Po prostu JAZZ!
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed
-
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 2225
- Rejestracja: 11-04-2006, 09:36
Re: Po prostu JAZZ!
Nie wiem co to Bizzariusz, za to Braxton coś mi już mówi i nie jest to murzynka z wielką pupą. Całe szczęście, że festiwal Ad Libitum jakoś się rozreklamował na 24h przed koncertem i udało się tam trafić; soniczne ultra-fale, brak zaczepienia, odlot i kompletna improwizacja, która jednak była trzymana w pewnych ramach. Nadal nie mogę się otrząsnąć. Doświadczenie podobne do tego z koncertu Sunn O))) tylko na innych rejestrach ;)
- Riven
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 16717
- Rejestracja: 27-05-2004, 11:15
- Lokalizacja: behind the crooked cross
- Kontakt:
-
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1728
- Rejestracja: 22-10-2010, 19:19
Re: Po prostu JAZZ!
napiszę szczerze zasłuchałem się
"Mnie się podobają melodie, które już raz słyszałem. Po prostu. No... To... Poprzez... No reminiscencję. No jakże może podobać mi się piosenka, którą pierwszy raz słyszę."
- Lykantrop
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 8015
- Rejestracja: 23-12-2009, 17:51
Re: Po prostu JAZZ!
A mnie ostatnio żona na Ninę pierze. Ten numer chodzi za mną od tygodnia.
Only pierwsze bicia are real!
manieczki pisze:Proszę tutaj pana lykantropa nie denerwować dzisiaj już, bo wypił 5(pięć) piwek, d.o.k.u.r.w.i.l wor metalem i cisnienie jego wynosi tera 150/95
-
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 2225
- Rejestracja: 11-04-2006, 09:36
Re: Po prostu JAZZ!
Bardzo dobrze, słuchaj się żony :)
- Lykantrop
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 8015
- Rejestracja: 23-12-2009, 17:51
Re: Po prostu JAZZ!
Nie wiedziałem, że ten numer został nawet scoverowany przez taką osobliwość -
Only pierwsze bicia are real!
manieczki pisze:Proszę tutaj pana lykantropa nie denerwować dzisiaj już, bo wypił 5(pięć) piwek, d.o.k.u.r.w.i.l wor metalem i cisnienie jego wynosi tera 150/95
- Bezdech
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1470
- Rejestracja: 21-12-2010, 10:43
Re: Po prostu JAZZ!
Nie znoszę tej bździągwy.
They told them not to fear, they couldn't be prepared
Then came the day that not a single soul was spared
Then came the day that not a single soul was spared
-
- rozkręca się
- Posty: 31
- Rejestracja: 26-10-2012, 18:52
Re: Po prostu JAZZ!
z jazzów to polecam
mimo że jazz to bez zbędnego pitolenia i faktycznie coś oryginalnego
mimo że jazz to bez zbędnego pitolenia i faktycznie coś oryginalnego
- Wódz 10
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 2059
- Rejestracja: 15-12-2006, 20:44
Re: Po prostu JAZZ!
Eksperci, zasadzcie no tu liste ciekawych plyt free/avant/third stream z lat 90. Tylko sensowne listy, bez przeklejek z RYM, bez starych mistrzow, plyt posmiertnych i Zorna (bo na tego mam juz zaklepsne kilka lat zycia). Najlepiej ze slowami kluczami. Zeby byl saksofon najlepiej (Ware, Bley tez mozecie pominac bo juz jestem na tropie)
I dream of colour music,
And the intricacies of the machines that make it possible
And the intricacies of the machines that make it possible
-
- rozkręca się
- Posty: 31
- Rejestracja: 26-10-2012, 18:52
Re: Po prostu JAZZ!
nie z lat 90 ale jak dla mnie mistrzostwo. słowo klucz - pojebane :D
i coś pięknego i z lat 90
i też nie z lat 90 ale może Zeena Parkins ?
A tak przy okazji kapela w której mam przyjemność grać i dość mocno zainspirowana podobnymi kapelami jest
www.youtube.com/watch?v=fmMiu3anF3g
i coś pięknego i z lat 90
i też nie z lat 90 ale może Zeena Parkins ?
