kolekcjonerska emerytura czyli wesołe jest życie staruszka

ogólne rozmowy o tym i owym... tylko metal prosimy....

Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Żułek
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 18207
Rejestracja: 10-07-2013, 15:43
Lokalizacja: from hell

Re: kolekcjonerska emerytura czyli wesołe jest życie staruszka

02-10-2026, 15:54

Nasum pisze: ↑
02-10-2026, 15:43
Tak z ciekawości zapytam - jak na tej liście odnaleźć największe rary? Jest na to jakiś sposób - pewnie żeby zobaczyć co jest najdroższe... Jak to zrobić o ile się da?

da sie ale trzeba się zalogować
Mocarne knury w butach biegają po lesie z połówkami melona na głowach wykrzykując pod adresem maciory jestem chomikiem z azbestu.

memberlist.php?mode=&sk=d&sd=d#memberlist
Awatar użytkownika
uglak
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 10428
Rejestracja: 15-06-2012, 12:03
Lokalizacja: ארץ ישראל

Re: kolekcjonerska emerytura czyli wesołe jest życie staruszka

02-10-2026, 15:55

Nasum pisze: ↑
02-10-2026, 15:43
Gratulacje!

Tak z ciekawości zapytam - jak na tej liście odnaleźć największe rary? Jest na to jakiś sposób - pewnie żeby zobaczyć co jest najdroższe... Jak to zrobić o ile się da?
No i najważniejsze, jaki adres i w jakich godzinach nikogo nie ma w domu?
Guilty of being right
Nasum
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 16931
Rejestracja: 21-01-2011, 11:12

Re: kolekcjonerska emerytura czyli wesołe jest życie staruszka

02-10-2026, 16:14

Nie, nie o to mi chodziło ;-)


Adrian chyba kiedyś wstawił tutaj płytę niemieckiego zespołu, jakis uber kult, który pochłonął jakieś 3000 złociszy albo euro... jeden chuj z tym ile, bo ja nikomu w portfel nie zaglądam. Ma, kupuje, słucha, jego sprawa. Z ciekawości jednak zerknąłem wtedy co to takiego i okazało się - oczywiście dla mnie - asłuchalnym gniotem. I tak też było w przypadku kilku innych, bardzo drogich w zakupie płyt. Otoczka robi swoje, niedostępność, ozdoba kolekcji , pierwsze prawilne wydanie bla bla bla... Często, aż za często, te najdroższe płyty nie niosą ze sobą aż tak wielkich muzycznych uniesień. Raczej dla zaspokojenia ciekawości, chociaż raz udało mi się natrafić na płytę zespołu o którym wcześniej nie miałem pojęcia i kurde, dobre to było. Choć cena mnie zagięła ;-)
ODPOWIEDZ