Polska język trudna język.
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed
- 83koper83
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 2078
- Rejestracja: 29-12-2010, 15:07
Polska język trudna język.
"Gianluigi Buffon chłodny styczeń nie spędzał tylko we Włoszech". Takim nagłówkiem przywitał mnie dziś jeden z wiodących, polskich portali internetowych.
Temat dla hobbystów w pewnym sensie.
Mówią, że w hieroglifach na ścianach komnaty grobowej Wielkiej Piramidy zapisano odwieczne zrzędzenie, że świat się kończy, bo młodzież jest coraz głupsza i bardziej bezmyślna. Odnoszę wrażenie, że faktycznie jakaś szczególna tępota językowa teraz nastała, czy to właśnie za sprawą internetów, mediów, czy może jednak komuna i cenzura miały jakieś plusy(?).
Niedawno złapałem przypadkiem fragment teleturnieju w polskiej telewizji. Prowadzący zakończył program dziarskim: "Dbajcie o siebie!", skierowanym do widzów.
Bezmyślne kalki z angielskiego, gwałt na składni i fleksji, bezczeszczenie frazeologii. Wpisujcie wasze ulubione.
Temat dla hobbystów w pewnym sensie.
Mówią, że w hieroglifach na ścianach komnaty grobowej Wielkiej Piramidy zapisano odwieczne zrzędzenie, że świat się kończy, bo młodzież jest coraz głupsza i bardziej bezmyślna. Odnoszę wrażenie, że faktycznie jakaś szczególna tępota językowa teraz nastała, czy to właśnie za sprawą internetów, mediów, czy może jednak komuna i cenzura miały jakieś plusy(?).
Niedawno złapałem przypadkiem fragment teleturnieju w polskiej telewizji. Prowadzący zakończył program dziarskim: "Dbajcie o siebie!", skierowanym do widzów.
Bezmyślne kalki z angielskiego, gwałt na składni i fleksji, bezczeszczenie frazeologii. Wpisujcie wasze ulubione.
Kerosene keeps me warm.
- Drone
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 9917
- Rejestracja: 11-06-2012, 15:28
Re: Polska język trudna język.
Moim ulubionym jest słowo "zaopiekowane". Np. dzieci są zaopiekowane, pacjenci są zaopiekowani itd. Za coś takiego nie ma przebaczenia.
Przegrana jest na wyciągnięcie ręki.
- 83koper83
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 2078
- Rejestracja: 29-12-2010, 15:07
Re: Polska język trudna język.
Bardzo dobry typ. Podobnie jak "monitorowanie".Drone pisze:Moim ulubionym jest słowo "zaopiekowane". Np. dzieci są zaopiekowane, pacjenci są zaopiekowani itd. Za coś takiego nie ma przebaczenia.
Pan Stefan monitorował świnie, czy aby na pewno mają do syta pomyj. Jeśli pomyj brakowało, chlustał wiadro do koryta, świnie były zaopiekowane.
Aha, ostatnio wybitnie mnie rozczula "hybrydowość" rzeczy i zjawisk.
Józek zerżnął Wiśkę hybrydowo - na misjonarza, ale wsadził jej palec w dupę.
Kerosene keeps me warm.
-
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 9055
- Rejestracja: 03-12-2007, 14:06
- Lokalizacja: beskidy
Re: Polska język trudna język.
tak... jest tego masa. temat teoretycznie dobry, ale mnie w sumie szkoda nerwów, żeby się nad tym w ogóle zastanawiać, zapamiętywać i jeszcze tu wpisywać.wystarczy obejrzeć jakieś obsrane dzień dobry tvn czy innym program tego typu, by mieć przykładów w chuj i trochę. albo poczytać jakiś większy portal w rodzaju onet czy wp. do tego skurwiałe i wszechobecne anglicyzmy. im większy wieśniak i miernota, tym używa ich więcej.... cóż. z każdej strony zalewa nas gówno. na to chyba nie ma rady
- EatMyFuck
- postuje jak opętany!
- Posty: 452
- Rejestracja: 03-08-2017, 13:27
Re: Polska język trudna język.
