Ślub/Wesele czy może stan kawalerski?

Tematy niekoniecznie związane z metalem i muzyką...

Moderatorzy: Nasum, Heretyk, Sybir, Gore_Obsessed

Awatar użytkownika
Ascetic
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 16410
Rejestracja: 10-01-2015, 15:54

Re: Ślub/Wesele czy może stan kawalerski?

12-07-2017, 19:13

uglak pisze:
Ascetic pisze:część gości struła się bigosem i ciągała nas po sądach
o czyms takim jeszcze nie slyszalem - pomyslowa rodzinka :D

Homo homini lupus est

rozumiesz.

dobrze, że już powoli się wykruszają. stare luje jedne.
mamy taki plan, że na porcelanowe gody znów zapodamy gościom bigos (z tego samego zasyfiałego podwyszkowiego źródła) i będziemy nagrywać jak dogorywają ...
lys på slutten av lys
535

Re: Ślub/Wesele czy może stan kawalerski?

12-07-2017, 20:44

Karkasonne pisze: 3. Na ile wybadałem temat, to ona też nie chce wesela, więc to nie o nią nawet chodzi.
Zabrzmiało jakbyś dopiero miał zamiar się z nią umówić. Jak już to zrobisz i ustalicie co i jak, to wtedy się przypomnij. Inaczej szkoda truć dupę po próżnicy.
RippingHeadache
weteran forumowych bitew
Posty: 1243
Rejestracja: 30-12-2011, 16:30

Re: Ślub/Wesele czy może stan kawalerski?

12-07-2017, 21:05

Od 10 lat jestem z dziewczyną, mamy dziecko a nie mamy żadnego ślubu i nie zamierzamy go brać. Rodzinie nic do tego co robimy. Nie rozumiem, czemu ktoś miałby rościć sobie prawo do oczekiwania od nas, abyśmy poszli przyrzekać coś przed urzędnikiem czy klechą, abyśmy wyprawiali komuś imprezę albo chrzcili dziecko? Ludzie, to jest XXI wiek, naprawdę nie musimy robić tego, czego życzą sobie inni.
[V]
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 8385
Rejestracja: 07-06-2009, 16:29

Re: Ślub/Wesele czy może stan kawalerski?

12-07-2017, 21:15

Ja tam lubię wesela,lubię jak alkohol zamienia ludzi w dzikie świnie albo filozofów dyskutujących zawzięcie z pianą na mordzie o pochodzeniu życia na ziemi.Takie to swojskie,przaśne,świńskie.Moje wesele fajnie wspominam ,choć nie było dużo ludzi.Pamiętam ,że kręciłem grubum dupskiem w rytm policy of truth a dzień później wybraliśmy się na kilkudniową włóczęgę w Karkonosze i w jednym ze schronisk zapodziałem moją ulubioną bluzę Blood Inside. Zajebałbym za nią bo tak dobrze mi się kojarzy..
If any man should attempt to criticize Braun's actions, he should be thoroughly patronized for his obviously Jewish behavior
Awatar użytkownika
Medard
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 10399
Rejestracja: 22-04-2017, 19:15
Lokalizacja: Prag

Re: Ślub/Wesele czy może stan kawalerski?

12-07-2017, 21:22

Ascetic pisze:
uglak pisze:
Ascetic pisze:część gości struła się bigosem i ciągała nas po sądach
o czyms takim jeszcze nie slyszalem - pomyslowa rodzinka :D

Homo homini lupus est

rozumiesz.

dobrze, że już powoli się wykruszają. stare luje jedne.
mamy taki plan, że na porcelanowe gody znów zapodamy gościom bigos (z tego samego zasyfiałego podwyszkowiego źródła) i będziemy nagrywać jak dogorywają ...
Jak ma się tak kiepskich gości, to lepiej nie robić wesela. Nie chce się aż wierzyć.
Chociaż ostatnio znajomy złapał salmonellę na weselu i był w szpitalu jakiś czas.
Awatar użytkownika
Ascetic
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 16410
Rejestracja: 10-01-2015, 15:54

Re: Ślub/Wesele czy może stan kawalerski?

