Zaśmiecanie umysłu...
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed
- megawat
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1354
- Rejestracja: 24-08-2010, 12:12
- Lokalizacja: mathplanet
Zaśmiecanie umysłu...
Takiego tematu jeszcze chyba nie było, więc spróbujmy...
Każdy tak ma. Chyba. Podchwyci durną melodię, która łazi za nim, łazi, łazi... Oczywiście jest pełna świadomść tego, że jest to użytkowy bezsens, blamaż i otoczenie, ale...
Ostatnio mój kolega zaintonował: "Miałam ci ja pieczeń, lecz ją zmarnowałam, z pierwszego tłoczenia, oleju nie miałam".
Nie mogę się od tego uwolnić za żadne skarby. Temat wierci w głowie, wierci a mi już się psychika kruszy...
Parę ładnych lat temu wpierdolił mi się w łeb jeden z "utworów" Ich Troje i tak się z pół roku nosiłem. Pomagało słuchanie ambitusów, lecz na krótko.
Może wyjdzie z tego jakaś ciekawa dyskusja o ludyczności, ludowości i podobnym gównie.
Podawajcie przykłady tematów z reklam, seriali, mogą być radiowe jingle, muzaki z hipermarketów...
Te jebane dzwonki z Family Frost cały czas mnie prześladują choć w moich stronach od paru ładnych już lat to nie jeździ.
Nie mylić z "Guilty Pleasures" bo w tym przypadku chodzi o nieświadome upodobanie węglowego miału a nie przytomne obcowanie!
Piszcie co komu leży, może uda się zrzucić część balastu.
Każdy tak ma. Chyba. Podchwyci durną melodię, która łazi za nim, łazi, łazi... Oczywiście jest pełna świadomść tego, że jest to użytkowy bezsens, blamaż i otoczenie, ale...
Ostatnio mój kolega zaintonował: "Miałam ci ja pieczeń, lecz ją zmarnowałam, z pierwszego tłoczenia, oleju nie miałam".
Nie mogę się od tego uwolnić za żadne skarby. Temat wierci w głowie, wierci a mi już się psychika kruszy...
Parę ładnych lat temu wpierdolił mi się w łeb jeden z "utworów" Ich Troje i tak się z pół roku nosiłem. Pomagało słuchanie ambitusów, lecz na krótko.
Może wyjdzie z tego jakaś ciekawa dyskusja o ludyczności, ludowości i podobnym gównie.
Podawajcie przykłady tematów z reklam, seriali, mogą być radiowe jingle, muzaki z hipermarketów...
Te jebane dzwonki z Family Frost cały czas mnie prześladują choć w moich stronach od paru ładnych już lat to nie jeździ.
Nie mylić z "Guilty Pleasures" bo w tym przypadku chodzi o nieświadome upodobanie węglowego miału a nie przytomne obcowanie!
Piszcie co komu leży, może uda się zrzucić część balastu.
Ostatnio zmieniony 25-05-2013, 10:18 przez megawat, łącznie zmieniany 1 raz.
"Funkcjonariusze po wstępnych oględzinach poćwiartowanych i nagich zwłok stwierdzili, że morderca musiał być szczególnym zboczeńcem".
- Aron
- postuje jak opętany!
- Posty: 541
- Rejestracja: 19-01-2006, 19:00
- Lokalizacja: ראדומסק
Re: Zaśmiecanie umysłu...
Jedyne co mi teraz przychodzi na myśl
Pierwsze płyty Kreatora to wg mnie straszny łomot, w pamięci pozostała mi tylko "The Flag Of Hate" , natomiast Hordes Of Chaos, zawiera więcej melodyki i ogólnie nawet całkiem mi się podoba.
z forum fanów Metalliki
z forum fanów Metalliki
Re: Zaśmiecanie umysłu...
Kiedyś miewałem takie stany. Tu jakaś głupia reklama, tam jakiś przebój typu lambada, walący z każdego okna i każdej witryny sklepowej. Obecnie nie. Postępująca skleroza oraz stosowne dawki złotego płynu, skutecznie resetują moją pamięć. Problem w tym, że uciekają fakty, tytuły, melodie, których nie chcę usuwać z głowy.
- megawat
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1354
- Rejestracja: 24-08-2010, 12:12
- Lokalizacja: mathplanet
Re: Zaśmiecanie umysłu...
Miałam ci ja pieczeń...