1. bardzo nie ładnie Panie Macieju. "zaopiekowane" to mój faworyt. czuję sie "ubiegniętym" -:)
2. JA na ten przykład bardzo lubię składnię niemiecką. stram się jej używać jak mogę. lubię też słodycze z Niemiec, w tym ciastka kruche i wafelki. ale to jakby bez związku. i lubię też zaczynać zdanie od "a", "lub", "ale".
2. JA na ten przykład bardzo lubię składnię niemiecką. stram się jej używać jak mogę. lubię też słodycze z Niemiec, w tym ciastka kruche i wafelki. ale to jakby bez związku. i lubię też zaczynać zdanie od "a", "lub", "ale".
Z głębokim zapałem będziemy starać się kultywować ducha samo wyrzeczenia się.
- Drone
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 9917
- Rejestracja: 11-06-2012, 15:28
Re: Polska język trudna język.
Dokładam kolejne typy:
- "adoptować" zamiast "adaptować" - to jest tak częste, że ręce opadają,
- "bynajmniej" zamiast "przynajmniej" - np. "Długo czekałem, ale bynajmniej udało mi się to kupić za dobrą cenę",
- "schizofremia" zamiast "schizofrenia",
- "destynacja" - rozumiem, że czasami zwykłe słowo typu "cel", "miejsce" jest niewystarczające, ale ta "destynacja" zalęgła się skutecznie jako kalka z angielskiego.
- "adoptować" zamiast "adaptować" - to jest tak częste, że ręce opadają,
- "bynajmniej" zamiast "przynajmniej" - np. "Długo czekałem, ale bynajmniej udało mi się to kupić za dobrą cenę",
- "schizofremia" zamiast "schizofrenia",
- "destynacja" - rozumiem, że czasami zwykłe słowo typu "cel", "miejsce" jest niewystarczające, ale ta "destynacja" zalęgła się skutecznie jako kalka z angielskiego.
Przegrana jest na wyciągnięcie ręki.
-
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 9055
- Rejestracja: 03-12-2007, 14:06
- Lokalizacja: beskidy
Re: Polska język trudna język.
"bynajmniej" to jest mistrzostwo. prawdziwa plaga. na chuj tego używać, jeśli się nie rozumie, co to znaczy?
- Drone
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 9917
- Rejestracja: 11-06-2012, 15:28
Re: Polska język trudna język.
"Zaopiekowane" to jeszcze nic. Jakiś czas temu słuchałem w samochodzie audycji, podczas której prowadząca zadała pytanie posłowi PO, dlaczego Platforma nie pojawiła się na jakiejś demonstracji. A ten odpowiedział, że nieprawda, że Platforma jak najbardziej "była tam pojawiona".EatMyFuck pisze:1. bardzo nie ładnie Panie Macieju. "zaopiekowane" to mój faworyt. czuję sie "ubiegniętym" -:)
Przed wojną był podobny problem, ale ze słowem "przeszkodzony". Np. "nie pojawił się na zebraniu, bo został przeszkodzony po drodze" - w sensie, że napotkał jakąś przeszkodę. Ówczesna prasa podobno walczyła z tym zjawiskiem.
Przegrana jest na wyciągnięcie ręki.
- yossarian84
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 3285
- Rejestracja: 24-07-2010, 12:16
Re: Polska język trudna język.
jakiś zamiast jakichś. trafia mnie jak to widzę.
niema zamiast nie ma - to jest dopiero plaga od kilku lat
niema zamiast nie ma - to jest dopiero plaga od kilku lat
Re: Polska język trudna język.
Finalnie, finalny i finalna wyprzedaż. Absolutnie, absolutnie genialny.
-
- zahartowany metalizator
- Posty: 6044
- Rejestracja: 09-09-2010, 00:01
Re: Polska język trudna język.
Otototo, ale tego nikt nie wymieni, bo co drugi zawodowy pismak tutaj to walił ;)yossarian84 pisze:jakiś zamiast jakichś. trafia mnie jak to widzę.
"(Z) koleji" i przeróżne jej konfiguracje tez są zajebiste, padało na forum wielokrotnie.
