Odjechane akcje w środkach transportu
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed
- Kurt
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 3179
- Rejestracja: 24-12-2010, 15:54
- Lokalizacja: Łódź
Re: Odjechane akcje w środkach transportu
To zależy, jeżeli np. doszło do otwarcia rany podczas ugryzienia, to mógł się zarazić przez krew. Przez ślinę można, teoretycznie, również się zarazić, ale jest to wyjątkowo trudne, i należałoby naprawdę dużo takiej zarażonej śliny przyjąć, co by złapać HIV.
The madness and the damage done.
Re: Odjechane akcje w środkach transportu
Wydzieliny i wydaliny takie jak: łzy, ślina, pot, kał i mocz nie przenoszą zakażenia. - http://www.halat.pl/hiv.html
Ślina nosiciela HIV nie niesie ze sobą ryzyka zakażenia w warunkach fizjologicznych. - http://www.bryk.pl/teksty/liceum/biolog ... _aids.html
Całowanie się nie pociąga za sobą ryzyka przeniesienia zakażenia HIV. Ślina nie jest materiałem zakaźnym. - http://www.aids.gov.pl/files/wiedza/5_H ... a_seks.pdf
Ślina nosiciela HIV nie niesie ze sobą ryzyka zakażenia w warunkach fizjologicznych. - http://www.bryk.pl/teksty/liceum/biolog ... _aids.html
Całowanie się nie pociąga za sobą ryzyka przeniesienia zakażenia HIV. Ślina nie jest materiałem zakaźnym. - http://www.aids.gov.pl/files/wiedza/5_H ... a_seks.pdf
- Kurt
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 3179
- Rejestracja: 24-12-2010, 15:54
- Lokalizacja: Łódź
Re: Odjechane akcje w środkach transportu
O, to nie wiedziałem, myślałem, że w ślinie też jest, ale wtedy mi mówiono, żeby zarazić się HIV przez ślinę, to trzeba by kilkanaście litrów takiej śliny przyjąć, żeby w ogóle mieć szanse na zakażenie. Tak czy siusiak, na jedno wychodzi, kanar -raczej- się nie zaraził, no bo jak ? :)
The madness and the damage done.
- empir
- zahartowany metalizator
- Posty: 5301
- Rejestracja: 31-08-2008, 23:17
- Lokalizacja: silesia
Re: Odjechane akcje w środkach transportu
A wiesz to ile czarnuch miał tej śliny?
- Kurt
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 3179
- Rejestracja: 24-12-2010, 15:54
- Lokalizacja: Łódź
Re: Odjechane akcje w środkach transportu
To jest bez znaczenia, skoro, według tych linków, które wkleił Karkasonne, ślina nie przenosi wirusa, nie sądzisz ?
The madness and the damage done.
- empir
- zahartowany metalizator
- Posty: 5301
- Rejestracja: 31-08-2008, 23:17
- Lokalizacja: silesia
Re: Odjechane akcje w środkach transportu
No tak. Przeoczyłem tą informacje
- Wujek Lucyferiusz
- postuje jak opętany!
- Posty: 655
- Rejestracja: 16-03-2009, 12:01
Re: Odjechane akcje w środkach transportu
Ślina nie, ale jeśli pasażer nie zjadł dostatecznie dużo bananów i krwawiły mu dziąsła, to mógł zarazić biedną panią...Kurt pisze:To jest bez znaczenia, skoro, według tych linków, które wkleił Karkasonne, ślina nie przenosi wirusa, nie sądzisz ?
A gdzie kotuś widzisz głupotę? W teorii ekonomicznej szkoły austriackiej? Mam cię zabić?
Kel'Thuz - młot na parchów
t(-_-t) Hvert norske ord høres ut som en gammel skog og krig i helvete!
Kel'Thuz - młot na parchów
t(-_-t) Hvert norske ord høres ut som en gammel skog og krig i helvete!
- Havoc
- zaczyna szaleć
- Posty: 124
- Rejestracja: 23-12-2010, 13:55
- Lokalizacja: Zabrze
Re: Odjechane akcje w środkach transportu
naszczałem kiedyś na autobus stojący na czerwonym świetle ponadto liżąc przy tym szybę tegoż. Za oknem siedziała sobie ponoć jakaś zacna dziewoja, którą udawałem, że całuje z języczkiem. I to kurwa na 2 roku studiów, ja pierdole. Do dziś to wszyscy wspominają przy okazji każdej imprezy jako anegdote. Wkurwia mnie to ;p
-
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 15953
- Rejestracja: 21-01-2011, 11:12
Re: Odjechane akcje w środkach transportu
Ja też olałem mandat za jazdę bez biletu, raz mi się zdarzyło że złapali to pomyślałem w chuju ich mam. Niestety, po jakimś czasie przyszło pisemko że zapłacić muszę inaczej oddają sprawę do firmy windykacyjnej. Najśmieszniejsze w tym wszystkim jest fakt, że zawiadomienie przyszło pół roku po całym wydarzeniu i akurat razem z przesyłką z płytami, dokładnie w dzień moich urodzin. Ot, taki prezent.Wujek Lucyferiusz pisze:czy można to potraktować jak karę za brak biletu w autobusie i olać ciepłym moczem?
