Dla sprostowania, tyczy się to osób których nie znam lub które poznałem chwilę wcześniej.bullet pisze:Mam to samo, zawsze po czymś takim staram się później umyć rękę wodą z mydłem.wolff pisze: Nie lubię podawać ręki, brzydzi mnie to.
nasze fiksacje
Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed
- wolff
- rasowy masterfulowicz
- Posty: 2146
- Rejestracja: 03-07-2017, 19:16
Re: nasze fiksacje
Jebać żuli.
- Lukass
- zahartowany metalizator
- Posty: 4798
- Rejestracja: 13-08-2015, 23:28
- Lokalizacja: Trójmiasto
Re: nasze fiksacje
Okna, w szczególności okna, ale to pewnie dlatego, że nie mam gazu :) Drzwi tylko raz, góra dwa... Te cholerne wyłączniki światła, jak kolega Gall napisał, ale to tylko czasami. Pierdolony budzik, dwa razy koniecznie, jeśli rano mam coś ważnego na konkretną godzinę. Za to wyleczyłem się ze strachu przed pająkami (no dobrze, wielkie włochate niekoniecznie lubię, resztę mogę złapać ręką) i kompletnie nie boję się węży.wolff pisze:Gaz, prąd, woda, drzwi, okna :)morbid pisze:ja wychodząc z domu sprawdzam 2-3 razy czy gaz i prąd jest wyłączony :) pewnie rodzaj nerwicy :)
Where did we go wrong?
How did we go wrong?
How did we go wrong?
-
- w mackach Zła
- Posty: 707
- Rejestracja: 29-05-2015, 20:22
Re: nasze fiksacje
Nigdy nie staję na łączeniach chodnika. Zawsze na pełnej płycie. Liczę też schody po których wchodzę.
- dzik
- zahartowany metalizator
- Posty: 3722
- Rejestracja: 21-12-2010, 15:52
- Lokalizacja: Połaniec
Re: nasze fiksacje
Detektyw Monk?Necropunk pisze:Nigdy nie staję na łączeniach chodnika. Zawsze na pełnej płycie. Liczę też schody po których wchodzę.
dobry kościół to kościół spalony
-
- zahartowany metalizator
- Posty: 6044
- Rejestracja: 09-09-2010, 00:01
Re: nasze fiksacje
Raczej Melvin Udall z As Good as It Gets ;)
- DeadButDreaming
- w mackach Zła
- Posty: 946
- Rejestracja: 16-12-2012, 15:40
Re: nasze fiksacje
Po powrocie z pracy do domu, dopóki nie rozpakuję zawartości plecaka i nie odłożę wszystkiego na miejsce oraz nie schowam ubrań do szafy, nie czuję że wróciłem z pracy, nie potrafię skupić się na innych czynnościach czy odpoczywać.
The withered bones of those who failed
But more so of those who didn't even try
But more so of those who didn't even try
- Gore_Obsessed
- zahartowany metalizator
- Posty: 5447
- Rejestracja: 10-06-2003, 06:33
Re: nasze fiksacje
W przypadku ruskich tak, w przypadku japońców nie. Po prostu nie jestem ich w stanie traktować poważnie:hcpig pisze:Czy to ma podłoże polityczne?Gore_Obsessed pisze: 5. nie słucham kapel z Rosji, ani Japonii (tu dosłownie trzy wyjątki: SABBAT, RITUAL CARNAGE, KING'S EVIL)
https://www.google.pl/search?q=japan+me ... 80&bih=882" onclick="window.open(this.href);return false;
Przypomniało mi się jeszcze:
8. pijąc napoje gazowane (wszystkie z wyjątkiem piwa) nalewam sobie do szklanki tyle, żeby starczyło na 2-3 łyczki, wypijam i dolewam znowu z butli, którą trzymam pod pachą
9. po wyjęciu pokrywek od garnków ze zmywarki, odkręcam uchwyt i wytrząsam całą wodę
Only SŁUCHANIE płyt is real!
