Lubisz hardcore? A może punk/oi?

nie tylko metalem człowiek żyje :)

Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
twoja_stara_trotzky
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 9857
Rejestracja: 14-03-2006, 20:37
Lokalizacja: 3city

25-05-2008, 00:05

a z ciekawości, co uważasz za metal progresywny?
jesterSS

25-05-2008, 08:40

mad pisze:JesterSS, nie uważasz, że przesadzasz? To to nazywasz małpowaniem to po prostu zwykła inspiracja.
Inspiruje to się King Crimson, natomiast Cynic małpuje, bardzo nieudolnie zresztą.

mad pisze: Muzycy rockowi mogą inspirować się muzyką symfoniczną, ludową, jazzem, i czym tam chcą. Przenikanie stylów, wpływów to normalka we współczesnej kulturze.
Nihil novi. Nikomu przecież tego nie bronię.
mad pisze: Zamknąłbyś rocka w swoich 3 riffach i dokąd by ten rock zajechał? Z metalem wygląda sprawa dokładnie tak samo.
Nie o to chodzi. Słucham różnej muzyki i wiem, iż każda sprawdza się najlepiej przy zachowaniu swej istoty. Rozmydlanie muzyki rockowej pseudo-jazzem pozbawia ją jej istoty, przez co staje się idiotycznie udziwnionym crapem. Tylko żeby nikt nie pomyślał, że opowiadam się za stagnacją - chodzi mi o DOWOLNY rozwój, tyle że z zachowaniem esencji muzyki rockowej. Wiesz, bierzemy The Beatles i ich kolorujemy - obojętnie czy na czarno (Bathory), na różowo (Europe), na pstrokato (The Mars Volta) czy na brąz (Autopsy). A Cynic to takie ani prosię ani mysz. Ale lubię "Focus" - tyle że słucham dla beki, w kategorii fetyszu. Wiem, że zaraz przyjdzie Rob i znowu mnie sfuka, że pierdolę głupoty i nie mam bladego pojęcia o muzyce, ale wisi mi to - tak odbieram muzykę rockową, to jest moja wizja, takie mam kryteria. I chuj.
mad pisze:Metal progresywny z gruntu musi byc gorszy od BM? Na mocy dekretu jesterSSa?
Cały problem polega na tym, że rock/metal progresywny jest takowym tylko z nazwy. Tak naprawdę to muzyka dreptająca w miejscu. Sama zaprzecza swojej nazwie. To jest następne przekłamanie w historii muzyki rockowej i szkodliwy mit, z którym uważam, że należałoby się rozprawić. Tylko niech to zrobi już ktoś inny, bo nie chcę się pastwić.
Awatar użytkownika
rob
w mackach Zła
Posty: 964
Rejestracja: 31-01-2004, 12:54
Lokalizacja: z Piekła

25-05-2008, 08:48

jesterSS pisze:lubię "Focus" - tyle że słucham dla beki, w kategorii fetyszu. Wiem, że zaraz przyjdzie Rob i znowu mnie sfuka, że pierdolę głupoty i nie mam bladego pojęcia o muzyce, ale wisi mi to - tak odbieram muzykę rockową, to jest moja wizja, takie mam kryteria. I chuj.
mi w zasadzie też wisi co piszesz
jebać frajerów
jesterSS

25-05-2008, 08:49

No to chyba dobrze, że uprzedziłem atak, nie?
Awatar użytkownika
rob
w mackach Zła
Posty: 964
Rejestracja: 31-01-2004, 12:54
Lokalizacja: z Piekła

25-05-2008, 08:58

jesterSS pisze:No to chyba dobrze, że uprzedziłem atak, nie?
jaki atak? wyluzuj chłopaku
jebać frajerów
jesterSS

25-05-2008, 09:00

Czasami mnie atakujesz pod kryptonimem "wiadomo-o-kogo-chodzi". Ale luz, spoko, bez offtopu.
Awatar użytkownika
Gore_Obsessed
zahartowany metalizator
Posty: 5447
Rejestracja: 10-06-2003, 06:33

25-05-2008, 12:40

To mi się podoba:
http://youtube.com/watch?v=0HzJVoSru0w

Może średnio do tematu nawiązuje, ale trudno.
Only SŁUCHANIE płyt is real!
Stygmat
zaczyna szaleć
Posty: 257
Rejestracja: 27-06-2004, 08:22
Lokalizacja: Lublin

