Fura starych kaset black death metal do sprzedania/wymiany
: 04-04-2026, 22:02
Jest do zrobienia dil. Nawet big dil, jak to mówią na mieście. Mam do sprzedania ogromne pudło kaset z lat 80. i 90., głównie death i black. Łącznie będzie tego grubo ponad 300 pozycji, licencje MMP, Morbid Noizz, Mystic i co tam wtedy wydawali, ale też kultowe takty, mg, barony, et cetera, których zdjęć tu nie wkleję, gdyż nie mam pewności czy nie wyłapię bana za nielegalny handel piratami (jeśli można wkleić zdjęcia z piratami, proszę o odpowiedź). Ewentualnych chętnych zapraszam do czarnorynkowego kontaktu prywatnego. Z góry przepraszam jak coś popieprzyłem przy dodawaniu zdjęć czy z czymś innym, to mój pierwszy post i nie bardzo wiem co i jak... (większe zdjęcia po kliknięciu, jak się okazuje)
























Ceny, jeśli ktoś pamięta wczesne lata transformacji ustrojowej, umowne. Generalnie tak mi się roi 50-100 za licencję (w zależności jak kształtują się na allegro, discogs i innych tego typu), 10-20 zł za mniej oficjalne wydawnictwa. Pozycje, które na aukcjach chodzą za dużo większe pieniądze będą wyceniane oddzielnie w zależności od cen jakie osiągają, ale na pewno poniżej tych maksymalnych. Nie wnikam czy ktoś kupuje z sentymentu czy chce na tym zarobić. Cena ma być taka, żeby satysfakcjonowała obydwie strony transakcji.
Zaznaczam też, iż nie interesuje mnie detal. Nie chcę bawić się w sprzedaż pojedynczych sztuk (stąd też mój anons tutaj, a nie na ebajach, alegrach czy innych Sothesbych), dlatego będę brał pod uwagę tylko pakiety minimum dwustuzłotowe (słownie: dwustuzłotowe). Proszę o zrozumienie, to kawał historii życia, z prawie każdą z tych pozycji wiążą się wspomnienia, emocje. Podejrzewam, że pakując do wysyłki będę płakał jak przysłowiowy Niemiec usuwający pilnikiem napis ze sprzączki paska, tudzież pumeksem tatuaż z przedramienia...
Ale dość pier@#enia, konkrety. Kasety przeleżały w pudłach +/- 20 lat, najstarsze z nich mają ich blisko 40! Nie mogę zagwarantować więc stuprocentowej jakości samych taśm i dźwięku (samo tylko pojedyncze przesłuchanie każdej z nich trwałoby dłużej niż...). Przechowywane były jednak w przyzwoitych warunkach (nie jest prawdą, że dach przeciekał, szczególnie że prawie nie padało), a te losowo wybrane, przesłuchane na wyrywki, brzmią dobrze. Zaskakująco dobrze. Nawet na odkurzonej na tę okoliczność starej wieży AIWA. Dodam też, że zawsze dbałem o kolekcję (białe rękawiczki i maseczka czy wyciąganiu wkładek, odpowiednia wilgotność, temperatura, ciśnienie, wartość pola magnetycznego, etc, w pomieszczeniu przy odsłuchu), stąd stan wkładek i pudełek przeważającej większości jest bliski idealnemu... Oczywiście, znajdą się i takie, które mają jakieś felery. Jeśli o nich wiem i pamiętam, uczciwie uprzedzę i będę miał to na uwadze przy umawianiu ceny.
Koszt przesyłki bierze na siebie kupujący. Do większych transakcji zawsze mogę dorzucić coś od siebie, jakiś bonus, gratis, etc. UWAGA: Jeśli zaś ktoś ma furę zbędnych płyt CD z black i death metalem których chce się pozbyć, w grę wchodzi też wymiana. W takim przypadku proszę o wykaz. Preferowany przez mnie parytet to 1CD = 1 kaseta (oficjalna) lub 2-3 kasety (mniej oficjalne). W razie dogadanej wymiany każdy wysyła na swój koszt.
Foty nienajlepsze, jak zobaczę że jest jakiś minimalny choć odzew, mogę spróbować dać lepsze. Zainteresowanych zapraszam na priv, mocno zainteresowanych do kontaktu telefonicznego (nr też na priv).