-
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 9055
- Rejestracja: 03-12-2007, 14:06
- Lokalizacja: beskidy
Re: nasze fiksacje
to samo. choć dopiero ty mi to uświadomiłeś. wcześniej się nad tym nawet nie zastanawiałem, traktując jako zupełnie oczywiste.DeadButDreaming pisze:Po powrocie z pracy do domu, dopóki nie rozpakuję zawartości plecaka i nie odłożę wszystkiego na miejsce oraz nie schowam ubrań do szafy, nie czuję że wróciłem z pracy, nie potrafię skupić się na innych czynnościach czy odpoczywać.
ech człowiek ma tych nawyków mnóstwo, tylko nie zwraca na nie uwagi
tak mój kretynizm: kiedy myję zęby to "muszę" zacząć od lewej góry, później lewy dół, prawa góra, prawy dół, boki od strony policzków i na sam koniec przód. nigdy nie zrobiłem tego w inny sposób :D to wszystko łącznie musi trwać minimum pięć minut, nie wyobrażam sobie przejechać szczoteczką kilkanaście razy i na tym poprzestać, a widzę że wielu tak robi. nawet w najbliższej rodzinie :)
kiedy piję piwo, nawet takie za 10 czy 15 zeta, to pierwsza butelka zawsze "na raz". pół minuty i po sprawie. dopiero drugim czy trzecim mogę się delektować :D z drinkami jest jeszcze gorzej bo każdego muszę wypić jednym haustem. nie ma czegoś takiego, że stoi szklaneczka i sobie sączę. chciałbym, ale nie potrafię :D
- tommek
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1058
- Rejestracja: 04-11-2017, 16:09
- Kontakt:
Re: nasze fiksacje
Jaki idę chodnikiem i są te stare duże płyty chodnikowe to muszę iść tak żeby nie nadepnąć na łączenia, na szczęście teraz króluje kostka Bauma i trudno już znaleźć takie płyty.
-
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 9055
- Rejestracja: 03-12-2007, 14:06
- Lokalizacja: beskidy
Re: nasze fiksacje
z tymi łączeniami jak widzę, co drugi ma tu problem :D
- hcpig
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 10210
- Rejestracja: 06-07-2008, 13:23
Re: nasze fiksacje
To samo + w okresie przewiośnia, kiedy zalega taki charakterystyczny, bardzo cienki lód to MUSZĘ go zdeptać i skruszyć. Muszę też kopać w mlecze by przyspieszyć rozsiewanie zarodników.Necropunk pisze:Nigdy nie staję na łączeniach chodnika. Zawsze na pełnej płycie. Liczę też schody po których wchodzę.
Ostatnio zmieniony 28-10-2018, 08:33 przez hcpig, łącznie zmieniany 1 raz.
Yare Yare Daze
- Headcrab
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1930
- Rejestracja: 18-12-2010, 16:46
- Kontakt:
Re: nasze fiksacje
Mnie rozwala widok, jak ktoś komuś podaje rękę, podczas jedzenia.wolff pisze:Nie lubię podawać ręki, brzydzi mnie to.
Ỏ̷͖͈̞̩͎̻̫̫̜͉̠̫͕̭̭̫̫̹̗̹͈̼̠̖͍͚̥͈̮̼͕̠̤̯̻̥̬̗̼̳̤̳̬̪̹͚̞̼̠͕̼̠̦͚̫͔̯̹͉͉̘͎͕̼̣̝͙̱̟̹̩̟̳̦̭͉̮̖̭̣̣̞̙̗̜̺̭̻̥͚͙̝̦̲̱͉͖͉̰̦͎̫̣̼͎͍̠̮͓̹̹͉̤̰̗̙͕͇͔̱͕̭͈̳̗̭͔̘̖̺̮̜̠͖̘͓̳͕̟̠̱̫̤͓͔̘̰̲͙͍͇̙͎̣̼̗̖͙̯͉̠̟͈͍͕̪͓̝̩̦̖̹̼̠̘̮͚̟͉̺̜͍͓̯̳̱̻͕̣̳͉̻̭̭̱͍̪̩̭̺͕̺̼̥̪͖̦
- tommek
- weteran forumowych bitew
- Posty: 1058
- Rejestracja: 04-11-2017, 16:09
- Kontakt:
Re: nasze fiksacje
Mam dokładnie to samo, jeszcze w zimie jak jest śnieg a czekałem na przystanku to butem odgarniam śnieg żeby skruszyć lód, dobrze teraz jeżdżę głownie samochodem.hcpig pisze:To samo + w okresie przewiośnia, kiedy zalega taki charakterystyczny, bardzo cienki lód to MUSZĘ go zdeptać i skruszyć. Muszę też kopać w mlecze by przyspieszyć rozsiewanie zarodników.