A tak przy okazji kapela w której mam przyjemność grać i dość mocno zainspirowana podobnymi kapelami jest
www.youtube.com/watch?v=fmMiu3anF3g
- Wódz 10
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 2059
- Rejestracja: 15-12-2006, 20:44
Re: Po prostu JAZZ!
Zu znam (właściwie nie wiem czemu nie mam tego jeszcze na CD). To drugie będę badał dokładniej, Otomo Yoshihide kojarzę z koncertówki z Laswellem. Zeena też ciekawa.
To twoje w porządku, ciekawe "brzydkie" brzmienie gitary na przesterze. Na czym tam pogrywasz?
To twoje w porządku, ciekawe "brzydkie" brzmienie gitary na przesterze. Na czym tam pogrywasz?
I dream of colour music,
And the intricacies of the machines that make it possible
And the intricacies of the machines that make it possible
-
- rozkręca się
- Posty: 31
- Rejestracja: 26-10-2012, 18:52
Re: Po prostu JAZZ!
w ogóle z jazzów jeszcze to polecam, może nie free, ale kocham tą płytę :D
A co do tego utworu, to akurat tutaj na syntezatorach grałem, ale gitarzysta używał pieca Fender Frontman 65R i z niego przester, a gitara, nie pamiętam czy to był Squier Stratocaster, którego używał wcześniej, czy OLP Axis, na którym teraz pociska, ale ogólnie raczej budżetowy sprzęt :D
A co do tego utworu, to akurat tutaj na syntezatorach grałem, ale gitarzysta używał pieca Fender Frontman 65R i z niego przester, a gitara, nie pamiętam czy to był Squier Stratocaster, którego używał wcześniej, czy OLP Axis, na którym teraz pociska, ale ogólnie raczej budżetowy sprzęt :D
- Wódz 10
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 2059
- Rejestracja: 15-12-2006, 20:44
Re: Po prostu JAZZ!
Klawisz masz jakis ciekawy? Klasyczny jakis? :-) Sam sie zastanawialem kiedys nad jakims syntezatorem, ale moje umiejetnosci w tej materii sa bardzo podstawowe, stad zostalem przy gitarze, ale przygotowuje die psychicznie do nabycia saksofonu.noise pisze: w ogóle z jazzów jeszcze to polecam, może nie free, ale kocham tą płytę :D
A co do tego utworu, to akurat tutaj na syntezatorach grałem, ale gitarzysta używał pieca Fender Frontman 65R i z niego przester, a gitara, nie pamiętam czy to był Squier Stratocaster, którego używał wcześniej, czy OLP Axis, na którym teraz pociska, ale ogólnie raczej budżetowy sprzęt :D
I dream of colour music,
And the intricacies of the machines that make it possible
And the intricacies of the machines that make it possible
-
- rozkręca się
- Posty: 31
- Rejestracja: 26-10-2012, 18:52
Re: Po prostu JAZZ!
Waldorf Blofeld w wersji desktop do tego klawiatura sterująca. Ogólnie fajna sprawa bo praktycznie tylko wyobraźnia człowieka ogranicza a nie sprzęt. Z syntezatorem jest taka sprawa, że jak człowiek na klawiszach potrafi grać to z syntem też powinnien sobie poradzić. Manualnie z reguły się nie gra jakichś kosmosów (chociaż jak znajomy pianista przysiądzie się do syntezatora to mózg rozjebany :D) bardziej chodzi tutaj o ogarnięcie jak się tworzy brzmienia itp. A co do saksofonu to sam bym z chęcią kiedyś pograł, ale obawiam się że instrument dęty mógłby mnie przerosnąć. Za to jak będę mieć dużo nadprogramowych pieniędzy to sobie kontrabas kupię bo miałem okazję pograć i brzmienie piękne, a że instrument strunowy to już przy pierwszym podejściu mogłem coś sensownego zagrać.
- Wódz 10
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 2059
- Rejestracja: 15-12-2006, 20:44
Re: Po prostu JAZZ!
No wlasnie ja strunowce obslugiwac potrafie, ale klawiszowce nie bardzo (nie potrafie grac asynchronicznie lewa/prawa, wiec zostaja tylko tla do grania ;-), ale klawira midi by mi sie zdala. Co do saxu to mam wrazenie, ze dam rade, klawiszologia nie wydaje sie (na schematach) jakas przesadnie skomplikowana, a i pluca tez powinny dac rade. Dosyc droga zabawa, sle co poradzisz jak sie czlowiek napali. Zorn power!
