OK!!!!!!!!!!! ZACZNIJMY OD ŚMIESZNYCH MUZYKÓW BLEK METALOWYCH, KTÓRYM DUPE CAŁUJESZ ZA KAWAŁEK PAPIERU Z AUTOGRAFEM HAILZA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!SODOMOUSE pisze:+++++++ END ALL LIFE!!!!!!
no to mamy kolejną zagwozdkę. wybaczasz zwierzętom ich cechy, które dzielą z ludźmi, ponieważ one takie są. tak mają. robią bo robią, ponieważ tak zostały stworzone. dlaczego jednak nie przekładasz tego podejścia na człowieka? człowiek moim zdaniem miał i ma nadal SKRAJNIE PRZEPIERDOLONE z jednego powodu - świadomości. do pewnego punktu również je, kopuluje, wydala, aż nagle rodzi się 'rodzic wszelkiego horroru' - świadomość i wszystko co ze sobą niesie: pytania skąd, jak, dlaczego, po co i tysiąc innych egzystencjalnych pytań, które jak jestem święcie przekonany, doprowadziły wielu do szaleństwa i samobójstwa.Plastek pisze:Gall i EatMyFuck napisali mniej więcej to co myślę. Poza tym - zwierzęta mają olbrzymią przewagę w jednym - brakuje im pychy. Są tylko biologicznymi automatami; bezwolnymi niewolnikami instynktów i reakcji chemicznych. Człowiek zaś - będąc de facto takim samym biologicznym automatem - dorabia do tego ideologię, tworzy jakieś kuriozalne teorie o duszach, bogach, wyjątkowym miejscu we wszechświecie. Gatunek ludzki jest pyszny, sam się oszukuje i sam siebie nobilituje, podczas gdy, tak jak w przypadku zwierząt, celem ludzkiego życia jest tylko jedzenie, sranie i jebanie. Gardzę takimi złudzeniami i dlatego gardzę ludźmi. Poza tym nie oszukujmy się, 99% ludzkości nadaje się tylko na opał i bardziej inspirujące jest dla mnie towarzystwo choćby jebanego legwana skaczącego po liściach niż rozmowa z większością ludzi. Legwan jest po prostu inteligentniejszy, nie pije po pracy "czystej" i nie ogląda piłki nożnej.
tak jak zwierzę nie miało wpływu na to, że jest morderczym i/lub egoistycznym stworzeniem, bo natura go takim stworzyła, tak człowiek też nie miał wpływu na to, że otrzymał 'dar' świadomości, o który nigdy nie prosił, a który się okazał w równym stopniu źródłem fascynacji, jak i najgłębszej frustracji. czy w tym wypadku nienawiść też nie jest zbytnio uzasadniona? człowiek jest jaki jest, ponieważ natura go takim ukształtowała, zagubionym i przerażonym, bo dała mu świadomość, zestaw pytań, ale żadnych odpowiedzi. czy człowek może w takim razie coś poradzić na to, że stał się tak spektakularnie spierdolony w tym zgaubieniu? moim zdaniem nie mogło być inaczej, jest taką samą ofiarą formy swojego istnienia, jak i zwierzę.
mimo wszystko - jesteś bardziej oblatany w knigach, a ja mam wrażenie, że zbyt płytko na to patrzę i nie mam konkretnych narzędzi do rozmowy na ten temat jednak. coś w tym temacie ciekawego literatura wypluła?