Kolano to najbardziej skomplikowany staw w organiźmie, kilka więzadeł łąkotki, masa zachyłków torebki stawowej, jest co uszkadzać. A przy tym kolano podlega największym obciążeniom.
Ja przy sportach mniej lub bardziej kontaktowych nie odniosłem żadnych poważnyh urazów, a kolano uszkodziełem w taki sposób, że sam nie wiedziałem, czy się śmiać , czy płakać. Niosąc szafkę z IKEA, tak że przesłaniała mi widok, wjebałem się w otwartą studzienkę wodociągową, z której jakieś szmunce podprowadziły pokrywę, żeby opylić na złom

. Myślałem,że się połamałem, ale rezonans wykazał "tylko " pogruchotaną łąkotkę. Na razie działa, ale ortopeda(ł) jasno powiedział, że jeszcze się spotkamy.
Only dead fish flows with the stream...