Mi się bardziej podobało właśnie te miejsce na zakręcie. W teorii było widać scenę, płomienie i dymy, ale muzyków już nie, taka iluzja widoczności. Było trochę ciszej, ale moim zdaniem jakość audio dobra. Radiowóz nie jest jakimś dużym problemem, w końcu stanie na chodniku nie jest żadnym przestępstwem. Ja miałem bardziej zarzuty natury moralnej, że "na krzywy ryj" podziwiam, dlatego nie spędziłem tam jakoś bardzo dużo czasu. Tak czy siak podtrzymuję opinię, że dostanie się na teren obiektu nielegalnymi metodami raczej nie jest możliwe. Oczywiście nawet nie przyszłoby mi do głowy, ale tyle na forum było o tym gadane, że z ciekawości zerknąłem. To jest bardzo trudno dostępne miejsce, wiec tych płotów trzeba byłoby przeskoczyć co najmniej kilka i wszystkie na terenach prywatnych.
Odnosząc się do kolejnych rzeczy. 240 zł wydaje się sporo, ale już te 200 z przedsprzedaży jest akceptowalne. Testament to jednak duża marka i ich solowy koncert pewnie kosztowałby koło 140 zł. Behemoth jest jeszcze większa, więc poza zestawem też koło 140 zł by bylo. A do tego Gaerea bardzo lubiana w niszy. Akurat tak się złożyło, że wszystkie te kapele są średnio z mojej bajki, ale gdyby Testament miał więcej wolniejszych momentów w secie, pewnie bym się skusił.
Nie mam problemu z tym, że grają dwie płyty, ja po prostu nie przepadam za wczesnymi ich rzeczami. Wracam do nich bardzo rzadko i w secie nie było żadnego z moich ulubionych utworów. Przysięgam, że dwa dni temu o 23:00 byłem w okienku wybieranie biletu, ale na moment przez zaakceptowaniem transakcji wszedłem na setlist i się zniechęciłem. Ale oczywiście to nie jest zarzut do zespołu, ot kwestia mojego gustu. Te 200 zł wydam na jakiś koncert bliższy moim zainteresowaniom. Zwłaszcza, że po Metallice muszę się odkuć