-
- mistrz forumowej ceremonii
- Posty: 9055
- Rejestracja: 03-12-2007, 14:06
- Lokalizacja: beskidy
Re: nasze fiksacje
po skończeniu książki, za chuja nie potrafię się zdecydować co mam czytać w dalszej kolejności. kręcę się jak pojebany między półkami i czasem trwa to nawet godzinę, albo dwie. głupia sprawa wynikająca z pewnego nadmiaru. gdybym miał w kolejce trzy pozycje to spoko, ale że mam 300... przejebane
ciekawe, że ten problem nie dotyczy płyt. prawie zawsze wiem, na co mam ochotę. a jak nie wiem, to rzut oka na regał i w ciągu kilku minut sprawa się rozwiązuje
ciekawe, że ten problem nie dotyczy płyt. prawie zawsze wiem, na co mam ochotę. a jak nie wiem, to rzut oka na regał i w ciągu kilku minut sprawa się rozwiązuje
- Chal-Chenet
- zaczyna szaleć
- Posty: 299
- Rejestracja: 22-05-2012, 11:46
Re: nasze fiksacje
Jeszcze jedno mi się przypomniało - jak wchodzę po schodach, muszę skończyć prawą nogą. Schody w pracy i wiele innych mam rozpracowane, wiem jak zaczynać. Ale jak wchodzę po "nieznajomych" schodach i zanosi się na to, że skończę lewą, zmieniam nogę, by skończyło się po mojemu.
-
- w mackach Zła
- Posty: 707
- Rejestracja: 29-05-2015, 20:22
Re: nasze fiksacje
U mnie podobnie. Jeden ciąg na półpiętro muszę zacząć prawą, a drugi na piętro lewą. I tak na zmianę. Robię tak od lat tak robię.Chal-Chenet pisze:Jeszcze jedno mi się przypomniało - jak wchodzę po schodach, muszę skończyć prawą nogą. Schody w pracy i wiele innych mam rozpracowane, wiem jak zaczynać. Ale jak wchodzę po "nieznajomych" schodach i zanosi się na to, że skończę lewą, zmieniam nogę, by skończyło się po mojemu.
- bullet
- zaczyna szaleć
- Posty: 214
- Rejestracja: 16-08-2007, 13:48
Re: nasze fiksacje
W sumie jak tak was czytam to miło mi, że nie jestem sam. ;)
EH PANOWIE CORAZ WIĘCEJ AMATORÓW SIĘ PCHA DO ZABAWY HEHE
- Godplayer
- w mackach Zła
- Posty: 726
- Rejestracja: 03-11-2011, 20:52
Re: nasze fiksacje
Zarówno w niszy jak i w głównym nurcie znajdziemy rzeczy świetne jak i totalne gówna ( czasami dosłownie :D )SATYROS pisze:A ja mam zboczenie i uzależnienie w jednym, które niestety drogo mnie kosztuje.
A mianowicie perfumy.......
Ale nie te siki z daglasów i sefor.
Perfumy, tak zwane, niszowe.
I to nie dlatego, że są niszowe, ale oczywiście że względu na zapachy.
Nie mogę żyć bez zapachów (na sobie) egzotycznych żywic, kadzideł, mirry, sandalowca,ambry,absyntu, benzoesu i wielu, wielu innych.
Oczywiście w różnych mieszankach i konfiguracjach.
Perfumy te powstają z najlepszych na świecie naturalnych składników. Tworzą je perfumiarscy artyści. Dlatego są szlachetne, skondensowane i trwałe.
Moi bliscy nie koniecznie podzielają mój entuzjazm co do niektórych zapachów.
Oczywiście nie wszystkie są nie do przyjęcia czy też drażniące. Większość powoduje trudne do opisania uniesienia.
Muszę się "prysnąć" kilka razy dziennie. Nie zawsze tymi samymi. A ostatni psik daję na rękę żeby sobie wąchać jak pachną na skórze.
Kiedyś chciałem założyć temat tylko o perfumach. No ale pewnie większość by stwierdziła, że to pedalskie i gościa jebie.