12-07-2017, 21:41

[V] pisze:Ja tam lubię wesela,lubię jak alkohol zamienia ludzi w dzikie świnie albo filozofów dyskutujących zawzięcie z pianą na mordzie o pochodzeniu życia na ziemi.Takie to swojskie,przaśne,świńskie.Moje wesele fajnie wspominam ,choć nie było dużo ludzi.Pamiętam ,że kręciłem grubum dupskiem w rytm policy of truth a dzień później wybraliśmy się na kilkudniową włóczęgę w Karkonosze i w jednym ze schronisk zapodziałem moją ulubioną bluzę Blood Inside. Zajebałbym za nią bo tak dobrze mi się kojarzy..
byłeś z Tricepsem na jakimś weselu?
lys på slutten av lys
Awatar użytkownika
uglak
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 10056
Rejestracja: 15-06-2012, 12:03
Lokalizacja: ארץ ישראל

Re: Ślub/Wesele czy może stan kawalerski?

12-07-2017, 21:43

Medard pisze:
Ascetic pisze:Homo homini lupus est

rozumiesz.

dobrze, że już powoli się wykruszają. stare luje jedne.
mamy taki plan, że na porcelanowe gody znów zapodamy gościom bigos (z tego samego zasyfiałego podwyszkowiego źródła) i będziemy nagrywać jak dogorywają ...
Jak ma się tak kiepskich gości, to lepiej nie robić wesela. Nie chce się aż wierzyć.
Chociaż ostatnio znajomy złapał salmonellę na weselu i był w szpitalu jakiś czas.
podejrzewam, ze Ascetic jednak nie wiedzial, ze to az takie aparaty. chociaz jesli tak to moze zalozyc temat z rodzinnymi opowiesciami - na pewno bedzie popularny ;-)
Guilty of being right
Awatar użytkownika
Ascetic
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 16410
Rejestracja: 10-01-2015, 15:54

Re: Ślub/Wesele czy może stan kawalerski?

12-07-2017, 21:46

w UK podobno bywa gorzej
takie menele wkręcają się na krzywy ryj

Obrazek
lys på slutten av lys
Awatar użytkownika
Triceratops
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 18562
Rejestracja: 25-05-2006, 20:33
Lokalizacja: Impossible Debility

Re: Ślub/Wesele czy może stan kawalerski?

12-07-2017, 21:54

Ascetic pisze:
[V] pisze:Ja tam lubię wesela,lubię jak alkohol zamienia ludzi w dzikie świnie albo filozofów dyskutujących zawzięcie z pianą na mordzie o pochodzeniu życia na ziemi.Takie to swojskie,przaśne,świńskie.Moje wesele fajnie wspominam ,choć nie było dużo ludzi.Pamiętam ,że kręciłem grubum dupskiem w rytm policy of truth a dzień później wybraliśmy się na kilkudniową włóczęgę w Karkonosze i w jednym ze schronisk zapodziałem moją ulubioną bluzę Blood Inside. Zajebałbym za nią bo tak dobrze mi się kojarzy..
byłeś z Tricepsem na jakimś weselu?
Nie mierz wszystkich swoja miara ;)
woodpecker from space
Awatar użytkownika
Ascetic
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 16410
Rejestracja: 10-01-2015, 15:54

Re: Ślub/Wesele czy może stan kawalerski?

