Odjechane akcje w środkach transportu

Tematy niekoniecznie związane z metalem i muzyką...

Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed

Awatar użytkownika
Kurt
rasowy masterfulowicz
Posty: 3179
Rejestracja: 24-12-2010, 15:54
Lokalizacja: Łódź

Re: Odjechane akcje w środkach transportu

10-08-2011, 12:31

To zależy, jeżeli np. doszło do otwarcia rany podczas ugryzienia, to mógł się zarazić przez krew. Przez ślinę można, teoretycznie, również się zarazić, ale jest to wyjątkowo trudne, i należałoby naprawdę dużo takiej zarażonej śliny przyjąć, co by złapać HIV.
The madness and the damage done.
Karkasonne

Re: Odjechane akcje w środkach transportu

10-08-2011, 13:12

Wydzieliny i wydaliny takie jak: łzy, ślina, pot, kał i mocz nie przenoszą zakażenia. - http://www.halat.pl/hiv.html
Ślina nosiciela HIV nie niesie ze sobą ryzyka zakażenia w warunkach fizjologicznych. - http://www.bryk.pl/teksty/liceum/biolog ... _aids.html
Całowanie się nie pociąga za sobą ryzyka przeniesienia zakażenia HIV. Ślina nie jest materiałem zakaźnym. - http://www.aids.gov.pl/files/wiedza/5_H ... a_seks.pdf
Awatar użytkownika
Kurt
rasowy masterfulowicz
Posty: 3179
Rejestracja: 24-12-2010, 15:54
Lokalizacja: Łódź

Re: Odjechane akcje w środkach transportu

10-08-2011, 13:23

O, to nie wiedziałem, myślałem, że w ślinie też jest, ale wtedy mi mówiono, żeby zarazić się HIV przez ślinę, to trzeba by kilkanaście litrów takiej śliny przyjąć, żeby w ogóle mieć szanse na zakażenie. Tak czy siusiak, na jedno wychodzi, kanar -raczej- się nie zaraził, no bo jak ? :)
The madness and the damage done.
Awatar użytkownika
empir
zahartowany metalizator
Posty: 5301
Rejestracja: 31-08-2008, 23:17
Lokalizacja: silesia

Re: Odjechane akcje w środkach transportu

10-08-2011, 13:45

A wiesz to ile czarnuch miał tej śliny?
Awatar użytkownika
Kurt
rasowy masterfulowicz
Posty: 3179
Rejestracja: 24-12-2010, 15:54
Lokalizacja: Łódź

Re: Odjechane akcje w środkach transportu

10-08-2011, 13:49

To jest bez znaczenia, skoro, według tych linków, które wkleił Karkasonne, ślina nie przenosi wirusa, nie sądzisz ?
The madness and the damage done.
Awatar użytkownika
empir
zahartowany metalizator
Posty: 5301
Rejestracja: 31-08-2008, 23:17
Lokalizacja: silesia

Re: Odjechane akcje w środkach transportu

10-08-2011, 13:56

No tak. Przeoczyłem tą informacje
Awatar użytkownika
Wujek Lucyferiusz
postuje jak opętany!
Posty: 655
Rejestracja: 16-03-2009, 12:01

Re: Odjechane akcje w środkach transportu

10-08-2011, 16:15

Kurt pisze:To jest bez znaczenia, skoro, według tych linków, które wkleił Karkasonne, ślina nie przenosi wirusa, nie sądzisz ?
Ślina nie, ale jeśli pasażer nie zjadł dostatecznie dużo bananów i krwawiły mu dziąsła, to mógł zarazić biedną panią...
A gdzie kotuś widzisz głupotę? W teorii ekonomicznej szkoły austriackiej? Mam cię zabić?
Kel'Thuz - młot na parchów

t(-_-t) Hvert norske ord høres ut som en gammel skog og krig i helvete!
Awatar użytkownika
Havoc
zaczyna szaleć
Posty: 124
Rejestracja: 23-12-2010, 13:55
Lokalizacja: Zabrze

Re: Odjechane akcje w środkach transportu

11-08-2011, 12:20

naszczałem kiedyś na autobus stojący na czerwonym świetle ponadto liżąc przy tym szybę tegoż. Za oknem siedziała sobie ponoć jakaś zacna dziewoja, którą udawałem, że całuje z języczkiem. I to kurwa na 2 roku studiów, ja pierdole. Do dziś to wszyscy wspominają przy okazji każdej imprezy jako anegdote. Wkurwia mnie to ;p
Nasum
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 15953
Rejestracja: 21-01-2011, 11:12