"Funkcjonariusze po wstępnych oględzinach poćwiartowanych i nagich zwłok stwierdzili, że morderca musiał być szczególnym zboczeńcem".
-
- zaczyna szaleć
- Posty: 272
- Rejestracja: 14-09-2011, 20:37
-
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 9055
- Rejestracja: 03-12-2007, 14:06
- Lokalizacja: beskidy
Re: Zaśmiecanie umysłu...
to jest jakiś tam objaw pewnego rodzaju nerwicy natręctw chyba. coś w tym stylu. kiedyś o tym trochę czytałem. tak samo mogą ci się przyczepić jakieś głupie myśli, nazwy, powiedzenia itp. powtarzane w głowie w nieskończoność. chujowa sprawa. kiedyś mi się zdarzało, teraz już nie.
- Block69
- zahartowany metalizator
- Posty: 4951
- Rejestracja: 04-02-2006, 12:14
- Lokalizacja: Górny Śląsk
Re: Zaśmiecanie umysłu...
Od ponad 10 lat regularnie siedzi mi w głowie SNAKES ! SFU. Upatrzyłem se wtedy gościa, kieremu ryczałem to głośno do ucha podczas każdej przerwy.
https://www.youtube.com/watch?v=CvcXj58zwmQ
https://www.youtube.com/watch?v=CvcXj58zwmQ
PENIS METAL
- megawat
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1354
- Rejestracja: 24-08-2010, 12:12
- Lokalizacja: mathplanet
Re: Zaśmiecanie umysłu...
Jest sporo prawdy w tym co napisałeś.Heretyk pisze:to jest jakiś tam objaw pewnego rodzaju nerwicy natręctw chyba. coś w tym stylu. kiedyś o tym trochę czytałem. tak samo mogą ci się przyczepić jakieś głupie myśli, nazwy, powiedzenia itp. powtarzane w głowie w nieskończoność. chujowa sprawa. kiedyś mi się zdarzało, teraz już nie.
"Funkcjonariusze po wstępnych oględzinach poćwiartowanych i nagich zwłok stwierdzili, że morderca musiał być szczególnym zboczeńcem".
- Sgt. Barnes
- zahartowany metalizator
- Posty: 6191
- Rejestracja: 13-07-2012, 07:37
Re: Zaśmiecanie umysłu...
Szlagier zespołu Bolter - "Daj mi tę noc".
Śni mi się nawet...
Śni mi się nawet...
Prawdziwy mężczyzna powinien być...ogolony i ciut, ciut pijany.
Bolesław Wieniawa-Długoszowski.
Bolesław Wieniawa-Długoszowski.
-
- zaczyna szaleć
- Posty: 272
- Rejestracja: 14-09-2011, 20:37
Re: Zaśmiecanie umysłu...
Eee, demonizujesz. To zupełnie normalne zjawisko (tzw. "earworms"). Owszem, może ono być wtórne do patologii wynikającej z zaburzeń obsesyjno-kompulsyjnych albo jakiegoś urazu mózgu, ale samo w sobie nie jest niczym złym. O "nerwicy natręctw" (trochę przestarzałe określenie) mówimy, gdy kompulsje przeszkadzają nam w codziennym życiu w znacznym stopniu. I tutaj na myśl przychodzi mi klasyk z Markiem Kondratem w roli głównej. Mnie od kilku tygodni chodzi po głowie końcówka "Genesis To Genocide" Destroyer 666 i wcale mi to nie przeszkadza. :)Heretyk pisze:to jest jakiś tam objaw pewnego rodzaju nerwicy natręctw chyba. coś w tym stylu. kiedyś o tym trochę czytałem. tak samo mogą ci się przyczepić jakieś głupie myśli, nazwy, powiedzenia itp. powtarzane w głowie w nieskończoność. chujowa sprawa. kiedyś mi się zdarzało, teraz już nie.
Earwormsy zdają się mieć coś wspólnego zarówno z poczuciem kontroli i przewidywalności (nucisz sobie utwór, który dobrze znasz, nic się w nim nie zmienia, świat jest przewidywalny, bezpieczny, czujesz się lepiej) a także ze zwyczajnym fantazjowaniem, kiedy to zastępczo odtwarzasz sobie w głowie jakiś motyw, kiedy fizycznie fala akustyczna do Ciebie nie dociera.
Być może zechcesz zajrzeć do krótkiej notki na wiki: http://en.wikipedia.org/wiki/Earworm . Z podanej w źródłach literatury polecam "Muzykofilię" Sacksa i to nie tylko w kwestii omawianego zjawiska.