12-07-2017, 21:58

Triceratops pisze:
Ascetic pisze:
[V] pisze:Ja tam lubię wesela,lubię jak alkohol zamienia ludzi w dzikie świnie albo filozofów dyskutujących zawzięcie z pianą na mordzie o pochodzeniu życia na ziemi.Takie to swojskie,przaśne,świńskie.Moje wesele fajnie wspominam ,choć nie było dużo ludzi.Pamiętam ,że kręciłem grubum dupskiem w rytm policy of truth a dzień później wybraliśmy się na kilkudniową włóczęgę w Karkonosze i w jednym ze schronisk zapodziałem moją ulubioną bluzę Blood Inside. Zajebałbym za nią bo tak dobrze mi się kojarzy..
byłeś z Tricepsem na jakimś weselu?
Nie mierz wszystkich swoja miara ;)
dobra, dobra.
miło, że się zameldowałeś ;-)
lys på slutten av lys
tomaszm
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 10360
Rejestracja: 26-12-2010, 12:33
Lokalizacja: Doliny

Re: Ślub/Wesele czy może stan kawalerski?

12-07-2017, 23:11

Fajny topic. Znajdę chwilę czasu to zamieszczę jakieś swoje głębsze przemyślenia. Prowodyrem do rozmów niech będzie to ,że na swoim cywilnym ślubie bawiłem się zaiście fantastycznie. I uważam ten dzień jako jeden z moich najlepszych w życiu. Impreza u mnie trawała bite 3 dni i do dziś wspominam te chwile jakie jedne z najlepszych w życiu. Wrócę do rozmowy jak uzupełnię chroniczne niedobory snu.
Jak się sytuacja rzeczywiście przedstawia.

https://www.youtube.com/watch?v=GAUey4v-ljU&t=1655s
Awatar użytkownika
Medard
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 10399
Rejestracja: 22-04-2017, 19:15
Lokalizacja: Prag

Re: Ślub/Wesele czy może stan kawalerski?

13-07-2017, 00:39

Mam mieszane odczucia odnośnie wesel. Przedstawię plusy i minusy.

Tylko jedno wesele świadomie opuściłem, było to kilkanaście lat temu w remizie na północnym Mazowszu.
Wiedziałem, jakie kołtuny tam pojadą (znajomi młodego) i nie chciałem tam być. Ktoś inny reprezentował wtedy
rodzinę.

Nie jestem weteranem wesel, byłem raptem na kilku. I nie zanosi się bym zbyt wiele jeszcze zobaczył, bo rodziny
teraz są mniej liczne, a ludzie rzadziej biorą ślub kościelny.

Obiektywnie to spory koszt: prezent, dojazd, ubranie itp. Chyba wolę wydawać kasę na swoje sprawy, niż na prezenty dla kuzynów,
których najwcześniej zobaczę na jakimś pogrzebie za ileś tam lat. Jeden mój wujek dał się kiedyś wkręcić i ma sporo chrześniaków.
To wesoły gość, taki typ lubiany przez wszystkich. I w jednym roku miał 4 wesela tych chrześniaków. Mówił mi potem,
że całe roczne oszczędności na to poszły. Nie jest raczej jakoś zamożny, ale do biednych nie należy.

Ale na tych weselach, na których byłem jakoś dało się bawić. W zeszłym roku nawet byłem na takim, na którym nic nie piłem,
bo rozwoziłem w nocy do domu starsze osoby z rodziny. Ale spotkałem kilka lubianych przeze mnie osób, których dawno nie widziałem.
Miejsce, pałacyk pod Wwą, było super. Jedzenie też. Było git, tak też można. Kulturalnie pobyć z ludźmi.
Awatar użytkownika
Medard
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 10399
Rejestracja: 22-04-2017, 19:15
Lokalizacja: Prag

Re: Ślub/Wesele czy może stan kawalerski?

13-07-2017, 01:10

Panie Karkasonne, skoro myśl o weselu przeraża, ze względu, że nie lubi Pan tego typu imprez, to jedyne rozwiązanie,
to optymalizacja.
Mi to udało się jakoś ogarnąć, ale było przy tym sporo roboty.

