Samoloty
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed
- Rattlehead
- zahartowany metalizator
- Posty: 4095
- Rejestracja: 16-02-2006, 19:38
- Scaarph
- zahartowany metalizator
- Posty: 6143
- Rejestracja: 16-01-2008, 16:28
- Lokalizacja: Scarlet Woman's Womb
Re: Samoloty
no toż właśnie, ja chciałem zobaczyć samolot w trakcie napierdalania, a nie samo napierdalanie hehe
- Rattlehead
- zahartowany metalizator
- Posty: 4095
- Rejestracja: 16-02-2006, 19:38
- Scaarph
- zahartowany metalizator
- Posty: 6143
- Rejestracja: 16-01-2008, 16:28
- Lokalizacja: Scarlet Woman's Womb
Re: Samoloty
kurwa, taka robota to by było coś...latać sobie i napierdalać do jakichś arabów :)
-
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 15953
- Rejestracja: 21-01-2011, 11:12
Re: Samoloty
O tak, nawet bym nie prosił wtedy o podwyżkę:) a i nadgodziny wykonywało by się z uśmiechem na ustach:)
- Skaut
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 7410
- Rejestracja: 27-03-2004, 13:19
Za każdym razem kiedy latam mam w myślach scenkę z "Fight Club":
Nie wiem dlaczego, ale tak już mi się wkręciło w łepetynę, choć nigdy żadnej katastrofy nie miałem. Generalnie latać lubię, najgorsze jest czekanie i użeranie się z bandą idiotów na lotnisku, którzy albo przepychają się w kolejce do odprawy, albo udają debili i pchają się do kolejki priorytetowej z normalnym biletem udając zdziwionych (choć to tylko w Polszy, w innych krajach jest normalniej). Choć w sumie, to nawet aż tak mnie to nie irytuje. Bardziej męczy mnie niemożność zaśnięcia w samolotach - od zawsze mam z tym problem. Choćbym nie wiem jak był zmęczony - nie potrafię. Ciekawych zdarzeń poza kilkugodzinnymi opóźnieniami czy średnimi turbulencjami nie miałem. Plusem są "jednorazowi' znajomi poznani podczas lotu. Raz dzięki takiej osobie znalazłem nocleg po wylądowaniu około północy w Maladze.
Tak przy okazji, polecam ciekawy wywiad z szefem Ryanair:
http://www.fijor.com/2011/03/17/srodowi ... -obchodzi/
Nie wiem dlaczego, ale tak już mi się wkręciło w łepetynę, choć nigdy żadnej katastrofy nie miałem. Generalnie latać lubię, najgorsze jest czekanie i użeranie się z bandą idiotów na lotnisku, którzy albo przepychają się w kolejce do odprawy, albo udają debili i pchają się do kolejki priorytetowej z normalnym biletem udając zdziwionych (choć to tylko w Polszy, w innych krajach jest normalniej). Choć w sumie, to nawet aż tak mnie to nie irytuje. Bardziej męczy mnie niemożność zaśnięcia w samolotach - od zawsze mam z tym problem. Choćbym nie wiem jak był zmęczony - nie potrafię. Ciekawych zdarzeń poza kilkugodzinnymi opóźnieniami czy średnimi turbulencjami nie miałem. Plusem są "jednorazowi' znajomi poznani podczas lotu. Raz dzięki takiej osobie znalazłem nocleg po wylądowaniu około północy w Maladze.
Tak przy okazji, polecam ciekawy wywiad z szefem Ryanair:
http://www.fijor.com/2011/03/17/srodowi ... -obchodzi/
Coś tam było! Człowiek!
- Scaarph
- zahartowany metalizator
- Posty: 6143
- Rejestracja: 16-01-2008, 16:28
- Lokalizacja: Scarlet Woman's Womb
- nicram
- Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
- Posty: 12662
- Rejestracja: 13-04-2011, 18:53
- Lokalizacja: Litzmannstadt
Re: Samoloty
Dla wszystkich, którzy lubią lądowania na małych lotniskach w górach, polecam Innsbruck. Miałem tę przyjemność lecieć z Wiednia do rzeczonego Innsbrucka w zeszłym roku. Piękne widoki, i naprawdę kupa wrażeń na krótkim pasie. Zwłaszcza gdy wieje ichniejszy 'halny' :-).
all the monsters will break your heart
- Czesław
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 2446
- Rejestracja: 08-02-2007, 19:42
Re: Samoloty
Z moich dwóch trans-atlantyckich lotów pamiętam tylko cholernie pierdolenie o dupie marynie - czyli zasady bezpieczeństwa. Poza tym to się najebałem trochę, bo co prawda miałem 18 wiosen, ale linia była na prawach europejskich, a w braku do wyboru kilkanaście gatunków alkoholu wliczonych w cenę biletu.
- Havoc
- zaczyna szaleć
- Posty: 124
- Rejestracja: 23-12-2010, 13:55
- Lokalizacja: Zabrze
Re: Samoloty
co do estetyki, to mnie sie wlasnie podobają te wielki kobyły, z garbami z przodu. Wielkie, masywne, wymagające chyba największych umiejętności od pilotów (czy się myle?)
Np Antonov 225. Nie mogę znależć dobrego filmiku z lądowania
Przepiękny
Np Antonov 225. Nie mogę znależć dobrego filmiku z lądowania
Przepiękny
Ostatnio zmieniony 05-05-2011, 21:17 przez Havoc, łącznie zmieniany 1 raz.
- Scaarph
- zahartowany metalizator
- Posty: 6143
- Rejestracja: 16-01-2008, 16:28
- Lokalizacja: Scarlet Woman's Womb
Re: Samoloty
daj spokój, w ogóle jak takie monstrualne kurestwo się utrzymuje w powietrzu i nie spada? :)
edit: w ogóle komentarz niszczy: lookin at this, just remember the age old russian flight philosophy...... no matter how big it it is, if you strap enough engines on it, itll fly
edit: w ogóle komentarz niszczy: lookin at this, just remember the age old russian flight philosophy...... no matter how big it it is, if you strap enough engines on it, itll fly