- yossarian84
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 3285
- Rejestracja: 24-07-2010, 12:16
Re: Polska język trudna język.
ano właśniebyrgh pisze:co drugi zawodowy pismak tutaj to walił ;)
- uglak
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 10055
- Rejestracja: 15-06-2012, 12:03
- Lokalizacja: ארץ ישראל
Re: Polska język trudna język.
bez przesady ;-)byrgh pisze:"(Z) koleji" i przeróżne jej konfiguracje tez są zajebiste, padało na forum wielokrotnie.
search.php?keywords=koleji" onclick="window.open(this.href);return false;
Guilty of being right
-
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1568
- Rejestracja: 21-08-2014, 09:03
- Lokalizacja: Electric Ladyland
Re: Polska język trudna język.
Temat dotyczy gwałtów na języku, a co druga osoba, która się w nim udziela, nie potrafi napisać jednego zdania, które by się zaczynało od wielkiej litery. Nie przeszkadza wam to?
Baton na tropach Yeti
You are just a
PART OF ME
You are just a
PART OF ME
- uglak
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 10055
- Rejestracja: 15-06-2012, 12:03
- Lokalizacja: ארץ ישראל
Re: Polska język trudna język.
zacznijmy od tego, ze spora czesc z nich nawet nie spelnia wymagan do bycia "zdaniem", ale mnie to akurat nie przeszkadza. nie palam tez nienawiscia do osob, ktore nie uzywaja polskich znakow ;-)
Guilty of being right
-
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 16546
- Rejestracja: 12-12-2006, 09:30
Re: Polska język trudna język.
Pełne poparcie! Wkurza mnie to totalnie. Ostatnio spotkałem się z tłumaczeniem, że "u nas tak wszyscy mówią, więc nic tu nie zmienisz"...Heretyk pisze:"bynajmniej" to jest mistrzostwo. prawdziwa plaga. na chuj tego używać, jeśli się nie rozumie, co to znaczy?
Jeśli prawdę można wypowiedzieć tylko szeptem, oznacza to, że kraj został opanowany przez wrogów.
-
- zahartowany metalizator
- Posty: 6044
- Rejestracja: 09-09-2010, 00:01
Re: Polska język trudna język.
"Bynajmniej" już nie robi żadnego wrażenia, dziś na salonach bryluje współczesne: "w każdym bądź razie".
- Skaut
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 7410
- Rejestracja: 27-03-2004, 13:19
Re: Polska język trudna język.
Tutaj nie byłbym taki pewien. Możliwe, że zarówno nagłówek jak i sam artykuł pisał bot internetowy.83koper83 pisze:"Gianluigi Buffon chłodny styczeń nie spędzał tylko we Włoszech". Takim nagłówkiem przywitał mnie dziś jeden z wiodących, polskich portali internetowych.
https://digiday.com/media/washington-po ... last-year/" onclick="window.open(this.href);return false;
Coś tam było! Człowiek!
Re: Polska język trudna język.
Wersja tl;dr: wypowiadający się to mentalne dziady i nie widzą, że język to nieustający proces zmian, mieszania się i tarcia.
To ja może trochę inaczej. Temat podsumowałbym jego pierwszymi zdaniami i tym skończył. Język jest bardzo dynamicznym procesem. Brak perspektywy nie pozwala nam tego zauważyć. Narzuty z innych języków potrafią być nieraz ogromne, a język polski i tak nie należy do tych, które mają dużą liczbę zapożyczeń. Wiele natomiast zapożyczeń z rosyjskiego (dlaczego mówimy ,,idę na pocztę" a nie ,,do poczty"?), ukraińskiego, czeskiego, nie mówiąc już o tych popularniejszych: angielskiego, francuskiego, łaciny (!) spotykała się z takim samym buntem, z jakim Wy teraz patrzycie na nowe kalki z angielskiego. Sami ich używacie, ale wasi rodzice i dziadkowie reagowali na nie alergicznie. Dla nas jest to już normalna część języka polskiego. To normalne, że konie mają boksy, ktoś wygląda ,,jak z żurnala", gdy mamy czegoś dość mówimy ,,na pohybel" itd.