25-05-2008, 13:03

jesterSS pisze:Inspiruje to się King Crimson, natomiast Cynic małpuje, bardzo nieudolnie zresztą.
Zmień dilera !!!
jesterSS pisze:
mad pisze:Metal progresywny z gruntu musi byc gorszy od BM? Na mocy dekretu jesterSSa?
Cały problem polega na tym, że rock/metal progresywny jest takowym tylko z nazwy. Tak naprawdę to muzyka dreptająca w miejscu. Sama zaprzecza swojej nazwie. To jest następne przekłamanie w historii muzyki rockowej i szkodliwy mit, z którym uważam, że należałoby się rozprawić. Tylko niech to zrobi już ktoś inny, bo nie chcę się pastwić.
A możesz podać przykłady, a nie tylko jedno wielkie bla bla, progresywny metal jest staniem w miejscu, a Darkthrone - Cult jest kamieniem milowym black metalu.
jesterSS

25-05-2008, 13:07

Oczywiście... Dream Theater, Cynic, Marillion, Genesis... gdzie tu progres? I błagam, nie porównujcie tego do King Crimson.
Stygmat
zaczyna szaleć
Posty: 257
Rejestracja: 27-06-2004, 08:22
Lokalizacja: Lublin

25-05-2008, 13:33

czyli wszystkie kapele progresywne mają grać lepiej/tak samo/to samo co King Crimson ??

Ja uważam, że Cynic ni jak pasuje do DT czy Marillion a zwłaszcza do Genesis, Yes, Rush czy Budgie.
jesterSS

25-05-2008, 13:35

Nie dopowiadaj sobie. Zakreśliłem szeroki front zespół o wspólnym mianowniku - są uważane za rock PROGRESYWNY (co to słowo znaczy, wiesz dobrze), a wszystkie z porgresem mają tyle wspólnego co pierwszy lepszy polski Albion.
Awatar użytkownika
Fazi
rozkręca się
Posty: 86
Rejestracja: 10-05-2004, 15:27
Lokalizacja: Olsztyn
Kontakt:

25-05-2008, 13:42

o kurwa, nie wiedziałem, ze to kapele punkowe :mrgreen:
a wracając do tematu, to proponuję sobie poszukać zespołu SABOT - tylko perkusja i basik. To jak najbardziej kapela punkowa :)
No i może jeszcze Assassins Of God - też niezłe połamańce /jedną płytę na kasecie kiedyć wydało QQRYQ.
Stygmat
zaczyna szaleć
Posty: 257
Rejestracja: 27-06-2004, 08:22
Lokalizacja: Lublin

25-05-2008, 14:12

jesterSS pisze:Nie dopowiadaj sobie. Zakreśliłem szeroki front zespół o wspólnym mianowniku - są uważane za rock PROGRESYWNY (co to słowo znaczy, wiesz dobrze), a wszystkie z porgresem mają tyle wspólnego co pierwszy lepszy polski Albion.
ja jednak powrócę do offtopa (za który oczywiście przepraszam i obiecuję poprawę) :)

Jakbyś mógł mi wytłumaczyć na czym chciałbyś aby polegał ten progress.

Czy chodzi Ci o progress jako o ciągłej zmianie czy o urozmaiceniu tematów perkusyjnych (kontrapunkty, zróżnicowana amplituda temp czy też wielość smaczków zagranych na tym instrumencie ?
jesterSS

25-05-2008, 15:06

Jeśli pojmować progres jako zmianę sensu largo, w tych zespołach progres występować będzie w takim samym stopniu jak np. u Kreator czy Black Sabbath, więc przydomek "progresywny" staje się nieuzasadniony, bo czemuż miałby być zarezerwowany tylko dla wcześniej wymienionych zespołów? Takie rozumienie odpada.