I dream of colour music,
And the intricacies of the machines that make it possible
And the intricacies of the machines that make it possible
- Bezdech
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1470
- Rejestracja: 21-12-2010, 10:43
Re: Po prostu JAZZ!
They told them not to fear, they couldn't be prepared
Then came the day that not a single soul was spared
Then came the day that not a single soul was spared
- Harlequin
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 9051
- Rejestracja: 12-03-2010, 13:38
- Lokalizacja: Koko City
Re: Po prostu JAZZ!
Nudziarz. Srodze byłem rozczarowany "Time Out" gdy usłyszałem po raz pierwszy. Grzeczne, ugłaskane, bardzo oczywiste granie jak na jazz.Bezdech pisze:http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title, ... omosc.html
A co do avant-jazzu
William Parker & In Order To Survive - The Peach Orchard. Fajny, osadzony w klasyce materiał z ciągotkami do improwizacji na wysokim poziomie. Świetne wykonanie
Charles Gayle - Consecration. Studyjny materiał, ale totalnie pojechany po bandzie. Sax brzmi jakby Ayler zjadł tone kwasu. Jazgotliwe, trudne, intensywne, gdzie sekcja jest gęsta, ale jednak nie wysuwa się na pierwszy plan.
The Thing - Live At Bla. Chyba najbardziej pojechany materiał The Thing. To już jest surowa i ciężka artyleria.
Borbetomagus - Barbed Wire Maggots. Co prawda to lata 80e ale to jest soniczna destrukcja na 2 saxy :) Surowizna po cąłosci :D
- Bezdech
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1470
- Rejestracja: 21-12-2010, 10:43
Re: Po prostu JAZZ!
No bo time out to właśnie takie granie dla mas. Nie bez powodu hit rynkowy.
Ellington też nudny?
Ellington też nudny?
They told them not to fear, they couldn't be prepared
Then came the day that not a single soul was spared
Then came the day that not a single soul was spared
- megawat
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1354
- Rejestracja: 24-08-2010, 12:12
- Lokalizacja: mathplanet
Re: Po prostu JAZZ!
Bardzo fajny free (?), jedna z pierwszych jazzowych płyt, które poznałem. Za mało tego się tu słucha. :DHarlequin pisze:William Parker & In Order To Survive - The Peach Orchard. Fajny, osadzony w klasyce materiał z ciągotkami do improwizacji na wysokim poziomie. Świetne wykonanie
Brzmi, kurwa, zachęcająco. Zapisane.Harlequin pisze:Charles Gayle - Consecration. Studyjny materiał, ale totalnie pojechany po bandzie. Sax brzmi jakby Ayler zjadł tone kwasu. Jazgotliwe, trudne, intensywne, gdzie sekcja jest gęsta, ale jednak nie wysuwa się na pierwszy plan.
Też do posłuchania. "Garage" słyszeli?Harlequin pisze:The Thing - Live At Bla. Chyba najbardziej pojechany materiał The Thing. To już jest surowa i ciężka artyleria
Nigdy nie udało mi się przez to przebrnąć, pomimo tego, że często rzeczy dużo cięższe niż Borbetomagus wchodzą mi bez większych problemów. Czasami po prostu wolę power electronics. :DHarlequin pisze:Borbetomagus - Barbed Wire Maggots. Co prawda to lata 80e ale to jest soniczna destrukcja na 2 saxy :) Surowizna po cąłosci :D
Skoro temat Zu i The Thing znowu się przewija to z klimatów około-jazzowej ekstremy zalecam Ultralyd "Chromosome Gun" i "Interiadrome". Krew z ucha i z głośnika zagwarantowana.
Ostatnio zmieniony 09-12-2012, 15:22 przez megawat, łącznie zmieniany 1 raz.
"Funkcjonariusze po wstępnych oględzinach poćwiartowanych i nagich zwłok stwierdzili, że morderca musiał być szczególnym zboczeńcem".
- 0ms
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 3285
- Rejestracja: 02-02-2009, 22:05
Re: Po prostu JAZZ!
Gorzej. Za malo szatana.Bezdech pisze: Ellington też nudny?