Popatrzcie na język angielski, z którego czerpiemy wszyscy. Co jest w nim tak naprawdę angielskie? Co to znaczy angielski? W wyniku podboju przez Normanów w 1066 r. do angielskiego przeniknęło 11000 słów francuskich, czasem bardzo podstawowych. Wcześniej był to język o podstawach germańskich. Często jest tak, że mamy dwa bardzo podobne słowa, które różnią się tylko tym, jak bardzo są ,,sophisticated", np. kingly vs royal, brotherly vs fraternal, lord vs liege itd itp, lista ciągnie się w nieskończoność. Czytacie je, znacie, a często też nie wiecie, że to nie są oryginalnie angielskie słowa. O co więc tu kruszyć kopię? Język ,,prawdziwie" i oryginalnie polski nie miał prawie nic wspólnego z tym, czego używamy teraz.
Nie wiem też, dlaczego nie lubi się słowa ,,destynacja". To nie jest to samo co ,,cel". Żeby to sprawdzić, wystarczy spróbować podmienić je. Destynacje turystyczne - cele turystyczne? Bez sensu, destynacja to miejsce, konkretna atrakcja, i jako taka wyszła poza znaczenie ,,celu". Gdyby znaczyła dokładnie to samo, to nie trzeba by importować go. Zresztą żadne dwa słowa nie znaczą dokładnie tego samego, nawet jeśli tak nam się wydaje.
Purystami językowymi chcieli być Węgrzy w XIX w., dokonując reformy języka. Stwierdzili, że wyrazy obcego pochodzenia to wrogowie narodu, więc wypieprzmy je hurtowo i wymyślmy właśnie. Dzięki temu młody Węgier jadąc za granicę nie wie dzisiaj co to hotel, paszport. Podobnie zrobili Finowie, który to język jest w ogóle prawie w całości z dupy wymyślony.
To ja może trochę inaczej. Temat podsumowałbym jego pierwszymi zdaniami i tym skończył. Język jest bardzo dynamicznym procesem. Brak perspektywy nie pozwala nam tego zauważyć. Narzuty z innych języków potrafią być nieraz ogromne, a język polski i tak nie należy do tych, które mają dużą liczbę zapożyczeń. Wiele natomiast zapożyczeń z rosyjskiego (dlaczego mówimy ,,idę na pocztę" a nie ,,do poczty"?), ukraińskiego, czeskiego, nie mówiąc już o tych popularniejszych: angielskiego, francuskiego, łaciny (!) spotykała się z takim samym buntem, z jakim Wy teraz patrzycie na nowe kalki z angielskiego. Sami ich używacie, ale wasi rodzice i dziadkowie reagowali na nie alergicznie. Dla nas jest to już normalna część języka polskiego. To normalne, że konie mają boksy, ktoś wygląda ,,jak z żurnala", gdy mamy czegoś dość mówimy ,,na pohybel" itd.
Popatrzcie na język angielski, z którego czerpiemy wszyscy. Co jest w nim tak naprawdę angielskie? Co to znaczy angielski? W wyniku podboju przez Normanów w 1066 r. do angielskiego przeniknęło 11000 słów francuskich, czasem bardzo podstawowych. Wcześniej był to język o podstawach germańskich. Często jest tak, że mamy dwa bardzo podobne słowa, które różnią się tylko tym, jak bardzo są ,,sophisticated", np. kingly vs royal, brotherly vs fraternal, lord vs liege itd itp, lista ciągnie się w nieskończoność. Czytacie je, znacie, a często też nie wiecie, że to nie są oryginalnie angielskie słowa. O co więc tu kruszyć kopię? Język ,,prawdziwie" i oryginalnie polski nie miał prawie nic wspólnego z tym, czego używamy teraz.
Nie wiem też, dlaczego nie lubi się słowa ,,destynacja". To nie jest to samo co ,,cel". Żeby to sprawdzić, wystarczy spróbować podmienić je. Destynacje turystyczne - cele turystyczne? Bez sensu, destynacja to miejsce, konkretna atrakcja, i jako taka wyszła poza znaczenie ,,celu". Gdyby znaczyła dokładnie to samo, to nie trzeba by importować go. Zresztą żadne dwa słowa nie znaczą dokładnie tego samego, nawet jeśli tak nam się wydaje.