-
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 9055
- Rejestracja: 03-12-2007, 14:06
- Lokalizacja: beskidy
Re: Zaśmiecanie umysłu...
no może, nie jestem żadnym ekspertem w temacie. w każdym razie mi to kiedyś trochę utrudniało życie, na szczęście samo przeszło w pewnym momencie :)NihilSubSole pisze: Eee, demonizujesz. To zupełnie normalne zjawisko (tzw. "earworms"). Owszem, może ono być wtórne do patologii wynikającej z zaburzeń obsesyjno-kompulsyjnych albo jakiegoś urazu mózgu, ale samo w sobie nie jest niczym złym. O "nerwicy natręctw" (trochę przestarzałe określenie) mówimy, gdy kompulsje przeszkadzają nam w codziennym życiu w znacznym stopniu.
- Hellion
- w mackach Zła
- Posty: 970
- Rejestracja: 11-08-2012, 22:26
Re: Zaśmiecanie umysłu...
ja tak miałem przez długi czas z pieśnią 'bo jesteś ty' krzysia krawczyka
-
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1635
- Rejestracja: 16-05-2012, 17:08
- Lykantrop
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 8015
- Rejestracja: 23-12-2009, 17:51
Re: Zaśmiecanie umysłu...
Aż ciężko spamiętać wszystkie kawałki, które chodziły mi po głowie. "Jan Serce" Krajewskiego, "Zobacz dziwko co narobiłaś", "Płoną góry, płoną lasy", "Nie jesteś sama", "Cała sala śpiewa z nami", czołówka z "Czterdziestolatka", "Hej młody Junaku", "Biełyje Rozy", "Ring of Fire". Ostatnio mi się to nie zdarza, bo zabroniłem w pracy włączania radia :)
Only pierwsze bicia are real!
manieczki pisze:Proszę tutaj pana lykantropa nie denerwować dzisiaj już, bo wypił 5(pięć) piwek, d.o.k.u.r.w.i.l wor metalem i cisnienie jego wynosi tera 150/95
-
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 9055
- Rejestracja: 03-12-2007, 14:06
- Lokalizacja: beskidy
Re: Zaśmiecanie umysłu...
hahahah :D nawet mi nie mówLykantrop pisze:"Hej młody Junaku"
- Kurt
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 3179
- Rejestracja: 24-12-2010, 15:54
- Lokalizacja: Łódź
Re: Zaśmiecanie umysłu...
Jak to wszystko można durną teorią obudować...NihilSubSole pisze: (...) Earwormsy zdają się mieć coś wspólnego zarówno z poczuciem kontroli i przewidywalności (nucisz sobie utwór, który dobrze znasz, nic się w nim nie zmienia, świat jest przewidywalny, bezpieczny, czujesz się lepiej) a także ze zwyczajnym fantazjowaniem, kiedy to zastępczo odtwarzasz sobie w głowie jakiś motyw, kiedy fizycznie fala akustyczna do Ciebie nie dociera. (...)
The madness and the damage done.
- Rattlehead
- zahartowany metalizator
- Posty: 4095
- Rejestracja: 16-02-2006, 19:38
Re: Zaśmiecanie umysłu...
Od kilku dni, podczas porannej toalety w głowie mam tylko "...a teraz idziemy na jednego..."
haha, piosnka dnia :)
haha, piosnka dnia :)
support music, not rumors
- Kilgore
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 2041
- Rejestracja: 21-12-2010, 20:34
Re: Zaśmiecanie umysłu...
Jest taki motyw w filmie Touching the void (chyba to ten) jak gość prawie umiera po wypadkuw górach i pewnie by się z tym pogodził gdyby nie Boney M ostatnio męczył mnie Lao Che Zombi który żuł człowieka gumę
Wyobraź sobie że zawsze masz czas
- Blackult
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 2322
- Rejestracja: 01-12-2004, 23:00
Re: Zaśmiecanie umysłu...
mi leciał ostatnio riff z Babe I'm gonna leave you, doskonały
-
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 3049
- Rejestracja: 08-08-2006, 12:48
- Lokalizacja: mosh pit
Re: Zaśmiecanie umysłu...
Mi się kiedys na kilk dni zapętlił ten z How Many More Times ale nie offtopujmy, bo to nie zasmiecanie umyslu.Blackult pisze:mi leciał ostatnio riff z Babe I'm gonna leave you, doskonały
I AM MORBID