Jednak zapachy o których mowa nie mają nic wspólnego ze słodko-pierdzącymi szanelami, diorami czy innymi bosami (aż mnie zemdliło na samą myśl o tym badziewiu)
Encre Noire Lalique, Fahrenheit Parfum Dior, Solo Platinum Loewe, Absolute Bentley, Terre d' Hermess Vetiver, Gucci Museo Forever Now, Tom Ford Noir czy YSL Cuir sprawiają mi taką samą frajdę co Nasomatto Black Afgano, Franck Boclet Tobacco, Amouage Journey, Jovoy Private Label, Pro Fvmvm Roma Arso, Olfactive Studio Woody Mood czy Majda Bekkali Fusion Sacre Obscur.
btw niedługo będę miał najnowszego Jovoy'a Pavillon Rouge ha ha ha
Jak masz Encre Noire z lat 2006/2007 to sprzedaj, sprzedasz ??? : D
- Gore_Obsessed
- zahartowany metalizator
- Posty: 5447
- Rejestracja: 10-06-2003, 06:33
Re: nasze fiksacje
Dla mnie to oczywiste.Heretyk pisze:to samo. choć dopiero ty mi to uświadomiłeś. wcześniej się nad tym nawet nie zastanawiałem, traktując jako zupełnie oczywiste.DeadButDreaming pisze:Po powrocie z pracy do domu, dopóki nie rozpakuję zawartości plecaka i nie odłożę wszystkiego na miejsce oraz nie schowam ubrań do szafy, nie czuję że wróciłem z pracy, nie potrafię skupić się na innych czynnościach czy odpoczywać.
Też mam swoją kolejność i również myję bardzo dokładnie, jakieś 6-7 minut.Heretyk pisze:kiedy myję zęby to "muszę" zacząć od lewej góry, później lewy dół, prawa góra, prawy dół, boki od strony policzków i na sam koniec przód. nigdy nie zrobiłem tego w inny sposób :D to wszystko łącznie musi trwać minimum pięć minut, nie wyobrażam sobie przejechać szczoteczką kilkanaście razy i na tym poprzestać, a widzę że wielu tak robi. nawet w najbliższej rodzinie :)
Kolejkę książek do przeczytania również mam długą, ale jest to pewnie za 20-30 tytułów. Bardzo duże zaległości mam również jeśli chodzi o prasę muzyczną - pewnie kilkadziesiąt pozycji. Mam parę zinów, które kupiłem 8-9 lat temu i jeszcze nie ruszyłem.Heretyk pisze:po skończeniu książki, za chuja nie potrafię się zdecydować co mam czytać w dalszej kolejności. kręcę się jak pojebany między półkami i czasem trwa to nawet godzinę, albo dwie. głupia sprawa wynikająca z pewnego nadmiaru. gdybym miał w kolejce trzy pozycje to spoko, ale że mam 300... przejebane
ciekawe, że ten problem nie dotyczy płyt. prawie zawsze wiem, na co mam ochotę. a jak nie wiem, to rzut oka na regał i w ciągu kilku minut sprawa się rozwiązuje
Jeśli chodzi o płyty z reguły wiem czego chcę posłuchać. Ewentualnie lista liczy kilka pozycji. Czasami mam ochotę zdać się jednak na los. Wówczas używam --> https://www.wizards.com/dnd/dice/dice.htm" onclick="window.open(this.href);return false; losując kolejno odpowiedni regał, półkę i pozycję.
Kolejna mi się przypomniała:
10. wkurza mnie zaczynanie zdań w postach małą literą i niekończenie zdań kropką. Zdarzało mi się nie raz edytować masowo posty innych użytkowników i poprawiać te "mankamenty"
Only SŁUCHANIE płyt is real!
- Godplayer
- w mackach Zła
- Posty: 726
- Rejestracja: 03-11-2011, 20:52
Re: nasze fiksacje
To ja mam odwrotnie niż Heretyk. Książkę wybieram w pięć sekund, płyty zawsze kilkanaście minut.
Jak mam czas na przesłuchanie dajmy na to pięciu płyt, to od razu wybieram te pięć płyt. Nie umiem skończyć jednej i iść wybrać kolejną. Zawsze muszę mieć gotowy zestaw.
Jak wiem, że w książeczce są odciski od stoperów, to potrafię przez kilka lat takiej płyty nie słuchać mimo że ją uwielbiam. Tak mnie te odciski wkurwiają!
Jak mam czas na przesłuchanie dajmy na to pięciu płyt, to od razu wybieram te pięć płyt. Nie umiem skończyć jednej i iść wybrać kolejną. Zawsze muszę mieć gotowy zestaw.
Jak wiem, że w książeczce są odciski od stoperów, to potrafię przez kilka lat takiej płyty nie słuchać mimo że ją uwielbiam. Tak mnie te odciski wkurwiają!