Re: Odjechane akcje w środkach transportu

11-08-2011, 14:35

Wujek Lucyferiusz pisze:czy można to potraktować jak karę za brak biletu w autobusie i olać ciepłym moczem?
Ja też olałem mandat za jazdę bez biletu, raz mi się zdarzyło że złapali to pomyślałem w chuju ich mam. Niestety, po jakimś czasie przyszło pisemko że zapłacić muszę inaczej oddają sprawę do firmy windykacyjnej. Najśmieszniejsze w tym wszystkim jest fakt, że zawiadomienie przyszło pół roku po całym wydarzeniu i akurat razem z przesyłką z płytami, dokładnie w dzień moich urodzin. Ot, taki prezent.
Awatar użytkownika
Wujek Lucyferiusz
postuje jak opętany!
Posty: 655
Rejestracja: 16-03-2009, 12:01

Re: Odjechane akcje w środkach transportu

11-08-2011, 18:00

Kurwaaaaa! Najgorsze, że:

1) dostałem ten papier w czasie, w którym parking jest już za free.
2) wjebałem go do schowka i wybyłem na tydzień w dzicz. a za brak wpłaty w ciągu tygodnia 50 zł w plecy. Pojebało ich?
3) Na świstku nie ma numeru kontrolera i wpisana jest godzina, w której nie miałem prawa tam stać, bo byłem kurwa w robocie - lekki kurwa poślizg o 30-kilka min.

Zajebać i przemilczeć, kurwa.... \m/ 0.0 \m/
A gdzie kotuś widzisz głupotę? W teorii ekonomicznej szkoły austriackiej? Mam cię zabić?
Kel'Thuz - młot na parchów

t(-_-t) Hvert norske ord høres ut som en gammel skog og krig i helvete!
Awatar użytkownika
Havoc
zaczyna szaleć
Posty: 124
Rejestracja: 23-12-2010, 13:55
Lokalizacja: Zabrze

Re: Odjechane akcje w środkach transportu

11-08-2011, 21:44

co do mandatów za bilety:
mam tego chyba z 6-7 w życiu na przestrzeni ostatnich kilku lat. Nie zapłaciłem ani jednego. Póki co cisza, choć jeden jest strasznie upierdliwy, bo dostalem juz na niego chyba z 5 wezwan z firmy windykacyjnej o spłate. I jakieś dupsko do mnie z ich biura wydzwaniało. Chuja im spłace. Po ojcu mam tak zawziętość w tym temacie. Ten to juz ma za sobą boje z komornikami nawet ;)
Generalnie bilety można olać, takie moje zdanie.

Zaś od pał dostalem w zyciu 3 świstki: 20zł, 50 i 100. Pierwszy umożyli, pozostałe dwa mi ukradli ze zwrotu z podatku, wiec jestem na czysto. Pamiętliwi są, skur..y. Ale w sumie na ręke mi to, bo z własnej woli ani zlotówy nie oddam i koniec.
Awatar użytkownika
Lykantrop
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 8015
Rejestracja: 23-12-2009, 17:51

Re: Odjechane akcje w środkach transportu

18-08-2011, 22:20

Havoc pisze:co do mandatów za bilety:
mam tego chyba z 6-7 w życiu na przestrzeni ostatnich kilku lat. Nie zapłaciłem ani jednego. Póki co cisza, choć jeden jest strasznie upierdliwy, bo dostalem juz na niego chyba z 5 wezwan z firmy windykacyjnej o spłate. I jakieś dupsko do mnie z ich biura wydzwaniało. Chuja im spłace. Po ojcu mam tak zawziętość w tym temacie. Ten to juz ma za sobą boje z komornikami nawet ;)
Generalnie bilety można olać, takie moje zdanie.
Nie radziłbym olewać. Akurat windykacja Zarządu Dróg i Komunikacji Miejskiej jest bardziej namolna, niż inne firmy windykacyjne obsługujące klientów pokroju alledrogo, miejskie biblioteki publiczne, etc. Nie przepuszczą za chuja, potem masz sprawę w grodzkim i automatycznie przydzielenie komornika na majątku. Boje możesz sobie z nimi toczyć, ale jeśli pracujesz legalnie i masz umowę o pracę na czas określony/ nieokreślony to nawet nie musi Ciebie odwiedzać. A ZDiKMy potrafią nawet po kilku grubych latach się odezwać...

