1970

chronologiczna pralnia - czyli co dziobały wróbelki żeby wyrosnąć na orłów

Moderatorzy: ultravox, Heretyk, Nasum, Sybir, Gore_Obsessed, Skaut

ODPOWIEDZ
Bambi
rasowy masterfulowicz
Posty: 2163
Rejestracja: 15-06-2011, 13:00
Lokalizacja: Trzymiasto

1970

02-10-2012, 19:19

Nie było jeszcze tego rocznika, a płyt w nim od groma!

Na początek może brytyjska, nieco zapomniana już (niesłusznie!) perełka progresywnego grania.

HANNIBAL - HANNIBAL

Obrazek

Niestety panowie mają tylko jeden album na koncie (jeżeli nie znacie płyty - posłuchajcie, a zrozumiecie, dlaczego piszę "niestety"). Bardzo, ale to bardzo urzekająca mieszanka progresywnego rocka, jazzu i bluesa, z wyraźnie uwypuklonym basem, przejrzystym, bardzo klarownym brzmieniem i mnóstwem przestrzeni. W standardowym instrumentarium (poza gitarą, basem, hammondami i garami) znazał swoje miejsce również saksofon, który buduje rozmarzoną atmosferę i wspomnianą przestrzeń. Gitara jedzie blues-rockowo, z tym, że niekiedy zapomina się (nawet nie niekiedy, ale bardzo często) i wykręcam mnóstwo freejazzowych solówek, podobnie jak saksofon, który co chwilę wpada w improwizacyjne szaleństwa. Na wokalu Alex Boyce, niestety niezbyt znany, ale bardzo utalentowany - jego murzyński feeling i niewymuszony luz dopełniają dzieła. Kto zna, ten wie, kto nie, niech zachęci go pierwszy kawałek z tej płyty!

HAILSA!!!!!
Agony
postuje jak opętany!
Posty: 580
Rejestracja: 07-03-2002, 15:34
Lokalizacja: ZSRE

Re: 1970

20-02-2020, 14:32

Obrazek

WATERLOO - First Battle

To jedna z najlepszych progresywnych płyt nagranych poza "Wielką" Brytanią. Ten belgijski zespół brzmi jednak typowo brytyjsko, trudno dosłuchać się jakichkolwiek cech charakterystycznych, które odróżniałyby muzykę tej formacji od dokonań zespołów z Deszczowych Wysp. Stylistycznie twórczość WATERLOO przypomina wczesne JETHRO TULL z ich płyty "Stand Up", ale sporo tu także ciężkich, gitarowo-organowych klimatów przywołujących na myśl URIAH HEEP, a niekiedy ATOMIC ROOSTER. Jest tu jednak jeszcze coś - domieszka ubóstwianego przeze mnie THE BYRDS. Chodzi mi o najlepszy utwór skomponowany przez Belgów, czyli "Why Don't You Follow Me?". Jest to ukłon w stronę Byrdsowskiego "Why" i wspaniałe rozwinięcie (wariacja) motywu przewodniego tamtego kawałka. Muzyka WATERLOO nie jest może najbardziej oryginalna, ale stoi na najwyższym poziomie, a podobieństwa do innych grup nie są w żadnym razie nachalne czy rażące. Nie ukrywam, że stylistyka obrana przez ten belgijski zespół znakomicie trafia w mój gust.

1. Meet Again (3:05)
2. Why May I Not Know (3:09)
3. Tumblin' Jack (2:36)
4. Black Born Children (3:45)
5. Life (2:49)
6. Problems (3:02)
7. Why Don't You Follow Me (3:33)
8. Guy in the Neighbourhood (2:57)
9. Lonesome Road (2:51)
10. Diary of an Old Man (11:01)

https://www.youtube.com/watch?v=3a34fhM_qyY
Myśmy wszystko zapomnieli... Mego dziadka piłą rżnęli.
ODPOWIEDZ