1. Dobór odpowiedniej muzyki, rozrywkowa, ale ambitniejsza niż wiejskie dicho, czy inne disco polo.
2. Ograniczyć tzw. zabawy, a dodać jakiś pokaz lub inną atrakcję.
3. Przećwiczyć jeden taniec lub ze dwa, a nawet trzy. Tu trzeba zapisać się na kurs, albo pobrać lekcje indywidualne.
Ja też nie lubię tańczyć, ale odpowiednio przygotowany na swoim dałem radę.
4. Jeżeli samemu słabo idzie zabawa, poszukać wśród znajomych jakiegoś wodzireja. Może nawet zostać świadkiem.
Chodzi o to, żeby polewał przy stole, zagadywał trochę do ludzi, rozluźniał atmosferę.
Takich wodzirejów może być nawet kilku. Wtedy ludzie się bawią, a młodzi mają spokój, tylko swoje minim
ogarniają.
5. Chyba najważniejsze, to dobre miejsce i dobre jedzenie. Niektórym gościom to wystarcza, by imprezę uważali za udaną.
6. Zrezygnować z kamery. To tylko denerwuje ludzi, bo jak taki gość stale nagrywa, to czują się spięci.
7. Fotograf robi zdjęcia w Kościele, w czasie przejazdów i jeszcze ze dwie godziny imprezy + tort.
Nie chodzi za ludźmi i łapie ich w każdej możliwej pozie. Fotografuje główne tematy, a potem daje się ludziom pobawić
jak chcą.
Awatar użytkownika
uglak
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 10056
Rejestracja: 15-06-2012, 12:03
Lokalizacja: ארץ ישראל

Re: Ślub/Wesele czy może stan kawalerski?

13-07-2017, 08:52

brak kamery to faktycznie bardzo dobry pomysl. zwlaszcza ze moze z wyjatkiem panny mlodej i tesciowych nikt tego pozniej z wlasnej woli nie oglada. przypomnialo mi sie jak kiedys pare tygodni po slubie znajomych zalapalem sie na ogladanie wesela na ktorym bylem (bo jednej z par na imprezie nie bylo, wiec moze chca ogladnac...) - w pewnym momencie moja musiala mnie konspiracyjnie szturchnac, bo przysnalem ;-)
Guilty of being right
Awatar użytkownika
nagrobek
zahartowany metalizator
Posty: 3675
Rejestracja: 15-10-2014, 11:08

Re: Ślub/Wesele czy może stan kawalerski?

13-07-2017, 09:44

imprezy ok co kto lubi ale siedzenie i oglądanie nagrań z wesel itp. to wieksza perwera niż pornole z karłami
Awatar użytkownika
smooker
w mackach Zła
Posty: 824
Rejestracja: 10-11-2016, 09:21
Lokalizacja: Mokopuff

Re: Ślub/Wesele czy może stan kawalerski?

13-07-2017, 10:14

Ja filmu ze swojego wesela jeszcze nie obejrzałem O_o.
Suma summarum impreza bardziej dla rodziny, chociaż nam udało się zaprosić sporo znajomych. Bawiłem się spoko, ale z dzisiejszej perspektywy to nie robiłbym drugi raz takiej imprezy. Co do samego ślubu, to woziliśmy się z A całkiem długo, ale 5 lat studiowaliśmy w różnych miastach, więc nie mieszkaliśmy razem. Z tego powodu ślub był dla nas jakimś bonusem, takim zwieńczeniem dotychczasowego związku.
Heretyk
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 9055
Rejestracja: 03-12-2007, 14:06
Lokalizacja: beskidy

Re: Ślub/Wesele czy może stan kawalerski?