- Scaarph
- zahartowany metalizator
- Posty: 6143
- Rejestracja: 16-01-2008, 16:28
- Lokalizacja: Scarlet Woman's Womb
Re: Samoloty
właśnie sobie uświadomiłem, że gdyby współpasażerowie się dowiedzieli czego ja słucham to by mnie chyba kurwa zlinczowali i wyjebali przez okno z wysokości 11000 metrów :)Scaarph pisze: a właśnie. kusi mnie, żeby w ramach eksperymentu to sobie zgrać i słuchać podczas mojego następnego lotu. zastanawiam się tylko, czy to nie jest zbytnie kuszenie losu.
- Scaarph
- zahartowany metalizator
- Posty: 6143
- Rejestracja: 16-01-2008, 16:28
- Lokalizacja: Scarlet Woman's Womb
- Morph
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 8973
- Rejestracja: 27-12-2002, 12:50
- Lokalizacja: hyperborea
- Kontakt:
Re: Samoloty
Ale co tu samplować? Ten kawałek jest całościowo monstrualny.
Give birth to something dead
Give birth to something old
Give birth to something old
- Scaarph
- zahartowany metalizator
- Posty: 6143
- Rejestracja: 16-01-2008, 16:28
- Lokalizacja: Scarlet Woman's Womb
-
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 2225
- Rejestracja: 11-04-2006, 09:36
Re: Samoloty
I nawet jest to Sztuka "wysoka" ;))))
- koreaniec
- w mackach Zła
- Posty: 888
- Rejestracja: 24-10-2009, 21:06
- Scaarph
- zahartowany metalizator
- Posty: 6143
- Rejestracja: 16-01-2008, 16:28
- Lokalizacja: Scarlet Woman's Womb
Re: Samoloty
no :)
ciemne okulary, w gębie cygaro, mina zawodowego zabójcy, łeb szwarcenegera.
-przestań młody, nie histeryzuj. nie mazgaj się.
edit:
- face it like a man. - spluwa na podł

ciemne okulary, w gębie cygaro, mina zawodowego zabójcy, łeb szwarcenegera.
-przestań młody, nie histeryzuj. nie mazgaj się.
edit:
- face it like a man. - spluwa na podł

-
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 8385
- Rejestracja: 07-06-2009, 16:29
Re: Samoloty
Tak,ale prawdopodobienstwo,ze stanie sie to wlasnie podczas jednego lotu jest znikome.Katastrofa lotnicza w latach 1996-2005 w której giną ludzie miała miejsce średnio 0,86 raza na milion startów.Drone pisze:Ciekawe jest, co piszecie o wodzie. Nie boję się wody, bezkresnej przestrzeni, powietrza itp. Boję się ludzkiego, arcy-ludzkiego błędu. I to jest najgorsze w lataniu samolotem.
Mam za soba jakies 100 lotów i uwazam,ze latanie to wspaniala forma podrózowania.Uwielbiam usiasc przy oknie i widziec jak samolot nabiera rozpedu,gwaltownie wznosi sie i przebija przez chmury. Wszystko co zwiazane jest z lataniem jest niezwykle fascynujace.Uwielbiam obserwowac na lotniskach ten wielokolorowy tlum z calego swiata, fajnie jest wypic dobra kawe,albo piwo,siasc w przeszklonym terminalu i obserwowac jak jedne maszyny startuja ,drugie laduja hehe..hipnotyzujacy widok.
jesli chodzi o tematy pokrewne;polecam serie katastrofy w przestworzach.niektóre odcinki sa po prostu swietne,ukazany jest zmudny proces szukania wszystkich mozliwych czynników które przyczynily sie do katastrofy. szczególnie zajmujacy wydaje sie przypadek Airbusa który w czerwcu dwa lata temu runal do Atlantyku i do dzis nikt nie potrafi tego wyjasnic..
If any man should attempt to criticize Braun's actions, he should be thoroughly patronized for his obviously Jewish behavior
- 0ms
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 3285
- Rejestracja: 02-02-2009, 22:05
Re: Samoloty
sprawdze sobie ten Mayday, dzieki!