VENOM VS BATHORY VS HELLHAMMER/CELTIC FROST

ogólne rozmowy o tym i owym... tylko metal prosimy....

Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed

KOGO CENICIE NAJBARDZIEJ?

VENOM
4
9%
BATHORY
26
57%
HELLHAMMER/CELTIC FROST
16
35%
 
Liczba głosów: 46
olgims
rasowy masterfulowicz
Posty: 2257
Rejestracja: 06-09-2010, 23:25

Re: VENOM VS BATHORY VS HELLHAMMER/CELTIC FROST

28-04-2026, 17:31

Obrazek
"Hostis Dei, pietatis, et misericordiae"
-Werner von Urslingen

I laugh as I cast the first stones at Christ
Awatar użytkownika
Medard
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 10440
Rejestracja: 22-04-2017, 19:15
Lokalizacja: Prag

Re: VENOM VS BATHORY VS HELLHAMMER/CELTIC FROST

28-04-2026, 19:22

CELTIC FROST > BATHORY >>> VENOM

Jeśli chodzi o Venom to jest ok, ale nie mam zbyt dużych chęci na słuchanie, nawet niezły koncert na SDL nie zachęcił bardziej, po prostu klasyk, który warto poznać,
BATHORY uwielbiam tylko jedną płytę Blood Fire Death.
Celtic Frost z pierwszego okresu działalności wielbię do dziwacznej Into the Pandemonium, a Monotheist też świetny powrót. Zdecydowanie głos na CF/ Hellhammer, chociaż nie obrażam się na zwycięstwo Bathory w sondzie.
Die Welt ist meine Vorstellung.
Awatar użytkownika
dzik
zahartowany metalizator
Posty: 3801
Rejestracja: 21-12-2010, 15:52
Lokalizacja: Połaniec

Re: VENOM VS BATHORY VS HELLHAMMER/CELTIC FROST

28-04-2026, 20:42

Głos na Celtic Frost. Ale wszystkie zespoły mają wybitne płyty na koncie. I gorsze też.
dobry kościół to kościół spalony
Awatar użytkownika
Ascetic
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 17633
Rejestracja: 10-01-2015, 15:54

Re: VENOM VS BATHORY VS HELLHAMMER/CELTIC FROST

28-04-2026, 21:01

Sonda z kategorii, czy wolisz tatę czy mamę. Jak komuś stary właził do wanny, to mogę rozumieć, że takie wybór musi podejmować ...

Oczywiście, złapać, czym był VNM, może ten kto miał te polskie, chyba poltonowe, wydania Brytyjczyków. Ten dla którego były to początki początków drogi z metalem w tle. Ja obok sentymentalnego, dziadzia-konopnickiego prdl'nia dodałbym, że niby NWOTBHM, ale dla mnie to ten punk u nich, choćby w motoryce, ten wrzut pod scenę choćby szwedzkiego punka, czy dało-bita też nieodzowny jest i rzutujący na ocenę.

Tak więc. VNM.

A Szwecja? Jak to Szwecja. Melodią płynąca i harmonią też. A, że ja kocham melodie, nawet tam gdzie dyletanci jej nie widzą/ słyszą, bo się zwyczajnie nie znają, do czego mają zasadniczo prawo, to numer dwa musi być i jest BTH. W szczególności tej wikińskiej, podniosłej, pompatyczne formie. Nie przepadam, za sword-metylem, moża poza kilkoma wyjątkami, a jednym nich jest on właśnie Pan QRT. Bo i ponieważ kręcił on dobre piosenki, których jak wiemy w metalu jest od zajebania, ale te jakoś w szczególności zapadły w mojej pamięci.

Tak więc. BTHR tak prawie na równi.



Dobra. Komu się nie wysuwa miecz z pochwy przy tym kawałku?

Temu którego można by można nazwać "łem" metylu?
lys på slutten av lys

dra til helvete
ODPOWIEDZ