13-07-2017, 10:31

Ascetic pisze:
Karkasonne pisze:A to się nie zwróciło z datków?
pochodzę z biednej rolniczej rodziny (uprawa cebuli, marchwi i kalarepy). po drugiej stronie też nie lepiej. rybacy, ale bez kutra.

i

w związku z tym:

goście więcej zniszczyli/ nakradli niż dali w kopertach
te obiecujące, napęczniałe (koperty) były wypełnione pociętymi gazetami
jak chcieliśmy sprzedać złote krzyżyki i inne precjoza okazało się, że to tombak
sprezentowany renault19, okazało się, że jest nieubezpieczony (od 3 lat). później tylko zajęcie komornicze na rachunku
część gości struła się bigosem i ciągała nas po sądach
ten co wypadł z balkonu do tej pory chce, abym dołożył mu się do wózka inwalidzkiego

na pocieszenie mówię sobie tak: "było. minęło".
o chuj, nieźle. tylko życie mogło napisać taki scenariusz, bo nawet w komediach takich akcji nie widziałem :D

co do ślubu, jak tam kto chce, wiadomo, że głównie kobietom na tym zależy, a dla większości facetów sprawa jest raczej obojętna, godzą się dla świętego spokoju itd. a jeśli chodzi o wesela...kurwa, byłem może na 3-4 i więcej nie chcę. festiwal wszystkiego, czego nienawidzę i totalna męczarnia
Karkasonne

Re: Ślub/Wesele czy może stan kawalerski?

13-07-2017, 10:43

Nomto wszystko co Ascetic napisał brzmi jak odcinek Monty Python. Czytałem to już w dwóch grupach uczniom i tak samo nie mogą się nadziwić.
Heretyk
mistrz forumowej ceremonii
Posty: 9055
Rejestracja: 03-12-2007, 14:06
Lokalizacja: beskidy

Re: Ślub/Wesele czy może stan kawalerski?

13-07-2017, 10:49

jeszcze jedna rzecz. kiedyś mi się wydawało, ze wszystkie gadki o tym, jak to różowo i cudownie jest przed ślubem, a po fakcie zaczyna się wszystko jebać (powoli, albo lawinowo, różnie) są z dupy wzięte, a widzę na kilku przykładach z rodziny i znajomych, że coś jest na rzeczy. oczywiście pewnie nie ma reguły, niemniej zjawisko można zaobserwować
Awatar użytkownika
Ascetic
Biały Weteran Forume Tańczący na Kurhanach Wrogów
Posty: 16410
Rejestracja: 10-01-2015, 15:54

Re: Ślub/Wesele czy może stan kawalerski?

13-07-2017, 11:07

Karkasonne pisze:Nomto wszystko co Ascetic napisał brzmi jak odcinek Monty Python. Czytałem to już w dwóch grupach uczniom i tak samo nie mogą się nadziwić.
nie wiem, czy dawanie tych patusów jako przykład, < czegokolwiek przykład >, to dobry pomysł …

chciałem dodać, że renówka nie miała przeglądu i jak chcieliśmy ją opierdolić za grosze, to jeszcze trzeba było przekupić miłego Pana w stacji kontroli, aby wydał świstek. bo kupiec się niecierpliwił.

a co do oglądania płyty z wesela. nie ma takowej, bo zamówiony ludź nie dojechał. lepiej dla niego. jak sądzę. choć z drugiej strony …

polecam olać rodzinę. dalszą i bliższą (poza żoną i dziećmi). mówię to ja. hedonista numer dwa (wiadomix. Plastkowi tytułu i palmy pierwszeństwa nikt nie zabierze. ja też nie zamierzam). bo z nimi to same kłopoty. np. z teściem ukraińcożercą to ja się dogaduję, ale jak nie stawia mi piwa, a sam wali po cichaczu to się wkurwiam. itd. itp. najlepiej słuchać obskurnej muzyki, dobrze zjeść und wypić, czasem coś poruchać, poczytać, obejrzeć, popierdolić głupoty na forume. rodzina ci tego nie da. a zabierze dużo. przede wszystkim czas. czasem pieniądze. moja córka to rozumie. moja krew. do dziadków już nie chce jechać. ale się rozpisałem. aż się sam sobie dziwię. (że) ktoś to czyta, a ja piszę.

no to sobie poheszkowałem. można powiedzieć, że limit wyczerpany na jakiś czas .
teraz wypadałoby popracować.
a może i nie …
lys på slutten av lys
ODPOWIEDZ