczny młyn, gdzie w tanecznym amoku uczestnicy wymachiwali wesoło rękami i nogami w obrębie kilku metrów. Muzyka łączy nie tylko pokolenia, ale również fanów przeróżnych gatunków - byli i punkowcy, i grindowcy, miłośnicy trashu i death metalu - wszyscy razem ochoczo ruszyli w tany. Koncert trwał jakieś półtorej godziny, po czym panowie podziękowali, odpięli graty i zaczęli przybijać piątki. Bardzo dobry występ wiekowej już ekipy, mnóstwo dobrych riffów, wesoła zabawa na scenie jak i pod nią, dobre piwo i towarzystwo. To był naprawdę udany wieczór, oby więcej takich.