Żeby mówić o progrosie sensu stricto (tak, jak ja go pojmuję swoim wątłym umysłem), musimy mieć do czynienia z czymś na kształt rewolucji. A tutaj, przykro mi, na tle King Crimson tamte bandy nie istnieją. Nie ten poziom babrania w technicznych atrybutach, które wymieniłeś. W konsekwencji: nazwa rock progresywny staje się semantycznym nadużyciem, osiągając karykaturalny wymiar w postaci tzw. metalu "progresywnego". Przede wszystkim Cynik i Teatrzyk Marzeń, a zwłaszcza ten ostatni, gdzie progres sprowadza się do "palcówek". Sztymuje? ;)

Aha, to nie jest nie na temat wbrew pozorom;)
Stygmat
zaczyna szaleć
Posty: 257
Rejestracja: 27-06-2004, 08:22
Lokalizacja: Lublin

25-05-2008, 16:58

zaczynam kminić o co Ci biega, choć tu też się nasuwają pytania: czy żeby grać progresywnego rocka trzeba nagrać pierwszą płytę nagrać słabą, żeby potem móc nagrać lepszą i tak ciągle aż do wyczerpania zasobów ?? Mnie się zdaję , że w definicję progresji rockowej powinny się znajdować właśnie te techniczne bubliki.

A i jeszcze jedno: Cynic gra Jazz/Metal a nie prog. Jak dla mnie właśnie te DxT, Pain of Salvation, Riverside, Indukti czy cofając się do przodu: Rush, Yes, King Crimson, Marillion, Budgie, czy też patrząc na "Cross Purposes" Sabbathów to uważam, że te wszystkie zespoły śmiało można nazwać progresywnymi (jedne lepsze, a drugie lepsiejsze)
jesterSS

25-05-2008, 17:08

Stygmat pisze: zaczynam kminić o co Ci biega, choć tu też się nasuwają pytania: czy żeby grać progresywnego rocka trzeba nagrać pierwszą płytę nagrać słabą, żeby potem móc nagrać lepszą i tak ciągle aż do wyczerpania zasobów ?? Mnie się zdaję , że w definicję progresji rockowej powinny się znajdować właśnie te techniczne bubliki.
Bardzo opacznie mnie zrozumiałeś, nie wiem, skąd coś tak absurdalnego przyszło Ci o głowy. Myślę ODWROTNIE. Techniczne bubliki? Dokładnie, tylko że te zespoły mało się w tę kwestię angażują. Zbyt mało na przymiotnik "progresywny". To nie King Crimson.

Stygmat pisze: A i jeszcze jedno: Cynic gra Jazz/Metal a nie prog.
Gdzieś wcześniej użyłem obydwu tych nazw na określenie muzyki z "Focus". Obydwu pogardliwie i złośliwie, bo nie oddają charakteru Cynic. Są przesadzone i nieadekwatne dla zawartości płyty. Osobiście przypomnia mi to nazywanie profesorem byle nauczycielkę w liceach.
Stygmat pisze: Jak dla mnie właśnie te DxT, Pain of Salvation, Riverside, Indukti czy cofając się do przodu: Rush, Yes, King Crimson, Marillion, Budgie, czy też patrząc na "Cross Purposes" Sabbathów to uważam, że te wszystkie zespoły śmiało można nazwać progresywnymi (jedne lepsze, a drugie lepsiejsze)
Zostaw King Crimson, wymień resztę na Ulver i będzie git;)
Awatar użytkownika
twoja_stara_trotzky
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 9857
Rejestracja: 14-03-2006, 20:37
Lokalizacja: 3city

25-05-2008, 18:55

jesterSS pisze:Nie dopowiadaj sobie. Zakreśliłem szeroki front zespół o wspólnym mianowniku - są uważane za rock PROGRESYWNY (co to słowo znaczy, wiesz dobrze), a wszystkie z porgresem mają tyle wspólnego co pierwszy lepszy polski Albion.
sugerujesz, że Genesis nie było progresywne w 1971?
jesterSS

25-05-2008, 18:58

Może się z tym zapędziłem, ale nie dużo. Ten zespół tak później sposenkowiał, że szturmowali nawet 30 Ton. W każym razie jak to wygląda przy KC?
Awatar użytkownika
twoja_stara_trotzky
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 9857
Rejestracja: 14-03-2006, 20:37
Lokalizacja: 3city

25-05-2008, 19:02

zastanawia mnie, czemu patrzysz na zespoły, które swoje największe ARTYSTYCZNE sukcesy odnosiły na przełomie lat 60 i 70 przez pryzmat dnia dzisiejszego? no i chu z teym, że Yes spedalił się bardzo szybko, a Genesis jeszcze szybciej... w swoim czasie te zespoły były znacznie bardziej do przodu, niż Ulver kiedykolwiek będzie. zresztą King Crimson też się pięknie spedalił i zpiosenkował w latach 80.
ODPOWIEDZ