Purystami językowymi chcieli być Węgrzy w XIX w., dokonując reformy języka. Stwierdzili, że wyrazy obcego pochodzenia to wrogowie narodu, więc wypieprzmy je hurtowo i wymyślmy właśnie. Dzięki temu młody Węgier jadąc za granicę nie wie dzisiaj co to hotel, paszport. Podobnie zrobili Finowie, który to język jest w ogóle prawie w całości z dupy wymyślony.
- EatMyFuck
- postuje jak opętany!
- Posty: 452
- Rejestracja: 03-08-2017, 13:27
Re: Polska język trudna język.
Karkas, Ty jako nasz lingwista obieżyświat za jeden uśmiech powiedz mi Cię proszę. Gulasz z Fińczykiem sie dogadajo?Karkasonne pisze:Wersja tl;dr: wypowiadający się to mentalne dziady i nie widzą, że język to nieustający proces zmian, mieszania się i tarcia.
To ja może trochę inaczej. Temat podsumowałbym jego pierwszymi zdaniami i tym skończył. Język jest bardzo dynamicznym procesem. Brak perspektywy nie pozwala nam tego zauważyć. Narzuty z innych języków potrafią być nieraz ogromne, a język polski i tak nie należy do tych, które mają dużą liczbę zapożyczeń. Wiele natomiast zapożyczeń z rosyjskiego (dlaczego mówimy ,,idę na pocztę" a nie ,,do poczty"?), ukraińskiego, czeskiego, nie mówiąc już o tych popularniejszych: angielskiego, francuskiego, łaciny (!) spotykała się z takim samym buntem, z jakim Wy teraz patrzycie na nowe kalki z angielskiego. Sami ich używacie, ale wasi rodzice i dziadkowie reagowali na nie alergicznie. Dla nas jest to już normalna część języka polskiego. To normalne, że konie mają boksy, ktoś wygląda ,,jak z żurnala", gdy mamy czegoś dość mówimy ,,na pohybel" itd.
Popatrzcie na język angielski, z którego czerpiemy wszyscy. Co jest w nim tak naprawdę angielskie? Co to znaczy angielski? W wyniku podboju przez Normanów w 1066 r. do angielskiego przeniknęło 11000 słów francuskich, czasem bardzo podstawowych. Wcześniej był to język o podstawach germańskich. Często jest tak, że mamy dwa bardzo podobne słowa, które różnią się tylko tym, jak bardzo są ,,sophisticated", np. kingly vs royal, brotherly vs fraternal, lord vs liege itd itp, lista ciągnie się w nieskończoność. Czytacie je, znacie, a często też nie wiecie, że to nie są oryginalnie angielskie słowa. O co więc tu kruszyć kopię? Język ,,prawdziwie" i oryginalnie polski nie miał prawie nic wspólnego z tym, czego używamy teraz.
Nie wiem też, dlaczego nie lubi się słowa ,,destynacja". To nie jest to samo co ,,cel". Żeby to sprawdzić, wystarczy spróbować podmienić je. Destynacje turystyczne - cele turystyczne? Bez sensu, destynacja to miejsce, konkretna atrakcja, i jako taka wyszła poza znaczenie ,,celu". Gdyby znaczyła dokładnie to samo, to nie trzeba by importować go. Zresztą żadne dwa słowa nie znaczą dokładnie tego samego, nawet jeśli tak nam się wydaje.
Purystami językowymi chcieli być Węgrzy w XIX w., dokonując reformy języka. Stwierdzili, że wyrazy obcego pochodzenia to wrogowie narodu, więc wypieprzmy je hurtowo i wymyślmy właśnie. Dzięki temu młody Węgier jadąc za granicę nie wie dzisiaj co to hotel, paszport. Podobnie zrobili Finowie, który to język jest w ogóle prawie w całości z dupy wymyślony.
na Wikipedii piszą, że to jedna rodzina języków jest.
Z głębokim zapałem będziemy starać się kultywować ducha samo wyrzeczenia się.