- Wujek Lucyferiusz
- postuje jak opętany!
- Posty: 655
- Rejestracja: 16-03-2009, 12:01
Re: Odjechane akcje w środkach transportu
Kurwaaaaa! Najgorsze, że:
1) dostałem ten papier w czasie, w którym parking jest już za free.
2) wjebałem go do schowka i wybyłem na tydzień w dzicz. a za brak wpłaty w ciągu tygodnia 50 zł w plecy. Pojebało ich?
3) Na świstku nie ma numeru kontrolera i wpisana jest godzina, w której nie miałem prawa tam stać, bo byłem kurwa w robocie - lekki kurwa poślizg o 30-kilka min.
Zajebać i przemilczeć, kurwa.... \m/ 0.0 \m/
1) dostałem ten papier w czasie, w którym parking jest już za free.
2) wjebałem go do schowka i wybyłem na tydzień w dzicz. a za brak wpłaty w ciągu tygodnia 50 zł w plecy. Pojebało ich?
3) Na świstku nie ma numeru kontrolera i wpisana jest godzina, w której nie miałem prawa tam stać, bo byłem kurwa w robocie - lekki kurwa poślizg o 30-kilka min.
Zajebać i przemilczeć, kurwa.... \m/ 0.0 \m/
A gdzie kotuś widzisz głupotę? W teorii ekonomicznej szkoły austriackiej? Mam cię zabić?
Kel'Thuz - młot na parchów
t(-_-t) Hvert norske ord høres ut som en gammel skog og krig i helvete!
Kel'Thuz - młot na parchów
t(-_-t) Hvert norske ord høres ut som en gammel skog og krig i helvete!
- Havoc
- zaczyna szaleć
- Posty: 124
- Rejestracja: 23-12-2010, 13:55
- Lokalizacja: Zabrze
Re: Odjechane akcje w środkach transportu
co do mandatów za bilety:
mam tego chyba z 6-7 w życiu na przestrzeni ostatnich kilku lat. Nie zapłaciłem ani jednego. Póki co cisza, choć jeden jest strasznie upierdliwy, bo dostalem juz na niego chyba z 5 wezwan z firmy windykacyjnej o spłate. I jakieś dupsko do mnie z ich biura wydzwaniało. Chuja im spłace. Po ojcu mam tak zawziętość w tym temacie. Ten to juz ma za sobą boje z komornikami nawet ;)
Generalnie bilety można olać, takie moje zdanie.
Zaś od pał dostalem w zyciu 3 świstki: 20zł, 50 i 100. Pierwszy umożyli, pozostałe dwa mi ukradli ze zwrotu z podatku, wiec jestem na czysto. Pamiętliwi są, skur..y. Ale w sumie na ręke mi to, bo z własnej woli ani zlotówy nie oddam i koniec.
mam tego chyba z 6-7 w życiu na przestrzeni ostatnich kilku lat. Nie zapłaciłem ani jednego. Póki co cisza, choć jeden jest strasznie upierdliwy, bo dostalem juz na niego chyba z 5 wezwan z firmy windykacyjnej o spłate. I jakieś dupsko do mnie z ich biura wydzwaniało. Chuja im spłace. Po ojcu mam tak zawziętość w tym temacie. Ten to juz ma za sobą boje z komornikami nawet ;)
Generalnie bilety można olać, takie moje zdanie.
Zaś od pał dostalem w zyciu 3 świstki: 20zł, 50 i 100. Pierwszy umożyli, pozostałe dwa mi ukradli ze zwrotu z podatku, wiec jestem na czysto. Pamiętliwi są, skur..y. Ale w sumie na ręke mi to, bo z własnej woli ani zlotówy nie oddam i koniec.