Osobę, która dokona najlepszej transakcji, umieszczę w testamencie, tak se wymyśliłem. Swoje lata już mam (nie żebym pamiętał Super Box, Killera i Alaskę na Metalmanii, natomiast Death w Polsce bez Chucka, pierwsze polskie Metal Hammery z recenzjami Pippy Lang i zjebką debiutu Malevolent Creation czy wzmiankowaną Metalmanię w Zabrzu już tak), więc w przypadku odejścia na wieczną wartę odziedziczy po mnie całą resztę niesprzedanego szitu...
























Ceny, jeśli ktoś pamięta wczesne lata transformacji ustrojowej, umowne. Generalnie tak mi się roi 50-100 za licencję (w zależności jak kształtują się na allegro, discogs i innych tego typu), 10-20 zł za mniej oficjalne wydawnictwa. Pozycje, które na aukcjach chodzą za dużo większe pieniądze będą wyceniane oddzielnie w zależności od cen jakie osiągają, ale na pewno poniżej tych maksymalnych. Nie wnikam czy ktoś kupuje z sentymentu czy chce na tym zarobić. Cena ma być taka, żeby satysfakcjonowała obydwie strony transakcji.
Zaznaczam też, iż nie interesuje mnie detal. Nie chcę bawić się w sprzedaż pojedynczych sztuk (stąd też mój anons tutaj, a nie na ebajach, alegrach czy innych Sothesbych), dlatego będę brał pod uwagę tylko pakiety minimum dwustuzłotowe (słownie: dwustuzłotowe). Proszę o zrozumienie, to kawał historii życia, z prawie każdą z tych pozycji wiążą się wspomnienia, emocje. Podejrzewam, że pakując do wysyłki będę płakał jak przysłowiowy Niemiec usuwający pilnikiem napis ze sprzączki paska, tudzież pumeksem tatuaż z przedramienia...
Ale dość pier@#enia, konkrety. Kasety przeleżały w pudłach +/- 20 lat, najstarsze z nich mają ich blisko 40! Nie mogę zagwarantować więc stuprocentowej jakości samych taśm i dźwięku (samo tylko pojedyncze przesłuchanie każdej z nich trwałoby dłużej niż...). Przechowywane były jednak w przyzwoitych warunkach (nie jest prawdą, że dach przeciekał, szczególnie że prawie nie padało), a te losowo wybrane, przesłuchane na wyrywki, brzmią dobrze. Zaskakująco dobrze. Nawet na odkurzonej na tę okoliczność starej wieży AIWA. Dodam też, że zawsze dbałem o kolekcję (białe rękawiczki i maseczka czy wyciąganiu wkładek, odpowiednia wilgotność, temperatura, ciśnienie, wartość pola magnetycznego, etc, w pomieszczeniu przy odsłuchu), stąd stan wkładek i pudełek przeważającej większości jest bliski idealnemu... Oczywiście, znajdą się i takie, które mają jakieś felery. Jeśli o nich wiem i pamiętam, uczciwie uprzedzę i będę miał to na uwadze przy umawianiu ceny.
Koszt przesyłki bierze na siebie kupujący. Do większych transakcji zawsze mogę dorzucić coś od siebie, jakiś bonus, gratis, etc. UWAGA: Jeśli zaś ktoś ma furę zbędnych płyt CD z black i death metalem których chce się pozbyć, w grę wchodzi też wymiana. W takim przypadku proszę o wykaz. Preferowany przez mnie parytet to 1CD = 1 kaseta (oficjalna) lub 2-3 kasety (mniej oficjalne). W razie dogadanej wymiany każdy wysyła na swój koszt.
Foty nienajlepsze, jak zobaczę że jest jakiś minimalny choć odzew, mogę spróbować dać lepsze. Zainteresowanych zapraszam na priv, mocno zainteresowanych do kontaktu telefonicznego (nr też na priv).
Osobę, która dokona najlepszej transakcji, umieszczę w testamencie, tak se wymyśliłem. Swoje lata już mam (nie żebym pamiętał Super Box, Killera i Alaskę na Metalmanii, natomiast Death w Polsce bez Chucka, pierwsze polskie Metal Hammery z recenzjami Pippy Lang i zjebką debiutu Malevolent Creation czy wzmiankowaną Metalmanię w Zabrzu już tak), więc w przypadku odejścia na wieczną wartę odziedziczy po mnie całą resztę niesprzedanego szitu...





















