Zaczęło się dobrze, potem trochę siadło, ale od połowy do końca było znakomicie. Odnoszę wrażenie, że nagłośnienie Żaka wymaga jakiejś modernizacji, bo zwłaszcza kiedy (dla mnie) klimat siadł, to potrafię sobie wyobrazić, że przy lepszym brzmieniu ta część koncertu wypadłaby znacznie lepiej. Mógłbym podejrzewać akustyka zespołu o ukręcenie dość suchego soundu, ale na ostatnich koncertach w tej sali było podobnie, a kiedyś lepiej.
Reszta wrażeń taka sama i cholernie mi się podobało, że było tak ciemno. Zwłaszcza, że nie doczytałem o wizualizacjach więc nie mogłem ich brakiem być rozczarowany.
Wracając do krzesełek, bywając rzadko bo rzadko na większych koncertach nigdy nie wybierałem miejsc na trybunach. Zawsze i wszędzie na stojąco.

Ale na wymagających większego skupienia i subtelniejszych koncertach jak ten właśnie krzesełka są całkiem ok.