- Lykantrop
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 8015
- Rejestracja: 23-12-2009, 17:51
Re: Odjechane akcje w środkach transportu
Nie radziłbym olewać. Akurat windykacja Zarządu Dróg i Komunikacji Miejskiej jest bardziej namolna, niż inne firmy windykacyjne obsługujące klientów pokroju alledrogo, miejskie biblioteki publiczne, etc. Nie przepuszczą za chuja, potem masz sprawę w grodzkim i automatycznie przydzielenie komornika na majątku. Boje możesz sobie z nimi toczyć, ale jeśli pracujesz legalnie i masz umowę o pracę na czas określony/ nieokreślony to nawet nie musi Ciebie odwiedzać. A ZDiKMy potrafią nawet po kilku grubych latach się odezwać...Havoc pisze:co do mandatów za bilety:
mam tego chyba z 6-7 w życiu na przestrzeni ostatnich kilku lat. Nie zapłaciłem ani jednego. Póki co cisza, choć jeden jest strasznie upierdliwy, bo dostalem juz na niego chyba z 5 wezwan z firmy windykacyjnej o spłate. I jakieś dupsko do mnie z ich biura wydzwaniało. Chuja im spłace. Po ojcu mam tak zawziętość w tym temacie. Ten to juz ma za sobą boje z komornikami nawet ;)
Generalnie bilety można olać, takie moje zdanie.
Oczywiście pozostaje taka możliwość, że Twoja sprawa gdzieś się zawieruszy. Ale naprawdę, lepiej zawczasu zabulić te 2 stówy, niż potem w ratach spłacać kilkunastotysięczną kwotę. A takie są kary pieniężne przysądzane w dochodzeniu zapadłych należności za jazdę bez biletu.
EDIT: Szczeciniacy mają lepiej:
Roszczenie MPK z tytułu biletu karnego jest swego rodzaju kara umowną i jest roszczeniem cywilnoprawnym. W związku z tym ulega ono 3-letniemu przedawnieniu, jako że jest związane z działalnością gospodarczą MPK. Przedawnienie polega na upływie czasu. Nie należy czynić więc żadnych czynności, aby doszło do przedawnienia.
Only pierwsze bicia are real!
manieczki pisze:Proszę tutaj pana lykantropa nie denerwować dzisiaj już, bo wypił 5(pięć) piwek, d.o.k.u.r.w.i.l wor metalem i cisnienie jego wynosi tera 150/95
-
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1653
- Rejestracja: 03-02-2008, 14:51
- Lokalizacja: Electric Ladyland
Re: Odjechane akcje w środkach transportu
W sumie nigdy nie miałem jakichś odjechanych akcji w środkach transportu. No raz niby, ale to raczej nic specjalnego przy niektórych tu opisywanych.
Wsiadłem do autobusu. Wewnątrz tłok jak sam skurwysyn, nawet igły między ludzi nie wciśniesz tak napchane. I w pewnym momencie gdy ta puszka sardynek jechała usłyszałem odgłosy bełtania i dziwny zapach kojarzący się z Chateau De Yaboll prosto z Ostrowina. Zerkam do tyłu. Co się okazuje - na jednym z foteli siedzi jakiś facet, napruty jak stodoła, nogi szeroko, głowa między nogami oparta o skrzyżowane ręce; i sobie w najlepsze rzyga współpasażerom na buty, a aromat przenika atmosferę. Zrobiło mi się tak niedobrze, że wysiadłem przystanek wcześniej.
Ot.
Wsiadłem do autobusu. Wewnątrz tłok jak sam skurwysyn, nawet igły między ludzi nie wciśniesz tak napchane. I w pewnym momencie gdy ta puszka sardynek jechała usłyszałem odgłosy bełtania i dziwny zapach kojarzący się z Chateau De Yaboll prosto z Ostrowina. Zerkam do tyłu. Co się okazuje - na jednym z foteli siedzi jakiś facet, napruty jak stodoła, nogi szeroko, głowa między nogami oparta o skrzyżowane ręce; i sobie w najlepsze rzyga współpasażerom na buty, a aromat przenika atmosferę. Zrobiło mi się tak niedobrze, że wysiadłem przystanek wcześniej.
Ot.
Fairies wear boots and now you gotta believe me
Yeah I saw it, I saw it, I tell you no lies
Yeah I saw it, I saw it, I tell you no lies
- Czesław
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 2446
- Rejestracja: 08-02-2007, 19:42
Re: Odjechane akcje w środkach transportu
Po jednym z koncertów, chyba w Wawie i czy kto wie czy nie Bolt Thrower. Cały przystanek chujów na czarno z włosami (albo na łyso, bo jak), czeka na nocny. W końcu, kurwa, podjeżdża. Wsiadamy. Jedni na przód, jedni do tyłu, my chuj, do środka. Jeden czy dwa dalej wpada kanarstwo, sprawdzają przód, tył... najebali mandatów w chuj. Ja wale w chuja, szukam po kieszeni miejskiego skasowanego z 10 godzin wcześniej i trzymam w ręku udając że męczy mnie kolejna kontrola tego dnia. Oj kurwa co za szczęście że nas nie sprawdzili, tylko wyszli zadowoleni ile mandatów najebali. Death the brutal way, pamiętasz to ? Bo Sineater na pewno (he he), ale wątpię żeby to przeczytał znając jego zainteresowanie forum.