Oczywiście pozostaje taka możliwość, że Twoja sprawa gdzieś się zawieruszy. Ale naprawdę, lepiej zawczasu zabulić te 2 stówy, niż potem w ratach spłacać kilkunastotysięczną kwotę. A takie są kary pieniężne przysądzane w dochodzeniu zapadłych należności za jazdę bez biletu.

EDIT: Szczeciniacy mają lepiej:
Roszczenie MPK z tytułu biletu karnego jest swego rodzaju kara umowną i jest roszczeniem cywilnoprawnym. W związku z tym ulega ono 3-letniemu przedawnieniu, jako że jest związane z działalnością gospodarczą MPK. Przedawnienie polega na upływie czasu. Nie należy czynić więc żadnych czynności, aby doszło do przedawnienia.
Only pierwsze bicia are real!
manieczki pisze:Proszę tutaj pana lykantropa nie denerwować dzisiaj już, bo wypił 5(pięć) piwek, d.o.k.u.r.w.i.l wor metalem i cisnienie jego wynosi tera 150/95
Baton
weteran forumowych bitew
Posty: 1653
Rejestracja: 03-02-2008, 14:51
Lokalizacja: Electric Ladyland

Re: Odjechane akcje w środkach transportu

18-08-2011, 23:02

W sumie nigdy nie miałem jakichś odjechanych akcji w środkach transportu. No raz niby, ale to raczej nic specjalnego przy niektórych tu opisywanych.
Wsiadłem do autobusu. Wewnątrz tłok jak sam skurwysyn, nawet igły między ludzi nie wciśniesz tak napchane. I w pewnym momencie gdy ta puszka sardynek jechała usłyszałem odgłosy bełtania i dziwny zapach kojarzący się z Chateau De Yaboll prosto z Ostrowina. Zerkam do tyłu. Co się okazuje - na jednym z foteli siedzi jakiś facet, napruty jak stodoła, nogi szeroko, głowa między nogami oparta o skrzyżowane ręce; i sobie w najlepsze rzyga współpasażerom na buty, a aromat przenika atmosferę. Zrobiło mi się tak niedobrze, że wysiadłem przystanek wcześniej.
Ot.
Fairies wear boots and now you gotta believe me
Yeah I saw it, I saw it, I tell you no lies
Awatar użytkownika
Czesław
rasowy masterfulowicz
Posty: 2446
Rejestracja: 08-02-2007, 19:42

Re: Odjechane akcje w środkach transportu

19-08-2011, 00:27

Po jednym z koncertów, chyba w Wawie i czy kto wie czy nie Bolt Thrower. Cały przystanek chujów na czarno z włosami (albo na łyso, bo jak), czeka na nocny. W końcu, kurwa, podjeżdża. Wsiadamy. Jedni na przód, jedni do tyłu, my chuj, do środka. Jeden czy dwa dalej wpada kanarstwo, sprawdzają przód, tył... najebali mandatów w chuj. Ja wale w chuja, szukam po kieszeni miejskiego skasowanego z 10 godzin wcześniej i trzymam w ręku udając że męczy mnie kolejna kontrola tego dnia. Oj kurwa co za szczęście że nas nie sprawdzili, tylko wyszli zadowoleni ile mandatów najebali. Death the brutal way, pamiętasz to ? Bo Sineater na pewno (he he), ale wątpię żeby to przeczytał znając jego zainteresowanie forum.
Awatar użytkownika
Havoc
zaczyna szaleć
Posty: 124
Rejestracja: 23-12-2010, 13:55
Lokalizacja: Zabrze

Re: Odjechane akcje w środkach transportu

19-08-2011, 19:21

Lykantrop pisze:Nie radziłbym olewać. Akurat windykacja Zarządu Dróg i Komunikacji Miejskiej jest bardziej namolna, niż inne firmy windykacyjne obsługujące klientów pokroju alledrogo, miejskie biblioteki publiczne, etc. Nie przepuszczą za chuja, potem masz sprawę w grodzkim i automatycznie przydzielenie komornika na majątku. Boje możesz sobie z nimi toczyć, ale jeśli pracujesz legalnie i masz umowę o pracę na czas określony/ nieokreślony to nawet nie musi Ciebie odwiedzać. A ZDiKMy potrafią nawet po kilku grubych latach się odezwać...
Dzięki za ostrzeżenie. Ale śląski KZK GOP sprzedaje te mandaty do jakiejś prywatnej sosnowickiej firmy windykacyjnej. Nie pamiętam teraz nazwy. Może nie będą tacy namolni?

