Przystanek Woodstock
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed
- Riven
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 16717
- Rejestracja: 27-05-2004, 11:15
- Lokalizacja: behind the crooked cross
- Kontakt:
Re: Przystanek Woodstock
Cannibal Corpse doskonale pasuje do tematu, zapuszcze sobie Tomb of the Mutilated :D
this is a land of wolves now
Re: Przystanek Woodstock
Niestety w pewnym wieku, niektórych schorzeń nie da się ukryć. W temacie - jestem przekonany, że wystąpienie MAYHEM, choćby wszyscy przywdziali czerwone spodnie i żółte koszule, na tej imprezie nie jest możliwe.antek_cryst pisze:... na forum, gdzie lwia część użytkowników popuszcza w pory przy takim "Deathcrush" ...
-
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 10140
- Rejestracja: 30-03-2008, 17:30
- Lokalizacja: Trockenwald
Re: Przystanek Woodstock
chcesz w pysk?;)Riven pisze:Cannibal Corpse doskonale pasuje do tematu, zapuszcze sobie Tomb of the Mutilated :D
- Riven
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 16717
- Rejestracja: 27-05-2004, 11:15
- Lokalizacja: behind the crooked cross
- Kontakt:
Re: Przystanek Woodstock
chodzilo mi o zainteresowanie plodami, ale no dobra, nie bede sobie psul wieczoru :DDDD
this is a land of wolves now
-
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 10140
- Rejestracja: 30-03-2008, 17:30
- Lokalizacja: Trockenwald
Re: Przystanek Woodstock
No wiem przecież, jajucha se robie;)
Poza tym dostałem dzisiaj cynę, że na kolejnym przystanku zagra...Coroner..hehe
Poza tym dostałem dzisiaj cynę, że na kolejnym przystanku zagra...Coroner..hehe
-
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 10140
- Rejestracja: 30-03-2008, 17:30
- Lokalizacja: Trockenwald
Re: Przystanek Woodstock
Tak, okazało się, że altruizm piony jest ponad te wszystkie wojny. Ukradł z dobrego serca, żeby wszystkim fanom Szwajcarów zapodać darmowy koncert pod gołym niebem. Dzisiaj wszyscy go ganiają, ale za parę lat będzie narodowym bohaterem, bo dał ludowi Coronera!!!! Za friko! Can you deal with it?
Re: Przystanek Woodstock
No i niestety trzeba będzie honorowo odszczekać, przyklęknąć i wykonać tego loda. Swoją drogą skąd u pracowników agencji płci męskiej deklarowane pragnienie, by zrobił TO inny mężczyzna?
- Pöstmörtem
- postuje jak opętany!
- Posty: 495
- Rejestracja: 04-11-2011, 19:59
Re: Przystanek Woodstock
nawet TON tam grał przed rozpadem.
- KelThuz
- postuje jak opętany!
- Posty: 490
- Rejestracja: 15-04-2004, 15:57
- Lokalizacja: Ziemia Żelaza
- Kontakt:
Re: Przystanek Woodstock
Biorąc pod uwagę fakt, że wypowiedziałem zdanie również kobiet, podczas gdy ty, jak typowa męska szowinistyczna świnia, ignorujesz tę kwestię i zaczynasz bajdurzyć o "wyważaniu"... Matka, która chce usunąć ciążę, a zabrania jej tego prawo (czyli banda psychopatów ze spluwami stwierdza, że będzie decydować o czyimś ciele i życiu), siłą rzeczy dobrą matką nie będzie, będzie chciała się pozbyć dziecka tak czy siak - i albo sobie zrobi poronienie, albo noworodek skończy na śmietniku, albo skorzysta z podziemia aborcyjnego. Nawet, jeśli urodzi dziecko, to będzie ono CIERPIAŁO z braku biologicznej matki, jeśli trafi do rodziny zastępczej. Swoją drogą, adopcja też powinna być poddana prawom rynku, czyli za dziecko powinno się normalnie płacić rynkową cenę, bo obecnie mamy ustaloną cenę maksymalną na adopcję i przez to niedobór dzieci do adopcji. Może właśnie to zminimalizowałoby ilość aborcji, gdyby biologiczna matka wiedziała, że może oddać noworodka za kasę do adopcji. O tym przeciwnicy aborcji powinni myśleć.Lykantrop pisze:Ty naprawdę nie potrafisz myśleć dalej, niż to co Ci napiszą brothers of free market, a wszelkie horyzonty zamykają się na teorii libertalianizmu? Prawo zezwalające na nieskrępowaną aborcję rodziłoby szereg nadużyć i kompletnej samowolki. Już nie chcę tutaj powoływać się na argumenty wartości nienarodzonego dziecka. Poza tym akcja rodzi reakcję - wiatropylna baba nie jest. Trzeba skutki i konsekwencje swoich czynów ponosić. Nieodpowiedzialność głupiego babsztyla nie może kosztować życia, czy to "płodu" czy, jak Ty to tam zwiesz, "niechcianego elementu". Nie jestem wrogiem aborcji, ale tutaj potrzebne jest wyważenie i zdrowy rozsądek, a nie gówniarskie śpiewki i porównywanie instytucji macierzyństwa do rynku (sic!). Przestań hipostazować i zejdź na ziemię.