- Havoc
- zaczyna szaleć
- Posty: 124
- Rejestracja: 23-12-2010, 13:55
- Lokalizacja: Zabrze
Re: Odjechane akcje w środkach transportu
Dzięki za ostrzeżenie. Ale śląski KZK GOP sprzedaje te mandaty do jakiejś prywatnej sosnowickiej firmy windykacyjnej. Nie pamiętam teraz nazwy. Może nie będą tacy namolni?Lykantrop pisze:Nie radziłbym olewać. Akurat windykacja Zarządu Dróg i Komunikacji Miejskiej jest bardziej namolna, niż inne firmy windykacyjne obsługujące klientów pokroju alledrogo, miejskie biblioteki publiczne, etc. Nie przepuszczą za chuja, potem masz sprawę w grodzkim i automatycznie przydzielenie komornika na majątku. Boje możesz sobie z nimi toczyć, ale jeśli pracujesz legalnie i masz umowę o pracę na czas określony/ nieokreślony to nawet nie musi Ciebie odwiedzać. A ZDiKMy potrafią nawet po kilku grubych latach się odezwać...
edit: o już mam. Śląska Agencja Finansowa.
- So_It_Is_Done
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 3025
- Rejestracja: 28-06-2006, 08:25
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Odjechane akcje w środkach transportu
Jaka żenada. Ja jeżdże ponad 2 lata bez biletu i się nie zdarzyło, żeby kanar mi mandat próbował wjebać. Jesteście pizdami.Czesław pisze:Po jednym z koncertów, chyba w Wawie i czy kto wie czy nie Bolt Thrower. Cały przystanek chujów na czarno z włosami (albo na łyso, bo jak), czeka na nocny. W końcu, kurwa, podjeżdża. Wsiadamy. Jedni na przód, jedni do tyłu, my chuj, do środka. Jeden czy dwa dalej wpada kanarstwo, sprawdzają przód, tył... najebali mandatów w chuj. Ja wale w chuja, szukam po kieszeni miejskiego skasowanego z 10 godzin wcześniej i trzymam w ręku udając że męczy mnie kolejna kontrola tego dnia. Oj kurwa co za szczęście że nas nie sprawdzili, tylko wyszli zadowoleni ile mandatów najebali. Death the brutal way, pamiętasz to ? Bo Sineater na pewno (he he), ale wątpię żeby to przeczytał znając jego zainteresowanie forum.
Dziękuję Boże, że istnieje black metal.
- Czesław
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 2446
- Rejestracja: 08-02-2007, 19:42
Re: Odjechane akcje w środkach transportu
Z tego co pamiętam, to wyglądasz na taką pizdę i kapcia że po prostu nie ma sensu cie pytać o bilet, bo jak przystało na ciamajde zawsze masz.
- So_It_Is_Done
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 3025
- Rejestracja: 28-06-2006, 08:25
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Odjechane akcje w środkach transportu
A ty taki bysio jestes, ze wyskakujesz z biletu przy byle kanarze i przy okazji masz nachy obsrane. Pipo.
Dziękuję Boże, że istnieje black metal.
- Alsvartr
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 2900
- Rejestracja: 06-05-2005, 13:17
- Lokalizacja: Sosnowiec
Re: Odjechane akcje w środkach transportu
So_It_Is_Done pisze: Jaka żenada. Ja jeżdże ponad 2 lata bez biletu i się nie zdarzyło, żeby kanar mi mandat próbował wjebać. Jesteście pizdami.
Czesław pisze:Z tego co pamiętam, to wyglądasz na taką pizdę i kapcia że po prostu nie ma sensu cie pytać o bilet, bo jak przystało na ciamajde zawsze masz.
Jakie twardziele metalowce, zawsze jeżdża bez biletu i do tego plują w ryj kanarowi. Jesteście twardzi jak granit normalnie.So_It_Is_Done pisze:A ty taki bysio jestes, ze wyskakujesz z biletu przy byle kanarze i przy okazji masz nachy obsrane. Pipo.
“I cannot begin to describe how much I don’t care." - Dylan Moran
- So_It_Is_Done
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 3025
- Rejestracja: 28-06-2006, 08:25
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Odjechane akcje w środkach transportu
Ja okradam, bo mnie nie stać, jeździłem jak miałem zniżkę studencką, a teraz pierdolę ich w czapkę. I jak czytam, że kanary weszły i zebrały plon na wielkiej grupie czarnych jełopów to nie pojmuję jak mogło do tego dojść.
Dziękuję Boże, że istnieje black metal.