edit: o już mam. Śląska Agencja Finansowa.
Awatar użytkownika
So_It_Is_Done
rasowy masterfulowicz
Posty: 3025
Rejestracja: 28-06-2006, 08:25
Lokalizacja: Warszawa

Re: Odjechane akcje w środkach transportu

19-08-2011, 19:31

Czesław pisze:Po jednym z koncertów, chyba w Wawie i czy kto wie czy nie Bolt Thrower. Cały przystanek chujów na czarno z włosami (albo na łyso, bo jak), czeka na nocny. W końcu, kurwa, podjeżdża. Wsiadamy. Jedni na przód, jedni do tyłu, my chuj, do środka. Jeden czy dwa dalej wpada kanarstwo, sprawdzają przód, tył... najebali mandatów w chuj. Ja wale w chuja, szukam po kieszeni miejskiego skasowanego z 10 godzin wcześniej i trzymam w ręku udając że męczy mnie kolejna kontrola tego dnia. Oj kurwa co za szczęście że nas nie sprawdzili, tylko wyszli zadowoleni ile mandatów najebali. Death the brutal way, pamiętasz to ? Bo Sineater na pewno (he he), ale wątpię żeby to przeczytał znając jego zainteresowanie forum.
Jaka żenada. Ja jeżdże ponad 2 lata bez biletu i się nie zdarzyło, żeby kanar mi mandat próbował wjebać. Jesteście pizdami.
Dziękuję Boże, że istnieje black metal.
Awatar użytkownika
Czesław
rasowy masterfulowicz
Posty: 2446
Rejestracja: 08-02-2007, 19:42

Re: Odjechane akcje w środkach transportu

19-08-2011, 19:42

Z tego co pamiętam, to wyglądasz na taką pizdę i kapcia że po prostu nie ma sensu cie pytać o bilet, bo jak przystało na ciamajde zawsze masz.
Awatar użytkownika
So_It_Is_Done
rasowy masterfulowicz
Posty: 3025
Rejestracja: 28-06-2006, 08:25
Lokalizacja: Warszawa

Re: Odjechane akcje w środkach transportu

19-08-2011, 19:46

A ty taki bysio jestes, ze wyskakujesz z biletu przy byle kanarze i przy okazji masz nachy obsrane. Pipo.
Dziękuję Boże, że istnieje black metal.
Awatar użytkownika
Alsvartr
rasowy masterfulowicz
Posty: 2900
Rejestracja: 06-05-2005, 13:17
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Odjechane akcje w środkach transportu

19-08-2011, 19:54

So_It_Is_Done pisze: Jaka żenada. Ja jeżdże ponad 2 lata bez biletu i się nie zdarzyło, żeby kanar mi mandat próbował wjebać. Jesteście pizdami.
Czesław pisze:Z tego co pamiętam, to wyglądasz na taką pizdę i kapcia że po prostu nie ma sensu cie pytać o bilet, bo jak przystało na ciamajde zawsze masz.
So_It_Is_Done pisze:A ty taki bysio jestes, ze wyskakujesz z biletu przy byle kanarze i przy okazji masz nachy obsrane. Pipo.
Jakie twardziele metalowce, zawsze jeżdża bez biletu i do tego plują w ryj kanarowi. Jesteście twardzi jak granit normalnie.
“I cannot begin to describe how much I don’t care." - Dylan Moran
Awatar użytkownika
So_It_Is_Done
rasowy masterfulowicz
Posty: 3025
Rejestracja: 28-06-2006, 08:25
Lokalizacja: Warszawa

Re: Odjechane akcje w środkach transportu

19-08-2011, 19:56

Ja okradam, bo mnie nie stać, jeździłem jak miałem zniżkę studencką, a teraz pierdolę ich w czapkę. I jak czytam, że kanary weszły i zebrały plon na wielkiej grupie czarnych jełopów to nie pojmuję jak mogło do tego dojść.
Dziękuję Boże, że istnieje black metal.
ODPOWIEDZ