Tak naprawdę niczym się nie różnisz od fanatyków - katoli, którzy są zatwardziałymi antyaborcjonistami. Oni mają swoje prawdy objawione i widzą krótkowzrocznie. Analogicznie jak Twoje autorytety - ich wiedza o życiu, rynku, prawie ogranicza się tylko do ich "fachowej" lektury (dzięki temu mamy podciąganie płodu czy dzieciaka do kategorii prawa własności, a płód w łonie porównujesz do bezdomnego, który wtargnął na Twoją posesję). Brawo Jasiu, nie mam więcej pytań.
To, co napisałeś, to typowe poglądy betonu nierozumiejącego, czym jest ludzka wolność, jak struktura bodźców wpływa na zachowanie, i dlaczego tylko dobrowolność (a więc i wymiana rynkowa) może zharmonizować interesy obu stron. Każdego szkoda, ale cóż zrobić?
To jest częsty argument, który też uważam za rezultat skrzywionego męskiego myślenia. Kobieta może chcieć dziecka, zajść w ciążę, i np. w szóstym miesiącu stracić pracę, męża, albo w inny sposób diametralnie zmienić się jej sytuacja życiowa - i co wtedy? Jeśli nie chce już dziecka, to nie istnieje żaden moralny argument przeciwko usunięciu niechcianego elementu z jej ciała. Tyle i tylko tyle. Jest w interesie tych wszystkich zjebów, interesujących się cudzym życiem, by ją odwieść od zamiaru aborcji (pokojowo), lub załatwić taki zabieg, który usunie płód bez zabicia go. Od tego są fundacje charytatywne, i tym przeciwnicy aborcji mogliby się również zająć.Ale Kelciu, ona wyraziła zgodę na jego (tego płodu) przebywanie w swoim brzuchu, przecież się z kimś ruchała i wiedziała czym to się może skończyć. Bo z tego co wiem, do tanga trzeba dwojga. Wyłączam oczywiście sytuację gwałtu, bo to zupełnie zmienia optykę danej sytuacji.
Ostatnio zmieniony 27-11-2011, 00:23 przez KelThuz, łącznie zmieniany 1 raz.
tam nic nie ma, są tylko halucynacje z niedożywienia i śmierć cieplna
- white_pony
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1047
- Rejestracja: 12-10-2010, 06:55
- Lokalizacja: krakau
- 0ms
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 3285
- Rejestracja: 02-02-2009, 22:05
Re: Przystanek Woodstock
W sam raz jako support dla Hunter.est pisze:dał ludowi Coronera!!!! Za friko! Can you deal with it?
- beastov23
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1303
- Rejestracja: 16-08-2008, 14:17
Re: Przystanek Woodstock
Jakby piona odrobił lekcje, to już zacząłby załatwiać sobie czeskie obywatelstwo :).
maximum walrus yields maximum walrus
:3
:3
Re: Przystanek Woodstock
"Róbta co chceta" byle z głową i odpowiedzialnością, nie podług "staropolskiej katolickiej" zasady "bóg dał -bóg wychowa". Znam ja takich gagatków czterdziestolatków mieszkających u mamusi na trzydziestu metrach z żonami i gromadką pociech. Rekordzista ma piątkę, z czego dwójka jest już pełnoletnia. Szkoda , że mamusia tego osobnika nie pomyślała o aborcji, lub kastracji. No cóż klasyczne przekazywanie biedy, z pokolenia na pokolenie.
- Pöstmörtem
- postuje jak opętany!
- Posty: 495
- Rejestracja: 04-11-2011, 19:59
Re: Przystanek Woodstock
i Kelthuz i Lycantrop pewnie nie mają potomstwa więc ich posty idzie między baje włożyć. jak znajdzie się ktoś kto ma przynajmniej 3+ dzieciaków niech się odezwie, chętnie poczytam. dla mnie prawdziwy mężczyzna to ten który ma więcej niż jedno dziecko a nie leszcz który teoretycznie smaga frajerów swoją ideologią.
Re: Przystanek Woodstock
Ty miśku, a można nie chcieć - tak po prostu? Wolę zatankować do pełna i dać ognia, niż babrać się w pieluchach, żłobkach, przedszkolach i tego typu pierdołach. Niestety mam praktykę, gdyż robiłem za niańkę jako najstarszy z rodzeństwa i nie mam ochoty przechodzić tej kabały po raz kolejny. Moi Rodzice, idąc tropem o którym tak swobodnie piszesz, pozbawili mnie, w pewnym sensie, normalnego życia, gdy miałem 10-13 lat i nie widzę powodu, bym z własnej woli miał pchać się w to samo. Mam lepsze pomysły na wydawanie pieniędzy. Mogę? A może jesteś księdzem, tylko skąd tu wtręt o prawdziwym mężczyźnie?
-
- zaczyna szaleć
- Posty: 236
- Rejestracja: 22-12-2010, 00:14
Re: Przystanek Woodstock
A jak urodzi się jej dziecko i straci pracę, męża, a jej sytuacja życiowa zmieni się diametralnie? Wtedy ma zabić dziecko? Załóżmy, że odpowiedź to nie, bo dziecko już się urodziło. Ok, a co z ciążą np. w ósmym miesiącu? Jakie są to zabiegi, które usuwają płód bez zabicia go?KelThuz pisze:To jest częsty argument, który też uważam za rezultat skrzywionego męskiego myślenia. Kobieta może chcieć dziecka, zajść w ciążę, i np. w szóstym miesiącu stracić pracę, męża, albo w inny sposób diametralnie zmienić się jej sytuacja życiowa - i co wtedy? Jeśli nie chce już dziecka, to nie istnieje żaden moralny argument przeciwko usunięciu niechcianego elementu z jej ciała. Tyle i tylko tyle. Jest w interesie tych wszystkich zjebów, interesujących się cudzym życiem, by ją odwieść od zamiaru aborcji (pokojowo), lub załatwić taki zabieg, który usunie płód bez zabicia go. Od tego są fundacje charytatywne, i tym przeciwnicy aborcji mogliby się również zająć.
Generalnie sprawa jest dość skomplikowana, ale mimo wszystko, nie jestem zwolennikiem zupełnego zakazania aborcji.
Ostatnio zmieniony 27-11-2011, 00:51 przez LastOneOnEarth, łącznie zmieniany 1 raz.
- Kurt
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 3179
- Rejestracja: 24-12-2010, 15:54
- Lokalizacja: Łódź
Re: Przystanek Woodstock
W szóstym miesiącu nie może stracić pracy tj. zostać zwolniona. Jak straci męża, to należą jej się alimenty na dziecko. Poza tym dziecko to nie jest jakiś nowy fotel, który się teraz chce, a potem już nie, jak się godzisz na nie, to bierzesz na siebie całą odpowiedzialność za nie, w pełnym zakresie, nie można jakoś tego ograniczyć. W przeciwnym wypadku nawet nie powinna była myśleć o dziecku od początku. Aha, nie jestem przeciwnikiem aborcji. Nie uważam jednak, żeby każdemu się należała na życzenie, wedle humoru. Jak ktoś ma wściekliznę macicy, to można się wysterylizować.KelThuz pisze:To jest częsty argument, który też uważam za rezultat skrzywionego męskiego myślenia. Kobieta może chcieć dziecka, zajść w ciążę, i np. w szóstym miesiącu stracić pracę, męża, albo w inny sposób diametralnie zmienić się jej sytuacja życiowa - i co wtedy? jeśli nie chce już dziecka, to nie istnieje żaden moralny argument przeciwko usunięciu niechcianego elementu z jej ciała. Tyle i tylko tyle. Jest w interesie tych wszystkich zjebów, interesujących się cudzym życiem, by ją odwieść od zamiaru aborcji (pokojowo), lub załatwić taki zabieg, który usunie płód bez zabicia go. Od tego są fundacje charytatywne, i tym przeciwnicy aborcji mogliby się również zająć.
The madness and the damage done.
- maciek z klanu
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 11725
- Rejestracja: 23-12-2008, 22:34
Re: Przystanek Woodstock
Ja wam powiem jedno - z Woodstockiem jest tak jak z autobusem. Jadac autobusem z ciulami nic sie nie zrobi, a jechac trzeba, bo sie nie chce isc pieszo. Tak samo na tym bydlecym spędzie - chcesz cos zobaczyc to se jedziesz i huj. Nie musisz z nimi gadac, bawic sie w blocie, czy tanczyc. Chcesz zobaczyc jak ja np. w zeszlym roku (Apteke) to jedziesz i reszte masz w dupie. Bylem rok temu, widzialem 4 koncerty, reszte siedzialem w namiocie. Proste. Nie szukalem kolegow tylko poszedlem se sluchac co mnie interesowalo.
Jestem Maciek, szukam klanu.Adrian696 pisze:nie, BURZUM jest emo
- Pöstmörtem
- postuje jak opętany!
- Posty: 495
- Rejestracja: 04-11-2011, 19:59
Re: Przystanek Woodstock
se zdradziłeś swoje ideały dla jakieoś koncertu Apteki. już nie jesteś true i oficjalnie wciągam cię na listę wrogów. a tfu!